Treść opublikowana przez Duck
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
No i dzięki Twoim niczym nieuzasadnionym wątpliwościom :) mamy okazję podejrzeć na fotkach jak godzi się teorię z praktyką :). Musi być niezłym wyzwaniem spalanie węgla w tym kotle, miałem kiedyś stalowy do koksu, od chwili kiedy zacząłem palić w nim węglem zaczęła się trwająca kilka lat gehenna, jeżeli opanowałeś z widocznym efektem taki kocioł to już chyba nic cię nie zaskoczy:).
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
witek, podczas trzeciego palenia z wentylatorem testowałem jak poradzi sobie ten zestaw z tym co mnie najbardziej drażni w paleniu od góry, czyli rozpalaniem. Załadowałem jak wcześniej, 26 kg węgla, tj., 25 kg 24 MJ a jego na środku 1 kg drobnego 28 MJ na to taki stosik jak na foto, zapłon podpałki od palnika p-b, zamknięcie paleniska, start dmuchawy na jej minimalnej wydajności, czyli 20 %, i koniec ingerencji, czyli tak jak mi najbardziej pasuje :). Poszło bez problemu i po ok. 2 h, CO miało 68 C, w tym momencie chcąc wsunąć czujnik spalin do komina spojrzałem na pomiar temp. w palenisku, a tu 651 C, pomyślałem, że padł czujnik, miernik, albo co tam jeszcze mogło paść, ale ten pomiar ma też wskaźnik analogowy a na nim to samo. Uchyliłem drzwi do paleniska a w nim jasny, długi, płomień na całej powierzchni zasypu, czujnik spalin migiem osiągnął 220 C więc go wyjąłem. Ostatni raz takie wskazania uzyskiwałem paląc węglem z "wesołej", max. to było 750 C, ale dotychczas ten słaby węgiel na klapce PP osiągał najwyżej 450 C a na dmuchawie 485 C. Tak oto spokojne rozpalanie pięknie rozbujało cały zasyp, następnym tego efektem był bardzo niski poziom tlenu w spalinach, nawet poniżej 1 %, dlatego podjąłem decyzje o uchyleniu na jakiś czas klapki PW, troszkę pomogło. Po 2 h sytuacja się unormowała. Mimo tych ekscesów CO nie wzrosło więcej niż ok. 3,5 C ponad zadaną 67 C z hist. - 1C. Czyli jednak nie tędy droga.
- Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
@Ryni, dzisiaj ustawiłem najniższą możliwą wydajność dla mojego wentylatora i od momentu podłożenia ognia pod podpałkę nie zmieniam nic, zbliża się 6 godzina palenia, pali się spokojnie, blisko zadanej, ale wpływ na to jak a danym kotle to przebiega ma wiele różnych czynników. Jeden detal jednak zmieniłem, ale z dmuchawą podobno nie wolno tego otwierać więc przemilczę :).
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
Witek, tak jak napisałeś, nie ma jednej drogi do celu, więc są szanse że @Malutka też znalazła swoje ustawienia, to wszystko musi jednak robić operator kotła, tak jest po prostu najszybciej, do podsumowania, czyli do pełni szczęścia, potrzeba jeszcze tylko pozytywnie brzmiącej wypowiedzi @Malutka , czekamy :). Starałem się dzisiaj spowolnić rozpalanie, było nieco dłuższe, ale mimo ustawienia najniższych obrotów i przysłonięcia wlotu do wentylatora w 90 % temperatura spalin dojechała do 250 C, więc wyjąłem czujnik z komina, zanosiło się, że to jeszcze nie koniec wzrostu temperatury, tym razem zadana CO przeciągła tylko o 3 C. Wszystkie inne parametry znane mi z obserwacji pracy kotła z miarkownikiem, czas spalania, efektywność, czystość, są zachowane lub bardzo zbliżone. Mam bardzo pozytywne odczucia z tych prób, a gdyby jeszcze dmuchawa była spasowana ze sterownikiem byłaby pełnia szczęścia:). A tyle lat leżało odłogiem :).
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
Witek, po Twoich próbach pracy sterownika w dwustanie wykonanych dla potrzeb tego tematu, oceniłem, że również dla mnie nadszedł czas wyrównania rachunków, bo co nieco kosztowały mnie te "zabawki", przy okazji zobaczę czy mam alternatywę na wypadek awarii obecnego sterowania. Splot kilku czynników spowodował, że dopiero dzisiaj, 14 lat od momentu instalacji dmuchawy i sterownika, wznowiłem próbę palenia w takim układzie. Pierwsze doświadczenia w sezonie 2005/6 zakończyły się całkowitą klapą, długo by o tym, ale to już nic nie zmieni, wówczas niepowodzenie wytłumaczyłem sobie utratą szczelności kotła. Nie mogłem palić z wykorzystaniem dmuchawy bo nawet przy najniższych jej obrotach zadymiało kotłownię, kilka eksperymentów i koniec. Tak się zafiksowałem w tym przekonaniu o braku szczelności, że po prostu nie poświęciłem uwagi oddzielnej stroniczce instrukcji sterownika, pt. "Załącznik instalatora". :) Wszystko gra, bo nie może być inaczej, przecież miliony użytkowników z tych rzeczy korzystają :), zero dymu z kotła, będącego przecież już w średnim wieku :), przy czym żadna uszczelka nie była wymieniona od jego nowości. Zasyp 26 kg, palenie od góry, od początku z dmuchawą, troszkę pokpiłem sprawę bo dopuściłem do zbyt szybkiego dojścia, w ok. 1,5 h, do zadanej 67 C, potem tego konsekwencja czyli przeciągnięcie do 75 C, ale nic to, opadało sobie kilka godzin na przedmuchach i temperaturze spalin 90 C, następnie sterownik zaczął pracę w dwustanie, z histerezą 1 C, jutro ocenię cały przebieg spalania, póki co to rozwiązanie daje radę. Osobna sprawa to oczywiście wysokość spalin podczas rozpalania, ale to w dalszych próbach da się ogarnąć. sterownik - "Komfort" wentylator - "WPA 120" ( nie polecony do pracy z ww. sterownikiem, ale akurat był w sklepie ) zadana - 67 C, histereza - 1 C, min. obr -10%, max - 30%, czas przedmuchu - 30s, okres przedmuchu - 5 min, dmuchawa praca - (ostatecznie) 20%,
- Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
-
Analizator spalin
Tutaj trochę w temacie. https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3552954.html
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
@witek1234, powiadają, że nauczanie to trudne i niewdzięczne zajęcie, ważne, że dzięki Twoim zabiegom @Malutka przekonuje się, że te dostarczane z kotłami regulatory musza niestety być dopasowywane do innych parametrów kotła. Serwis nie zaryzykuje na odległość, a poza tym nie ma zresztą czasu żeby każdej osobie indywidualnie pomagać w podobnej formule jak to Ty zrobiłeś. Po prostu nie należy odpuszczać dopóki nie jest się pewnym, że zostały wypróbowane wszystkie możliwości sterownika i dopilnować żeby były spełnione inne niezwykle istotne sprawy związane z procesem spalania w danym kotle. No cóż nie ma jak eksperyment, przykład Twoich doświadczeń powinien inspirować @Malutka i powtórzę to jeszcze raz, nie należy pasować zanim nie uzyska się pewności, że dalej ściana, to co zapisane przez producenta w sterowniku to taka "średnia nie ważona", bo przecież wszystkie kotłów nie da się obejść tymi samymi parametrami. Szkoda, że ten przykład, jak tysiące innych, za jakiś czas zniknie w czeluściach Internetu, ale to jeszcze tylko parę lat życia zasypowców, Ty i twoje laboratorium musicie jeszcze trochę wytrzymać :), a potem nas będą uczyć inni, zdaje się, że te nasze śmieciuchy to naprawdę proste organizmy, czytanie o problemach tych nowoczesnych kotłów przyprawia mnie o dreszcze :). Teraz pozostaje poczekać aż @Malutka zakończy "happy endem" swoje boje :).
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
@Malutka, jeżeli masz wiadro po farbie 10 l do niego wchodzi w zależności od granulacji węgla 10 - 11 kg, na Twój kocioł dwa takie wiaderka to pikuś, nawet jeżeli nadal będzie przebijał zadaną nie powinien sprawić kłopotów, wygląda, że ten pierwszy opał jest jednak słabszy więc spróbuj na nim, przyjrzyj się i zmierz czas dojścia do zadanej, możesz wypróbować nastawy witka związane z przedmuchami, z tym, że czas przedmuchu zmniejsz np. do 15 s a powtórzenie pozostaw 12 min i te 20 %.
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
witek, dzięki za dobre słowa :), ale tutaj to tylko sprawy dotyczące urządzeń, nie ma emocji :). @Malutka ma przedmuchy 7 s co 4-5 min, Twoje były dłuższe ale rzadziej, mały zasyp a rozbujał się o 13 C wyżej niż zadana, dlatego te moje pytania, może samo rozpalanie jest już zbyt intensywne, a gdyby spróbować po rozpaleniu wyłączyć dmuchawę i zobaczyć reakcję kotła, zobaczymy na ile jest szczelny.
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
Pytanie czy nie jest go za dużo, nie paliłem z dmuchawą, przez chwilę miałem kontakt z takim kotłem i jestem pozytywnie zaskoczony, nie pomnę jaki miał sterownik, ale zasyp 25 kg, 28MJ granulacja wg mnie popadała pod groszek ,ale na worku stoi OII, temperatura ustawiona na 50 C stabilna jak zegar atomowy, dmuchawa milczy a na powierzchni niebieskie płomyki, ale to było krótkie spotkanie, właściciel potwierdza, że zero problemów od kiedy mu poradziłem spalanie od góry :).
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
Jeżeli ten poprzedni węgiel odpowiadał za wygląd komory z poprzedniej fotki to też nie czepiałbym się tego, najważniejsza jest Twoja wygoda, jakoś trzeba trafić w punkt godzący w miarę czyste spalanie, stabilną temp wody CO i odpowiadający Tobie czas palenia. Bardziej mnie zastanawiają te trochę zbyt wysokie wzrosty temp ponad zadaną, ile się palił ten mniejszy zasyp i czy czas rozpalania po obniżeniu nadmuchu się zmienił.,
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
@Malutka, odnosząc się wyłącznie do stanu wymiennika przed i po paleniu uznałbym, że nie jest źle, ale to przeciąganie ma jakąś przyczynę. Po ilości popiołu w kotle i patrząc na ten przepastny szyb dla węgla, to nie zasypujesz jednorazowo jakichś dużych ilości opału, więc sterownik powinien lepiej sobie radzić z utrzymywaniem temperatury. Czy zmieniłaś rodzaj węgla do ostatniego palenia.
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
@Malutka, leczenie na odległość to zawsze niełatwe przedsięwzięcie, jeżeli wytrzymasz drobne początkowe niepowodzenia, to startując z całkiem niezłym efektem palenia, tak myślę oglądając zdjęcie wymiennika Twojego kotła, powinnaś za chwilę mieć problem z głowy. Dwie moje fotki, dzieli je dziesięć lat, jestem przekonany, że stosując się do opisu z ww. postów @witek1234 i @Rynii dojście do stanu wnętrza kotła który będzie dla Ciebie do zaakceptowania zajmie ci promil tego okresu w którym ja zmagałem się z podobnym problemem :).
- Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
-
Obsługa kotła zasypowego - sterowanie powietrzem
Być może to będą banały, ale warto mieć w tym zakresie jasność, bo drżenie klapki a wyrzuty spalin to spora różnica. Po pierwsze musisz mieć pewność, że są drożne kanały spalinowe w kotle i kominie, jeden raz miałem takie zdarzenie z powodu zarośniętego sadzą komina i to w znacznie większej skali niż opisałeś. Tak się też dzieje przy zbyt intensywnym rozpalaniu kalorycznego węgla, więc dla sprawdzenia wykonaj próby z mniejszym zasypem.
-
Obsługa kotła zasypowego - sterowanie powietrzem
@wojtekwojtek-3, nie miałem okazji korzystać z miarkownika więc nie potrafię ocenić jak precyzyjnie panuje on nad procesem spalania, ale pełna komora węgla w zależności od typu, granulacji, wartości opałowej będzie powodować różne efekty, może być bardzo spokojnie ale też w pewnych okolicznościach będzie trudno uniknąć niepożądanych zjawisk, między innymi takich jak opisałeś. Taka ilość jednocześnie odpalonego opału to spore wyzwanie, mimo, że spalanie od góry jest dosyć przewidywalne, to nie znaczy, że nie może wymknąć się spod kontroli, nawet minimalnie otwarta klapka gdy kocioł jest już po fazie rozpalania i mocno pracując uzyskuje zadaną to decyzja powodująca jej wzrost ale do jakiej wysokości to trzeba by przetestować, było by super gdyby miarkownik podołał tak delikatnej regulacji która utrzyma w ryzach histerezy zadaną temp., ale to chyba ponad jego możliwości. Te przekroczenia zadanej to nic poważnego, niech sobie trochę przeciąga, tylko lepiej wiedzieć do ilu stopni ostatecznie dotrze, drżenie klapki to efekt też dopuszczalny jeżeli to tylko moment po zamknięciu klapki i stopniowo wygasa, niestety może się zdarzyć, że będzie ją podnosić na kilka centymetrów z jednoczesnym wyrzutem spalin, także rozetką, będzie to już bardzo widoczny znak poważnego zmniejszenia drogi dla spalin w kotle i kominie. Co do kierownicy, podobno pomaga, ja tez posiadam, podobną do tej której autorem był Last Rico, ale są też jej zmodernizowane wersje niektóre być może lepiej spełniają zadanie,.
-
Rzeczywista sprawność kotła zasypowego pracującego z buforem.
Bardzo, ale to bardzo szacunkowo ile mnie kosztuje 1kWh, mogę wyliczyć za ostanie 5 lat, ale dla przykładu poprzedni sezon, - rzeczywiście spalonego węgla, zważony każdy zasyp - 5410 kg - zakupione 6 t po 760 zł / t, z przywozem, różnica to syf w różnej formie, - energii z tego uzyskano - 22 400 kWh - koszt 1 kWh 6 x 760 / 22 400 = ok. 0, 20 zł/kWh lub w odniesieniu do spalonego 0, 18 zł/kWh co do wartości tego wyniku to tylko zaznaczę, że najdokładniej to mogę sobie zważyć węgiel :).
-
Zużycie Gazu W Ostatnie Mrozy... Jakie Spostrzeżenia ?
@weride dla mnie w Twoim spalaniu nie ma nic dziwnego, przez 5 lat ogrzewałem gazem ciut większy metraż w domu o podobnym układzie, tyle, że jednym kotłem gazowym. Poruszamy się w swobodnie określanych poziomach temperatur i ich rozkładzie w poszczególnych pomieszczeniach na poszczególnych piętrach, ale porównanie temp. pokoi w jednym pionie od strony południowej wykazywało do 3 C różnicy na korzyść tego na parterze, który jest umieszczony nad cieplutką kotłownią. Zużycie GZ50 w sezonie to ok. 3500 m3, średnia temperatura w najcieplejszym ww. pokoju 21 C, kocioł techniczny zabytek nijak nie przystaje sprawnością do Twojego, ale jego przewagą wobec kotła na węgiel była ciągła praca, żeby nie biegać co chwilę do kotłowni regulować temp. CO, utrzymać jakiś stały poziom tej temp., czyli żeby nie doprowadzić siebie do bankructwa zrobiłem do niego prostą automatykę, ale jak widać po zużyciu i słabym komforcie cieplnym, przyczyn trzeba szukać w budynku. To co Panie opowiadały o tych temp. może być zabiegiem marketingowym, tego na fakturze nie znajdziesz, gdybym chciał dogrzać pokój na piętrze do tych 21 C to zaliczyłbym przynajmniej 40 % wzrost zużycia gazu, małe dzieci były wówczas wychowane na parterze a na piętro to się chodziło po ogaceniu i okazjonalnie :). Mam na ulicy sąsiada który w takim domu jak mój, ponieważ dzieci wyfrunęły w świat, ogrzewa już takim nowocześniejszym kotłem tylko parter do 19-20 C, płaci za gaz średnio ok. 1000zł za dwa miesiące.
- Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
-
Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
@Malutka, póki co wypróbuj to co zaproponowali koledzy, przyznam, że nie mogę sobie pogodzić tych sprzeczności, palisz od góry niezbyt duży zasyp słabego węgla z dosyć wysoką temper., bo masz ponad 70 C przy nastawie 54 C i zawala ci sadzą wymiennik, czopuch, komin. Wg mojego doświadczenia bardziej bym optował, że przyczyną może być mocniejszy węgiel, ale jeżeli to Piast, musisz sprawdzić propozycje przekazane przez poprzedników.
- Pomoc w ustawieniu parametrów pracy kotła
-
Palenie w piecu od góry
Nie ma jak zrobić doświadczenie :), ja wsuwam tekturę od strony rusztu pionowego, szeroką jak palenisko i do płowy jego długości, na zebrany na tyle paleniska żar kładę z trzy patyki z kostką podpałki i sypię węgiel, nie więcej niż 15-18 kg, tak, że najcieńsza warstwa styka się z żarem i tym drewnem. W tym miejscu rozpala najszybciej, robi się dla dymu taka zapora ogniowa, wtedy w kanale spalinowym prawie go nie ma, gorzej gdy ogień wędruje dalej, najgrubsza warstwa, ok. 20 cm jest przy ruszcie pionowym, w tym momencie najbardziej uchybiam zasadzie spalania w warstwie :), Ty masz dłuższe palenisko, a nóż, widelec. Niestety jest jak piszesz, przydymia, zostawia więcej osadu, ale pozwala na ciut większą elastyczność w kontynuacji palenia.
-
Kocioł DS MPM
Do tego można się posłużyć empirycznym wzorem Siegerta, w zeszłym sezonie próbowałem dla wprawy podliczać ile to w moim zasypowcu ona wynosi, ale pomiar tlenu okazał się byc troszkę nie do końca wiarygodny z powodu złej jakości sondy. Oczywiście masz racje oprócz temper. ważna jest ilość splin a co za tym idzie nadmiar powietrza.