Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Solary mam więc jestem ekologiczny.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupson.Masz kocioł palisz (kisisz drewno)bo cię stać,teraz masz solary,Kim ty jesteś i w co ty sobie pogrywasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mam solary bo mi się nie chciało w lecie rozpalać w piecu i dymiło mi do kotłowni w lecie przy rozpalaniu to kupiłem solary i spokój.
Po za tym u mnie w okolicy większość ma solary.

A co to jest to kiszenie drewna?

BO mi się wydaje, że kiszenie to fermentacja mlekowa i można np. kisić ogórki, paszę dla bydła ale drewno???

Edytowane przez kupson
  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupson Jeden kolega z tego forum, pewien autorytet,pali na niskiej temperaturze drewno ale nie jestem pewien czy to Ty ?tylko pod nowym nickiem? bo fajnie się bawisz!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na wysokiej temperaturze w domu robi się sauna 25 stopni i nie da się wytrzymać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie przeważnie jest 24-25 stopni bo domownicy ciepłolubni i w tym roku jakoś też wolę cieplej niż zazwyczaj.Wszyscy chodzą na krótki rękaw,wiem że to nie za zdrowe ale weź z żoną dyskutuj!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wróciłem właśnie po tygodniowym wyjeździe narciarskim i w domu było 6*. Palę drewnem od 15:15 i obecnie jest 14*. Na noc trzeba będzie pierzynę wyciągnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego Drewniak - na drugi rok przed takim wyjazdem warto zaiwestować w kipi - ile pójdzie to pójdzie ale przynajmniej nie bedzie trumiarni w środku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tak bywa.Z żoną pod pierzynką może być całkiem przyjemnie pomimo chłodku w domu!Jak wyjazd udany to rekompesuje tą temperaturę.Do spania jeszcze trochę to jeszcze podskoczy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
14 minut temu, drewniak napisał:

Wróciłem właśnie po tygodniowym wyjeździe narciarskim i w domu było 6*. Palę drewnem od 15:15 i obecnie jest 14*. Na noc trzeba będzie pierzynę wyciągnąć.

Nakładłeś cegieł do pieca to teraz tak masz.

U mnie po przyjeździe z nart było w południe w  domu 8 stopni, szybko do kotłowni odpalić, do pełna węglem pełen power (dmuchawa na full) ile fabryka dała  i na wieczór już było 20 stopni.

Dom się tak szybko nie nagrzał ale grzejniki po godzinie były już gorące.

 

Edytowane przez kupson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grzejniki to ja miałem po 30min 60*. Moja torpeda to startuje z miejsca na pełnej mocy i bez dmuchawy ,na stałej szczelinie. Przy drewnie ruszt 36szer na 25gł , dysza wlot 120cm2 i po 12 cm długości wylot 55cm2, z pw 2cm2.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Praca palnika z PW podawanego szczeliną kolegi Piecuch@ z popielnika na ustabilizowanym kotle 60'C palonym mieszanką węgla z drewnem iglastym.Szczelina klapki PP uchylona na około 0,5 cm przy mocno wietrznej pogodzie(silne porywy wiatru).https://www.youtube.com/watch?v=_8JKIGmPQk4

 

  • Lubię to 1
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie. Gratulacje składam i dalszych wyników życzę.

Ogólna tendencja jest tak, że się nie da a tu proszę jak pięknie – gra muzyka i o to chodzi i o nic więcej. Samsu pozdrawia serdecznie.

  • Zgadzam się 1
  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejne palenie na ustabilizowanym kotle SKED DS z PW z przed palnika podawanego z popielnika.Temperatura na kotle 58'C.Klapka miarkownika uchylona na 0,5 cm.Palone mieszanką węgla 24 Mj płomieniowy z drewnem.Temperatura na dworze wynosiła około 2 st powyżej zera,wiatr dosyć silny w porywach do 40-50 km/h.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisałeś gdzieś że skróciłeś podłogę wraz ze szczeliną PW przed palnikiem w celu uniknięcia zapopielania się palnika i tej szczeliny.Jak to się sprawdza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze w swoich palnikach "podłogę", czyli dół palnika miałem zlicowany z przegrodą. No najwyżej z 1 cm cofnięty.  Te cofnięcie, żeby węgiel lepiej się osuwał. Więcej nie odsuwałem, bo warstwa węgla w tym miejscu była najcieńsza, szybciej się wypalała i powietrze z popielnika przelatywało sobie w komin... Jak ktoś górę przegrody palnika ma dużo wyżej, to takie cofnięcie może być większe, bo węgiel dalej się i tak osunie i zasłoni tam ruszt. Do drewna takich zabiegów nie polecam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Bardzo.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aby uzupełnić i posumować wywołany Temat - konieczne jest wyjaśnienie, że te, oba, ostatnie demonstrowane filmy - pokazują płomienie kiedy, skończyło się to, główne spalanie trwające
ok. 4/5-te czasu palenia. Te filmy... :
pokazują sytuację jaka była w komorze  (patrz - dołączone przez autora - fotki niżej)
 
Wtedy żarzy się resztka odgazowanego paliwa (węgiel) - do popiołu z przejrzystym płomieniem -
aż do bezpłomieniowego żarzenia. 
Natomiast to, główne spalanie... (które autor nazywa - "stabilizowanie") - te, 4/5-te czasu -
pokazują te filmy... :
 
a wtedy w tym palenisku jest taka dzicz - jak na tym filmie w piecu 
tej samej marki... :
 
Ten, żółty płomień, to rozgrzana, ukryta w spalinach i azocie sadza
(której nie widać nad kominem). Przy każdym, prawidłowym, współprądowym spalaniu (w każdym, nawet lichym piecu) - ta sadza jest tak rozrzedzona, że jej nie widać, ale ona tam jest - jako niespalona.
Pierwsze, dwa filmy - pokazują kiedy w komorze było to, co pokazują poniższe - 4-ry, pierwsze fotki... :

1618216031_szczelinapw3.thumb.jpg.7edbf0c8baf8d45d55c1e3c3e6d10004.jpg

438611211_szczelinapw2.thumb.jpg.2f7bd8e08d94ce2312311332d6971852.jpg

1076594488_szczelinapw.thumb.jpg.cc563f7bcf9fa1b3296a5d92656be44c.jpg

2050024193_szczelinapw4.thumb.jpg.10a20d03c1f50d6e4f876a75f4ddcd91.jpg

1756512061_szczelinapw1.thumb.jpg.c12f72859bc2a25677a5035f93923794.jpg

896374155_szczelinapw5.thumb.jpg.0fbc2f590f7b36300c41f6f7373eee3b.jpg

379424953_szczelinapw6.thumb.jpg.891dd0abc10087bfb5681e29ac4730cb.jpg

Taki "wynalazek" - znany jest już od wieków i sprzedawany masowo na tajlandzkich, wietnamskich i innych targach z glinianymi, prościutkimi piecykami na węgiel drzewny - jak ten... :

Charcoal stove - 1

  • Zgadzam się 1
  • Nie zgadzam się 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Witam Panowie! Po dłuższej nieobecności spowodowanej wyjazdem w delegację. Zapraszam do obejrzenia kolejnego nagrania wrzuconego celem Zweryfikowania wypowiedzi Kordzika !Wróciłem wczoraj w nocy i dzisiaj zaraz po powrocie z pracy wieczorem wziąłem się za palenie w kotle.Jako że dzisiaj chłodniej na dworze kociołek bardzo ładnie się rozpalił i ustabilizował na temperaturze 60'C.Klapka miarkownika uchylona na około 0,5 cm.Komora załadowcza wypełniona opałem w przeciwieństwie do tego co twierdził w powyższej wypowiedzi kolega Kordzik Będąc w Dużym Błędzie!Tak mniej więcej wygląda Moje Te 4/5-te czasu palenia jak na poniższym filmie a nie jak to nazwałeś "Taka dzicz"Proszę  Cię kolego Kordzik o szybkie i konkretne sprostowanie i wyjaśnienie tych swoich fanaberii! Dzisiejsze nagranie przedstawia przypadkowe palenie w kotle a nie jakieś ustawione pod publiczkę jak co niektórzy prezentują!To jest Główne spalanie i stabilizacja w tym konkretnym kotle a nie Żarzenie się końcówki opału które jest widoczne na powyższych zdjęciach zrobionych w celu pokazania umiejscowienia szczeliny PW sprzed palnika!

 

Edytowane przez krzych13

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@krzych13 

Jak z ilością spalanego opału po przeróbce?

Jak ze stałopalnością kotła po przeróbce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
15 godzin temu, krzych13 napisał:

Witam Panowie! Po dłuższej nieobecności spowodowanej wyjazdem w delegację. Zapraszam do obejrzenia kolejnego nagrania wrzuconego celem Zweryfikowania wypowiedzi Kordzika !Wróciłem wczoraj w nocy i dzisiaj zaraz po powrocie z pracy wieczorem wziąłem się za palenie w kotle.Jako że dzisiaj chłodniej na dworze kociołek bardzo ładnie się rozpalił i ustabilizował na temperaturze 60'C.Klapka miarkownika uchylona na około 0,5 cm.Komora załadowcza wypełniona opałem w przeciwieństwie do tego co twierdził w powyższej wypowiedzi kolega Kordzik Będąc w Dużym Błędzie!Tak mniej więcej wygląda Moje Te 4/5-te czasu palenia jak na poniższym filmie a nie jak to nazwałeś "Taka dzicz"Proszę  Cię kolego Kordzik o szybkie i konkretne sprostowanie i wyjaśnienie tych swoich fanaberii! Dzisiejsze nagranie przedstawia przypadkowe palenie w kotle a nie jakieś ustawione pod publiczkę jak co niektórzy prezentują!To jest Główne spalanie i stabilizacja w tym konkretnym kotle a nie Żarzenie się końcówki opału które jest widoczne na powyższych zdjęciach zrobionych w celu pokazania umiejscowienia szczeliny PW sprzed palnika!

 

Wszystko się zgadza ! Uchylenie klapki zaledwie 0,5 cm - powoduje to samo, co w każdym,
podobnym piecu DS - gdzie szufladkę popielnika zasunie się prawie całkowicie i powietrza jest tyle,
ile przepłynie przez nieszczelności tej szufladki. Wtedy jest to "kiszenie" paliwa i ta, przysłowiowa -
"dzicz" - (tutaj mocno przytłumiona małym przepływem powietrza). Płomienie widoczne w komorze są właśnie takie, jak tutaj, czyli - króciutkie, żółciutkie i przez otwór w cegłach - niedocierające do miejsca 
gdzie idzie już do pionu przewód kominowy. Pokazywany z pionu niby ten "przejrzysty płomień" -
to nie płomień, tylko oświetlone spaliny w których jest ta, rozrzedzona, ukryta sadza.
Ta sadza jest widoczna jako rozgrzana, żółta - właśnie tuż przy paliwie, gdzie sobie "leniwie" faluje
z powodu ograniczonego przepływu powietrza do 0,5 - przez klapkę. Z powodu tak małego przepływu powietrza - ta, rozgrzana, żółta sadza, jej krótkie końcówki - są na tyle krótkie, że nie docierają
do przejścia w pion... (do przewodu kominowego, miejsca filmowania.!).
To właśnie ten płomień wydobywający się bezpośrednio z żaru - podlega ocenie, świadczy o jakości Procesu Spalania. Jeżeli jest żółty - oznacza, że dochodzi do Procesu Redukcji - gdzie przy niedoborze tlenu - powstaje tlenek węgla i generuje się część niespalonej sadzy.
Jak się wypali większość paliwa i zostanie tylko żarzący się węgiel - obraz z góry będzie taki, jak w poprzednim filmie. 
No, cóż - dobrze, że już na początku, tworząc ten Temat - przyznałeś się, że... : cyt. - "Witam wszystkich forumowiczów. Jestem początkującym palaczem .../..." - oznacza konieczność pogłębienia Wiedzy na Temat - Procesu Spalania (szczególnie paliw stałych - biomasa, węgiel). 
Jeżeli teraz, po tym uświadomieniu - przyznasz wreszcie, że... ostatecznie to zrozumiałeś - udowodnisz, że prezentowane filmy były tylko pomyłką w interpretowaniu tego, co widać.
Inaczej, jeżeli pójdziesz w tzw. "zaparte", dalej będziesz trwał przy swoim - będzie to ostateczny Dowód na... KŁAMSTWO... (z premedytacją), próbę oszukania tych, mniej zorientowanych...
Pytanie tylko - w jakim celu ?
Nie idź tą drogą, bo... to jest zbyt łatwe do wykazania, udowodnienia.!  I... nie są to żadne, niczyje...
(jak to nazwałeś.!) - f a n a b e r i e ... tylko ścisłe, niezmienne Prawa fizyko - chemiczne...
(zbyt łatwe dla co poniektórych do wykazania.!)... Proponuję zacząć zgłębianie Tematu od tego... :
Nie oczekuję ani przeprosin za inwektywę, jak i... podzięki za to, wszystko, co powyższe...
(uświadomienie Czegoś..!)...
Edytowane przez Kordzik
  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niepotrzebny analizator spalin. Niektórzy mają ten dar ot tak po prostu, nawet na odległość. Przy dyszy Piecucha, czy innym PW podanym w palnik brak tlenu to ostatnia rzecz jaka może się tam zdarzyć. A już szczególnie w tej drugiej fazie palenia, kiedy skończyło się najgwałtowniejsze odgazowywanie... Ale kolega i tak wszędzie widzi sadzę, może nawet " tony sadzy"... Tylko gdzie ona się potem podziewa ? Bo ani w wymienniku ani w kominie jej nie ma. Kurcze, nawet śnieg na dachu był biały. A dobrze pamiętam czasy jak cały dach i chodniki miałem w sadzy. Wtedy nawet bym nie dyskutował...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

SONY23 - Doświadczony Forumowiczu... (z ***** 5-cioma gwiazdkami..!) - jeżeli zadajesz takie pytanie... (gdzie jest ta sadza.!) - to już wszystko wiem... (o tym "Doświadczeniu".!).! Rozumiem, dla kolegi jedynym "Punktem Odniesienia" - są... te tony sadzy, czarne, widoczne... (z odległości 10 km..!) - jako kłęby dymu unoszące się do Nieba... (i opadające później na biały śnieg..!). Ale... czasy się troszka zmieniły... (od dziada, pradziada..!) - gdzie palono wyłącznie - p r z e c i w p r ą d o w o ... emitując te, tony sadzy i producenci firmowych kotłów - wreszcie zrozumieli, że... trza spolać wungiel, biomasę -

w s p ó ł p r ą d o wo ... (wtedy ograniczy się znacznie ten...- tonaż sadzy..!). Jednakże, to tylko jakiś tam krok w dobrym kierunku... (po upowszechnieniu przez Pt. van den Berg`a bezdymnego spalania współprądowego.!) - nadal jeszcze w spalinach pozostaje właśnie ta, niespalona, ukryta sadza. Nie widać jej "gołym" okiem, bo... jest tak rozrzedzona przez azot, spaliny i część H2O - że... aby ją wykryć, trzeba nad tymi, przejrzystymi spalinami - zawiesić zimną, jasną płaszczyznę... (wtedy ta sadza się wytrąci, okopci przeszkodę - ujawni się.!). Wnętrze rozgrzanego komina, jego rozgrzane ścianki - nie są dla takiego Testu miarodajnym "wskaźnikiem"... 

Reasumując - żółty płomień, to... rozgrzana sadza która generuje się w Procesie Redukcji... (której w takich, prościutkich DS`ach - nie da się już dopalić, choćby kolega walił dmuchawą x metrów sześciennych powietrza..!)... Dziw bierze.., że... takich Podstaw "Doświadczony Forumowicz" - nie zna, nie rozumie...

Edytowane przez Kordzik
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

   Figury retoryczne na mnie nie działają. Już się uodporniłem. Mam czuć się winny, że być może jeszcze kilka procent węgla ucieka mi kominem, chociaż tego nie widzę ? Instytuty dają papiery legalności konstrukcjom gorszym niż moja, czy innych tu kolegów. Chociaż jeszcze kilka lat temu zarzekali się, że już lepiej w zasypowcach palić się nie da...  Ja jestem dumny, że bez nich sami coś z tym smrodzeniem zrobiliśmy i robimy dalej. Jak spece z tytułami naukowymi przed nazwiskiem zrobią tani i czystszy kocioł od naszych, to będą mogli nas krytykować. Jak nie potrafią, to buzia w ciup i siad na ogon... 

   A co do ujawniania się owej, ukrytej sadzy to mam własny test. Szkiełko obserwacyjne nad palnikiem. Leży w chłodnej części kotła. Ledwie letnia temperatura. Jak kiepskie spalanie to momentalnie jest przykopcone. Bywa, że przez kilka dni nie ma na nim czego wycierać. Ale zrób może taki test z spalinami najczystszych aut. Założę się, że sporo jeszcze za nimi złapiesz w takie pułapki... Napisz do producentów, może Cię posłuchają i poprawią...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Cyt... : "Jak spece z tytułami naukowymi przed nazwiskiem zrobią tani i czystszy kocioł od naszych, to będą mogli nas krytykować." 
Bez tytułów naukowych, ale... rzeczywiście - Spece - już zrobili i demonstrują, uświadamiają - pokazują, pouczają...- choćby tu...: 
i... tu...- prawdziwy, "nieoszukany"... płomień... :
oraz - taką, "rakietową" prościznę z płomieniem... (nie żółtym.!) - wzorcowym, dolnym spalaniem... :
więc...- słowo ci się rzekło, bądź teraz konsekwentny i...- 
Jak  się nie znasz, nie rozumiesz nie potrafisz, to... buzia w ciup i siad na ogon..!
 
PS. Moje pierwsze wpisy miały na celu tylko wskazanie na...-
błąd w interpretacji filmowych prezentacji w wyniku niewiedzy autora... (wolałby w tę opcję wierzyć.!),
albo...- świadome wprowadzanie w błąd wszystkich tych, mniej zorientowanych...
Prezentacja takiego spalania... (jak na tych filmach..!) - jest obecnie najpowszechniejsza prawie w każdym, nawet lichym piecyku, "rakietowcu", "kozie"... (przy prawidłowym spalaniu współprądowym..!) -
z żółtym płomieniem.., i... nie ma tu żadnej... "rewelacji, wynalazku"...
Edytowane przez Kordzik
  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Podobna zawartość

    • Przez RadekBB
      Witajcie! Jestem nowym użytkownikiem forum i liczę na Waszą pomoc. W kwestii ogrzewania wiem tyle co z własnych doświadczeń oraz ogólnodostępnej wiedzy w internecie,  na forach, etc.
      Chciałbym wymienić kocioł (obecnie Defro Optima 25 kW z 2008r. - k. dolnego spalania). Z moich wyliczeń wychodzi, że gaz będzie wychodził dużo drożej dlatego celuje w kocioł 5 klasy/ecodesign na ekogroszek bo może uda się z uzyskać dotację. Myślałem o kotle Ogniwo epp lub epm 16kW.
      Dom to stary klocek w płaskim dachem, nieocieplony choć chciałbym to zrobić w najbliższym czasie ale pierwsze muszę wymienić kocioł i uzbierać pieniądze. Na parterze grzejniki aluminiowe i stalowe płytowe, na piętrze żeliwne, stara instalacja CO. Obecnie było palone zazwyczaj ok. godz 14. Na kotle temperatura 42 - 45 st.C. W ten sposób w godzinę robiło się ciepło w domu (ok. 21 st.) piec w nocy wygasał. Przy takim paleniu zużywałem ok. 5 ton węgla (Orzech z Piasta) w sezonie grzewczym. Gdy były dzieci w domu i trzeba było palić całą dobę przy tych nastawach w domu była sauna. Przy dużych mrozach (-15/-20 st.) piec ustawiony na 55 st. Gdy paliłem w kotle zasypując go w całości jak powinno być robione w piecu dolnego spalania z komina wydobywały się kłęby czarnego dymu więc o ile mogę dokładam węgiel małymi porcjami aby czyściej się spalał.
      Tutaj wyliczenie z CieploWlasciwe.pl http://cieplowlasciwie.pl/wynik/5rh0 wydaje mi się przesadzone dlatego celowałem w słabszy kocioł.
      Czy piec o którym wspominałem będzie ok? Co polecacie?
      Czy koniecznie muszę rozwiercać komin i robić wkład z ceramiki? Wykonawca stwierdził że wkład z nierdzewki nie nadaje się. Obecnie jest komin murowany z cegły i najchętniej bym go zostawił ze względu na koszty.
      Pozdrawiam i z góry dziękuję za  pomoc.
       
    • Przez wemibo
      Sprzedam używany kocioł MPM dolnego spalania (dolniak) o mocy 12-14kW. Kocioł w stanie idealnym (technicznym i wizualnym), zakupiony w listopadzie 2015 roku. No prawie idealnym - bo czołowa szamotka się nieco ukruszyła.
      Pięcioletnia gwarancja fabryczna (a więc jeszcze dwa lata gwarancji fabrycznej). W kotle zamontowany jest palnik wirowy.
      Gratis dodaję regulator/miarkownik ciągu, kilka płytek szamotowych (poprzedni palnik).

      Mogę tanio odsprzedać osprzęt do kotła - solidne rury kominowe z regulowanymi kolankami, pompkę CO, sterownik, filtr, etc.
      Sprzedaję ze względu na zmianę rodzaju ogrzewania (gazowe), jestem bardzo zadowolony z użytkowania tego kotła.

      Odbiór osobisty Mrozy (koło Mińska Mazowieckiego), pomoc w załadunku.
      Cena 2600zł do negocjacji.
      Link do ogłoszenia na Olx:
      https://www.olx.pl/oferta/kociol-mpm-dolnego-spalania-dolniak-o-mocy-12-14kw-CID628-IDvvoVH.html#32e484ad2b
    • Przez Gr3g0r
      Witam.
      Miałbym prośbę o porady odnośnie rozpalania od góry. Otóż próbuję się tego nauczyć od ostatniej niedzieli (włącznie). Starałem się robić wszytko zgodnie z instrukcjami jakie udało się znaleźć na znanych forach oraz artykułach temu poświęconych. Być może ktoś mógłby podpowiedzieć co jeszcze mogę usprawnić aby palenie w kotle stało się łatwiejsze i zaoszczędziło czas. Aktualnie rozpalanie zajmuje mi około godziny (czas od podpalenia do uzyskania zadanej temperatury czyli 56 stopni). Mam pompę ustawioną na 42st. miarkownik podnosi klapkę powietrza pierwotnego na około 1-1,5 cm. dolot powietrza wtórnego ustawiony jak na zdjęciu poniżej, Czopuch ma około 20 cm długości, później otwór zakręca w prawo do komina :) Nie wiem czy to ma znaczenie dla ognia, który wpada do czopucha i czy może być groźne. Jestem "palaczem" pierwszy sezon. Po pierwszym moim pości tutaj, zdecydowałem się na poprawienie instalacji z układu zamkniętego (jak się okazało nie do końca zabezpieczonego) na układ otwarty z naczyniem wyrównawczym. 
      Jak powinny być ustawione przedmuchy przy paleniu od góry ? czy dolot powietrza wtórnego ma być otwarty cały czas ? Po 2-3 dniach palenia mam w kotle osad jak na zdjęciu. To normalne ? 
       
      Będę wdzięczny za wszelkie porady.







    • Przez reded
      Witam
      Z powodu konieczności modernizacji kotłowni pod innych użytkowników sprzedam kocioł zrobiony rękami kolegi Przemysław2ar opisany w temacie: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/11959-kocio%C5%82-w%C5%82asnego-pomys%C5%82u/. Do sprzedania kocioł w wersji dolniak, możliwa również sprzedaż z palnikiem rurowym opisanym w temacie. Szczegóły tel 695-347-372 lub na priv.
       
      Pozdrawiam Edwin "RedEd"
    • Przez d80
      Po dwóch sezonach (czystego) palenia od góry (oczywiście po przeróbce) postanowiłem przerobić piec SAS NWT na DS. Niestety "coś" nie poszło jak powinno - strasznie brudny wymiennik , problem z rozpaleniem , dym wychodzący z pieca etc. 
      Pierwsza wersja to niemal wierna kopia palnika D.P - rozmiar dyszy 50 x 80mm - bardzo trudno rozpalić , max temperatura spalin =110 C , smoła i sada na wymienniku.
      Druga wersja wawaliłem płytkę z dyszą , rozmiar szczeliny 170x 50mm , brak płytki szamotowej gr 30mm za dyszą - daje się dość łatwo zapalić , max temperatura spalin 250 C , rozpalanie się całego zasypu.
      Dziś robie 3 podejście , dolna cześć palnika odsunięta od tylnej części wymiennika na 10mm (ma to dawać więcej powietrza do dopalenia gazów.
      Nie wiem co tu jeszcze zmienić - liczę na Waszą pomoc. Jak tak dalej pójdzie to wrócę do GS co mi się nie uśmiecha.
      Używam miarownika Boleckiego , piec 12 kW , dom 75m2 (wiem mocno przewymiarowany).









  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.