Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Duck

Stały forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Duck

  1. Duck odpowiedział(a) na jared45 temat w Opał
    Przez długi czas takie dyskusje były dla mnie motorem do sprawdzania dlaczego ja mam tak potężne spalanie a inni uczestnicy forum ogrzewają swoje domy ułamkiem mojego zużycia opału. Najpierw była faza niedowierzania i budowania teorii spiskowych, czyli, że ci rekordziści muszą naciągać, ale zaraz za tym szła refleksja, po co mieliby to robić, jeżeli ja staram się opisywać swoje realia najlepiej jak mnie stać, czemu ktoś inny miałby zaspokajać swoje ambicje głosząc kłamstwa. Zatem dążyłem do oceny sprawności mojego spalania, różne działania dawały jakieś pozytywne wyniki, w końcu, po latach przybliżania się do ostatecznych wniosków, dzisiaj mogę powiedzieć, że niewątpliwym zyskiem mojego biernego uczestnictwa jest fakt, że po 10 latach drążenia, uzyskuję identyczne efekty cieplne spalając te same ilości węgla 24MJ/kg zamiast 29MJ/kg, że nie wspomnę, że tyle samo lat nie załączyłem w okresach przejściowych kotła gazowego, spalał w tym czasie 800 - 1000 m3 GZ50, uzysk finansowy to jakieś 2000zł, czyli ok. 2 ton węgla, zapewne usprawnianie konstrukcji kotła mogłyby przynieść kolejne oszczędności, nie wspominając jakie dałoby ocieplenie budynku. Dla mnie wynik przekazany przez @Piecuch19 też jest to trudny do akceptacji, chociaż z wyliczenia możliwy, moje banalne pytanie, czy poddałeś się próbie "na wariografie", czyli czy sprawdzałeś np. na ile ocenia potrzeby Twoje domu ciepłowściwie.pl :). Niewątpliwie są to kosmiczne osiągi, mnie wbiła w glebę, nie sama ilość spalonego węgla, lecz liczba 24 C we wszystkich pomieszczeniach, to sporo przy takim zużyciu. Może kluczowe są tutaj jakieś niezamierzone błędy pomiarowe. Podając swoje dane mam świadomość, iż nie jestem w stanie, w akceptowalnych finansowo granicach, ogrzewać domu ze średnią 21C, to wynik dla 1 pomiarowego pomieszczenia, gdybym próbował w istniejących realiach spełnić ten parametr przynajmniej dla dwu z trzech kondygnacji, poszłoby tak lekko licząc minimum 12 ton :). No ale jak już kiedyś pisałem, nie przebiegnę w 10s 100m, nie podniosę 250kg, itd., część rzeczy jest poza możliwościami amatorów.
  2. Nie jestem ekspertem od węgla, ale 5 lat kupowałem węgiel z KWK Wesoła i to co widzę na zdjęciach biegunowo różni się, przynajmniej wyglądem od węgla którym paliłem, jeżeli piszę, że był czysty to porównuję z oficerkami przedwojennego oficera, błysk, glanc i pomada, zero pyłu, miału, ostatni raz 5 lat temu kosztowało mnie to 880zł tona z przywozem, a mieszkam 30km od kopalni, a z takim czymś jak na ostatnich fotkach często walczyłem i to nazywam sponsorowaniem wody, piachu itp. Wiem, że powinniśmy postępować tak jak wyżej pisze @jacekmury1, trzeba bezwzględnie egzekwować zawarte umowy , niestety sam też się najczęściej poddaję :), ale znam osoby które walczą, kilka tygodni temu w sobotę 7 rano obudził mnie potężny hałas a to u sąsiada pracownik firmy handlującej węglem ładował go z powrotem na pakę bo się firmie pomylił orzech z kostką.
  3. W trzecim podejściu tego sezonu spalone od góry 20kg węgla z nowej dostawy, z efektów jestem zadowolony, nie wiem co prawda gdzie go wykopali i nie jest bardzo czysty, z tym zawsze jest problem, ale spala się dla mnie wzorcowo. Granulacja to pomieszany O I i II, wartość opałowa wg mojej oceny ok. 24MJ/kg, wszystkie zebrane podczas palenia znaki wskazują, że to będzie kolejny sezon z optymalnym kompromisem ekonomiczno - eksploatacyjnym, czyli ewidentnie najczystsze spalanie jakie umiem przeprowadzić ze zużyciem które jest dla mnie do przyjęcia. Po raz kolejny o wieloletnim już hicie, pięć lat paliłem węglem z KWK Wesoła, po 5-6 ton w sezonie, dzisiaj wiem, że ta sama ilość węgla "no name", o znacznie niższej wartości opałowej, też ogrzeje moją chałupę, czyli była to utylizacja węgla na znaczna skalę :). W zasypowym GS nie udało mi się spalić go całkowicie i zupełnie żadną metodą, zawsze została spora ilość koksu, ponoć główny powód to wodny ruszt i mimo małych zasypów 9-15kg zawsze sadza. To był jedyny węgiel kiedy mogłem powiedzieć, że nie sponsoruję wody, piachu itp,. idealny, może jakieś przeróbki kotła lub DS dają mu radę ale ja poległem na całym froncie.
  4. Na wykresach linia czerwona temperatura CO na wyjściu kotła - rura 1 1/2", później już 2" , niebieska to wejście 1" na grzejnik oddalony o 4,5 m od wyjścia i ok.1,5 m nad kotłem, zielona - powrót. Jak widać ruch wody zaczyna się bardzo szybko. Mam również w miejscu do montowania miarkownika zainstalowaną pompę pracująca na jeden grzejnik wiszący w mojej pakamerze w piwnicy, 4 m rury pex 20 idzie ok.1,5m nad kotłem i bez pracy pompy nagrzewa 6 żeberek aluminiowego grzejnika, co prawda tylko górę na wysokości ok. 15cm, ale zawsze :). @speq Może znajomemu się przyda, rozpalam od góry za pomocą podpałki a ilość drewna w zależności czy ma się rozpalić szybciej czy mogę czekać.
  5. @wistula Kupiłem w zeszłym sezonie w OBI ponad tonę, czyli paletę + kilka worków luzem, Bartex Orzech II 26-28MJ/kg, cena coś koło 950zł/tona + plus 40zł transport. W workach węgiel mokry, z małą ilością zanieczyszczeń, granulacja w zależności od worka, ale spełnia normę, wg mojego pomiaru trzyma 28MJ/kg, zważyłem popiół, wyszło 9%, czyli nieco więcej niż podają, Spala się do popiołu jak na foto, gdy próbowałem mieszać z 24MJ to pozostaje maleńka ilość niedopału. Właśnie spalam od góry 15 kg tego węgla, pali się spokojnie, wykres na foto, robiłem też test "kropek" na zawartość sadzy, poza fazą rozpalania jest w miarę czysto, ja go mam w rezerwie na silne mrozy. 1. W worku już lekko podsuszony. 2. W wiadrze z lewej no name 24 MJ, z prawej Bartex 3. Popiół z 18kg węgla. 4. linia czerwona tem_CO ;niebieska tem_spaliny
  6. @Lucy1212 Zanim się wypowiem co do meritum małe usprawiedliwienie dla Ciebie, nie Ty źle paliłaś tylko piszący DTR kotła w Ogniwie (str. 14, pkt. 4.2, 4.3) nie wiedzieli, że tak nie należy palić, wszyscyśmy z jednego pnia, mam Ogniwo i zanim wdepnąłem na forum też tak paliłem. Z ciekawości zapytam o typ i moc i jak długo eksploatujesz swój kocioł,. Jak wiesz los kotłów zasypowych GS, zresztą zgodnie z wolą kol. z tego forum @Vlad24 :), został definitywnie i ostatecznie rozstrzygnięty, pozostaje póki co b. wąski wybór kotłów DS w tej wymaganej 5 klasie + bufor, oczywiście jak wszystko, również ten typ urządzenia jest do ogarnięcia, o tym świadczą masy użytkowników, to co tutaj czytasz to rzeczy najbardziej zaawansowanych w tym temacie forumowiczów, po prostu Himalaje wiedzy o DS, Tobie do życia wystarczą podstawy. Natomiast jeżeli jak piszesz budynek jest dobrze izolowany a masz gdzieś blisko domu gaz, to mimo, iż zabrzmi to trywialnie, radzę iść w kocioł gazowy, o zaletach nie ma się co rozwodzić, w moich wspomnieniach to, niestety krótki, najprzyjemniejszy okres w ogrzewaniu, jeżeli nie, raczej kocioł na pellet, ostatecznie eko-groszek. To są takie najprostsze sugestie, jest tutaj sporo osób zajmujących się profesjonalnie tymi sprawami więc pewno przy ich pomocy wybierzesz optymalnie.
  7. Po kilkugodzinnych próbach mogę uznać, że układ zdał z wynikiem pozytywnym, jednocześnie już żałuję, iż dopiero przyciśnięty do ściany pomyślałem żeby zrobić taki prosty filtr, na sondzie nawet pyłku. 1. Filtr przed demontażem. 2. Wyjęta sonda na tle filtra. 3. Filtr po przedmuchaniu.
  8. Niestety mam PLC z wejściem 0-10V, bez możliwości rozszerzania o dodatkowe moduły, jeżeli offset sondy jest blisko zera to błąd jest do strawienia w takich amatorskich pomiarach, ale nie ma żadnej gwarancji co się kupuje, bo wszystko jest do celów motoryzacyjnych. Są przykłady zastosowań takich sond nawet do celów przemysłowych, ale oni mają przewagę bo mogą je selekcjonować, ja jeżeli źle trafię o mogę tylko dopisywać kolejne straty.
  9. Żeby ten mój przyrząd nie był aż tak bardzo siermiężny i aby troszkę podnieść jego wartość pomiarową zmajstrowałem układ, oczywiście ciągle trzymając się konwencji wątku, że wszystko ma być w wersji dla ubogich :), który ma pozwolić oszukać wejście analogowe 0-10V mojego sterownika PLC i umożliwić wprowadzanie ujemnych napięć sondy. Pomoże mi to kompensować offset sondy. Najgorsze jest budowanie bez planów, dodawanie nowych funkcji do starszych to w efekcie prosta droga do problemów, teraz trwa sprawdzanie, początek wygląda obiecująco:).
  10. Duck odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Kotły zasypowe
    Dzięki za wyjaśnienie, zapis był "Paliwo-drewno, itd."
  11. Duck odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Kotły zasypowe
    Jak na fazę rozpalania węgla to wyniki widoczne na ekranie testera jeszcze z bidą ujdą, żadnych rewelacji, vide tabela "Względna strata kominowa", autor ZawiJan.
  12. Jeżeli to będzie naprawdę Wesoła i warunki które opisujesz to ja miałem identyczne efekty, a to ile pyłu przy przesiewaniu i odzyskiwaniu "koksików" zaliczyłem przez 5 sezonów to moje, tyle trzeba było czasu żeby zmądrzeć :), teraz tylko płomienny i spokój.
  13. Zbliża się sezon i w zasadzie kończę już moje potyczki z tym tematem, z dostępnych artykułów o sondach wybrałem kilka podstawowych danych pozwalających policzyć i ostatecznie tylko potwierdzić sobie, że wcześniej wprowadzone do sterownika liczby nie będą zmienione. Niestety ja z wielu przyczyn nie dam rady z sondy dla ubogich zrobić profesjonalnego narzędzia, pozostanie mu więc tylko rola prostego wskaźnika i "szpan" :). Wg producentów do regulacji powinien być używany gaz wolny od utleniających się składników, takich jak CO; NO; itp. "Utleniające się składniki utleniają się na elektrodzie platynowej (podgrzanej do 730 ° C) i psują regulację. Zaleca się stosowanie gazu testowego z 2 ... 5% objętościowych O2 w N2". CO2 byłoby dobre, ale nie wiem czy pomieszałbym wszystkie składniki tak, że miałbym pewność ile czego jest :). Teraz "zatruwam" czujnik gazem propan-butan (utleniającym się na gorących powierzchniach) ale łatwo wychodzi wynik na okoliczność prawie zerowej zawartości O2, czujnik ma dobry "węch" bo reaguje błyskawicznie nawet jeżeli rozpylić gaz za przesłoną. Sporo też zapewne upraszczam, rzetelne kalibrowanie wymagałoby dokładności której nie umiem zapewnić, nie wiem na ile np. naruszam prawa fizyki, ale dla sprawdzenia małych zawartości tlenu zastosowałem komorę z podciśnieniem, mnie w jakiejś mierze otrzymane wyniki uspokajają bo są zgodne z wyliczeniami, tylko pozostaje pytanie czy zastosowane wzory i ich interpretacja jest właściwa :). I tak można w kółko, byłby wzorzec to w sekundę wszystko jasne.
  14. Próbuję znaleźć jakiś substytut pomiarowy pozwalający, przy braku możliwości porównania wskazań sondy z profesjonalnym miernikiem, ocenić jak daleko jest prawda od otrzymywanych wyników pomiaru. 1. Podaję bezpośrednio na czujnik sprężony propan-butan, powietrze wydychane, które powinno zawierać ok.78 % N, 16-17 % O2, 4 % CO2 :). 2. Poddaję też czujnik podciśnieniu i nadciśnieniu powietrza. Teraz męczę się z wynikami, powoli godzę się z pierwszym parametrem, czyli temperaturą pracy czujnika w kotle zasypowym, wcześniej tworząc dane dla sterownika przyjmowałem 400C i wydaje się, że popełniany tutaj błąd nie powinien być zbyt duży. Przy podaniu gazu p-b czujnik wskazuje blisko 0% O2, a tlen w wydychanym powietrzu lokuje się w przedziale 15 - 18%. Wykonałem komorę do której wkręcam sondę i pompki do wytworzenia podciśnienia i nadciśnienia i próbuję otrzymywane wyniki spożytkować przy tworzeniu charakterystyki sondy, póki co tej eksploatowanej w ostatnim sezonie, poddałem ją regeneracji podgrzewając ostro palnikiem p-b, udało się na tyle, że można na niej ćwiczyć. Niestety w warunkach domowych to za wiele się nie wykombinuje więc interpretacja tego co się zmierzyło jest prawdziwą męka i ciągle multum wątpliwości :).
  15. Dla zachowania prostoty konstrukcji układu pomiarowego najkorzystniejsza jest sonda z liniową zależnością w zakresie tych najmniejszych wartości napięcia od zawartości tlenu w spalinach. Niestety pośród różnych przypadków, można np. trafić, że z powodu ukrytych wad sonda padnie w krótkim czasie bo przepali się grzałka, a widać na foto, że może mieć powody, najgorsza jest niepewność, iż kupimy sondę dobrą dla motoryzacji i całkowicie nieprzydatną dla naszego celu bo jej offset to już kilkadziesiąt mV. Później nie bardzo można ją reklamować, nie ma się do czego odwołać, nikt nie udostępnia wartości parametrów które powinny spełniać nowe elementy, przynajmniej mnie się nie udało nic takiego namierzyć, a to co jest dostępne dotyczy sond już nie produkowanych. Pewno takie nietrafione zakupy to sporadyczne przypadki, ale mogą dokuczyć finansowo.
  16. Żeby nie tylko w ciemnych barwach, pozytywne jest to, że podczas tych zmagań, poza tym, że trzeba przypominać sobie dawno pogubioną wiedzę, można jak w dziecięctwie coś rozebrać żeby dotrzeć do tego jak to jest zrobione i jak działa, no i zrobić fotki. Np. tak świeci sonda, "czerwona latarenka".
  17. Sporo różnych działań, w tym próby reanimacji, ostatecznie, może trochę w akcie desperacji, dla ostatniej sprawnej sondy wykonałem dzisiaj, taką, póki co bardzo prowizoryczną, "czapeczkę", może przedłuży jej żywot. Mam wrażenie, że do moich doświadczeń pasuje raczej temat :"Sonda lambda, czyli jak bez udziału kobiet, alkoholu i hazardu stracić pieniądze" :).
  18. Widziałem film na którym prezentujący, wg mojej oceny mistrz w posługiwaniu się elektronarzędziami, wykonywał był cięcia i inne prace wewnątrz kotła, w jakichś ekstremalnie trudnych miejscach i przeżył, ale mnie cierpła skóra, dlatego jestem zwolennikiem posługiwania się w miejscach trudno dostępnych, szczotkami, skrobakami itp. podobnymi narzędziami z napędem ręcznym :). A jeszcze wcześniej, zanim te przaśne, ale bezpieczne, rzeczy pójdą w ruch, włączam sposób @tommy07, nawet nie w jego wersji, chociaż ta byłaby najskuteczniejsza, spalam ostro co jakiś czas trochę różnych podsuszonych gałązek, CO tak 40 -50C, stygnie w 1 h, sporo narosłych warstw odpada płatami z podłożem rdzy, resztę trzeba zeskrobać, do gołej blachy nie walczę ale trochę tego usuwam. Najpierw czyszczę komin, bo te gałązki palą się, że hej :). Jeżeli jest dostęp do powierzchni to wg mnie jak najbardziej można mechanicznie, ale tak na szybko mógłbyś sobie przepalić, godzinkę poczekać, wypić kawkę, będzie Ci łatwiej.
  19. Rozumiem, że próbujesz rozwiązać dwie sprawy, eliminować możliwe, na tą chwilę na szczęście epizodyczne, fuknięcia i zwiększyć sprawność spalania a bijesz z się z myślami czym w tym celu zaryzykować, RCK czy przepustnicą, jedno działa automatycznie przy drugim musisz sobie odpowiedzieć na pytanie kogo obarczysz obsługą. W trakcie kolejnych faz procesu spalania ta osoba będzie musiała na bieżąco reagować, będzie uziemiona przy kotle, chyba, że znajdziesz to optymalne położenie przesłony zapewniające dobre warunki dla całego cyklu spalania zasypu. Wygląda, że trzeba będzie wykonać trochę prób jak skorelować działanie klapki i przepustnicy, w moim rozwiązaniu przesłona zamyka się stopniowo i dopiero wówczas gdy klapka PP już nie pracuje i najpierw otwiera się przepustnica do ok. 40 - 50% a dopiero po kilku sekundach może zadziałać klapka. Trzeba uważać, żeby przy mocno przysłoniętej przepustnicy nie podnosić klapki PP
  20. Twoje myślenie jest przytomne, najpierw bezpieczna eksploatacja, szukujesz rozwiązanie, które nie Ty będziesz stosował, autor swobodnie porusza się w meandrach swoich pomysłów, ale żeby spać spokojnie musi przewidywać konsekwencje wprowadzanych zmian i z najwyższą starannością zadbać żeby nie stworzyć sideł zagrażających użytkownikom. Znowu podpieram się swoimi doświadczeniami, zbudowałem tak złożony system :), że jadąc w delegacje, żonie wolałem zostawić sterowanie kotłem w wersji tradycyjnej, czyli na zapałkę. Czas spalanego zasypu wg mnie jest wystarczający a biorąc pod uwagę pewne wprowadzone przeróbki zmniejszające palenisko, nawet b. dobry.
  21. Skopiuj zestaw @witek1234, do tego ten słabszy węgiel, mniejsze zasypy lub ograniczona powierzchnia rusztu, plus te elementy do wymiennika i będziesz zadowolony. Słaby węgiel jest prima, najczystsze spalanie to GS na 24MJ, tak się zdarzyło, że w tym sezonie paliłem jeszcze słabszym niż w poprzednim i, trochę z powodu ciepłej zimy, miałem chyba najwyższe temperatury w ostatnich 6 latach, kupiłem też dla doświadczeń workowany 28MJ, taki niby orzech, przez ruszta nie przelatywał, ale to już na prawdę na bardzo zimny dni, więc opałem możesz się nie martwić. Może nadmiernie upraszczam, ale jeżeli sterownik z PID potrafi prowadzić płynnie dmuchawę na bardzo niskich obrotach, a tak opisywał to @witek, to powinieneś uspokoić spalanie. Nie mogę pozbawiać cię nadziei związanych z Twoim sterownikiem, u mnie klapka PP ma z 10 położeń, to ciągle nie rozwiązuje wszystkich problemów.
  22. Będzie 10 lat jak używam automatycznie regulowanej przysłony przepustnicy spalin. Każdy układ, kocioł - komin, jest troszkę inny, w moim zauważalny wpływ na ciąg następuje przy ok. 75% przymknięcia przesłony, co zmniejsza ciąg powiedzmy z 20-25 Pa do 15 Pa, ale to znowu w zależności od warunków pracy kotła, pogody, itp., więc raczej nie możesz liczyć, że za pomocą tego elementu uda się bez ekstremalnego ryzyka rozwiązać problem nadmiernego ciągu w Twoim kotle, sam mam ale jednak szczerze odradzam ten kierunek poszukiwań.
  23. Niestety nie widziałem całego reportażu, prezentowano go dzisiaj w stacji Metro w programie "Wynalazcy przyszłości" a przedstawiał przewagi "Błękitnego paliwa" nad tradycyjnym węglem i koksem, wszystko pod egidą jakiejś naukowej jednostki, nie mam pewności której. Umiejscowiono pod wyciągiem trzy niewielkie stalowe koszyki zasypane tymi trzema paliwami i podgrzewano od dołu palnikami Bunsena a pani w obecności słuchającego z uwagą młodego mężczyzny opowiadała o pozytywach "blue paliwa", w wersji ekstremalnie skondensowanej, ten opał jest "the best", bo : nie kopci jak z kosza z węglem i wcześniej się rozpala jak kosz z koksem a taki efekt uzyskano, bo wysiłki nakierowano na odpowiednie zbalansowanie części lotnych w przedmiotowym paliwie, później już w kotłowni słuchacz dorzucał ww. opał na tzw. żar i obecni z zadowoleniem stwierdzili, że w komorze paleniskowej się nie dymi i było jeszcze, że spalanie tegoż emituje mniej pyłu i BaP, ostatecznie młody mężczyzna wyposażony w pudełko po landrynkach z paliwem na schodach jednostki wygłosił z nadzieją, że dzięki temu paliwu smog zostanie poskromiony. Być może opis jest nadmiernie uproszczony ale włączyłem się raczej pod koniec programu. Mnie nie przekonali, bo dzięki forum jestem świadomy ceny tego cudu :).
  24. Jeżeli ten płyn faktycznie nie jest drogi to na początku sezonu kupię pojemnik i zrobię ten prosty test "kropek" Bacharacha/Testo, jeżeli na węglu do 15 minut efekt sadzy będzie jak teraz dopiero po 3-4 godzinach kupuję kanister na zapas.
  25. Duck odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Kotły zasypowe
    @witek124, po doświadczeniach ostatniego sezonu, chciałbym pozostać, już do finału eksploatacji kotła, przy paleniu węglem płomiennym, słabym o "mocy" ok. 24MJ, pytanie tylko czy w kolejnych latach uda się powtórzyć zakupy, to przecież loteria, paląc sposobem GS i jeżeli jest potrzebna kontynuacja, to "bocznym", lub jak mówią inni, "krocząc" uzyskałem tzw. święty spokój. Po latach prób, zamierzonych lub przypadkowych, znalazłem w końcu ten swój opał, wszystkie dokonane obserwacje przekonują mnie, że czas już zakończyć eksperymenty. Jednorazowy zasyp 20-25 kg, przy zadanej 67C, pali się 10-12 h, oczywiście podczas palenia absolutnie nie rusztuję bo to węgiel z 9-10% zawartością popiołu, później bardzo delikatnie go wybieram, więc wymiennik przez dłuższy okres mam wolny i od sadzy i popiołu, po spaleniu 5400 kg komin bez śladów osłabienia ciągu, w węglu zero kamieni, cena 760 zł z przywozem, polecam, tylko, że nie wiem gdzie był wykopany :) . Jestem po wykonaniu mnóstwa prób, w tym takich podnoszących kaloryczność opału, jednoznacznie zwolennikiem takiego "papierowego" węgla, dla mnie okazał się wygodny i bezproblemowy.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.