Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nic na siłę. Też mam podobne podpalenia do modyfikacji i niekiedy zapał opada, jak się wszystko dobrze przemyśli. Ja mam jeszcze PC do grzania, więc mogę się pobawić, ale i tak z tyłu głowy mam plan, żeby w razie niepowodzenia na szybko można założyć starą ceramikę na podbudowie z cegiełek zamiast półki, kosztem pojemności popielnika. Chciałbym to robić etapami wywalając całkowicie najpierw ruszt, a potem dopiero palnik.

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1
Opublikowano

@Jaco123 U mnie, już po jednym paleniu, wyczyszczony do gołej blachy fragment wymiennika zachodzi czarnym nalotem, mimo że biały pył pojawia się na wierzchu. 

Na zdjęciu pierwszym fragment wymiennika wyczyszczony szczotką, a na drugim ten sam fragment po jednym paleniu obmieciony szczotką i przejechany skrobaczką metalową.

Moim zdaniem ta czarna warstwa będzie coraz grubsza, a ten biały pył to taki miły dla oka akcent powstający na rozgrzanym już kotle. Oczywiście tempo przyrostu tej sadzy mogłoby być mniejsze, gdybym palił ostro z buforem i w trakcie rozgrzewania kotła siedział w kotłowni i sterował klapkami obserwując płomień, ale czy to ma sens 😁.

20260103_144618.jpg

20260103_233041.jpg

  • Zgadzam się 1
Opublikowano

@szpenio dobrze że to zauważyłeś ( o czym pisałem wcześniej - biały nalot to wypalenie w drugiej fazie spalania --) powinno być zapylenie w barwie popiołu , a nienaturalnie biały kolor jest efektem dopaleniu tego co osiada na wymienniku wcześniej. Ale zawsze do kamery czy zdjęcia można przeciagnąć palcem po białym nalocie nie pokazując popiołu ( bo go nie ma ---)  został wydmuchany- taki sprawny i ekologiczny  kocioł ( a wg prawa fizyki nawet po drewnie nie wiele ale zostaje, a tu nie ma ( dmuchawa robi robotę).

51 minut temu, szpenio napisał(a):

miiły dla oka akcent powstający na rozgrzanym już kotle.

właściwe stwierdzenie, ale widok   nadający się na zdjęcie. Ustawianie na rozgrzanym kotle ma sens , a nie na rozpalaniu, bo kocioł po rozpaleniu pracuje stosunkowo dłużej niż na rozpalaniu. Przyrostu sadzy nie będzie jak dostosujesz palenisko i kocioł do swoich warunków.

 

  • Zgadzam się 1
  • Przydało się 1
Opublikowano

Zero ździwienia że tak spala mpm i w oryginale i z turbo strzelinom (co dziwne, bo ponoć w niczym nie ustępuje sondzie)z popielnika. Tu i tu jest czarno jak w ..... u rdzennego mieszkańca kontynentu na południu. Tu i tu widać niepełne spalanie, i nie ma co wymyślać fikołków żeby to wytłumaczyć. 

Opublikowano

Ale jaja 😅. Ciekawe, czy użytkownicy najnowszych aut zaglądają do rur wydechowych, cykają fotki i na forach dzielą się pomysłami na dopalacze poprawiające kolor nalotu 🤣. A w tych autach zaawansowana elektronika, spaliny ganiają kilka razy na około zanim do rury trafią, a i tak rura czarna w środku. 

Moim zdaniem szkoda czasu na te wszystkie przeróbki, najrozsądniej będzie załadować suche twarde drewno do certyfikowanego urządzenia i spalać bez dymu, nie ma co być nadgorliwym.  

Zauważcie proporcje, sprzedano zapewne już kilka tysięcy tych MPM-ów, a na forum wypowiada się ilu ? Kilku często, kilkunastu od czasu do czasu, a może kilkudziesięciu w całej historii forum. A co z resztą użytkowników? Zezłomowali kotły? Zapewne nie, nauczyli się palić i nie widzą sensu w poprawianiu fabryki, bardziej zamożni skrócą okres użytkowania prostego kotła i kupią lepszy, gdzie wszystko się samo robi 😁.

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 1
  • Przydało się 1
Opublikowano (edytowane)

Widzę że mam zaległości na forum,więc czas się wystawić na konstruktywną krytykę 😜chcieliście wymiennik w kolorze popiołu, proszę bardzo😀 wystarczy prowadzić zeszyt podczas testowania różnych ustawień, masz Szpenio fotki z 7 pełnych załadunków, wcześniej niż po tygodniu nie odkręcam klapy bo mam wrażenie że tam się samo uszczelnia bo z każdym dniem pali się lepiej bez odkręcania, palone na pełnej mocy, stałej szczelinie i temp na czopuchu 190st drewno grab, koniec palenia załadunku ok80st na powrocie.

Tam jest przejechane delikatnie palcem i wyżej pędzlem, TAK jednak jest trochę czarnej suchej sadzy, nie dało się tak przejechać aby sama została na stali bo jest tak sucha i cienka że spoda razem z tym popiołem, ale widać na skraju maźnięcia.Popiołu czy czegoś podobnego jest dużo więcej. Mam jeszcze pomysł założenia ochrony powrotu 55st który leży nie założony ale muszę zdobyć zamrażarkę do rur, być może coś się poprawi teraz mam załączanie pompy na 1szym biegu przy 70st no i cwu które trochę też pomaga w dogrzaniu powrotu, póki co rudej na wymienniku nie ma ale może będzie jeszcze efektywniej palił.

Tak zgadzam się z Tobą że nie ma co popadać w przesadę nie jest źle, dla mnie ważne że opału idzie mało a te całe ekowariactwo to mam gdzieś, to jakiś absurd straszą wojną, broszurki plecaczki a jednocześnie bedą karać za palenie w kaflakach... W rolnictwie też wszystko eco sreko a zatrute sprowadzone gówno będą kazali Ci jeść bo dogadali się z faszystami co po 2wś spiepszyli do Ameryki Południowej...

Na 4 zdjęciu to nie sadza tylko goła stal po pędzlu, gra światła

20260105_142553.jpg

20260106_080844(0).jpg

20260106_080857.jpg

20260106_080715.jpg

20260106_080700.jpg

20260106_083444.jpg

Edytowane przez Jaco123
  • Zgadzam się 1
  • Przydało się 1
Opublikowano
Godzinę temu, szpenio napisał(a):

Ale jaja 😅. Ciekawe, czy użytkownicy najnowszych aut zaglądają do rur wydechowych, cykają fotki i na forach dzielą się pomysłami na dopalacze poprawiające kolor nalotu 🤣. A w tych autach zaawansowana elektronika, spaliny ganiają kilka razy na około zanim do rury trafią, a i tak rura czarna w środku. 

Najnowsze auta nie mają tych rur, wystarczy prosta elektronika żeby to działało, wodotryski to osobny problem. Chciałbym żeby za dobrą już ceną PC, poszły jeszcze dążenia do dobrej ceny za prąd dla użytkownika. Lepiej będzie dopłacić do prądu, niż do leczenia całej masy ludzi, którzy pośrednio lub bezpośrednio obrywają na zdrowiu. W naszych warunkach klimatycznym przez prawie pół roku trzeba mniej lub bardziej dymić.

Fajnie że nawet niewielka część osób poprawia coś w warunkach spalania swoich kociołków, ale sami widzicie ile osób na forum coś tam wie, w stosunku do ilości użytkowników nawet tego jednego modelu kotła.

Jak chcecie zobaczyć wymiennik pryśnięty czarnym, matowym sprayem, to wstawię fotki mojego. Sosna jest bezlitosna na jakiekolwiek fikołki w dozowaniu powietrza. Nie chcę tutaj śmiecić z tematem kotła na HG, ale prognozy mówiące o dosyć solidnych mrozach wstrzymują na razie grzebanie w kociołku, muszę niestety wspomagać się drewnem, żeby trzymać komfort cieplny.

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

@szpenio Kupiłeś kocioł z papierami, więc możesz spalać legalnie drewno o odpowiednich parametrach.
 Inna sprawa to to ile kotłów w domowych warunkach pracuje tak jak kocioł testowy podczas uzyskiwania normy? 
To że bagatelizujesz czystość spalania mnie akurat nie dziwi, tyle Ci pozostało. Prostymi zmianami niczego nie poprawisz, a jezeli już, to będą to zmiany na zasadzie autosugestii, więc daremny trud. 
Z łatwością jestem w stanie spalić wsad drewna produkując przy tym sadzę jak na powyższych zdjęciach, ale czy to to będzie oznaczać że spalanie będzie czystsze? 

-----------------------------------------------
Wiem że będzie to tu wołaniem na puszczy, ale nawet najbardziej wyrafinowany w swojej budowie palnik, nie będzie w pełni spalał  gazów palnych bez podawania nawet najbardziej gorącego powietrza(tlenu)w punkt, jeśli nie będzie ono w odpowiedniej ilości przez cały okres spalania wsadu drewna. 

Edytowane przez maracz
  • Zgadzam się 1
Opublikowano

Te małe przeróbki robione przez nas to nic innego jak żyłka majsterkowicza. Efekt znikomy a zabawa i owszem ! przy tym koszt nie duży. Natomiast to co robi kolega @maracz to już poligon ś a wtedy są wysokie koszty. Ta dyskusja ma jeden pozytywny wyraz dla kogoś kto ma średni budżet. To czy kupuję MP-a i eksperymentuję .  Czy dokładam i idę po coś mniej absorbującego. PC, HG. Ja wybrałem MP-a i on spełnia moje oczekiwania jak na teraz. Czas pokaże co będzie za parę lat.

POZDRAWIAM I ŻYCZĘ SAMYCH UDANYCH ROZPALEŃ W NASZYCH KOCIOŁKACH.   

  • Lubię to 2
  • Zgadzam się 1
Opublikowano (edytowane)

Kociołek z buforem spełnia wyśrubowane normy emisji, a czy w warunkach laboratoryjnych czy podczas eksploatacji domowej to mnie nie interesuje, przerabiałem go tylko po to aby palił bardziej  efektywniej niż czyściej(chociaż mam świadomość że jedno jest zależne od drugiego) i bezproblemowo i tak jest więc dla mnie jest ok,oprócz pary komin nie dymi czyszczę raz do roku bo nie widzę po urobku potrzeby częściej czyli nikogo nie truję i nie mam zamiaru na swoim prądzie wyprzedzać te ecoszaleństwo, ale szanuję ludzi którym chce się to robić i dążą do ideałów, mnie pragmatyka bardziej interesuje ile się zyska licząc prąd i koszt przeróbki, innymi słowy kiedy się zwróci?o ile wzrośnie sprawność kotła i jak to się ma do zużycia prądu?

Nie mam zamiaru wychwalać tej firmy i tego kotła pod niebiosa bo oczywiście nie jest idealny ale mimo swych wad wypada wyraźniej lepiej pod względem zużycia opału od atmosa z którym mam porównanie za płotem , więc nie mam powodów do narzekań w tej cenie chyba nic lepszego bym nie kupił.

@szpeniotu masz po kolejnych dwóch dniach fotkę z miejsca maziania.

Kol. @AO49 I wzajemnie, oby jak najdłużej zdrowie dopisywało i w kociołku buczało👋

 

20260106_160354.jpg

Edytowane przez Jaco123
  • Lubię to 1
  • Przydało się 2
Opublikowano
14 minut temu, Jaco123 napisał(a):

...nie mam zamiaru na swoim prądzie wyprzedzać te ecoszaleństwo, ale szanuję ludzi którym chce się to robić i dążą do ideałów, mnie pragmatyka bardziej interesuje ile się zyska licząc prąd i koszt przeróbki, innymi słowy kiedy się zwróci?o ile wzrośnie sprawność kotła i jak to się ma do zużycia prądu?

 

Pora zmienić tok myślenia. Kiedyś myśleli podobnie, gdy wchodziły samochody zamiast koni. Teraz mówią podobnie gdy wchodzą PC zamiast kotłów. Kolejny zgrzyt jest o samochody elektryczne. Nie można myśleć o tym, jak o czymś co ma zarabiać i tworzyć zysk z posiadania. To ma być coś zmniejszające koszty i obciążenie środowiskowe. Ja mam takie samo podejście do tematu jak Ty. Tyle że biorę przysłowiowy kalkulator do ręki i liczę, że np. ogrzewanie węglem wychodzi w podobnej cenie jak prąd do PC, to po co szuflować ten węgiel i znosić te wszystkie niedogodności z tym związane. Inna sprawa że jestem prosumentem na net-meteringu i prąd mam już prawie darmowy, to wtedy mogę powiedzieć że to się zwraca/amortyzuje. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy posiada środki na takie zmiany, ale trzeba to sobie przeliczyć, czy taka zmiana nie przyniesie większych oszczędności niż koszt zakupu. Kalkulator prawdę powie.

  • Zgadzam się 1
Opublikowano (edytowane)

Rozumiem, nie mówię że postęp jest zły, ale czasy są niepewne no i kalkulator nie bierze pod uwagę braku prądu jak będziesz miał zaśnieżone panele i awarię tak jak na północnym wschodzie Polski, wiem to rzadkie sytuacje, ale dodatkowe zabezpieczenie czy to kominek czy kocioł musi być.

Druga sprawa to licząc zyski dolicz koszt PC i PV oczywiście uwzględniając obowiązkowe już przeglądy serwisowe, awarie itp no i niepewność co do przyszłych dodatkowych opłat czy podatków, plus taki że jesteś na starych warunkach, liczyłem z ołówkiem nie raz opłacalność pv na nowych zasadach nawet  rozmawiałem ze znajomym serwisantem też potwierdził że obecnie PV z eksportem do sieci wogóle się nie kalkuluje przy moim zużyciu, ewentualnie bez eksportu z pełnym zużyciem np. grzałki do bufora i cwu.

Ci co nie targają węgla czy nie ruszają się w inny sposób tracą na siłownie czy fitnes albo mają chorowitą starość.

Wiesz kiedyś gdy jeszcze śmiano się z ludzi jeżdżących na lpg z 20lat wstecz, podszedł do mnie gość na stacji i szyderczo zapytał"stać cie na bryczkę a nie stać cię na bat" to mu odpowiedziałem że stać mnie bo oszczędzam...

 

 

Edytowane przez Jaco123
  • Lubię to 2
  • Przydało się 1
Opublikowano

Nie wszystko jest opłacalne dla każdego, dlatego każdy musi sam usiąść i znając swoje potrzeby, policzyć czy jakaś zmiana przyniesie mu wymierne korzyści. Nie możemy z góry zakładać że coś nawet drogiego w zakupie, nie przyniesie w dłuższej perspektywie amortyzacji tego zakupu. Gdybyś kupił teraz PC i używał tylko w okresach przejściowych, to dam sobie paznokcia obciąć, że przy obecnych cenach zakupu i cenach prądu, nawet gdyby cenowo wyszło podobnie jak kocioł, komfort obsługi byłby bezcenny a wartością dodaną masz dodatkowe awaryjne źródło grzania.

  • Zgadzam się 3
Opublikowano

Kol @carinus całkowicie się zgadzam i uwazam że najwazniejsza w tym wszystkim jest czas amortyzacji. 

Jednak muszę przyklasnąć Kol @Jaco123 że w pewnym okresie życia odrobina wysiłku jest wskazana. To jest podstawa wyboru mojego sposobu ogrzewania.

Pozdrawiam

Ps a tak w ogóle cieszę się że mogę skromnie uczestniczyć w tych rozważaniach o ogrzewaniu. 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Odrobina wysiłku jest jak najbardziej wskazana, jednak niekoniecznie musi być obowiązkowa, żeby mieć ciepło. Ja też lubię przepalać w kociołku, choć PC może pracować, ale gdy widzę szron na wymienniku, to kociołek już jest grzany. Już raz miałem nauczkę, gdy tylko zdążyłem postawić PC na fundamencie i złamałem nogę przed samym okresem grzewczym, gdy instalacja była w proszku. Nie miałem nawet możliwości stanąć na nogach o kuli przez 15 minut, nie mówiąc o jakiejkolwiek robocie przy drewnie. To było szczęście w nieszczęściu, że klima robiła robotę, a resztę instalacji pozgrzewałem gdy mogłem nieco przemieszczać się.

  • Zgadzam się 1
Opublikowano

Czasy zle,dywerzyfikacja wskazana.Co jeden rok oplaca sie,drugi juž može byc w du...e,za rok odwrotnie...liepiej byc przygotowanym i tylko przekreczac kurkow dla aktualnej situacji.

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1
Opublikowano

Patrząc na koszty grzania, myślę że pompa gruntowa na wodę studzienną jak na razie będzie dla mnie najlepszym rozwiązaniem, mimo że niekoniecznie najtańszym w zakupie. Nie nastawiam się na inne paliwa, jedynie jako awaryjne rozwiązanie postawiłem na drewno, które wszędzie mogę zdobyć. Co wrzucę, to spalę, reszta to jak w życiu, niczego pewnym być nie można.

  • Lubię to 2
Opublikowano
Godzinę temu, AO49 napisał(a):

Kol @carinus całkowicie się zgadzam i uwazam że najwazniejsza w tym wszystkim jest czas amortyzacji. 

Jednak muszę przyklasnąć Kol @Jaco123 że w pewnym okresie życia odrobina wysiłku jest wskazana. To jest podstawa wyboru mojego sposobu ogrzewania.

Pozdrawiam

Ps a tak w ogóle cieszę się że mogę skromnie uczestniczyć w tych rozważaniach o ogrzewaniu. 

Z tym ruchem to prawda ,od czasu jak grzeję pompą ciepła przytyłem z 15kg ,przypadek ? 

ale co do grzania to faktycznie trzeba mieć dwa źrudła ,pompa 80 prc czasu ale kociołek jakiś mpm czy coś też trzeba mieć bo czasem średnio opłacalne staje się grzanie ,wczoraj i dziś minus 10 stopni COP w granicach 2,7 to nie jest zbyt ekonomiczne,  to co carinus mówi czyli gruntówka zasilana wodą studzienną na okres dużych mrozów to by było to , ja osobiście mam dobre warunki na to ale ileż z nas ich nie ma i tu bez kociołka się nie da , mówimy o domach starszych bo nowe to inna bajka zwłaszcza drewniane .

  • Zgadzam się 2
Opublikowano

Pomimo że mam za małą moc PC, to nie widzę problemu żeby chodziła cały czas, nawet przy -15 nie zamarznę, tylko po co męczyć sprzęt, skoro też po to zostawiłem kociołek żeby się wspomagać. Z brakiem ruchu nie mam problemu, mając domek z ogrodem i ogrzewany garaż zawsze jest coś do zrobienia. W międzyczasie jazda rowerem swoje daje.

  • Lubię to 2
Opublikowano

@Jaco123Może i ja kiedyś będę miał taki wymiennik jak Twój, ale na razie nie mam szans. Czytam z uwagą Twoje posty i po przeróbce kotłowni i remoncie kociołka na pewno do nich wrócę.

Jeśli chodzi o pompę ciepła, to nie mówię nie, jestem w trakcie nadbudowy i ocieplania domu, ale finansowo zapewne nie dam rady, musiałbym wszędzie zrobić podłogówkę, pompa to też spory wydatek i później rachunki za prąd. Fotowoltaika na nowych zasadach nie nagoni kWh na tyle, żeby po 25 groszy uzbierać znaczącą kwotę na zimę. Trzeba by mieć mocno przewymiarowaną moc ze 30kWp, nawet gdybym po taniości sam to zmontował z tanich komponentów, to ZE nie podniesie mi mocy przyłączeniowej tak wysoko. W internetach piszą, że na taki dom jak mój po nadbudowie i dociepleniu pompa skonsumuje około 9 tys. kWh na rok, to jest ponad 10 tys. zł. Drogo, na drewno wydam jedną trzecią tej kwoty, czyli po pięciu latach oszczędzę na wypasiony kocioł z sondą.

  • Lubię to 1
Opublikowano
11 godzin temu, carinus napisał(a):

Pomimo że mam za małą moc PC, to nie widzę problemu żeby chodziła cały czas, nawet przy -15 nie zamarznę, tylko po co męczyć sprzęt, skoro też po to zostawiłem kociołek żeby się wspomagać. Z brakiem ruchu nie mam problemu, mając domek z ogrodem i ogrzewany garaż zawsze jest coś do zrobienia. W międzyczasie jazda rowerem swoje daje.

Każda pompa ogrzeje tu nie ma problemu nawet jak będzie minus 30 stopni ale ekonomia wtedy idzie papa a zostaje religia klimatyczna i takie tam bajdury , każdy kociołek zawsze ma przewagę w ekstremalnych warunkach ad pompą ciepła czy to się podoba czy nie, widzę to u siebie jak obecnie grzeję tylko cały parter i część poddasza to pompa przy minus 10 pobiera ok 1kw/godz to jest 24kwh/doba przy czym COP to raptem w granicach 2,7 czyli lipa natomiast do mpm wrzucę wiaderko po farbie 10kg i w calutkim domu parter i całe poddasze to aż niemiło robi się od ciepła i to wszystko na grawitacji więc za chwilkę po kawie wyłączam pompę i odpalam mpm i tak aż zelży mróz bo szkoda prądu a węgiel leży już chyba 3 lub 4 lata i pewnie się zwietrzy 😊

  • Zgadzam się 1
  • Przydało się 1
Opublikowano

@berti No to w takim razie napisz, ale tak bez koloryzowania, ile kWh pobiera Twoja pompa w ciągu roku , i ile metrów grzeje. Ja miałbym do ogrzania po nadbudowie poddasza i ociepleniu prawie 300m². To chyba szaleństwo do pompy ciepła się przymierzać.

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

@szpenio Uuuu, panie, na bogato idziesz w metraż. Odpowiem też trochę na twoje pytanie zadane koledze. Ja potrzebowałem 2 tony węgla na sezon grzewczy, teraz potrzebuję ok. 3,5MWh prądu żeby mieć to samo. Przelicz kaloryczność używanego opału, podziel przez szacunkową sprawność kotła i otrzymasz wartość, którą pomnożysz w zależności od rejonu kraju przez x3, lub x3,5 czyli ten COP i wyjdzie wartość potrzebnej energii elektrycznej. W moim przypadku liczby się w miarę pokryły. Średnie COP mam pow.4,5 bo mieszkam koło naszego bieguna ciepła i trochę w te najzimniejsze dni wspomagam się kociołkiem, ale to bardziej zmniejsza mi w ogólnym rozrachunku całkowite zużycie niż sprawność. Pompy masz teraz śmiesznie tanio, a pracować może to przez większość sezonu jesiennego i wiosennego, resztę ogarnie kociołek. 

Zapomniałem dodać, żebyś już teraz na etapie prac wykończeniowych, pomyślał jednak o przewymiarowaniu grzejników na parametr wody kotłowej bliżej 30*. To będzie zbawienne dla nowszych źródeł, ale i kotła, bo możesz korzystać stabilnie z ciepła bufora aż do jego całkowitego rozładowania.

Edytowane przez carinus
  • Przydało się 2
Opublikowano

Dzięki Kol za informację na temat zużycia prądu przez PC. Wychodzi na to że mając teraz 3,5 kWp musiałbym dołożyć jescze 4, do tego nowy większy inwerter + pompa,panele, bufor to by wyszyło z 50 tyś. Trudna decyzja a następców nie ma.

Pozdrawiam 

Opublikowano (edytowane)

Teraz ceny PC, paneli i inwerterów są najniższe chyba w historii. Kilka lat temu za dobre pieniądze kupowałem panel 340Wp/630zł, teraz za 300zł dostanę prawie 500Wp. Używany i sprawny falownik jest tani do kupienia, ludzie powiększają swoje instalacje, lub zmieniają falowniki na hybrydowe. Należy zaczynać od drobnych rzeczy, nawet klimatyzator nagrzeje lub wychłodzi pomieszczenia.

Ale w tych samych pieniądzach dostaniemy już PC w monobloku, która też będzie grzać w okresach przejściowych z dobrym skutkiem za małe pieniążki.

Edytowane przez carinus
  • Przydało się 2

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.