Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie zacytować końcowy fragment tego pierwszego artykułu.

,,,, Wprowadzenie kotła na rynek polski jest planowane na 2010 rok.

Mamy 2019 rok i co?.
Fanatycy palenia węgla w dalszym ciągu zatruwają środowisko.
Te słowa skłaniają do refleksji,  "węgiel jest zbyt cennym surowcem chemicznym, by tak po prostu go spalać".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak znam życie najważniejszym było pozyskanie dofinansowania i jego przejedzenie. Obym się mylił... A nazywanie wszystkich palących węglem fantykami to tak jak nazwanie wszystkich uczestniczących w marszach wolności faszystami... Pewnie z 80% spalaczy węgla nie ma innej alternatywy i jeszcze długo nie będzie miało. Tylko, że to najłatwiejszy cel do odstrzału i obwiniania za wszystko. A może wziąć się tak za sprzedawców i producentów wody w butelkach. Roczny rynek tylko w Polsce to 4 mld złotych. Ile trzeba tworzyw sztucznych na opakowania i ile energii na transport tego co każdy ma w swoim kranie ??? I cisza... A takich absurdów niszczących środowisko i marnotrawiących zasoby jest pełno. Tylko, że ci co spalają węgiel, to najczęściej ci najsłabsi i nie potrafią gryźć jak ktoś ich kopie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Andrzej_M_  Jak będzie to ekonomicznie uzasadnione to ludzie przestaną palić węglem. Na razie widoków nie ma, a ekologia to drugorzędna sprawa - priorytetem dla ludzi jest ekonomia. Osoby ( na tym forum) które zrezygnowały z węgla na rzecz gazu mówią o 1,5 raza wyższych kosztach ogrzewania.

Tu ruski piec na drewno do produkcji ciepła i prądu:

http://www.termofor.com.pl/index.php/kategoria/piece-na-drewno-produkujace-prad

 

 

Edytowane przez Piecuch19

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Z tym gazem to niekoniecznie ,rodzice spalali 5 ton miału na sezon ,a teraz po przejściu na gaz do tej pory od września 2,6 tys zł ,kw/h gazu kosztuje 0,2 zł a węgla,przy sprawności 80% i cenie 1 tys zł 0,17zł,ale gaz ma zawsze lepsze sterowanie i można powiedzieć że wychodzi na to samo ,warunek to kondensacyjny kocioł na gaz z blisko 100% sprawnością

Edytowane przez maronka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mhm i podłogówka aby ta kondensacja dobrze działała.

W sumie to ciekawe zjawisko. Paląc węglem ludzie trzymają w domu 23 - 25 stopni, gdzie przy 23 to można powiedzieć jest tak sobie. Mojej żonie wtedy jest już zimno. Zaś przy gazie - przy 21 stopniach wszystkim jest gorąco :D

Podobnie jest w blokach.  Teść się ostatnio chwalił, że w tym roku jeszcze ani razu grzejników nie odkręcali a w pokoju cały czas 23-24 stopnie. Fakt mieszkanie małe, położone w środku więc trochę ich sąsiedzi grzeją niemniej jak tam jestem to u nas 22 stopnie (przy pracujących grzejnikach) wydaje się być cieplejsze niż u nich te 24.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

No to jest minus gazu ,że często jest niby ciepło ale go nie czuć przez zimne grzejniki ,temp zadana np 22 osiągnięta i teraz czekamy aż spadnie do np 21,5 i to czekanie jest nieraz irytujące ,ale podobno można się przyzwyczaić i nic w kotłowni nie robić a ostatecznie ustawić 23 ,bo to podobno tylko 3% więcej gazu pójdzie , idlatego też nie narzekam że nie mam dostępu do gazu u mnie w zimie grzejnik gorący jest od rana do wieczora i często czuję że jest za ciepło,u rodziców jeszcze za ciepło się nie zdarzyło i to pewnie przez to nie spalili więcej gazu niż miału 

Edytowane przez maronka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@kristofer82 wilgotność powietrza i ruch powietrza np z wentylacji mają spory wpływ na odczuwanie temperatury. Możesz też mieć większą temperaturę samego grzejnika, który promieniując będzie sprawiał wrażenie cieplejszego pomieszczenia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli normalny grzejnik też promieniuje podczerwienią ? Bo myślałem że nie ,że tylko kominki,kaflaki i grzejniki na podczerwień  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no doskonale zdaję sobie z tego sprawę, czyli de facto o temperaturze odczuwalnej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@maronka praktycznie wszystko emituje promieniowanie podczerwone - taka natura wszechświata. To że współczesne grzejniki większość mocy oddają przez konwekcję nie oznacza że straciły swoje naturalne właściwości fizyczne. Nigdy nie czułeś wchodząc do pomieszczenia że grzejnik jest zasilony bez dotykania go?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

No właśnie nie ,a jak wszedłem do pomieszczenia gdzie grzał kaflak to od razu lampa,grzejniki czuję dopiero po jakimś czasie,być może emitują podczerwień ale raczej słabiutko ,a wiem co znaczy grzanie podczerwienią ze względu właśnie na ten piec kaflowy i to że nie raz się ogrzewam lampą na podczerwień i nieraz w sklepie grzejnikiem na podczerwień i tam to czuć ostro działanie podczerwieni a od grzejników ni jak,nie no dobra teraz sprawdziłem pół metra od grzejnika wyraźnie czuć promieniowanie podczerwone

Edytowane przez maronka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno mi znaleźć solidne źródła ale z tego co pamiętam płytowe grzejniki oddają do 25% energii w postaci promieniowania. Starsze żeberkowe przekazywały głównie przez konwekcję. Postaram się coś znaleźć. (ale robi się offtop ;))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie przejmuj się trochę można zboczyć z tematu ,wiedza nikomu jeszcze nie zaszkodziła i może tak być jak piszesz bo w sklepie mam grzejniki stalowe płytowe i zawsze mnie dziwiło że tak szybko i mocno grzeją a idą tylko na 40-50 stopni w zależności  od pogody, a u mnie w domu mam aluminiowe i muszę trochę przyłożyć by je czuć tak 60 minimum 

Edytowane przez maronka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, maronka napisał:

No to jest minus gazu ,że często jest niby ciepło ale go nie czuć przez zimne grzejniki...

Dlatego trzeba tak ustawić kocioł, aby pracował cały czas na niskiej mocy, a nie szybko dochodził do temperatury zadanej w pomieszczeniu i się wyłączał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest to pomysł ale czy ekonomiczny,to nie wiem bo moi wszyscy znajomi co grzeją gazem ,mają termostaty temperatury w pokojach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To, że wszyscy coś mają to nie znaczy, że to jest dobre. Można tak ustawić krzywą grzewczą (regulator pogodowy), aby spalanie było na podobnym poziomie jak przy termostacie pokojowym. Przez jakiś czas miałem do czynienia z kotłem gazowym i tak właśnie był ustawiony, niestety miał mały zakres modulacji mocy, przez co często taktował. Jeżeli już ktoś ma regulator pokojowy to w tych nowszych można ustalić mniejszą histerezę niż 0,5°C np. 0,2°C.

Wracając do tematu ogrzewania w DS to nie wiem jak możecie przy obecnej pogodzie utrzymywać w kotłach temperatury rzędu 60-70°C. Wiem, że niższe temperatury nie są wskazane dla kotła, ale co zrobić jak jest przewymiarowany, a tak wysokie temperatury powodują znaczne przegrzewanie pomieszczeń.

 

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musisz regulować temperaturę w samym pomieszczeniu termostatem.Wtedy kocioł może chodzić na 80* a w pokoju grzejnik lub podłoga bedzie miała tylko tyle ile trzeba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja przepalam i nie narzekam,rano 4h  i o18 4h ,jak będą jeszcze wyższe temp to po pół wsadu pójdzie i jeszcze wyżej to tylko wieczorkiem palonko ,a później już stopniowo odcinam grzejniki ,ale  łazienkę to dopiero jak w pobliżu 30 na dworze jest,a jak powyżej to grzeję już prądem i parę miechów i znów sezon,życie jet piękne,dodam że nie mam 3d i tylko na jednym grzejniku termostat,ale dla mnie zamknąć grzejnik i otworzyć to nie jest praca ponad moje możliwości więc nie gonię za termostatami i dzięki temu na grawitacji mogę jechać ,i reguluję też włączaniem i wyłączaniem pompki,a jeden zawór mam taki stary czarny z lat 80-tych to jest lekko odkręcony i pół fafira tylko grzeje teraz ,tak że wszystko się da

Edytowane przez maronka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@carinus tyle to ja wiem, chodziło mi o osoby, które nie mają takiego sterowania, zaworów n-drogowych lub bufora.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, maronka napisał:

Czyli normalny grzejnik też promieniuje podczerwienią ? Bo myślałem że nie ,że tylko kominki,kaflaki i grzejniki na podczerwień  

Odczuwanie ciepła jest subiektywne - ale od siebie dodam iż bardzo dużą role ogrywa wilgotność - kiedy mury mamy wygrzane wilgotność spada i odczuwalnie w miejszkaniu jest cieplutko. = najłatwiej to zobaczyć kiedy temp  zew są 0 lub +1 non stop i szarówką , a co innego jak jest suchy mróz - 8, -10 .    (najłatwiej to wyczuć gdy sie przepala w domu).   

Bardzo dobrze to odczuwają ludzie z syberii -  którzy przyjeźdzając do moskwy gdzie jest ciągła wilgoć - normalnie marzną przy temp -2  , gdzie u nich spokojnie -20 i suchy klimat nie potęguje aż tak zimna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

h3nio z przewymiarowanym GS-em na grawitacji niewiele zrobisz walczę z tym przez ostatnie kilka lat, był już szamot w komorze zasypowej, nawet wkładałem wełnę mineralną w wymiennik po bokach, kombinowałem  z bajpasami i zaworami dławiącymi, kulowymi żeby nie dławiły przepływu na dom. Właśnie się poddałem i kupiłem MPM-a. Nie widzę innego rozwiązania, nie chce mieszkać w kotłowni i kręcić zaworami, wolę zawór n-drogowy ze sterownikiem i trochę komfortu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam GS-a, tylko śmieciucha przerobionego na DS z szamotowym palnikiem. Wszystko działa w miarę dobrze, tylko przy takich temperaturach jakie mamy obecnie nie mógłbym utrzymywać na kotle 60°C i wyżej.

Nie wiem jak to się sprawdza u innych, ale ja trochę obawiałbym się montażu zaworu n-drogowego ze sterownikiem w kotle zasypowym, głównie ze względu na możliwość zagotowania wody po zamknięciu tego zaworu - tym bardziej, że większość z nas ma na stałe uchylone klapki w dolnych drzwiczkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Policzmy. Do ogrzania 150-metrowego domu (przy siedmiomiesięcznym okresie grzewczym), zamieszkałego przez czteroosobową rodzinę, potrzeba kotła o mocy ok. 26 kW. 

Cytat z drugiego art z pierwszego postu - to gdzie my som?

Sybir???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie ...w Polsce. Nie czujesz tego w płucach? Bo ja tak.

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Podobna zawartość

    • Przez Niszkodem
      Dlaczego policja miejska dała mi nakaz wymiany dwuletniego pieca  na ekogroszek z podajnikiem i  z certfikatem CE do 2024 r.
    • Przez buli912
      Witam ! Potrzebuje szybkiej porady. 
      Docieplam bufory folią - kocem ratunkowym .Jaki kolor w stronę bufora  -złoty czy srebrny ? Ja dałbym srebrny no ale  chciałbym potwierdzenia .
      Za odpowiedź z góry dziękuję i pozdrawiam ! 
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.