Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Z drugiej strony na komin trzeba wejść by zablokować do podkładania opału? Czy tylko do regulacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Szydłowiec napisał:

 

prze-ca tosz to samo tylko przy kotle.

To nie to samo.

Strażaka zakłada się do  ochrony przed ciągiem wstecznym, czasem wspomaga ciąg kominowy, ale do tego potrzebny jest wiatr.

Nim ciągu nie wyregulujesz tylko zwiększysz jego wahania. 

Jak ciąg jest za mały, to trzeba dołożyć metr rury  dwupłaszczowej z nierdzewki, izolowanej z ustnikiem, albo wspomagać ciąg urządzeniem do wyciągu spalin.  

Coś w ten deseń-  Wentylator wyciągowy spalin z pieca

large_01.jpg?lm=1553195101

 

 

 Regulator Ciągu Kominowego służy do regulacji, stabilizacji ciągu i akurat ten nie chroni przed ciągiem wstecznym.

Edytowane przez Animus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Piecuch19

Za dużo siedzisz w kotłowni.

Idę dołożyć do kotła może wreszcie się dogadamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, maronka napisał:

Dla kolegi Pawel i innych

ydEhwoO.jpg

 

Jak widzę te obłożenie komory substancjami smolistymi, to wam chłopaki współczuję. bezradny.gif

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Szydłowiec by sprzedawać kotły z pozytywnym skutkiem trzeba mieć wiedzę na ten temat ( zdobywanie wiedzy nie wymaga siedzenia w kotłowni).

By doradzać i pomagać innym trzeba najpierw sobie pomóc i choć raz napalić w tym kotle by wiedzieć o czym piszesz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Animus

Prawidłowo ustawiony i zamontowany może chronić.

Pisałem i miałem na myśli "strażaka" bo lepiej jest zapobiegać niż leczyć.

Ściany kotła są wskazówką czy kocioł został prawidłowo dobrany i czy jest należycie obsługiwany.

@Piecuch19

A ty w kółko "musisz napalić". Pisałem ci kilka razy że jeśli odległość na to pozwala zawsze rozpalam i doprowadzam układ do stabilizacji.

 

Edytowane przez Szydłowiec

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popularny strażak jest bardzo wychładzany i  wykroplona na nim para ze smołą czy cząstkami sadzy albo leci w komin, albo go skutecznie zakleja.

Nie wiem czemu ma zapobiegać? ( dopytaj konstruktora).

W reklamach różne rzeczy piszą - nawet że strażak czy nasada kominowa oszczędza do 40% opału i piszą że jest to potwierdzone certyfikatami.

Podobnie jak Ty zachwalają swoje produkty a ludzie bezmyślnie to kupują.

Forum użytkowników jest po to by otworzyć tym ludziom oczy.

Edytowane przez Piecuch19

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Szydłowiec napisał:

@Animus

Prawidłowo ustawiony i zamontowany może chronić.

Pisałem i miałem na myśli "strażaka" bo lepiej jest zapobiegać niż leczyć.

 

Przed ciągiem wstecznym tak ochronisz, ale kosztem  osłabienia ciągu kominowego w dni bezwietrzne.

Jak ktoś np. latem grzeje samą ciepłą wodę, to slaby pomysł. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Animus napisał:

Jak widzę te obłożenie komory substancjami smolistymi, to wam chłopaki współczuję. bezradny.gif

 

Jest to wynikiem dużych różnic temperatury pomiędzy górą i dołem komory zasypowej przy gazowaniu opału i wykraplaniu oparów na zimnych ściankach kotła. Jednak rekompensujemy sobie tę niedogodność lepszym odgazowaniem opału = lepszym jego wykorzystaniem = mniejszym zużyciem niż w podajnikach ( w których tego prawidłowego odgazowania brak).

@Szydlowiec pokaż swoje ścianki komory zasypowej bo jesteśmy ciekawi jak wyglądają "w dobrze dobranym i dobrze  prowadzonym kotle" -  przez dystrybutora i sprzedawcę tych kotłów.

Edytowane przez Piecuch19

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz wiadomo, czemu kotły są jakie są. Jak działa pomoc techniczna producenta i doradztwo dla klienta... Lekarz jest ciemniejszy od pacjentów, których ma leczyć. Jedyne czego się nauczył, to zapisywanie drogich leków, żeby nakręcić wyniki sprzedaży... Trzymajcie się za kieszenie potencjalne owieczki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Animus napisał:

ak widzę te obłożenie komory substancjami smolistymi, to wam chłopaki współczuję

Ale za to zero kurzu ,taki jest urok ds-a,mnie nie przeszkadza w ogóle ,smoła sobie spływa na dół i się wypala 

  • Zgadzam się 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i możliwość stosowania różnego opału jest bezcenna,od trocin, zrębkę,kostkę ,kłody,groszek,orzech,i teraz nawet ostatnio kostką grubą paliłem,a i deski 70cm też paliłem,chyba tylko miał nie bardzo

Edytowane przez maronka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Piecuch19 napisał:

Jest to wynikiem dużych różnic temperatury pomiędzy górą i dołem komory zasypowej 

A w tej komorze załadowczej za tą blachą, dziwnym trafem pewnie jest woda?

Jak jest to to jest część wymiennika i śmierdzi jak się otwiera paliwo zasypać i wdycha się ten smród rakotwórczy.  

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dobrze wciąga to nic nie wdychasz,a jak nie to otwierasz dopiero wtedy gdy widzisz żar i na niego dokładasz ,wtedy też nic nie śmierdzi,widziałem nie raz jak w necie czyścili podajnika lub jak wrzucają groch do pojemnika i ten kurz,pył też ku zdrowotności nie służy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Animus napisał:

A w tej komorze załadowczej za tą blachą, dziwnym trafem pewnie jest woda?

Jak jest to to jest część wymiennika i śmierdzi jak się otwiera paliwo zasypać i wdycha się ten smród rakotwórczy.  

 

W poprzednim kotle komorę miałem całą wyłożoną szamotem i tej smoły nie było. W tym też można to zniwelować sypiąc na górę zasypu węgla warstwę ok 5 cm trocin tartacznych i destylaty są wchłaniane przez trociny a potem takie wysoko energetyczne trociny są  spalane w kotle.

Jednak jak się wytworzy odpowiedni ciąg przed otwarciem drzwiczek to ten smród zasysany jest do kotła a nie na kotłownie. Tylko trzeba wiedzieć jak to zrobić. Kolega @maronka pokazywał to na filmiku. Nie jest to jakoś specjalnie trudne jak widać.

Natomiast ta niedogodność w porównaniu z niedogodnościami kotłów podajnikowych ( powyżej pobierznie wskazanych, a szerzej opisana w tematach o podajnikach) nie skłoniła by mnie do zakupu kotła podajnikowego bo za dużo palą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Piecuch19 napisał:

W poprzednim kotle komorę miałem całą wyłożoną szamotem i tej smoły nie było. W tym też można to zniwelować sypiąc na górę zasypu węgla warstwę ok 5 cm trocin tartacznych i destylaty są wchłaniane przez trociny a potem takie wysoko energetyczne trociny są  spalane w kotle.

Jednak jak się wytworzy odpowiedni ciąg przed otwarciem drzwiczek to ten smród zasysany jest do kotła a nie na kotłownie. Tylko trzeba wiedzieć jak to zrobić. Kolega @maronka pokazywał to na filmiku. Nie jest to jakoś specjalnie trudne jak widać.

Natomiast ta niedogodność w porównaniu z niedogodnościami kotłów podajnikowych ( powyżej pobierznie wskazanych, a szerzej opisana w tematach o podajnikach) nie skłoniła by mnie do zakupu kotła podajnikowego bo za dużo palą.

Miałem też kocioł zasypowy 10lat i różnica jest niestety na + podajnikowca, faktycznie kurzy się, ale wchodząc do kotłowni i innych pomieszczeń obok  nie wyczujesz, że masz kotłownię na paliwo stale, w domu czy na zewnątrz niczego nie widać, ani nie czuć.

Wymiennik w tym kotle powinien zaczynać się przy komorze spalania,  a tu widać że coś się tam tli w zasobniku paliwa, gazy  niedopału obmywają całą komorę zasobnika paliwa, drzwiczki załadowcze są  w dodatku u góry, niema bata, że  nie czuć tego w kotłowni, przy załadunku się ludzie tym inhalują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Animus napisał:

Miałem też kocioł zasypowy 10lat i różnica jest niestety na + podajnikowca, faktycznie kurzy się, ale wchodząc do kotłowni i innych pomieszczeń obok  nie wyczujesz, że masz kotłownię na paliwo stale, w domu czy na zewnątrz niczego nie widać, ani nie czuć.

Jeżeli porównać "kocioł zasypowy" górnego spalania czyli typowy śmieciuch to się z Tobą zgodzę. Jednak kocioł zasypowy dolnego spalania znacznie odbiega jeśli chodzi o ekonomię i czystość spalania od zwykłego śmieciucha ( górnego spalania) jak i podajnikowca.

Treść Twojego wpisu świadczy o tym że w kotle dolnego spalania nie paliłeś więc nie możesz wiedzieć że tu też nic nie widać na kominie a zużycie opału jest dużo mniejsze niż w podajniku za sprawą właściwego odgazowania paliwa - czyli więcej ciepła z tej samej ilości.

Wszystko jest kwestią priorytetów: jedni chcą mieć czysto w kotłowni, a inni chcą taniej ogrzać dom i nie przeszkadza im że mają węgiel w kotłowni. Jeśli tak dbasz o czystość w kotłowni to powinieneś gaz sobie założyć zamiast podajnika ( czyściej będzie) lub fotowoltaikę + pompę ciepła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Szydłowiec napisał:

To ty pogrążasz firmę MPM takimi wpisami. Ludzie się naczytają takich głupot (palnik do rozpalania) i później uszkadzają palnik ceramiczny a w najgorszym przypadku puszczają komin oraz dom z dymem. Kolejna sprawa ponad 300' w komin - myślisz że komin tak długo wytrzyma.

Akutrat tu sie już nie wypowiadaj kolego bo wypisujesz farmazony  i reszta forumowiczów ma rację.  

 

22 godziny temu, Szydłowiec napisał:

Przekażę przy najbliższej okazji konstruktorowi firmy MPM Projekt Twoje "marzenia" .

Nie bądź taki 

566347d0c1368.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Piecuch19 napisał:

Popularny strażak jest bardzo wychładzany i  wykroplona na nim para ze smołą czy cząstkami sadzy albo leci w komin, albo go skutecznie zakleja.

Nie wiem czemu ma zapobiegać? ( dopytaj konstruktora).

100% racji - mój ojciec wpadł rok temu na pomysł przykrecenia na komin 40cm nakładki (przedłużenie komina)  z inox  - bo sąsiad tak ma i nie brudzi sie komin nisko lecącym dymem i jc najwyżej okopci ten kawałek przedłużki z inox.

I co sie okazało ???

Przyszła zima i wiatr zimny zaczął to owiewać tak że zął sie tam skraplać dym czy wilgoć z powietrza - i czubek komina zaczął mi zamakać - normalnie cegły zaczeły sie robić mokre od góry .....  potem musiałem w styczniu włazić na komin i to odkrecać aby komin przesechł.

Teraz zakreciłem te nakładkę znowu ale ociepliłem ją wew wełną mineralną 5cm + z zew obiłem 2 wartwą nierdzewki - zobaczymy - mam nadzieje że już nie bedzie sie tam nickondensowało - bo to sie dzieje i to naprawde było widać - wew tej nakładki bylo widać jak woda spływała

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Piecuch19 napisał:

Jeżeli porównać "kocioł zasypowy" górnego spalania czyli typowy śmieciuch to się z Tobą zgodzę. Jednak kocioł zasypowy dolnego spalania znacznie odbiega jeśli chodzi o ekonomię i czystość spalania od zwykłego śmieciucha ( górnego spalania) jak i podajnikowca.

Treść Twojego wpisu świadczy o tym że w kotle dolnego spalania nie paliłeś więc nie możesz wiedzieć że tu też nic nie widać na kominie a zużycie opału jest dużo mniejsze niż w podajniku za sprawą właściwego odgazowania paliwa - czyli więcej ciepła z tej samej ilości.

Wszystko jest kwestią priorytetów: jedni chcą mieć czysto w kotłowni, a inni chcą taniej ogrzać dom i nie przeszkadza im że mają węgiel w kotłowni. Jeśli tak dbasz o czystość w kotłowni to powinieneś gaz sobie założyć zamiast podajnika ( czyściej będzie) lub fotowoltaikę + pompę ciepła.

Akurat był to kocioł górno-dolny i niemiło go wspominam, zwłaszcza jak widzę te substancje smoliste na takich oblepionych kotłach. 

Co do wyciskania dużo większej ilości ciepła z DS-a , to jak gadanie o większej zawartości cukru w cukrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przykładowo spalam 40% mniej opału ,czy to węgla czy drewna od starej hajnówki która miała niby 80% sprawności i ten też 80%,więc z tego wynika że jeśli ten ma te 80% to hajnówka wyciągała 50%,więc coś w tym ds-e jednak jest i nie jet to cukier w cukrze tylko stopniowe spalanie,odgazowanie opału czekającego wyżej i dopalenie wszystkiego w palniku,i jeszcze do oszczędności już typowo mpm-a przyczynia się pewnie trochę brak oddymiania komory bo tymi klapkami też może coś gazu spieprzyć bokiem ,a właściciel nawet nie będzie tego świadomy,kocioł górno-dolny jest tego przykładem,już oszczędniejsze jest spalanie w górniaku od góry lecz bardziej upierdliwe bo chcąc oszczędzać nie można dorzucać w czasie palenia 

Edytowane przez maronka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś jest na rzeczy w nowych DS-ach z ceramiką. Ja w poprzednim sezonie w miałowcu spaliłem pomad 5t miału, a z tego co pamiętam Piecuch spalił około 3,5t węgla i to grzejąc ponad dwa razy większą powierzchnie niż ja, oczywiści pozostaje jeszcze kwestia temperatury w domu, ale różnica w opale jest na tyle duża, że temperatury musiały by się bardo różnic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do dymienia na kotłownię i kurzu, to moim zdaniem reguła jest taka, że jak ktoś jest pedantycznie " czysty" to sobie spokojnie z DS-em poradzi. Przynajmniej takim jak mój. Ja niestety jestem raczej bałaganiarzem i u mnie nawet kocioł elektryczny nie gwarantowałby porządku w kotłowni... A że spalanie jest dużo mniejsze niż w śmieciuchach to oczywista oczywistość. Oczywiście jeszcze zależy do czego porównujemy ale zawsze jest oszczędniej i dużo  czyściej nad kominem i w kominie. No i duży plus, że pomijając pompy co. kocioł chodzi bez prądu !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie a tak na skróty, pomijając te 520 stron : jeżeli kupię ten kocioł to gdy postawię w kotlowni i zacznę używać bez kombinacji , w wersji wyposażenia którą daje producent to będzie OK czy jednak będzie potrzeba modyfikacji? Mnie osobiście nie chce się już grzebać :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli wspomniane wyposażenie to bufor (bo taką konfigurację zaleca producent) to będzie OK i obędzie się bez modyfikacji. Warunek jest w zasadzie jeden: konkretny ciąg kominowy.

Bez bufora raczej odradzałbym, jeśli nie chce Ci sie grzebać i kombinować. Myślę że wtedy żałowałbyś zakupu.

Edytowane przez rarek
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.