Skocz do zawartości

nightwatch

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    76
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

11 Wysoki

O nightwatch

  • Tytuł
    Rozkręca się

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. to w takim razie wydłuż mu czas alarmu że wygasło/temperatura nie rośnie. Na pewno jest tam gdzieś taki parametr - ile minut ma czekać na wzrost temperatury zanim się podda.
  2. Tak się rzeczywiście dzieje, ale (przynajmniej z tego co sam obserwowałem) dym w takiej sytuacji nie jest biały tylko czarny (no i wtedy tworzy się sadza).
  3. A jesteś pewien że piec wygasa, tzn że jest kompletnie wygaśnięty i żadnego żaru tam nie ma? Bo może też być tak że jest żar, ale na tyle przygasły i wystudzony że rozpala się bardzo długo. W tym czasie temperatura nie rośnie przez ileś tam minut i sterownik kotła dochodzi do wniosku że wygasło, no i wyłącza wszystko zamiast poczekać jeszcze trochę. I dopiero wtedy, już po alarmie sterownika że wygasło i zatrzymaniu nadmuchu, nastepuje faktyczne wygaśniecie.
  4. Według mnie to nie jest problem węgla tylko sterowania. Może i walka z wiatrakami, ale np u mnie udało się doprowadzić do tego że kocioł grzeje tylko ciepłą wodę i zużywa w ostatnich dniach ok 2 kg węgla na dobę (w oparciu o sterownik własnej roboty, kocioł 19kw). I nie dymi specjalnie ani nie zakleja się sadzą. I moje mądrości z obserwacji sterownika/kotła: To że kocioł stoi w podtrzymaniu to nie grzech, jak stoi w podtrzymaniu to krzywda mu się nie dzieje. Jest maleńka kupka żaru co bez dopływu powietrza sobie tam siedzi i nic złego nie robi. Dopóki nie ma nadmuchu powietrza to i dym nie powstaje, ani sadza, ani nic przez komin nie wylatuje. Problem zaczyna się jak pojawia się nadmuch po dłuższym postoju. Ten żar z podtrzymania jest wtedy prawie wygasły i ma za niską temperaturę żeby węgiel mógł się palić, a dokładniej te wszystkie gazy co się z niego wydobywają. Na dodatek i palnik wystudzony. No i zaczyna działać dmuchawa, żar się zaczyna powoli żarzyć, wpada trochę świeżego węgla i zaczyna się wszystko powolutku podgrzewać. Powolutku bo nadmuch mały bo sterownik uważa że potrzebuje niskiej mocy. I tak się podgrzewa, powstaje mnóstwo białego dymu ale nie pali się bo temperatura cały czas za niska na zapłon. Przez ten czas z komina leci dym, biały (w piecu też biały). Jak nadmuch słabiutki to może to trwać 15 minut, 30 minut zanim węgiel się zapali. Mój sterownik działa dobrze, ale dopiero teraz ma pierwszy sezon letni i też popełnia ten błąd że próbuje sie rozpalać na niskiej mocy gdy nie ma zapotrzebowania na ciepło - myślę że temat do poprawy bo w tym przypadku akurat potrzebny jest mocny start żeby jak najszybciej nastąpił zapłon, a potem można sobie moc obniżyć. A w przypadku fabrycznego sterownika wydaje mi się że tryb dwustan. I niższa temperatura żeby czasem nie przesadził z grzaniem jak się rozpędzi.
  5. nie znam się na PIDach ale podejrzewam że nawet na PID jest za ciepło i piec przechodzi w tryb podtrzymania i stoi w podtrzymaniu na tyle długo że węgiel już ledwie się tli a palnik jest wystudzony. No i po jakimś czasie PID załącza grzanie na najniższej możliwej mocy i próbuje rozpalić. Węgiel przy takim słabym nadmuchu nie chcę się rozpalić płomieniem tylko żarzy się, dymi i potrafi tak kopcić przez pół godziny zanim cokolwiek się zacznie dziać. W takim wypadku lepiej żeby piec się rozpalał na pełnej mocy bo trwa to krócej, płomień pojawia się szybko i dym znika. Nie wiem jak to rozwiązać w PID, może przejście na palenie dwustanowe by tu pomogło - będzie stał dłużej w podtrzymaniu ale jak się już będzie rozpalał to od razu na pełnym nadmuchu.
  6. być może za długo stoi w podtrzymaniu i w końcu żar wygasa. Daj mu częściej ten nadmuch albo wydłuż jeszcze trochę.
  7. no ale jak mu dasz wykresy to będzie widział ze mu coś tam faluje i zaraz do internetu, a tam już mu powiedzą że źle działa bo wykres ma być płaski, a przy okazji pompę to ma do góry nogami, a właściwie to powinien przerobić instalację bo musi być co najmniej 5 pomp i 2 zawory z siłownikami... jednak najlepiej żeby był tylko przycisk włącz i wyłącz oraz zielona lampka 'spokojnie, jest dobrze'. PS zieloną lampkę zrobił bym włączoną na stałe, żeby nie wprowadzać niepotrzebnych komplikacji.
  8. kaibuk jak zrobisz tę izolację to sprawdź czy czasem rura podajnika nie rozgrzeje się do jakiejś niebezpiecznej temperatury
  9. kocioł dragon 19kw, palnik sv 200. Czujnik temp wkładałem w otwór mocowania na górze obudowy palnika (w kołnierzu mocującym do kotła), teraz już go tam nie mam bo robi za czujnik spalin.
  10. mierzyłem u siebie temperaturę w jednym z otworów w obudowie palnika, wyszło 150-180 stopni przy porządnym grzaniu.
  11. tez kiedyś wspominałem o tym - to największa grzałka w tej chwili w kotłowni, więcej ciepła ucieka przez ten palnik niż wszystkie rury razem wzięte. A przy obecnych mikropiecusiach typu 10 kW to przez sam ten palnik z 10% ciepła będzie ulatywać w powietrze. Pół biedy jak pójdzie gdzieś na dom, ale nie zawsze tak jest.
  12. Ależ nie zaprzeczam - wykresy są przydatne jak ktoś jest instalatorem albo musi sam rozwiązywać problemy w instalacji. No i wyglądają ciekawie przez pierwsze parę dni. Jak sterownik dopracowywałem to też codziennie przeglądałem sytuację, ale jak już zaczał dobrze działać to zacząłem się zastanawiać po co taki nadmiar informacji - powinien być tylko termostat z nastawą temperatury i może sygnał jak węgla trzeba dosypać. PS nie czuj się urażony że krytykuję wykresy. Nie krytykuję, to część dobrej roboty którą Ty i wiele osób/firm odwala - mamy dzięki temu kotły działające o niebo lepiej niż jeszcze parę lat temu. Po prostu uważam że fascynacja kolorowymi kręciołkami to etap przejściowy ;) a nie cel sam w sobie.
  13. Jakby nie trzeba było siedzieć w kotłowni to i na wykresy by nikt nie patrzył :) Bo po co? Nie słyszałem żeby posiadacze kotłów gazowych tak swoje wykresy podziwiali albo porównywali sobie w internecie :)
  14. Sekret niskiego spalania jest na obrazku niżej - ten czerwony pasek na górze pokazuje gdzie termostat domowy kazał piecowi grzać, widać że niewiele się napracował (20 marca - bardzo ciepły dzień). Węgla poszło 5.5 kg (obliczone, nie zważone).
  15. u mnie 150m2, a właściwie 160 jeśli doliczyć kotłownię która jest poza domem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.