Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Hura jeszcze tylko 3 miesiące i koniec sezonu grzewczego


Gość berthold61

Rekomendowane odpowiedzi

dla mojej kieszeni spoko, taniej nagrzać niż schłodzić..

lekko śniegiem posypało i odrobine poniżej zera, co mi tam taka pogoda, ledwo kubełek węgla przepaliłem 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Okolice Słupska -2 i lekko przypruszone auta.

Wysłane z mojego Redmi Note 8 Pro przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie minus 3 , ale przynajmniej słońce wyszło  , jeszcze mi 200kl pelletu pozostało żeby zmieścić się w średniej 3.5 tony za sezon , a plan był 3 tony wziął w łeb .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość berthold61

Zawsze mnie zastanawiają pompiarze ciepła jak obliczają zapotrzebowanie ,wg nich sezon trwa od listopada do marca a z praktyki wiemy że to trwa praktycznie 9 miesięcy ,ale przecież mamy ocieplenie .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sąsiad wymienił ekogroszek na pompę + PV przed tą zimą i z tego co widzę oraz z nim rozmawiałem, jest średnio zadowolony.
To znaczy zadowolony jest z bezobsługowości bo jest miła i przyjemna, wydajność w sumie również ale koszty absolutnie niewspółmierne i to wyraźnie sprawia, że jak rozmawiamy o "pompie" to jednak ma jakiś tik nerwowy na połowie twarzy ? - czyli w głębi gdzieś tam ma świadomość, że to pochłania majątek i raczej nigdy się nie zwróci.

A co do ochłodzenia, no trudno, u mnie nie jest źle w centrum Polski. Wziąłem się do roboty z postanowieniem, że przed wymianą kotła na zgazowujący, muszę sobie pozyskać chociaż trochę drewna z wycinek pielęgnacyjnych pod liniami wysokiego napięcia nad moim stawem. Więc rozgrzewam się pracą przy cięciu, rąbaniu i przenoszeniu drzewa z miejsca oddalonego od domu o jakieś 300 metrów. W weekendy wpada brat z synem i tak sobie umilamy czas z dala od żon. Oczywiście część drewna też będę dokupywał bo swoich drzew nie chcę jeszcze ścinać w nadmiarze. Tyle co mi elektryka ścina to na jakiś czas wystarczy chyba. Olchy i graby, ładne sztuki, przyjemna robota.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość berthold61
9 godzin temu, PioBin napisał:

Tak myślałem ze zmierzasz do tego... Przy tych „mrozach” chyba pompiarz zadowoleni.

Nie nic nie mam do PC i pewnie też w nią wejdę ale te wyliczenia zawsze podają 6 miesięcy a wiemy że w naszym klimacie ostatnio niby ocieplenie a grzać trzeba 9 miesięcy .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Heh to przestaje być zabawne ze zamiast troche węgla na nastepny sezon, zostaje wycieczka do składu bo juz sie skończył.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, berthold61 napisał:

ale te wyliczenia zawsze podają 6 miesięcy

Nie interesuje mnie bełkot przedstawicieli. Wiem ile kWh zużywa mój budynek ciepła , jakiej mocy cieplnej potrzebuje przy „-20C”i ile węgla spalam i ile prądu zużywamy i to mógłbym „z grubsza” przełożyć na PC.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Trx9 napisał:

Heh to przestaje być zabawne ze zamiast troche węgla na nastepny sezon, zostaje wycieczka do składu bo juz sie skończył.

mi tam jeszcze parenaście kubełków zostało :) ale też niedługo trza zamówić

4 godziny temu, berthold61 napisał:

wyliczenia zawsze podają 6 miesięcy a wiemy że w naszym klimacie ostatnio niby ocieplenie a grzać trzeba 9 miesięcy .

ze mnie się śmiali że przepalam czasem i we wrześniu jak jest chłodniej - ale lekko żeby tylko nagrzać i wolgoci żeby nie było no i rozgrzać piece przed sezonem

10 lat temu było chłodniej, zima to była zima a nie popierdółka jak w tym roku..

no i latem nie zdychałem z gorąca tak jak w ostatnich latach że bez klimy nie wyrabiam

40 minut temu, PioBin napisał:

jakiej mocy cieplnej potrzebuje przy „-20C”

w tym roku u mnie najniżej to -27 w nocy byłi najniżej i jakieś cyrki z instalacją miałem (myślałem że podkowa się zapchała) ale już ogarnięte

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję, ciepłomierze mają się dobrze i pokazały za sezon grzewczy, który jeszcze trwa,  w sumie 51,08 GJ = 14190k Wh en cieplnej .

Jest ciekawa sprawa gdyż wg zapisów rok temu był identyczny schemat grzania - w kwietniu zakończyłem  12 , a następnie ponownie rozpoczełem po 3 dniach i grzałem do 29 04, teraz jest identycznie - niby zakończenie 11 04, ponowny start po 2 dniach i nadal się nocą podgrzewa.

O tym czy grzać czy nie, decyduje kocioł.

Połowa sezonu wyszła jak zwykle 17-18 01. 

Poprzednie sezony podawałem tu

Wyszło obecnie więcej, gdyż musiałem podnieść temp niektórych pomieszczeń z uwagi na hodowlę papug, którą Żona prowadzi , dawniej było 21-22C, teraz min 23C

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość berthold61

Ja wczoraj  wyłączyłem ogrzewanie  i dziś jeszcze 23 stopnie jest w domu jak dłogo to się okaże ale mam nadzieję że to koniec sezonu bo nowy pewnie koniec sierpnia wszak klimat się ociepla podobno ,tak twierdzą złodzieje banksterzy od CO2 .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.04.2021 o 12:06, sambor napisał:

O tym czy grzać czy nie, decyduje kocioł

Nie to żebym się czepiał! To nie.

O tym czy grzać powinna decydować np. temperatura w pomieszczeniach (odczuwalna również).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie.

Jest taka ustawiona automatyka że start kotła czy nawet tylko pomp z bufora trzyma temp w budynku.

Nie mam czujników w pomieszczeniach z podłogówką, a temp w pom z grzejnikami trzymają głowice.

Oczywiście zdarzają się nietypowe sytuacje, ale dzisiaj temp spadła do 4C i kocioł zastartował , obecnie jest 2C i dogrzewa dom.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Słyszy się ze ostatnia/teraźniejszy zima/sezon (2021) była chłodniejsza.

W jaki sposób „techniczno-matematyczno-przyrodniczy” odnieść się do tego porównując np. z poprzednim sezonem. Czy średnia temperatura sezonowa lub suma średnich temperatur dobowych da odpowiedz? Jeśli ktoś ma linki do takich stron - miłe widziane.

Moze istnieje inny sposób na porównanie?

Do czego to potrzebne: chciałbym porównać zużycie ciepła vs temperatura (lub inny wskaźnik) sezonu grzewczego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzieki @Witek-z-Ulicy to juz jest coś. Dzieki raz jeszcze! Nie wiem jeszcze jak to wykorzystać ale pomyśle.

Szukam jeszcze bardziej czegoś w rodzaju: "sezonowy wskaźnik obciążalności cieplnej budynku"  - Uwaga: nawet nie wiem czy coś takiego istnieje!

W opracowaniach naukowych można spotkać się z czymś podobnym, ale analiza tego również nie jest łatwa i szybka. Wykorzystywane przy prognozowaniu obciążalności cieplnej węzłów/budynków. Szkoda bo gdzie "zgubiłem" takie opracowanie.

Wartość byłaby bezwymiarowa i określała oprócz średniej sezonowej temperatury również średni wpływ wiatru i średniego nasłonecznienia - tak mi się marzy ?

Taki wskaźnik określiłby jak ciepły/zimny był sezon dla budynku odnosząc to do poprzednich pomiarów/obliczeń.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.