Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

To mój 7 sezon z pompą ciepła i jak na razie najzimniejszy. Powietrzne pompy ciepła przeszły prawdziwy test. Dobrze dobrane pompy ciepła w znakomitej większości dały redę, niektóre wspomagały się grzałkami. Przy okazji test przeszły też sieci energetyczne, tym razem zjawisko było odwrotne niż przy fotowoltaice, napięcie w sieci spadło do dolnych minimów. Zaraz dowiecie się ile u mnie prądu pożarła pompa i ile godzin pracowała grzałka.


W styczniu w wielu rejonach Polski temperatura powietrza spadła poniżej minus 10C, miejscami i do -20C . Prawdziwa mroźna zima trwa już ponad 2 tygodnie. W internecie pojawiły się filmy z zamarzniętymi pompami, a na różnych forach ludzie nie posiadający pomp ciepła sugerują, że pompiarze maja w domu po 15C. Jednak wbrew mitom na temat pomp ciepła, do żadnego armagedonu nie doszło, w znakomitej większości markowe dobrze dobrane pompy ciepła nie miały problemów z ogrzaniem domów. Nie inaczej było też u mnie.

Zanim powiem ile prądu mi pożarła pompa , to kilka informacji o budynku który ogrzewa.
Dom od kilkunastu lat nie był przerabiany i jest stale zamieszkiwany przez 4 osoby.
Budynek jest ocieplony 15 cm styropianu, część z garażem ma 10 cm ocieplenia. Dach ocieplony jest 30cm wełny mineralnej. Z ciepłej wody korzystają 4 osoby w tym dziennie 3 x wanna gorącej wody plus co najmniej jeden prysznic. Ogrzewanie podłogowe mam na powierzchni 130m2 i w tych pomieszczeniach utrzymuje temperaturę 21-24C, kaloryfery ogrzewają piwnice gdzie temperatura wynosi około 18C i garaż gdzie jest około 10-12 stopni C.

Wersja Wideo dla nie lubiących czytać: 

Pompa ciepła żre prąd jak Reksio szynkę.
Od razu powiem że w mojej 7 letniej historii z pompą jeszcze nigdy dobowe zużycie prądu nie było tak wysokie jak początkiem stycznia kiedy to moja pompa regularnie pożerała ponad 50 kWh energii elektrycznej .

Pierwsze dwa tygodnie stycznia zamknęły się poborem 600 kWh, przy czym cały grudzień to 874 kWh zużytej energii.
Piszę że pobór przekroczył wartość podaną na wyświetlaczu ponieważ pompa nie zlicza całej pobranej energii, np. nie są wliczone pompy obiegowe i nie liczy też pracy grzałki do której wrócę za chwilę.
Dlatego pokaże też pobór prądu zarejestrowany na głównym liczniku prądu, który zlicza i pobór pompy ciepłą jak i prąd na potrzeby bytowe.

Data Temp. Maks. Mini. pobór prądu

7 stycznia -5°C -6°C 62,7 kWh
8 stycznia -5°C -9°C 60,7 kWh
9 stycznia -5°C -9°C 57,7 kWh
10 stycznia -6°C -12°C 59,4 kWh
11 stycznia -5°C -13°C 59,1 kWh
12 stycznia -5°C -16°C 67,5 kWh
13 stycznia -7°C -18°C 66,6 kWh
14 stycznia -7°C -15°C 54,0 kWh

Na potrzeby bytowe w moim domu zużywa się kilkanaście kWh dziennie. Jak widać różnice w tym co pokazuje pompa a tym co wskazuje główny licznik jest u mnie bardzo mała. Jednak w niektórych pompach różnica ta może przekraczać ponad 30 procent, dlatego na wskazaniu poboru przez pompę nie można w 100% polegać.
Przez te kilka dni produkcja prądu z fotowoltaiki była znikoma, ponieważ panele były przykryte śniegiem. Od początku stycznia PV wyprodukowała nieco ponad 120 kWh

[b]Pospolicie sądzi się że w mrozy pompy nie dają sobie rady i grzeją grzałkami[/b]. Wiec moja pompa grzeje już 7 zimę i grzałki przepracowały w tym okresie łącznie 6 godzin !!
Do załączeń grzałki dochodziło u mnie tylko wtedy, jak pompa miała zaplanowana nocna przerwę w pracy a woda w buforze miała już zbyt niska temperaturę aby pompa mogła dokonać skutecznego rozmrażania wymiennika zewnętrznego.

Przy okazji test przeszły też nasze sieci elektroenergetyczne. W wielu domach dogrzewano się farelkami i coraz większy udział w rynku mają pompy ciepła. W środę, 14 stycznia, w porannym szczycie zapotrzebowania, polskie elektrownie dostarczyły do systemu najwyższą moc w historii - ponad 30 GW.[b] W niektórych lokalizacjach zaobserwowano spadek napięcia w sieci. Najczęściej zjawisko występuje w tych rejonach gdzie latem sieć nie daje sobie rady z fotowoltaiką.[/b]
Przyczyną zazwyczaj są zbyt małej mocy stacje transformatorowe, długie odcinki sieci i za mały przekrój przewodów elektrycznych. jeżeli napięcie spada poniżej dopuszczalnej normy czyli poniżej 207V to jest to powód do reklamacji i pretekst do wymiany transformatora. O ile przy wysokich napięciach latem głównymi winowajcami są prosumenci ze źle skonfigurowanymi instalacjami PV, tak przy niskim napięciu cała odpowiedzialność spada na zakład energetyczny.

Jak wicie w celu przedłużenia żywotności pompy, zmniejszenia zużycia prądu i podniesienia współczynnika COP i wykorzystaniu potencjału fotowoltaiki używam harmonogramu tygodniowego w którym zmuszam pompę do intensywniejszej pracy w ciągu dnia kiedy jest cieplej i działa fotowoltaika. W dni bez mrozów pompa w nocy ma kilkugodzinną przerwę, a w mroźne dni w nocy mam odchyłkę w dół od krzywej grzewczej. Dokładnie omawiam to w innych filmach.

Mam też kocioł węglowy, dlaczego go nie uruchomiłem w te mroźne dni?
Obecnie ogrzewanie węglem wychodzi taniej niż pompami ciepła, ale wymaga nakładu pracy, musimy uzupełniać dozownik, wybierać popioły i czyścic kocioł. O kosztach dowozu węgla , wywozu popiołu itp. nawet nie chce wspominać.
Na szczęście mam fotowoltaike na starych zasadach która w 100% pokrywa moje potrzeby energetyczne, roczny rachunek za ogrzewanie i prąd dla domu to niecałe 300 złotych opłat stałych, i tak już od kilku lat. Więcej o tym w filmie "Prąd i ogrzewanie domu za 300 zł rocznie! "

W rożnych domach pobór prądu przez pompy może być skrajnie różny od kilku kWh na dobę do ponad 150 kWh. Główny wpływ na to ma termoizolacja budynku, rodzaj ogrzewania, (niskotemperaturowe czy wysokotemperaturowe, oraz rodzaj wentylacji w budynku.
Ciekaw jestem ile wam pompy pożarły prądu w te mroźne dni. Czy wasze pompy dały radę i czy wspomagały się grzałkami?

Pompa ciepła żre.jpg

Edytowane przez marxxx
Opublikowano

Moja bez grzałek chyba ani razu w ten sezon nie przekroczyła 20kwh na dobę a i tak myślę nad gruntówką woda/woda bo denerwują mnie te defrosty a to strata bo co dojdzie do zadanej to defrost i tak w kółko od 600 wat do 1200wat. gruntówka na przepływ wody do COP nawet do 6 i to bez defrostów.

Opublikowano

Witam.

I u mnie przez ostatnie 2 doby temp. rankiem to -16,2 i -18,3stopni w dzień o ok.-6,-7stopni to pompa zjadła 60-65kW ale bez grzałek, co do defrostów to trochę dziwne bo jak robiła o godz.23.00 dopiero 6.00, 12.30 i dopiero przed chwilką tj.19.30 (-13,3st.)..... to chyba nie jest dużo na takie mielenie, COP jaki pokazywała rano to 2,2-2,3 i tu już miała co robić.

Sąsiad 3 domy dalej ma gruntową i 4 sondy po 100m i z przerażeniem patrzy bo z ziemi glikol wychodzi mu ok.2stopni. Ja nie robiłem gruntowej, gdyż u nas są do 200m iły(wstęgowe, pstre,poznańskie) bezwodne i bardzo mała przewodność cieplna gruntu. On się uparł....

Pozdrawiam YARO.

  • Lubię to 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.