Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, szpenio napisał(a):

@berti No to w takim razie napisz, ale tak bez koloryzowania, ile kWh pobiera Twoja pompa w ciągu roku , i ile metrów grzeje. Ja miałbym do ogrzania po nadbudowie poddasza i ociepleniu prawie 300m². To chyba szaleństwo do pompy ciepła się przymierzać.

Na jedno muszę cie uczulić tzn nigdy nie porównuj domów o tym z kumplem się przekonaliśmy ,ja miałem kiedyś haiera 8kw grzał 120m2 podłogówki ale był za mocny i taktował , wrzesień i z kumplem montowaliśmy takiego samego haiera u niego w domu a dom mniejszy od mojego coś tam docieplony reszta nie bo konserwator zabytków ale on ma kaloryfery z tym że specjalne do pomp ciepła gdzie wchodzi do nich 43 litry wody takie bydlaki duże i co się okazuje ?? w mrozy haier nie wejdzie wyżej jak 35 stopni ,wiosną chce wymieniać na większą 12-16kw, 

ja od siebie powiem tak że w takie sobie dni pompa chodzi przeważnie 350-500 wat stałego poboru ale ostatnie dni czyli mróz to już w granicach 1 kw/godz stale ale że zimy krótkie to całościowo pobrane   za prąd  łacznie pompa i dom 3500kwh ale mam foto więc coś tam z niej też poszło nie chce mi się tego liczyć ale 25-30 procent ,  nie rezygnuj z pieca to moja rada .

  • Zgadzam się 1
  • Przydało się 1
Opublikowano

Dlatego nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek porównań. Jak wcześniej pisałem, przeliczyć ilość energii dostarczanej obecnie w formie drewna lub węgla i dopiero na tej podstawie można przeliczać dalej zapotrzebowanie na prąd.

Kiedyś musiałem utrzymywać średnio 50-60* na grzejnikach. Jak na kotle i później buforze spadła temperatura poniżej potrzebnej, robiło się nieprzyjemnie, ale nadal miałem połowę bufora energii, która miała za niski potencjał do nagrzania pomieszczeń. Zmieniłem grzejniki na większe. Teraz potrzebuję 32-35* i prawie całość jest do wykorzystania.

  • Lubię to 1
Opublikowano

@carinus te wartosci o 2t wegla, 3500kWh x cop 4,5 sie nie spinaja albo sa podane z bardzo duzym bledem lub nie sa to pelne dane.

Opublikowano (edytowane)

@PioBin Nie wiem jak chciałeś mnie sprawdzić, skoro nie znałeś rodzaju mojego opału, kaloryczności i przyjętej sprawności kotła.

Żeby być sprawiedliwym, to nadmienię że w niektóre sezony zostawał mi jeszcze węgiel z zakupionych 2 ton. Dwa niepełne sezony opalałem czeskim groszkiem z Ledvic. Trzeba wyciągać jeszcze średnią z kilku lat, ale w aptece nie pracujemy, wiec nie trzeba tutaj bawić się w precyzyjne wyliczenia.

Edytowane przez carinus
Opublikowano

Nie sprawdzic tylko policzyc:

2t wegla to u Ciebie 15750kWh

Opublikowano

@PioBin Bądź tak dobry i policz koledze, bo widzę że się ewidentnie znowu nudzisz.

  • Zgadzam się 1
  • Haha 1
Opublikowano
9 godzin temu, carinus napisał(a):

Ja potrzebowałem 2 tony węgla na sezon grzewczy, teraz potrzebuję ok. 3,5MWh prądu żeby mieć to samo.

I podales ze COP 4,5?

Zle cos zrozumialem?

PS. Czy to Ty doradzales kiedys ladowac bufor grawitacyjnie w piwnicy a kociol na parterze nad nim? Jesli sie pomylilem to przepraszam.

Opublikowano (edytowane)

Gdybym nadużywał alkoholu, to pewnie przyznał bym Ci rację, że mogło po pijaku takie zjawisko zaistnieć, ale nie myślałem że tak nisko mnie oceniasz.

Żeby przerwać Twoje doszukiwania mojej niby ściemy, dopisze że używałem węgla z kopalni Wesoła, kaloryczność >28MJ czyli w zaokrągleniu 7- 8MWh/t razem 15-16MWh

Prądu (z podlicznika) zżarło średnio 3,5MWh x COP 4,5 czyli 15,7MWh odejmij od tego 20-25% w moim przypadku, na zużycie przez pompę obiegową, elektronikę i podgrzewacz sprężarki, której to energii Panasonic nie zlicza do COP-u i wyjdzie średnia sprawność spalania mojego kociołka.

Edytowane przez carinus
  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 7.01.2026 o 10:00, carinus napisał(a):

@szpenio Uuuu, panie, na bogato idziesz w metraż.

(...)

Zapomniałem dodać, żebyś już teraz na etapie prac wykończeniowych, pomyślał jednak o przewymiarowaniu grzejników na parametr wody kotłowej bliżej 30*. To będzie zbawienne dla nowszych źródeł, ale i kotła, bo możesz korzystać stabilnie z ciepła bufora aż do jego całkowitego rozładowania.

Jeśli chodzi o metraż, to użytkownicy starych klocków z epoki Gierka, dobrze wiedzą, co podbija te metry, suteryny z ogromną kotłownią, klatka schodowa, więc nijak się to ma do dzisiejszych projektów. 

Z kolei zamysł przewymiarowania grzejników towarzyszył mi już od dawna, na tym forum wiele razy zalecano takie rozwiązanie do pracy z buforem.  

Temat pompy ciepła będę zgłębiał systematycznie i może się skuszę na to dodatkowe źródło ciepła na okresy przejściowe.

 

Edytowane przez szpenio
  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Ja mam tak połączone naczynie wzbiorcze jak na rysunku ( reszta instalacji mnie nie dotyczy )  i jest to dobre, sprawdzone rozwiązanie. 

Rurka z zasilania musi wchodzić do naczynia na samej górze, a nie do jakiejś fajki odpowietrzającej, bo będzie za dużo ciepła uciekać na zewnątrz i w przypadku nawet lekkiego podgotowywania wody będzie dużo pary w okolicach naczynia wzbiorczego.  Ta fajka jest zbędna, przecież przelew do kanalizacji jest zawsze otwarty i jest na samej górze naczynia, więc robi również za odpowietrzenie.

naczyniewzbiorcze.jpg

Edytowane przez szpenio
Opublikowano (edytowane)

No niech się wypowiedzą 🙂, ale ja takie naczynie mam już 50 lat, 10 lat temu wymieniłem zbiornik, bo był już trochę podkorodowany. Wiele razy woda się zagotowała i dzieki temu, że rurka od zasilania wchodzi do zbiornika, to nie wypluwa nic na zewnątrz. Ciepło ucieka do góry, więc taka krótka fajka będzie niepotrzebnie wentylować zbiornik.

Jeśli chcesz maksymalnie podnieść naczynie pod sufit, to ta rurka od zasilania wcale nie musi zachodzić takim łukiem od góry, może wchodzić na samej górze zbiornika, tak jak przelew. 

Przypuszczam, że ten układ z fajką powstał po to, aby przelew zrobić z cienkiego wężyka, który łatwo poprowadzić do kanalizacji, a prawdziwym kanałem bezpieczeństwa jest ta fajka. Ja mam poprowadzone do naczynia solidne rury calówki, przelew też 1 cal. Oczywiście przy kotłach o dużej mocy trzeba dać grubsze. Zbiornik wyrównawczy bez tej fajki musi mieć  właśnie gruby przelew, taki jak rura bezpieczeństwa, by w razie gwałtownego gotowania  woda i para wodna mogły się szybko wydostać z układu.

Edytowane przez szpenio
Opublikowano

ja mam po prostu pexa 20 puszczonego do naczynia wzbiorczego i działa elegancko, kilka razy zagotowałem kocioł i spoko, mam tak jak na schemacie A i tą rurke co idzie do góry zbiornika mam po prostu włożoną do zbiornika i nie wystaje nic do góry, to jest przelew, jak się zagotuje to pluje tamtedy wrzątkiem, a przy normalnej pracy dział dolne przyłącze.

  • Lubię to 2
Opublikowano
W dniu 4.01.2026 o 00:25, szpenio napisał(a):

Moim zdaniem ta czarna warstwa będzie coraz grubsza, a ten biały pył to taki miły dla oka akcent powstający na rozgrzanym już kotle.

Z drewna popiol jest bialy / bardzo lekko szary.

Napewno nie brazowy i nie czarny.

Strasznie „lotny” i puszysty.

Kto ma kominek to tez to zauwazyl wiec nie wiem czemu w kotle DS na sciankach mialby byc inny?IMG_6536.thumb.jpeg.07ed1b10600db86a6946d7d3b1b70d29.jpeg

  • Zgadzam się 1
Opublikowano

Jeśli nie ma czystego spalania przez cały czas pracy kotła, to na wymienniku osadza się czarna sadza, którą dopiero później pokrywa ten biały pył. Tak się dzieje u mnie i napisałem dlaczego, więc nie oczekuję innych kolorów, póki nie zlikwiduję przyczyny. Niektórzy twierdzą, że bez sondy całkowite wyeliminowanie sadzy jest niemożliwe.

A tymczasem aktualny widok płomienia w moim kociołku po wątpliwych przeróbkach... w sumie nie jest tak źle, dymu nie ma, a wygoda z tej zasuwy oddymiającej jest 🙂

 

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Dziś jest jednym z takich dni ( mróz i wiatr)  gdzie nie można znaleźć popiołu w popielniku. Mocny ciąg jak  z wentylatora w HG.

15 godzin temu, PioBin napisał(a):

Kto ma kominek to tez to zauwazyl wiec nie wiem czemu w kotle DS na sciankach mialby byc inny?

Bo w kominku ścianki nie są chłodzone jak w DS-ie (w kominku za ściankami nie ma wody) .  Każdy kto ma kominek wie że te ścianki w kominku przy rozpalaniu  nie wyglądają tak jak po wypaleniu wsadu ( mają całkiem inna barwę - nic są takie jasne).

Przy mocnym rozgrzewaniu /rozpalaniu bo szybko musimy naładować bufor - jest duża różnica temperatur pomiędzy gorącymi spalinami, a zimną wodą z powrotu i to powoduje pocenie się wymiennika i wyłapywanie przez niego syfu. Potem jak powrót jest już gorący i kocioł wygrzany to dopala się to na ładny nienaturalnie biały kolor.

Wolniejsze rozgrzewanie kotła -  najlepiej na grawitacji lub przepływy zrzutu zimnej wody zmniejszone  ustawieniami pompki  - zbliżone do grawitacji ( pompka na 1 biegu z histerezą 3-5':włączenia np. przy 70' i mieszaniem z powrotu CWU) zmniejszą pocenie się wymiennika przy rozpalaniu i osiadanie syfu na wilgotnym wymienniku ( wtedy ładnego białego koloru nie będzie tylko kolor naturalnego popiołu - jak w popielniku).

Edytowane przez Piecuch19
  • Zgadzam się 3
  • Przydało się 1
Opublikowano

Dlatego się robi ochronę powrotu, żeby do kotla nie wracała zimna woda, wymiennik od początku był gorący a nie mokry i chłodny, i żeby nie zbierały się na nim syfy. Bez bufora można się obejść bez tego ale z buforem gdzie tej zimnej wody wracać będzie sporo to nie pomoże sonda ani palenie na maxa, wymiennik nie będzie czysty bo coś tam się zawsze przyklei. A zresztą nie da się palić na maxa, z temp ponad 80 stopni na kotle jak powrót jest zimny 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Piecuch19 napisał(a):

Każdy kto ma kominek wie że te ścianki w kominku przy rozpalaniu  nie wyglądają tak jak po wypaleniu wsadu ( mają całkiem inna barwę - nic są takie jasne).

Nawet w trakcie palenia jak juz rozgrzane tez sie zrobi.

Wszystko co po spaleniu drewna jest ciemno szare / brazowe / czarne to sa to pozostalosci po niepelnym spaleniu. Czy to wylapiemy na wynienniku, w kominie czy pofrumie na podworko bez znaczenia.

Za spalanie odpowiada palnik i komora dopalajaca.

Wymiennik sluzy tylko do odbioru ciepla. Na zimnym widac ze spalanie jest do du….

Edytowane przez PioBin
Opublikowano (edytowane)

Na pewno ma znaczenie błędne  porównywanie kominka który nie ma zrzutu zimnej wody za ściankami z DS-em. 

Zawsze spalanie jest słabe jeśli jest wszystko zimne, a za duże chłodzenie ścianek ( duży zrzut zimnej wody) nie pozwala na podniesienie temperatury do właściwego  Stąd to co osiądzie na wymienniku wypala się w drugiej fazie spalania do nienaturalnie białego koloru.

Edytowane przez Piecuch19
  • Zgadzam się 1
  • Przydało się 1
Opublikowano

Mam pomysł na kolejną przeróbkę 😄. Bardzo polubiłem rozpalanie palnikiem dekarskim o mocy 4kW. Rozpalam po powrocie z pracy i zależy mi na szybkim rozgrzaniu instalacji. W drzwiczkach dolnych wyrzuciłem tę przykręcaną blachę osłonową i dzięki temu na wysokości bramki mogę ulożyć wzdłuż drobno porąbane polana o normalnej długości, nie potrzebuję ciąć krócej na rozpałkę. Ułożenie tej cienkiej warstwy wzdluż pozwala załadować na niej, już w poprzek, kocioł pod sam sufit na spokojnie, dobierając polana o różnej grubości tak, że nawet komar ptaszka nie wsadzi w te szczeliny 😅. Jest trochę pierniczenia z tym układaniem, ale potem jest nagroda, kocioł idzie jak automat z jednakową mocą, nic się nie wiesza. 

Ale do rzeczy z tą przeróbką. Palnik dekarski ma dużą moc,  ale przy otwartych drzwiczkach lubi opalać blachę osłonową i czasami dymek wyjdzie na kotlownię. Mam zamiar zrobić w drzwiczkach takie zasłaniane okrągłe oczko dopasowane do średnicy palnika i wtedy włożony tam palnik gazowy dawał by bardzo mocny strumień ognia prosto w bramkę. Myślę, że po kilku minutach bramka byłaby czerwona, głównie od mocnego palnika, a drewienka ułożone wzdłuż mocno zwęglone, więc byłoby lepsze spalanie już na starcie. Wiadomo dochodzi koszt gazu, ale czego się nie robi dla wygody 😁

20260111_135031.jpg

  • Lubię to 2
Opublikowano
4 minuty temu, Piecuch19 napisał(a):

Na pewno ma znaczenie błędne  porównywanie kominka który nie ma zrzutu zimnej wody za ściankami z DS-em. 

Ma takie ze nawet jak rura od spalin ma temperature 200C to i tak jest czarna w srodku. Ustaw 200C na DS dalej bedzie czarny bo sie zle spala.

Temperatura nie ma wiec znaczenia, ale zimne ukazuje problem ze spalaniem.

Opublikowano

Akurat nie mam tego problemu bo palę ciągle bez bufora (  rozpalam bardzo rzadko). A mówimy o zimnych ściankach kotła przy rozpalaniu/rozgrzewaniu a nie temperaturach w czopuchu. U mnie się dobrze spala. Mam taki analizator spalin w postaci szkiełka w otworze nad palnikiem i zawsze jest czyste/przejrzyste. 

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1
  • Przydało się 1
Opublikowano (edytowane)

Jest jeszcze inny sposób na wytrącanie się rosy na wymienniku- zawór antykondensacyjny, w tej chwili nie mam go założonego przy kociołku 18kw wood z buforem, ale skoro leży to go podłącze ale muszę zdobyć zamrażarkę do rur, jest tam zawór barberi z wkładką 55st ale już dokupiłem samą wkładkę 70st, ma to sens aby od początku było na powrocie 70st bo przy tak wygrzanym kociołku zauważyłem że całkiem inaczej się gazuje i pali, na pewno odbije się to na jeszcze efektywniejszym spalaniu i czystszym wymienniku bo będzie od początku mniejsze podawanie pp.

Przynajmniej będę miał porównanie bez zaworu i z zaworem.

Edytowane przez Jaco123
  • Lubię to 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.