Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, jacek8l napisał(a):

Zwykły otwór to też zwężka,

Bardziej dławik niż typowa dysza. Kiedyś na forum był temat budowy palnika bocznego na kształt dyszy/zwężki Venturiego. Ja podawałem wtedy przykład palników do mixerów LPG, które produkowałem w ilościach hurtowych do swoich samochodów. Moim zdaniem to nie musi mieć pół metra długości, już samo ukształtowanie dyszy na niewielkim odcinku powinno dać fajne rezultaty. W waszych opracowaniach to bardziej przypomina dysze wylotowe silnika rakietowego.

Opublikowano

@carinus palnika w takiej formie jak planuję to teraz zrobić, czyli monolit z płynnymi przejściami między skosem wlotowym-zwężką-skosem wylotowym-zaizolowanym dopalaczem rurowym i możliwością w miarę łatwej wymiany palnika bez ruszania całości odlewu będę miał u siebie pierwszy raz. 

@jacek8l ja "kostki" nie spalam w kotle. A poza tym niech pierwszy rzuci kmieniem ten któremu nigdy drewno się nie np zaklinowało w komorze załadowczej😀

Komora dopalania daje dużo, ale niestety najpierw musi swoje przyjąć żeby później oddać. U siebie komorę dopalania mam kiepsko zaizolowaną z powodu zbyt małej ilości miejsca. Musiałem poprostu na małej przestrzeni upchać i izolację, i w miarę rozsądnej grubości ścianki odlewu, tak żeby pozostło nieco kubatury na samą komorę. Możliwe że dobrze zaizolowany dopalacz przy moim sposobie palenia dopali większość gazów i że komora dopalania pod nim już nie będzie potrzebna. Wtedy pokuszę się nawet na odsłonięcie całości płaszcza wodnego również i w popielniku. 

Podczas planowania umiejscowienia otworków pw w pierwszym momencie umieściłem je w skosie wlotowym palnika(czyli wyżej niż na powyższych zdjęcia) , ale po czasie dotarło do mnie że przy stosowaniu dmuchawy i tak wysoko umieszonych otworach powietrze zamiast dopalającego może działać jak PP, dlatego umieściłem je niżej. 

Wszystko co napisałem powyżej to teoria, zobaczymy czy wszystko sprawdzi się w praktyce, bo jak każdy pewnie wie teoria sobie a  praktyka też sobie. 

Opublikowano

Ten wentylator który mam, dedykowany do mpm-a jest zbyt toporny i mało efektywny, żeby używać go do ciągłej pracy kotła. Chciałbym żeby to w miarę możliwości pracowało na ciągu kominowym, który mam bardzo dobry. Jak będzie to pracować zbyt kulawo, to poszukam jakiegoś wentyla z czeskiego kotła.

Może sensowne będzie wydłużenie części podłogi z dyszą, kosztem mniejszej komory zasypowej lub jak piszesz nawet komory dopalającej, ale mieć lepiej dopalone gazy.

Opublikowano (edytowane)

@carinus u mnie ten wentyl wyciągowy (2018r) robi bardzo dobrą robote i jest nadzwyczaj trwały, kocioł kupiłem 2-letni z oryg wyciągiem i ceramiką ...i do tej pory wentyl działa elegancko a ceramika jeszcze zipie więc 8lat.... i pierwsze kilka lat wentyl chodził na max obrotach i przy temp 300-400C hah dopiero ostatnie lata nauczyłem się ustawiać niższe biegi i ogarnąłem spalanie. U mnie na grawitacji jak się rozpędzi to da rade palić ale nie ma tego przyspieszenia gazów w tej japie i palę z wenttylem 8/10 i mniej jak jest mróz lub wiatr. Ciekawe jak da sobie rade z fi48mm w podłodze ale ja jestem b. z niego zadowolony.

@maracz praktyka pokaże, dlatego żmłudne testy są sędzią, a ta kostka to może mi sie pomyliło, a zawieszenia się zdarzają ale ja mam wiekszy kocioł i jak drobny opał ułożony w poprzek to kocioł sam sie prowadzi,a jak tylko włoże sękacza lub lekko za długie to zdarza sie zwiecha.

Edytowane przez jacek8l
Opublikowano

Kostkę spalał maronka. Co do wentyla mojego, to już uszczelniacz poszedł od strony silnika i dmucha dymem podczas rozpalania. Nie wiem czy mówimy o tym samym modelu, tym kanciastym, pozbawionym jakichkolwiek opływowych kształtów w swojej konstrukcji.

Opublikowano

Tak ten kanciasty, oni chyba nie zmienili nic przez te lata. Może ja mam jakąś dobrą sztuke bo on widział temperatury powyzej 400C nie raz, przeżył pożar sadzy i się wypalił "elegancko". Ostatnio chory i pół przytomny zapomniałem domknąć krótkiego obiegu i też cały wsad spalił na 300-400C. Chciłem mu łożyska wymienić czy coś zadbać ale nie daje mi powodu, wszystko działa a niebawem 10-lecie. Nawet nie wiem czy jest tam jakiś uszczelniacz przecież on działa odśrodkowo i ciężko żeby dmuchał w ośke.. no ale różne cuda sie dzieją.

Opublikowano

Działa odśrodkowo, ale zasysa z kanału w stronę silnika i wyrzuca bokiem w czopuch.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

@carinus co Cię dziwi w tym odśrodkowym działaniu, przecież to standard, dodam że jak paliłem duże polana w pionie (...bo przecież się mieszczą) i na otwartych drzwiczkach środkowych z temp 300 na czopuchu to też uważałem że ten wentylator jest słaby a palenie z zawirowywaczami to "nie dla mojego komina". Najlepsza modyfikacja to rozdrobnienie opału i palenie na stałej minimalnej szczelinie (w przypadku bufora) wtedy zawirowywacze i wentyl są aż za mocne.

Opublikowano

Nic mnie tam nie dziwi, tylko to odśrodkowe działanie wyciska mi dym przez uszczelnienie na osi silnika, muszę to poprawić. Słaby on nie jest, tylko słabo radzi sobie z wentylowaniem kotła, konstrukcja łatwa do wykonania, ale mało efektywna. Rozdrobnienie opału było już promowane od uuuu... a może jeszcze dawniej, jako lekarstwo na poprawę spalania w tym kotle.

Opublikowano

I nie mialo by byc przy oske najwieksze podcisnienie przy tym"odsrodkowym dzialaniu"?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.