Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Lepszy kocioł spalający drewno do starego domu z PRL - proszę o pomoc


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć!

Chciałem spytać się Was o radę, bo mam wątpliwości co do wyboru kotła i szukam czegoś sprawdzonego. Mój ostatni zakup okazał się wielkim rozczarowaniem (ogromne problemy z sadzą, ale mniejsza o to...).

Prosiłbym o poradę co wybrać do mojego domu. Typowa kostka PRL z betonu komórkowego, lata 80te - pojedynczy pustak, mnóstwo starych okien drewnianych, brak jakiegokolwiek ocieplenia.

Powierzchnia użytkowa, około 250 m2 (z tego ogrzewane jakieś 210 m2). Dom wyposażony jest w sowieckie grzejniki żeliwne, których łączna pojemność wynosi około 300 litrów.

Mam własny las, więc chciałbym palić tylko drewnem.

 

Na stronie ciepło.app wyskoczyło mi finalnie coś takiego:

Moc grzewcza: 41,6kW (C.O.)

Ogrzewanie budynku

41,6kW – maksymalna potrzebna moc grzewcza

W "najmroźniejszy" dzień zimy, tj. przy średniej dobowej za oknem -22,0°C i średniej temperaturze w domu 22,0°C.

18,9kW – przeciętna moc grzewcza

Tyle będzie potrzebne w przeciętny dzień zimy, przy średniej dobowej 1,0°C i średniej temperaturze w domu 22,0°C.

163W/m2 wskaźnik zapotrzebowania na moc grzewczą
27,4kW – moc w temperaturze biwalentnej -7°C

 

i teraz pytania zasadnicze...

Chciałbym kupić stosowny kocioł do palenia drewnem. Moje preferencje:

1. Kocioł bez elektroniki i elektryki, co by szło w nim palić w razie braku dostaw prądu (od razu zaznaczę, że nie interesują mnie UPSy, awaryjne akumulatory itd.).

2. Wysoka jakość, niska awaryjność (może być i w związku z tym spora cena). Chodzi mi o wyższą półkę wyrobów.

3. Możliwość palenia dużymi kawałkami drewna, aby zbytnio nie rozdrabniać materiału.

4. W miarę czyste spaliny, aby nie trzeba było często zaglądać do komina.

5. Nie interesuje mnie pelet, czy inne paliwa typu węgiel. Tylko drewno wchodzi w grę.

 

Pytanie nr 1 - Jaki model polecacie do mojej konfiguracji? 

Drugie pytanie - Jaką moc kotła dobrać, biorąc pod uwagę powyższe dane...? 

Trzecie pytanie - Czy dodanie do instalacji bufora wpływa na dobór mocy kotła? Jaką moc trzeba wybrać do bufora 1000, 1500, 2000l w moim przypadku (uwzględniwszy 300l żeliwne grzejniki)?

Czwarte pytanie - Czy w razie ewentualnej termomodernizacji budynku (choć raczej się na to nie zanosi) w przyszłości, trzeba będzie dokonać poważnych zmian w kwestii kotła i buforu?

 

Z góry dziękuję za odpowiedzi i przepraszam za głupie pytania (jestem świeżakiem)!

Edytowane przez terecha
  • terecha zmienił(a) tytuł na Lepszy kocioł spalający drewno do starego domu z PRL - proszę o pomoc
Opublikowano
Opublikowano (edytowane)

Wydaje mi się, że nie ma dobrego kotła, jak piszesz " bez elektryki i elektroniki" , żeby czysto spalał grube kłody drewna. 

Moim zdaniem z doborem mocy kotła i pojemności bufora tak, aby układ był optymalny przed termomodernizacją i po też będzie kłopot, tym bardziej, że nie piszesz nic na temat miejsca w kotłowni, budżetu i instalacji jaką masz, czy chciałbyś mieć w przyszłości, jaki komin-przekrój, wysokość itd.

Temat rzeka i aby ktoś kompetentny zaangażował się jako doradca musiałbyś  naprawdę sporo szczegółów dodać do tych punktów powyżej.

Bez elektryki to jedynie siermiężna grawitacja z tanim dużym kotłem bez wentylatora i dużym buforem. Bez termomodernizacji w takim ogromnym klocku nawet bufor 2000l. na niewiele wystarczy i trzeba będzie co dzień palić.

Jeśli jest budżet, miejsce w kotłowni i odpowiedni komin, to ja wybrałbym kocioł z jak największą komorą załadowczą o mocy 25-30kW i bufor 2000l. Jeśli dokonasz termomodernizacji i zapotrzebowanie na ciepło drastycznie spadnie, to przewymiarowanie nie będzie problemem, wręcz zaletą, będziesz mógł mniej rozładowywać bufor i grzać tylko jednym załadunkiem bez podkładania/ładowania kolejnego załadunku, a na wiosnę i w cieplejsze dni może nawet raz na dwa dni będziesz palił.

Chociaż ja sam funkcjonuję w takim samym klocku, który aktualnie przerabiam, mam starą instalację grawitacyjną do której mam sentyment, to nie wyobrażam sobie, żeby po remoncie obywać się zupełnie bez elektroniki. Przerwy w dostawie prądu są naprawdę sporadyczne, a możliwości zabezpieczenia się na jego brak jest wiele, więc nie ma sensu tkwić na siłę w prymitywnych rozwiązaniach, no chyba że ktoś ma takie hobby 😃 

Edytowane przez szpenio
Opublikowano

Zapomnij ze kupisz dobry kocioł na drewno bez wentylatora, z tym musisz się pogodzić, inaczej skazany jesteś na zwykłego dolniaka do spalania drewna. Jedyny którego znalazłem to Blaze natural z wentylatorem, który może pracować bez wentylatora oraz na grawitacji, po usunięciu części elementów wirowych w wymienniku.

  • Zgadzam się 1
Opublikowano

Zdaje się że Tekla Clasic wpisuje się jako tako w wytyczne ale to bardziej DS niż typowy kocioł na holzgaz.

Coś mi się wydaje że bez wsparcia elektroniki/elektryki to raczej nie widzę sensownego kotła zgodnego z ekoprojektem.

  • Zgadzam się 1
Opublikowano

Jeżeli wymaga się od kotła stabilnej pracy bez produkcji sadzy, to niestety innej drogi nie ma, choćbyś tarł i moczył. Ja się z tym pogodziłem i nawet nie szukam już dziury w całym, bo to się mija z celem. Nie dziwimy się że w nowych samochodach już nie ma gaźników, więc nie dziwmy się, że w kotłach są wentylatory. Taka kolej rzeczy.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.