Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Chciałbym zwrócić się z prośbą do użytkowników piecy zagazowywujacym mpm o pomoc w rozwiązaniu mojego problemu z ww. piecem.

Kilka danych:

Moc 14kW

Bufor ciepła 800l

Podłogowa w całym domu (160m2)

Piec nie łapie temperatury powyżej 65 stopni, jeśli już się uda to jest to wielkie osiągnięcie. Użytkuje go od 2 tygodni

 Drewno liściaste sezonowane 3lata.

Przekopałem wiele tematów i zastanawiam się nad jednym: czy taki piec musi mieć wentylator wyciągowy, może z tego powodu wynika mój problem? Objawy: piec nagrzewa się do okolo 60-70 stopni, potem przygasa. Jedyne co pomaga to co 30min poruszanie pogrzebaczem przy dyszy, wtedy piec ponownie wskakuje na obroty. Ciąg komina jest bardzo dobry, jego parametry to: 11m, fi160.

Z góry dziękuję za pomoc 

 

Opublikowano (edytowane)

Bez zdjęć ciężko coś doradzić 🙂. Pokaż jak wygląda to drewno i jak układasz w komorze zasypowej, w MPM - ach z bocznym palnikiem to ma ogromne znaczenie, aby spalanie było płynne. Jeśli jest dobry ciąg i drewno jest proste, suche, ściśle ułożone, to nie ma możliwości, żeby kocioł przygasał. 

Może dajesz za grube kłody drewna i używasz miarkownika ciągu, który przymyka powietrze pierwotne, kocioł przygasa i potem wstać nie może.

Jak to mówią, obraz jest wart tysiąca słów, więc pyknij kilka fotek i będzie więcej danych, oprócz drewna pokaż ustawienia powietrza, pokaż co tam widać, gdy grzebiesz pogrzebaczem przez dolne drzwiczki i jakbyś jeszcze zrobił fotkę wymiennika, to byłoby super. 

Niżej zdjęcie poglądowe drewna, które wkładam do kotła, różne grubości pomieszane przy załadunku, układane w poprzek kotła. 

Ja palę na razie bez bufora, więc jest trochę zabawy z ustawieniami powietrza, natomiast u Ciebie nie powinno być problemu, jazda na maksa i aby temperatury spalin pilnować, żeby za dużo ciepła w komin nie uciekało. 20250208_201047.jpg

Na górę wkładam już grubsze kawałki

 

20240120_152852.jpgdrewno2.jpg

Edytowane przez szpenio
Opublikowano
W dniu 28.01.2026 o 00:18, kacperk napisał(a):

 Objawy: piec nagrzewa się do okolo 60-70 stopni, potem przygasa. Jedyne co pomaga to co 30min poruszanie pogrzebaczem przy dyszy, wtedy piec ponownie wskakuje na obroty

Problemem jest wypalenie się opału na ruszcie i zawieszanie się opału nad nim. Już sam fakt że masz dostęp pogrzebaczem do dyszy o tym świadczy - dysza powinna być zasypana żarem w całości, a opał powinien leżeć na ruszcie ( nie nad nim)- wtedy będzie się paliło ( samym powietrzem nie napalisz).

Wentylator nie jest tu potrzebny ( pogorszy tylko sytuację). Polana muszą być ok 4 cm krótsze od szerokości komory żeby się nie zawieszały. Jak Ci się mocno zawiesza to zmniejsz nadmuch PP ( przysłoną pod klapką miarkownika) lub układaj polana w pionie , ale dopiero po rozpaleniu jak już będzie jakaś warstwa żaru. Jak masz problem z warstwą żaru to sypnij z 2 szufelki węgla na ruszt, a potem na to drewno. Drobne drewno szybko się wypala i robią się dziury/ wszystko wisi nad rusztem i nie chce się palić - powietrze idzie bokiem do komina zamiast w opał.

Opublikowano

Zakryj ten weglowy ruszt,ktory nie ma miejsca w kotlu do drewna jakas mocniejsza blacha z dziurami,czy sczelina przy drzwiczkach.

Opublikowano
W dniu 28.01.2026 o 00:18, kacperk napisał(a):

. Użytkuje go od 2 tygodni 

 

Dużo przed tobą, czeka Cię zrobienie doktoratu z obsługi tego kociołka. Masz materiału do przerobienia na kolejne zimowe miesiące. Czytać i ćwiczyć przy kotle.

  • Zgadzam się 1
Opublikowano

Witam, dziękuję za odzew 😉

Jak widać pogoda daje o sobie znać dosyć mocno. 

Co do dokumentacji fotograficznej to poniżej. 

Porównując ułożenie drewna w moim kotle a z jpg Szpenia, to ja na początku zgodnie z tym co podaje w instrukcji producent rozpalam kilka mniejszych drewienek, a potem dorzucam od cieńszych do grubszych. Na zdjęciu foto drewna, tyle co zostało, drewno sezonowane 3 lata, ostatnio dorzucam stemple po budowie. 

Mam także założony rck w wyczystce. Kocioł zachowuje się dziwnie, zadko kiedy przekracza 70 stopni, często przygasa. Sprawdzając wtedy wylot komina widać ciemny dym. Kurcze próbowałem na wiele sposobów, byłem ostatnio u producenta i zgodnie z jedno zaleceniami z jednej strony zamknąłem wtórne a z drugiej otworzyłem na maksa, podobno piec zaprojektowany tak że przy takim ustawieniu ma być dobrze. Mam wrażenie że robię coś źle z pierwotnym, jak otworze popielnik to piec nabiera mocy. 

 

 

 

IMG_20260201_190528.jpg

IMG_20260201_190434.jpg

IMG_20260201_190456.jpg

17699726002884588312580699692710.jpg

Opublikowano

Spróbuj starym sposobem na dobre spalanie drewna, rozdrobnić nieco te okrąglaki, choćby tylko na pół a najlepiej tylko na próbę dosyć drobno. Sprawdź czy wtedy będzie się dobrze spalać. 

Co to otwór masz pokazany na fotce, tan z ociekającą smołą na ściankach?

Opublikowano

Nie byłem pewny czy to popielnik czy właśnie dolne drzwiczki z dostępem do rusztu. To spróbuj rozdrobnić nieco bardziej drewno i daj znać jak się to spala. W zwykłym MPM-ie zdaje to egzamin, zobaczymy jak u Ciebie się sprawdzi.

Opublikowano

Oki jutro po pracy spróbuję ogarnąć, pytanie ile takiego rozdrobnionego drzewa dać ? 1/3 pieca, więcej mniej ?

Kolejne pytanie, w którym momencie Panowie przerzucanie krótki/długi obieg i kiedy załączanie pompkę, producent twierdzi że powinna być od początku żeby wyrównać temperature na dole i na górze pieca.

I jeszcze jedno co przy dokładaniu, bo fakt że piec ma zagrzać 800l wody na jednym paleniu to chyba trochę ściema przynajmniej z moich skromnych obserwacji. Czy na dół też taka drobnica czy już w miarę większe drzewo ? 

Opublikowano

Masz załadować cały kocioł drobniejszymi kawałkami. Co z tego że dasz tylko trochę drobniejszego na dole, a jak się wypali i opadną te grube, to znowu zacznie wszystko tworzyć pustkę przed palnikiem. Masz tylko na próbę zrobić test i będziesz wiedział gdzie leży problem z uzyskaniem stabilnego spalania i osiągania dowolnie wysokiej temperatury kotła. Jak wypalisz wsad to załadujesz kolejną porcję na pozostały żar.

  • Zgadzam się 1
Opublikowano

@kacperk to zdjęcie jak wygląda wsad w komorze załadunkowej jasno obrazuje przyczynę Twoich problemów. Dwa stemple powodują zawis pozostałego opału nad rusztem, a wokół nich chula wiatr - powietrzem nie napalisz. Każdy w tym kotle jak tak załaduje będzie miał problem z osiągnięciem temperatury. Zobacz zdjęcie @szpenio jak on ładuje? Grube klocki to w tym kotle dopiero na warstwę żaru i w miarę bez takich dużych luk pomiędzy ( lub luki zasypane trocinami) - wtedy będzie się paliło bezdymnie i nie będzie problemów z uzyskaniem temperatury. Płomień ma być w palniku , a nie w komorze załadunkowej.

  • Zgadzam się 2
Opublikowano (edytowane)

@kacperkZerknąłem na foty i powiem Ci, że to drewno nie za bardzo pasuje do tego kotła, kawałki różnej długości, trafiają się wygibasy i gałęzie z "wąsami", a przynajmniej połowę wałków trzeba rozłupać na pół. 

Wszystkie te szpargały o nieregularnych kształtach kładź tylko na samą górę, albo podkładaj, gdy kocioł już mocno rozgrzamy.  Czymś podobnym i ja paliłem w pierwszym sezonie, więc nie polecam takiego opału na dłuższą metę, za dużo ceregieli, żeby to spalić.  

Da się bez problemu zagrzać Twój bufor jednym wsadem, ale nie tym drewnem, które masz. To musi być twarde suche drewno, buk, dąb, grab, równo przycięte do rozmiaru komory 2÷3cm luzu na stronę i drobniej porąbane tak z 7x7 cm , grubsze kłody tylko jako dodatek na przekładkę z cieńszymi. Po prostu musisz w tym wsadzie zmieścić wagowo jak najwięcej drewna, czyli ma być ciasno starannie ułożone, najlepiej w poprzek palnika. 

Ja rozpalam dopiero cały załadunek, bo wtedy nie muszę się spieszyć z układaniem, dobieram starannie drewna i nie ma pustych przestrzeni. Cały stos jest tak skomponowany, że po odpaleniu palnikiem dekarskim kocioł startuje jak rakieta, wajchę od krótkiego obiegu opuszczam już po kilku minutach, a po kwadransie zmniejszam powietrze wtórne (do bramki, dłuższa klapka)na ok 3cm, a do palnika wirowego zamykam całkowicie i zostaje tam tylko ten specjalny otwór fi8. Powietrze wtórne reguluję tylko z jednej strony, druga jest zamknięta, bo kocioł stoi przy ścianie i jest słaby dostęp.

Ja palę na stałej szczelinie bez miarkownika, więc ustawiam śrubą na oko klapkę w popielniku w zależności od pogody 4÷8 mm i mogę nie zaglądać do kotłowni, po ok 4 godzinach wsad się wypala. Pompka się włącza dopiero przy 70⁰C, ale ja mam grube rury 6/4 cala i do momentu załączenia pompki działa grawitacja.

Będziesz zadowolony z tego MPM -a bo oszczędny jest, tylko trochę czasu Ci zajmie zanim go rozkminisz i złapiesz odpowiedniego czuja do obsługi. Jeśli chciałeś spalać cały czas tylko szpargały, to niestety trzeba było wybrać kocioł z palnikiem w podłodze.

Po edycji:

Zapomniałem napisać, że same okrągłe wałki nie nadają się do sprawnego palenia w kotle z bocznym palnikiem. Aby kociołek pracował jak automat, przy układaniu musisz w górę nad bramką układać jak najbardziej płaskie polana, żeby dobrze przylegały do ścianki, okrąglaki bliżej drzwiczek, ale najlepiej rozłupane na pół.

Edytowane przez szpenio
Opublikowano

To nie prom kosmiczny z jednej strony, ale też nie posiada żadnych udogodnień wyręczających użytkownika w prowadzeniu spalania, wszystkiego trzeba się nauczyć patrząc co się dzieje w kotle i reagować na problemy. Podstawa od zawsze to odpowiednie rozdrobnienie drewna.

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

20250113_201659.thumb.jpg.040d1a34d1da65196c836e6f25f37dd1.jpg20250113_201821.thumb.jpg.5b827c10633c3b82a926bfe130d98ccc.jpg20250113_202453.thumb.jpg.f86435bef6c8e6bb197c486295678e33.jpgNie prom kosmiczny😃 , ale jak dobrze wystartujesz i zrobisz stertę żaru, to potem masz spokój, bo żar jest na całej powierzchni rusztu i to ma moc, stos równo osiada, nie jest tak wrażliwy na manewry klapkami, dajesz odrobinę powietrza i jeśli drewno jest suche to idzie jak w automacie. 

Na pewno rozpalanie drewienkami wpychanymi do bramki jest bardziej ekologiczne, ale za długo trzeba czekać, żeby kocioł złapał swoją moc.  Ja chcę szybko wyjść z kotłowni i mieć pewność, że w piecu nie wygaśnie. Wielu rozpala palnikiem dekarskim i sobie chwali, kto raz spróbuje ten już nie wróci do fabrycznej instrukcji obsługi 🙂

U góry na fotach podpowiedź dla @kacperk jak ułożyć drewno, żeby start był jak trzeba, czyli z kopyta. Ruszt musi być zakryty kilkoma grubszymi polanami, żeby żar z tych drobniejszych ułożonych wzdłuż palnika nie przeleciał do popielnika. Na zdjęciu jest dziura w stosie na przeciwko palnika, ale okazuje się, że jest ona zbędna, same szczeliny pomiędzy drewienkami ułożonymi wzdłuż zupełnie wystarczą.

Edytowane przez szpenio
Opublikowano

To jest jakaś fabryczna instrukcja?

Opublikowano

To nie wiesz? Nawet na YouTube jest filmik jak rozpalać

Opublikowano

Pokazali jakie rozdrobnienie drewna ma być?

Opublikowano (edytowane)

Pokazali, ale kto by się tak pieprzył z tymi drzazgami 😀 chyba niebawem nagram swóǰ start 😁

Rozpala, potem dokłada w pośpiechu bo dym gryzie w oczy... to nie dla mnie, ja lubię konkretne, sprawne i skuteczne rozwiązania.

 

Edytowane przez szpenio
Opublikowano

Spodobało mi się to układanie szałasu z drewienek przed palnikiem. Ja rozdrabniam swoje drewno nieco mniej niż to używane na filmie jako rozpałka. Wtedy nic się nie klinuje i szczelnie wypełnia komorę. Ale ja nie używam teraz kotła na co dzień, dlatego mogę się pobawić z siekierką.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.