Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To pęknięcie nie ma wpływu na spalanie.

Żeby zminimalizować możliwość pojawienia się pęknięć powinien być luz między płytą a blachą, tak żeby ta płyta mogła swobodnie pracować. Dodatkowo jej izolacja od chłodzącego ją płaszcza wodnego też byłaby wskazana.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 28.11.2025 o 13:40, maronka napisał(a):

minus to wentylator ,za słaby na max mocy,powinien być z 5x mocniejszy by przy dokładaniu by nie dymiło ,bo po co te kanały jak nic w nie nie w ciąga i dym idzie na kotłownię, to samo przy rozpalaniu

@maronka Jak porównujesz to gdzie łatwiej podkłada się drewno w twoim tradycyjnym MPM czy w Caldo? W którym kotle bardziej dymi przy podkładaniu?

Edytowane przez Matejko1
  • Lubię to 1
Opublikowano

Kol @Matejko1 nie wiem jak wygląda podkładanie w Caldo, ale z tym dymieniem to nie do końca jest tak strasznie. Nie raz trochę dymku poleci ale to tylko wtedy gdy jest nie dopalony opał. Ogólnie moja 14 z górnym załadunkiem nie robi mi zadymy. A że mam duże przestrzenie bunkrowe to zapach dymu nie przedostaje się do mieszkania. Z jednego jestem zadowokony że to jest tylko zapach dymu drzewnego a nie kondensatu smołowego. 

Pozdrawiam 

  • Przydało się 1
Opublikowano (edytowane)
45 minut temu, jacek8l napisał(a):

w Atmosie palą ognisko w załadunku

W atmosie pala ognisko w zaladunku tylko idioci,ktorzy roz___ra ustawienia PP i PW bez jakiegokolwiek porozumienia tego,jak ma taki kociol dzialac.Bo przeskadza im,že nie pali sie.I co to za dziwny kociol....

Edytowane przez bercus
  • Zgadzam się 1
Opublikowano (edytowane)

Żeby była jasność  🙂 na czym polega problem z tym zapachem w kotłach zgazowujących drewno. Nawet najmocniejszy wentylator nie wyeliminuje efektu zapachowego i nie chodzi tutaj o kłęby dymu wydobywającego się na kotłownię, lecz o opary z rozgrzanych drzwiczek komory załadowczej. Jeśli palacz zapragnie podkładać przed zakończeniem procesu zgazowania całego załadunku drewna, to drzwiczki te są mniej lub bardziej wilgotne i szeroko otwarte po prostu delikatnie cuchną. Trzeba po prostu poczekać aż one obeschną, czyli podkładać, gdy jest już tylko czerwony żar na dnie kotła.

W tradycyjnych MPM-ach  można próbować trochę wcześniej podkładać przez dolne drzwiczki, które są bardziej wypalone, mniejsze i praktycznie nie "dymią", ale udaje się tamtędy wepchnąć tylko kilka polan i to wystarczy na nie więcej jak dwie dodatkowe godziny pracy kotła. Niektórzy podają część powietrza przez dodatkowy otwór (śrubka) w drzwiczkach załadowczych, to też pomaga na ich "suchość" i sznur uszczelniający nie nasiąka tak intensywnie kondensatem.

W Caldo też można by chyba wywiercić i nagwintować taki otwór ... ?

big_mpm-caldo-4.png

Edytowane przez szpenio

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.