Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Parametry ekologiczne kotłów


kazik
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Jakoś dziwnie poplątany ten tekst. Kto to napisał ? Wydaje mi się, że pomieszano tam

pojęcia górnego i dolnego spalania z rozpalaniem od góry (i paleniem paliwa do dołu)

i palenie "klasyczne" czyli rozpalenie na ruszcie i dosypywanie paliwa (najlepiej małymi

porcjami), co jest prawidłowo nazywane paleniem górnym- bo spaliny lecą wprost do góry.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Przyznaje rację ( Hesio) to pomieszanie z poplątaniem. Pomylone są tu dwa aspekty które dotyczą spalania mianowicie: palenia z rodzajem kotła. Również miałem problem z definiowaniem obu przypadków. Ja rozumiem to tak. Nie zależnie od tego jak rozpalamy ( od góry czy od dołu ) ważne jest którędy odchodzą spaliny do komory wymiany ciepła. Jeśli górą to jak nazwa wskazuje jest to kocioł górnego spalania jeśli dołem to dolnego spalania. Widziałem również kotły które było górno dolne ( 50 na 50 % ) ja mam natomiast piec z przepustnicą i mogę sam decydować którędy wypuszczam spaliny do komina. ( górą mniejsza sprawność średnio o 40 % ) Czy nie jestem w błędzie ?

 

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobrze to wytłumaczyłeś. O to wlasnie chodzilo.

Dlatego nie zgadzam się z twierdzeniem z tamtego tekstu: "...bardziej ekonomiczne jest spalanie górne i bardziej przyjazne dla środowiska" . To bzdura, akurat jest odwrotnie. Przy górnym spalaniu następuje

cos w rodzaju destylacji, bo cala objetość opalu podlega wpływowi temperatury od strony rusztu.

Nastepuje wydzielanie sie wszelkich lotnych składnikow opału i dobrze, jak będą warunki do

prawidlowego ich dopalenia tzn. dość wysoka temperatura i dobre zmieszanie z tlenem (powietrzem)

Nie zawsze tak jest, stąd słynna smoła ( z dymu).

 

Chyba, że autor miał na myśli rozpalanie od góry porcji paliwa i nazywa to nieprawidlowo

górnym paleniem. To jest trochę lepszy sposób, niż ten zwykly, ale ciągle jeszcze nie tak

dobry, jak spalanie dolne.

 

O dolnym spalaniu może jutro, postaram się zamieścic jakiś rysunek.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakoś dziwnie poplątany ten tekst. Kto to napisał ? Wydaje mi się, że pomieszano tam

pojęcia górnego i dolnego spalania z rozpalaniem od góry (i paleniem paliwa do dołu)

i palenie "klasyczne" czyli rozpalenie na ruszcie i dosypywanie paliwa (najlepiej małymi

porcjami), co jest prawidłowo nazywane paleniem górnym- bo spaliny lecą wprost do góry.

 

Dzięki za cenne uwagi. Tekst zaczerpnąłem z innego forum. Wynika z niego, że kotły z górnym spalaniem mają lepsze parametry ekologiczne od kotłów ze spalaniem dolnym. Nie chodzi mi o sposób rozpalania kotła, choć ja na przykład posiadając kocioł z górnym spalaniem, po nałożeniu drewna rozpalam go od góry, a nie od dołu. Ostatnio sprawdziłem parę certyfikatów różnego typu kotłów i parametry ekologiczne kotłów z górnym spalaniem wypadają dobrze. Istnieje potoczna opinia, że kotły ze spalaniem dolnym mają mniejszą emisję substancji szkodliwych, natomiast certyfikaty wydane przez ICHPW Zabrze tego nie potwierdzają i tak np Defro optima - dolny ma gorsze parametry od górnego SKW Zębiec. Widzę, że tematem tym zainteresowany jest również Piotrek 1111. Muszę przyznać, że ja również nie wyrobiłem sobie w tej materii ostatecznej opinii, choć mój górniak chodzi dobrze po wywaleniu wentylatora. W tym temacie nie wykluczam zmiany poglądów. Sądzę, że dyskusja się rozwinie, ale tyko na argumenty. Ja podałem swoje.

 

P.S. Jeżeli chodzi Panowie o spalanie bezdymne to jestem z Wami.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten kto to pisał prawdopodobnie nigdy nie widział kotła z dolnym spalaniem. W prawidłowo eksploatowanym kotle dolnego spalania w komorze dopalacza ścianki są białe. Krótko mówiąc w tych kotłach spalanie polega na zgazowaniu węgla (tak w uproszczeniu) i właściwe spalanie polega na spaleniu właśnie powstających gazów. Spalanie takie jest bezdymne i zaletą jest to że dorzucanie opału nie zmienia nic w procesie palenia. Fajnie się słucha takiego mruczacego kotła :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę powiedzieć, że ładnie do brzmi i mruczy. Ja też mam ........ trzy koty i też mruczą(na serio)

Opinie użytkowników kotłów z dolnym spalaniem są dla mnie bardzo cenne, natomiast jak inspektor nadzoru jestem bardzo dociekliwy i chcę się upewnić by ewentualna decyzja o zamianie kotła na dolnospalający nie będzie błędem mojego życia.

Zalety mojego górniaka to:

duża dynamika kotła - palę cały rok cw.

łatwość czyszczenia

możliwość spalania drewna sosnowego- jednorocznego

nieduże zużycie paliwa - węgiel ok 30 kg/dobę - kocioł 25 kw 140 m2

przy umiejętnym dozowaniu powietrza spalanie prawie bezdymne, brak smoły

duża komora załadowcza

możliwość mieszania drewna i węgla, ale bez wentylatora i miarkownika -stała temperatura spalin 160 - 200 stopni, niedopuszczenie do zadymienia paliwa.

Pozdrawiam i dziękuje wszystkim za bardzo cenne uwagi.

P.S. ALZ - jaki masz kocioł?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 15 letniego Hefa. U mnie temperatura spalin jest niska i przy takiej pogodzie jak teraz mogę ręką dotknąć rury czopucha. Nie istnieje zjawisko skraplania się czegoś tam w kotle. Ma kocioł klapę do przełączania na górne spalanie ale nie wiem jak działa bo nigdy nie używam poza momentem rozpalania. Ogólnie jestem zadowolony ale czas na wymianę.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Poruszony przeze mnie temat może nie jak się ma do tego o czym tu piszemy jednak wiele ostatnimi czasy o tym myślę. Mianowicie stanąłem przed wyborem kotła dla znajomego. Jest zielony jak trawa więc zawierzy mojej wiedzy ( myślę że mniej zielonej – „jasny turkus”) aby znalazł mu kocioł do jego mieszkania. Próbowałem odpowiedzieć sobie na pytanie dolny czy górny ( raczej dolny). Następnie na tapetę poszły firmy: Defro, SAS, Zębiec, Termo-Tech, Pleszew. ( raczej SAS) Namysły stanęły w miejscu gdy w radio usłyszałem: 2012 dyrektywa UE w sprawie emisji ...... idea dotyczyła spalania w przydomowych kotłowniach paliw stałych. Więc może nie warto myśleć czy górno czy dolno a może gazowy czy na biomasę. To osobna tematyka jeśli chodzi o emisję gazów i cząstek ale nieodłącznie związana z kotłami na paliwa stałe zarówno dolno jak i górno palnymi. Może wiecie jak to się odbywa w UE. Może ktoś z was pracował lub ma jakieś doświadczenia wiedzę na ten temat.

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Większość kotłów z dolnym spalaniem spełnia normy ekologiczne. Przez najbliższe lata nic się nie zmieni w normach bo to tylko pobożne marzenia odrwanych od rzeczywistości polityków. Istnieją np. na śląsku duże programy ograniczenia emisji spalin dotujące wymianę kotła na ekologiczne kotły węglowe. Ten program to są duże pieniądze bo np. w mojej miejscowości wymieniono narazie 850 kotłów i dotacja wynosiła średnio 7 000 zł. Łatwo sobie wyobrazić co by było gdyby zabroniono palić węglem-w ruch poszłyby opony, plastiki i każde inne badziewie które można spalić a więc efekt byłby odwrotny od zamierzonego. Teraz po podwyżce cen gazu ilość kotłów węglowych napewno jeszcze wzrośnie a takiej rzeszy użytkowników kotłów węglowych nie da się łatwo "za mordę" chwycić.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Obserwując tą dyskusje mam pytanie do kolegi kazik kocioł 25 kW na 140metrów. Jak w nim palisz aby go nie "dusić". Mam piec o mocy około 20 kW na 100 metrów górnego spalania, za radą heso i jerryka przerobiłem go na dolne spalanie domowym sposobem, palenisko zmniejszone o połowę lecz dalej nie można palić bez przymykania powietrza no chyba że ktoś jest cały czas w domu i może pilnować piec aby nie zagotować wody.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Heso za szkic dolnego spalania.Zasada dolnego i górnego spalania jest mi znana w szczegółach..Interesuje mnie natomiast efekt ekologiczny funkcjonowania kotłów co i obiektywna ocena parametrów emisji substancji szkodliwych do atmosfery. Mówiąc w prost - kotły z dolnym spalaniem są lepsze bo.........Chcę zaznaczyć, że moim głównym celem nie jest promowanie kotłów z górnym spalaniem, lecz próba oceny poszczególnych typów kotłów w aspekcie ich oddziaływania na środowisko. Sadzę. że moja wiedza w tym zakresie jest zbyt wątła, bym mógł w odpowiedzialny sposób przesądzić o przewadze tego lub innego typu kotła co. Dlatego sądzę, że istnieje potrzeba głębszej analizy (być może naukowej) w celu roztrzygnięcia w/w problemu.

Jutro Weekend - proponuję trochę odpoczynku od forum

 

 

T

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Obserwując tą dyskusje mam pytanie do kolegi kazik kocioł 25 kW na 140metrów. Jak w nim palisz aby go nie "dusić". Mam piec o mocy około 20 kW na 100 metrów górnego spalania, za radą heso i jerryka przerobiłem go na dolne spalanie domowym sposobem, palenisko zmniejszone o połowę lecz dalej nie można palić bez przymykania powietrza no chyba że ktoś jest cały czas w domu i może pilnować piec aby nie zagotować wody.

Pawlusie ja również czyniłem próby z przeróbką kotła na dolne spalanie. Stwierdzam kategorycznie , że były to próby nieudane. Mam kocioł KWK Zębiec 25 KW . Po demontażu wentylatora i wszelkiej elektroniki obecnie palę bez żadnych problemów, w grawitacji.

Drewno spalam przy ciągłym dopływie powietrza ustawionym ręcznie.

Temperatura na piecu od 55 do 70 stopni.

Palę tylko w dzień

Temperatura spalin ok 200 stopni

Węgiel spalam przy pomocy miarkownika ciągu

Uwaga! Powróć do górnego spalania . naucz się dozowania powietrza do swojego kotła, by nie zadymiać paleniska

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie za bardzo widzę możliwość przeróbki kotła górnego spalania na dolne spalanie bo to zupełnie inna konstrukcja. Poza tym trzeba jeszcze zapewnić powietrze wtórnego spalania. W załączniku pozwoliłem sobie jako przykład przedstawić przekrój pieca Zgoda z dolnym spalaniem.

Piece z górnym spalaniem są popularne ze względu na łatwość wykonania ale także na to że w zasadzie spalą wszystko. Inaczej jest z piecami dolnego spalania-bardzo trudno spalić nim np. śmieci, drewno nieposortowane a nawet zbyt gruby węgiel może sprawiać problemy. Zasadą jest że opał musi być w miarę jednorodny aby płynnie opadał w miarę wypalania się. Jeśli np. węgiel będzie zbyt gruby może się wręcz zawiesić i w kotle zgaśnie.

post-920-1203718942_thumb.gif

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 3 miesiące temu...

W swej "wrodzonej bezczelnosci" <_< :angry: :angry: pozwole sobie wkleić w tym miejscu moją uwagę z innego watku aczkolwiek myślę że porzadkujacą definicje spalania :

 

Koledzy :

- problem polega na tym że róznie rozumiemy pojecie "górnego" i "dolnego" spalania......

 

Kol "heso" w tym watku napisał (21.02.2008 g.21.57):

 

Jakoś dziwnie poplątany ten tekst. Kto to napisał ? Wydaje mi się, że pomieszano tam

pojęcia górnego i dolnego spalania z rozpalaniem od góry (i paleniem paliwa do dołu)

i palenie "klasyczne" czyli rozpalenie na ruszcie i dosypywanie paliwa (najlepiej małymi

porcjami), co jest prawidłowo nazywane paleniem górnym- bo spaliny lecą wprost do góry.

 

Z kolei Kol " tomekkrakers " napisał (21.02.2008 g.22:16):

Witam

Przyznaje rację ( Hesio) to pomieszanie z poplątaniem. Pomylone są tu dwa aspekty które dotyczą spalania mianowicie: palenia z rodzajem kotła. Również miałem problem z definiowaniem obu przypadków. Ja rozumiem to tak. Nie zależnie od tego jak rozpalamy ( od góry czy od dołu ) ważne jest którędy odchodzą spaliny do komory wymiany ciepła. Jeśli górą to jak nazwa wskazuje jest to kocioł górnego spalania jeśli dołem to dolnego spalania. Widziałem również kotły które było górno dolne ( 50 na 50 % ) ja mam natomiast piec z przepustnicą i mogę sam decydować którędy wypuszczam spaliny do komina. ( górą mniejsza sprawność średnio o 40 % ) Czy nie jestem w błędzie ?

 

Podsumowujac Koledzy definiują typ spalania .......kierunkiem przemieszczania się spalin............ i tu leży problem że nie rozumiemy się.

Kierunek przemieszczania sie spalin nie ma zwiazku z typem spalania albowiem spaliny mogą lecieć do dołu ,góry, w bok , do tyłu i krecić się w kółko ........... nie ma to zadnego zwiazku ....ze spalaniem - tylko z konstrukcją wymiennika kotła.

 

Definicje górnego/dolnego spalania nalezy rozumieć jako zaleznośc sposobu podawania paliwa do paleniska - jeżeli paliwo podawane jest "od spodu" a palenisko znajduje się nad nim to mamy do czynienia z górnym spalaniem

( takie sa wszystkie retorciaki i okresowe miałowce -ale już przy kotłach z podajnikami tłokowymi będą watpliwosci).

 

Jeżeli paliwo jest podawane nad palenisko to mamy doczynienia z dolnym spalaniem bo komora zasypowa zlokalizowana jest własnie nad paleniskiem - czyli jest ono "u dołu" .

 

I takie własnie definicje obowiazują w opracowaniach ICHPW Zabrze.

 

Dajmy na to : - czy zwykłe ognisko jest przykładem górnego spalania (bo dym idzie do góry) czy dolnego (bo na ogół drewna dokładamy na palacy się żar) ? - ciekawe co Koledzy powiedzą - zapraszam do dyskusji.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Z całym szacunkiem dla kolegi Kogeneracja i ludzi z Zabrza ale takie definiowanie mnie osobiście nie odpowiada. Mam wrażenie że definicja kotła z dolnym spalaniem powstała na poczet konstrukcji kotła, sposobu podawania powietrza a nie sposobu podawania paliwa. Jeśli nawet mieli byśmy do czynienia z prawidłowym instytutowym nazewnictwem to należało by sprostować nazwy 90 % wyprodukowanych kotłów. Przecież na dziś niemalże każdy kocioł ma w nazwie „Niskotemperaturowy Stalowy Kocioł Dolnego Spalania...... Z takim nazewnictwem mamy do czynienia od kilkudziesięciu lat a retory na rynku mamy lat kilka ( naście ) ? Więc kiedy powstało pojęcie kotła dolnego spalania ( w zastosowaniu przydomowym ) ? Pojęcie kotła dolnopalnego powstało wcześniej niż sam kocioł a może nazewnictwo przeniosło się z zastosować przemysłowych ? To jedna z historii typu co było pierwsze kura czy jajko ?

Pozdrawiam

 

PS: W odniesieniu do ogniska. Określenie parametrów górnopalny czy dolnopalny odnosi się do budowy kotła a nie sposobu palenia. Ognisko to ogień na otwartej przestrzeni a nie skondensowane palenisko w metalowej puszce „działające” w określonym celu.

 

TOMASZ

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę stwierdzić, że ta bardzo ciekawa dyskusja ciut nam się skomplikowała, gdyż wymieszały się pewne wątki i tak na dobrą sprawę mogę powiedzieć - WIEM, ŻE NIC NIE WIEM. Temat - parametry ekologiczne kotłów co, dotyczył obiektywnej oceny skutków spalania pod względem szkodliwości dla środowiska w kotłach o konstrukcji z dolnym i górnym spalaniem, bez wnikania w sposoby palenia w tych kotłach, czy podawania powietrza.

Jestem przekonany, że wszyscy dyskutanci prawidłowo rozpoznają schemat kotła z dolnym spalaniem, gdzie komora załadowcza oddzielona jest komory spalania, a spaliny opuszczają kocioł dołem do kanałów konwekcyjnych. Sądzę. że w tym względzie między nami różnic nie ma. Co do sposobów palenia to każdy z nas ma swoją metodykę w tym zakresie dostosowaną do posiadanego kotła. Ja czasami rozpalam kocioł od dołu, a czasami od góry w zależności od potrzeb, lecz odnośnie konstrukcji kotła to jest to kocioł górnego spalania. Sądzę, że takie uporządkowanie dyskusji jest potrzebne i w tym względzie moja opinia jest bardzo zbieżna do wypowiedzi Tomka.

Natomiast pytanie które kotły są bardziej ekologiczne? nadal pozostaje bez odpowiedzi, choć wg mnie górniaki są nieco lepsze.

 

Pozdrawiam wszystkich

Kazimierz Zaborski

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kol "tomek krakers " napisał:

Witam

Z całym szacunkiem dla kolegi Kogeneracja i ludzi z Zabrza ale takie definiowanie mnie osobiście nie odpowiada. Mam wrażenie że definicja kotła z dolnym spalaniem powstała na poczet konstrukcji kotła, sposobu podawania powietrza a nie sposobu podawania paliwa. Jeśli nawet mieli byśmy do czynienia z prawidłowym instytutowym nazewnictwem to należało by sprostować nazwy 90 % wyprodukowanych kotłów. Przecież na dziś niemalże każdy kocioł ma w nazwie „Niskotemperaturowy Stalowy Kocioł Dolnego Spalania...... Z takim nazewnictwem mamy do czynienia od kilkudziesięciu lat a retory na rynku mamy lat kilka ( naście ) ? Więc kiedy powstało pojęcie kotła dolnego spalania ( w zastosowaniu przydomowym ) ? Pojęcie kotła dolnopalnego powstało wcześniej niż sam kocioł a może nazewnictwo przeniosło się z zastosować przemysłowych ? To jedna z historii typu co było pierwsze kura czy jajko ?

 

 

 

Ja rozumię ,że koledze mogą nie odpowiadać technologiczne okreslenia - z cała pewnoscią przeniesione z przemysłu - tym niemniej one najbardziej trafnie charakteryzują okreslony typ prowadzenia procesu spalania - decydujacy o jego osiągach , czystosci spalin itp.

We wszelkich dyskusjach (a w technicznych w szczególnosci) nalezy doprowadzić do wspólnego ustalenia określeń i definicji . Bez tego nie jesteśmy w stanie dojść do jakiegokolwiek konsensusu bo jeden gada o mydle - drugi o powidle. Przyznam ,że wczesniej nie prześledziłem szczegółowo wszystkich wątków na forum i nie zauważyłem oczywistych różnic interpretacyjnych - wyszło to dopiero przypadkiem jak "atmosfera zaczęła się zagęszczać". :angry:

Uczestniczę w wielu róznych tematach dyskusji technicznych z zagadnień energetycznych i "około-energetycznych" - jak narazie nie trafił mi się przypadek "rozjechania" zagadnienia z przyczyn błędów interpretacyjnych definicji.......... :angry: <_<

Dlatego też z całym szacunkiem dla Kolegów proponuję posługiwać się definicjami przyjetymi w literaturze technicznej.

Unikniemy tym sposobem nieporozumień i bałaganu, ani nie narazimy sie na smiesznośc jak zajży tu ktoś kto "zjadł zeby" w przedmiocie.

Jak rozumiem forum to zostało załozone dla fachowców celem wymiany doswiadczeń oraz osób nie znajacych się zupełnie na temacie a chcących zrozumieć "o co tuchodzi". Dajmy tym ludziom szansę zrozumienienia..........

 

 

PS : - wracając do ogniska jest to przykład procesu dolnego spalania - i nie ma różnicy czy napalimy je na brzegu rzeki, w kotle , czy grilu - jest to ten sam proces....... Spodobał mi się kiedyś prezentowany na "Discavery" sposób palenia ogniska z ograniczeniem dymu .... - polegał on na dokładaniu nowych szczap nie normalnie " na ognisko" tylko wciskało się je z boku bezpośredniu w warstę żaru i popiołu - czym stworzono "nowoczesne ognisko" ....."górnopalne" B) :D :D

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od kiedy to ognisko jest przykładem procesu dolnego spalania?

Kotły dolnego spalania spalają paliwo tylko na spodzie-paliwo w komorze zasypowej osuwa sie w miarę spalania/sukcesywnie/

Kotły górnego spalania spalają paliwo w całej zasypanej warstwie paląc się od dołu do góry

Kotły retortowe i te z tzw.rozpalaniem od góry spalaja paliwo na zasadzie zgazowywania poprzez promieniowanie termiczne warstw poniżej żaru/Mówi się ,że są to kotły górnego spalania ,ponieważ jest możliwość palenia od dołu do góry/tradycyjnie/Poza kotłami retortowymi spalanie miału węglowego rozpalanego od góry to jakieś wielkie nieporozumienie-żal pieniędzy,środowiska,ludzkich nerwów itd.Wielokrotnie ten temat poruszaliśmy na tym forum

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kol. Kogenracja trochę nie docenia uczestników dyskusji. Nie jesteśmy naukowcami, ale ludźmi z branży budowlano-instalacyjnej i jednocześnie w pewnym sensie hobbystami w dziedzinie kotłów co i procesów spalania. Forum to nie jest wyłącznie dla fachowców i naukowców. Sądzę, że każdy z nas posiada sporą wiedzę i doświadczenie zawodowe i uwagi o śmieszności naszej dyskusji są śmieszne. Uczestnicy tego forum wymieniają się wzajemnie swoją wiedzą i doświadczeniem w zakresie praktycznych efektów spalania, przeważnie paliw stałych w kotłach co.

Nie zajmujemy się badaniami naukowymi w tym zakresie i w związku z tym proponuję kol. Kogeneracji przeniesienie się na forum profesorów akademickich i odrobinę więcej pokory( nauczyła mnie tego wieloletnia praca na poważnych inwestycjach jako kierownika budowy i inspektora nadzoru).

Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku.

Kazimierz Zaborski

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oba posty powyżej dają sedno dyskusji. Odstąpmy od teorii na rzecz tego co wiemy i nie rozpatrujmy tego co wiem w kategoriach porównywania do definicji naukowych. Brawo koledzy. To nie my dla forum forum dla nas. Ale nic nie cenię bardziej niż uwagi ( np. od kolego Kogeneracja) mam wrażenie że niejednokrotnie zestawienie teorii z tym co wiemy ( praktyka) może dać naprawdę bardzo dobry rezultat. Z takim przypadkiem miałem do czynienia podczas dyskusji na temat węgla brunatnego. Większość widzi w tym opał z którym są wieczne kłopoty a ja cenię go nade wszystko, co na rynku ( nie tylko za cenę). Powiem więcej mogę dziś zadeklarować zakład o to że stałopalność a co za tym idzie kaloryczność tego opału jest większa od drewna. Dlatego niejednokrotnie nakłaniam do konfrontacji pomiędzy wiedzą a teorią.

 

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.