Skocz do zawartości

tomek krakerss

Stały forumowicz
  • Postów

    885
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez tomek krakerss

  1. Mam do sprzedania 25 - 30 kw smog ( głowica żarowa nie ceramiczna - nadaje się do spalania nie zupełnie suchych trocin). 600 602 971
  2. Witajcie Druhowie. Może ktoś podrzuci namiar na firmę lub osobę która mogła by wyważyć koło rębaka średnica 750 gruba na 38 waga około 150 - 170 kg. Ma być wyważona z wałem średnicy 75 i kołem pasowym 400. Jako jeden zespół. Oprawy łożysk są chyba już bez znaczenia ? Będę bardzo wdzięczny za pomoc. Dostępne zakłady odpadły ( gabaryt tarczy). Pozdrawiam
  3. 4d koniecznie, argumenty na forum
  4. Witajcie. Masło maślane. Jeden dlaczego tak kombinujesz ? To wszystko jest bardzo proste (nie prostackie). Trzeba rozgraniczyć wiele rzeczy poruszanych w temacie. Piszecie na temat od środka. Pamiętacie jak pisało się wypracowania w szkole ? Wstęp rozwinięcie zakończnie. Machniemy problem w 10 postach jak Jeden zaczniesz od początku. Jaki dom, kotłownia, oczekiwania .... PS: FORUM - pospolite zrozumienie problemu.
  5. Witam U mnie poszło około 35 - 40 metrów trocin, i 1 t owsa kupiona na tęgie mrozy. Koszt zimy około 650 zł i trochę pracy.
  6. Witam Silnik udało się uruchomić. Pięknie mruczy. Nie jestem przyzwyczajony do pracy trójki, ale kręci się pięknie, pracuje równiutko i bardzo cicho. Nie wibruje zbytnio i szybko osiąga temperaturę co dla diesla jest nie bez znaczenia. Zdjęć nie udało się zrobić mało czasu. Pozdrawiam
  7. Wiitam Chory pomysł. Nie wierze że się tarcza nie rozleci. Druga sprawa czy nikt do tej pory nie wpadł by na taki pomysł i pchał się w obróbkę stali. Koszta nieporównywalne. Pozdrawiam
  8. Witam Moim zdaniem wszystko co od samochodu nie nada się zbytnio ze względu na moment obrotowy. Myślałem o taki silniku bo znam je doskonale i można zakupić za grosze taką jednostkę. Nie bez znaczenia jest wielkość koła zamachowego przy silniku, czy maszynie, sprzęgło kierunkowe itp. Są w sprzedaży maszyny na takich silnikach z turbo ale nie wiem jak daje to sobie radę. Silnik niby mocny bo ma na pewno 80 - 90 KM tylko nie wiadomo jaką dawką paliwa się zadowoli do efektywnej pracy. Za swój zetorowski kupił bym pewno z 5 Andrychowski ale czas pokarze ile to wszystko warte. Z pewnością okaże się że finalnie wyjdzie prawie tyle co za rębak fabryczny przechodzony, ale satysfakcja z budowy chyba cenniejsza. Pozdrawiam
  9. Witam Prace nieco zwolniły, są inne pilne obowiązki ale pochwalę się zakupem. Padło na motor zetor 3- cylindry, 5211 o mocy 52 kM, Kręci sie do 2800 obr/min. Jest praktycznie nowy, na fabrycznym podwoziu - rama resorowana na koła 16". Hamulec ręczny, stopki podporowe. Myślę że dobry początek. Temat napędu właściwego mogę uznać za załatwiony. Pozdrawiam
  10. Witam Janusz dziękuje ślicznie za zainteresowanie tematem. Widzę że tematy mechaniki nie mają przed Tobą tajemnic. Pozwolę sobie na stwierdzenie że pociągniesz to od strony merytorycznej a Ja z całą resztą szanownych forumowiczów będziemy kombinować dalej. Dzięki wszystkim za pomoc.
  11. Witam Przełożenie przeważnie w rębakach fabrycznych waha się w granicach 1400 - 1650 / 35 - 45. Na jeden pełny obrót wałków podających przypada 40 obrotów tarczy rębaka (średnio). Grubość noży 15 - 20 mm nie więcej bo zrębkowanie jest z stosunkowo dużą częstotliwością więc nie powinno być nadmiernych uderzeń. Nie wiem tylko do końca ile wystawić nóż wobec tarczy. Początkowo wobec rysunków wyglądało to na jakieś 2-3 mm. Skąd więc zrębka o frakcji końcowej 15 mm ? Średnica wałków ciągnących 180 mm. Dwa. Jeden stały dolny, drugi uchylny górny. Pozdrawiam
  12. Witam Kochani nie próbujmy wynajdować koła. Należało by się zastanowić nad głównym celem takiej maszyny a jest to niszczenie. Nikt w założeniach projektowych nie miał na uwadze zrębkowania w taki sposób aby zupełnie bez pracy palić materiałem pozyskanym. Ja trzymam się przy swoim koncepcie który jest niczym innym jak odwzorowaniem fabrycznej maszyny, ulepszone o dodatkowe zrębkowanie na średnicy tarczy przy pomocy przeciwnoży (trochę to zmodyfikuje). Silnik zakupiony PERKINS 4 cylindry 75 - 80 KM. Szukam gotowego podwozia od agregatu lub kuchni polowej lub jakieś niedrogiej a mocnej przyczepy. Pomysł kolegi na przetarg AMW jak najbardziej trafny tylko nie wiem czy dostanę urlop na ten przetarg bo do stolicy mam 140 km. Łożyska się wyceniają w kilku miejscach są cholernie drogie. Wypalona jest płyta tarczy ma 60 mm i średnicę 800 mm. Wał 75 mm z lepszej - gatunkowej stali. Pracuję nad rysunkami, muszę je podrzucić do zakładu w którym będzie frezowana tarcza, toczony i frezowany wał. Pracuję nad wymiarami piast które umożliwią mocowanie tarczy do wału. Cały czas problem jest z systemem podawania. Nadal ważą się losy hydrauliki i mechaniki. I tu pytanie do szanownych kolegów czy zna ktoś z was charakterystykę silników hydr. Moje obawy dotyczą momentu obrotowego i minimalnych obrotów które wszędzie podawane są w wartości max, a mnie interesuje min. Przy jakich obrotach startują takie silniki hyd. ? I czy niedobory obrotów nie degradują silników ? Pozdrawiam serdecznie
  13. Witam Jeśli chodzi o nóż grzebieniowy to miałem wyobrażenia o tych wycieńciach na łopatach - zupełnie jak na filmie podanym powyżej. Ja mam zamiar zrobić właśnie w taki sposób z przeciwnożami na obudowie. Jeśli chodzi o konsultanta z Tekanamotor wskazanie poszło w kierunku rębaków bębnowych. Tam są sita i w ten sposób zapewnia się odpowiednią frakcję zrębki. Pozdrawiam serdecznie.
  14. Witam Kupił bym takie coś. Ale nie znam parametrów masa , DMC, zawieszenie itp. Wiesz coś więcej ?
  15. Witam serdecznie. Janusz nie dało mi to spokoju i od razu zadzwoniłem. Konsultant wskazał sam że to rozwiązanie sie nie sprawdziło i wycofali sie z tego konceptu. Myślałem początkowo że te noże grzebieniowe to po średnicy rębaka - jako łopaty rozdrabniające - działając łącznie z przeciwnożami. W przytoczonym linku jest wskazanie na nóż który jest wyostrzony jak grzebień, ma takie zacięcia które lepiej podobno rozdrabniają, nie powodują zciskania materiału. Nazwa zbieżna z moim wyobrażeniem noża który jest na końcy tarczy. (czasamie widziałem w kilku rębakach). Nie wiem czy nie zasadne było by umieszczenie 2 -3 takich noży i odpowiedniej ilości przeciwnoży. Jeśli już coś przeleci przez tarcze i będzie za długie to powinno być rozdrobnione przez przeciwnóź zanik trafi poza rębak. Problemem może okazać szybkość tej drugiej fazy rozdrabniania. Pozdrawiam
  16. Witam Próbuję puki co przyswoić trochę wiedzy i podpatrzeć co nie co. Budowanie od zera jest związane z ryzykiem nie powiem ale nie ma ryzyka nie ma zabawy. Nie biorę budowy takich projektów na "ostro" mam trochę czasu, grube roboty zlecę do zaprzyjaźnionych zakładów. Jest tam niezbędny park maszyn. Jeśli chodzi o zasadę zwiększania dawki jak pisałem nie jestem przekonany do tego że silnik potrafi się dźwignąć. Chodzi o wyprzedzenie faktu przeciążenia. Chyba przy takich prędkościach nie zdołam tego przeskoczyć. Cały czas zaznaczam że silnik powinien mieć naddatek mocy więc to sytuacja skrajna do której poprzez logiczne myślenie operatora nie powinniśmy dopuszczać. Wie co kładzie w gardziel maszyny. Pomysł który padł dziś przy rozmowie ze zaprzyjaźnionym "mechanizatorem" to wykonać proste sprzęgło na pasach klinowych tuż za przekładnią kątową, czyli już po stronie wtórnej 40/min Pasów nie będzie palić. i powinno być niedrogo. Dzwoniłem o sprzęgło rozłączające i gość stwierdził że tak małych nie ma w produkcji, chyba że jako podzespół (ale nie znalazłem). Ale do rzeczy... Luz między łopatą a obudową będzie niewielki około 20 - 30 mm ( myślę o przeciwnożach i łopatach na końcach wentylatora), Podawanie na wysokości osi tarczy tnącej pod kątek 45 stopni, obroty liczę na 1400 - 1600/min, noże będą mocowane w gniazdach frezowanych, wykonane z gatunkowej stali (początkowo ostrza od nożycy mechanicznej do stali), tnie stal do 8 mm liczę że poradzi sobie z sosną, jak konstrukcja się sprawdzi wymienimy na stal STR. Umiejscowienie noży promieniowo, a noże standardowych kształtów, Szczelina w tarczy musli mieć odpowiednie zafrezowanie, ze względu na sporą grubość tarczy (60 - 70 mm), Przeniesienie napędu przez pasy klinowe 3 x 19 mm. Łożyskowanie wału na łożyskach baryłkowych z oporami, stolnica to płyta stalowa 20 mm z płynna regulacją względem położenia noży w początkowej fazie z tej samej stali co noże. W skrócie tak to widzę. Jak zorganizuje chwilę to przyciągnę na podwórze rębak z pracy http://www.teknamotor.pl/indexall.php?tekna=rebam160sd zawsze coś podpatrzę, zwymiaruję przeliczę. Pozdrawiam serdecznie
  17. WItam Silnik Perkinsa to pompa rzędowa chyba. "Wzmocnienie" przy przyduszeniu jest nieznaczne wobec tego co będzie potrzebne. Nie bez znaczenia są rodzaje pomp. Np te same silniki są zbrojone w inne pompy do pracy ciągłej tj. agregat prądotwórczy, deszczownia itp... Tam wzmocnienie jest duże pompa dostaje dużą dawkę która bierze sie z regulatora odśrodkowego. Pompa w tym samym silniku montowana do celów - różnych prędkości obrotowych nie ma takiego wzmocnienia - nie ma regulatora odśrodkowego..... Piszę skrótowo na przykładzie 680 SW. Przezbrajałem z agregatu 110 kV do Ładowarki Ł k-1. Poza miską i pompą oleju silnik różnił się pompą która była w wersji do Ł - ki mniejsza o połowę. Silnik pracuje do dziś dnia, Nie wiem czy bobrze zinterpretowałem problem poruszony przez Janusza ale chyba coś w tym jest. Ten silnik który chcę zastosować jest do zmiennych prędkości obrotowych.
  18. Witam System podawania będzie realizowany na dwóch wałkach ciągnących, Silnik Perkins - jest tani w eksploatacji, dostęp do części nieograniczony. Stosunkowo elastyczny i mocny, Ponadto można go spotkać sprężonym z chłodnicą i "odejście" z ułożyskowaniem i kołem pasowym. Może uda kupić się nie zniszczony do zera. Myślałem o czymś takim http://www.allegro.pl/show_item.php?item=2042802234 Zespół podawania to na pewno wielka bolączka wszystkich rębaków (więc i mojego). Sprzęgło rozłączające to też nie tani element konstrukcyjny 1,8 tyś. Nie wiem czy słusznie myślę (ale to poddaje waszej ocenie) .... cały czas projekt jest realizowany jako maszynę z zapasem mocy na silniku. Rębaki o takie budowie potrzebują około 50 - 65 KM. Mój ma mieć 80 KM. Silnik więc nie powinien mieć ciężko. Jako rozwiązanie pomocnicze przy sytuacjach w których będzie potrzeba większa moc pomyślałem o dodatkowej dawce gazu (paliwa) która była by wyzwalana mechanicznie poprzez uniesienie górnego wałka poza wysokość standardowych gałęzi np powyżej 15 cm. Czyli... po podaniu grubszej gałęzi górny wałek uniesie się do pewnej wysokości (daj my na to poza poziom 15 cm - gałęzi) i wyzwoli mechanicznie dodatkową dawkę gazu - na lince). Czas jest tu nie bez znacznie bo silnik musi "dźwignąć" obroty o jakieś 15 % - 20 % przy takiej masie wirującej nie jestem przekonany do końca że zdąży, a odległość tarczy - stolnicy, od modułu podawania będzie nieduża. Do hydrauliki wrócimy jako wszystko inne zawiedzie. W sytuacji kiedy będzie trzeba ją zastosować niestety ale koniecznością będzie już odwzorowanie sprawdzonego zestawu, pompa, silniki, zawory. Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za podjętą dyskusje.... Tomasz
  19. Witam Dzięki za sugestie. Z tym SW to może i przesadziłem ale 50 -70 kW ( PERKINS) powinno wystarczyć. Skąd taki naddatek mocy. Otóż przy fabrycznych maszynach posuw materiału do zrębkowania jest hydrauliczny w 90 % przypadków. Posuw jest zależy albo od obrotów tarczy na zasadzie odpowiedniej proporcji ( przy małych rębakach), albo na zasadzie licznika obrotów wału. Jeśli tarcza zwalnia (rębak) ma za ciężko wyłączany jest posuw gdy silnik osiągnie odpowiednie obroty jest załączany. Moim zdaniem niezbyt szczęśliwe rozwiązanie do mojej garażowej produkcji. Z hydrauliki zrezygnowałem koszt ponad 5 tyś ( 2 silniki, 1 pompa, zbiornik, rozdzielacz, przewody ... ) Nie chcę dopuścić do sytuacji aby silnik przystawał bo nie będzie nad tym natychmiastowej kontroli. Rozłączanie będzie działać na zasadzie luzowanie paska posuwu pomysł też nie do końca dobry bo luzowanie paska klinowego na kole z 1,5 tyś /min będzie powodować jego podgrzewanie (tarcie - ścieranie). W projekcie - po przekładni nie ma jak wykonać "sprzęgła" rozłączającego w przypadku za dużego obciążenia silnika bo znajduje się już tam wałek kardana. który podaje moc na wałki ciągnące. Może ktoś ma pomysł na sprzęgło na wałku.... dodam że jest on z zafrezką która umożliwia jego wydłużanie w sytuacji gdy wałek idzie do góry w trakcie grubszej gałęzi. Musi być prosto. Pamiętajcie o zasadzie którą wyznaje nade wszystko. Czego nie ma to się nie popsuje. Pozdrawiam
  20. Witam Temat zrębkowania to temat rzeka. Przemysłowe rębaki mają za zadanie rozdrobnienie a nie zrębkowanie do "naszych celów". Z tego co się dowiedziałem zupełnie przypadkiem pozyskiwanie zielonej energii - zrębka jest wyliczane po stokroć. Nakład pracy fizycznej ( żołnierz popychacz, i maszyna to 92 % kosztów). Pewnie dlatego zrębkowanie jest tak różne. Kasa. Pozdrawiam
  21. Witam Mam dostęp praktycznie nieograniczony do dwóch maszyn. Jedna jest na WOM i wióruje a mi się to nie podoba, druga ma 380 KM i waży 16 t, Zrębkują na Kozienice a nie na potrzeby własne. Poprzez forum chciałem wyeliminować błędy fabryki których pewnie nie brakuje. Pozdrawiam
  22. Witam Dzięki za odzew. Napęd z wałka odpada ze względu na brak maszyny o takiej mocy ( mam 18 i 30 KM maszyny). Ponadto rębak degeneruje bardzo ciągniki. Rębak ma mieć własny napęd to wiem na pewno, Jeśli chodzi o koszty myślę że w 2 lata się cofnie. Przede wszystkim chodzi o samą frajdę pracy nad tym, to nieustanna nauka i bardzo dobre doświadczenie. Zbudowałem już wiele pomocnych mi urządzeń i wiem że nic tak nie cieszy jak używanie takiego sprzętu. 20 cm to granica jaką sobie postawiłem ze względu na możliwe usługi. Mój młodzik myślę że aż takich średnic nie posiada. A jeśli chodzi o przyszłość to myślę bardziej o wierzbie niż grubych gałęziach. Tarczę planuję wykonać z blachy 45 - 50 mm i średnicy 800mm. Może ktoś podpowie jakie powinny być obroty na traczy aby zrębkowanie było w granulacji do 20 mm. Podstawą są ustawienia noży ale z pewnością obroty i proporcje podawania na tarczę. Z kosztami przesadziłem. Jeśli uda kupić się np podwozie od kuchni polowej lub jakiegoś agregatu i silnik w nienagannym stanie za 2 tyś może zamknę się w 4-5 tyś
  23. Witam serdecznie. Widzę że "BRAĆ" nie próżnuje. Też zamierzam coś wybudować rębak. Wcześniejsze pomysły padły z racji ceny. Chciałem kupić fabryczny i poprawić (ZEFAM Żnin) ale ceny zaporowe jak dla mnie. Z silnikiem muszę się zamknąć w 5-7 tyś. Chcę wybudować rębak do 200 mm średnicy. Z motorem 80 - 100 KM na jednej osi. Muszę zrąbać swój młodzik ( 1,5 h) no i pomyślałem o usługach. Chętnie poczytam jakieś sugestie. Co wiem na dziś. To co napisałem wcześniej.... i na pewno ma być tarczowy z 4 nożami, Lej będzie pod kątem 45 stopni względem tarczy rębaka. Tarcza z łopatkami wentylatora promieniowego. Podawanie materiały (myślę pomiedzy mechanicznym na przekładni 1 : 40 względem obrotów tarczy, lub hydrauliczny) Jako podwozie mam zamiar wykorzystać podwozie z armii z kuchni polowej lub agregatu na jednej osi. Silnik początkowo myślałem o s 320 ale po tym co zobaczyłem w sieci i moich wymaganiach jeśli chodzi o jakość rozdrabniania no i średnicy materiału padło na moc x 5 czyli około 80 - 100 KM (Perkins może SW 400). Kryterium do budowy rębaka jest powstały materiał który musi się sprawdzić w podajniku o ślimaku 100 mm w profilu. Chcę wykonać na pewno zabezpieczenie BHP(rozłączenie mechanizmu podawania). A i myślę o zrębkowaniu wierzby. W przyszłym roku mam nasadzać 1,5 h. Koncept jest co WY na to. Może ktoś posiada dobre rysunki, np tarczy, stolnicy,noży i ich kątków Piszcie co WAM przychodzi do głowy. Wspólnie łatwiej. Liczę na forumowiczów. Pozdrawiam
  24. Fotki które obiecałem. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.