Skocz do zawartości

Juzef

Stały forumowicz
  • Zawartość

    720
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Ostatnia wygrana Juzef w dniu 27 Sierpień

Użytkownicy przyznają Juzef punkty reputacji!

Reputacja

67 Doskonały

O Juzef

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz
  • Urodziny 01.01.1989

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Adres strony www
    http://czysteogrzewanie.pl

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Chaupe
  • Instalacja
    Stara
  • Kocioł
    Camino

Ostatnie wizyty

11490 wyświetleń profilu
  1. Juzef

    Co sądzicie o tym piecyku?

    Jak najbardziej. Tylko nie zawsze tak się da, nie każdy popiół chce się przez ruszta ewakuować na bieżąco. Tak, wszystko jest zgodnie z projektem. Tutaj foto od spodu, po wyjęciu rusztu.
  2. Juzef

    Co sądzicie o tym piecyku?

    6cm Ten piec jest akurat dostosowany do węgla 15-30mm. Szedłem na razie wedle projektu. To znaczy? W tym piecu PP idzie po prostu pod cały ruszt a wlot jest w drzwiczkach zaraz poniżej rusztu (zał. zdj.). Paliłem w tym ustrojstwie póki co węglem rosyjskim, czeskim i ekogroszkiem z Castoramy Carbon R. W każdym przypadku podobny problem z popiołem. Ale ja nic nie szturchałem w trakcie ani nie rusztowałem, po prostu zostawiam samopas na czas wypalania wsadu (10-12kg) i tak sobie pracuje a po wygaszeniu jest na ruszcie to, co na zdjęciu powyżej.
  3. Juzef

    Co sądzicie o tym piecyku?

    To może być ciężko, bo nie wiem, czy ktoś jeszcze to zbudował. Węgiel sam opadnie. W zasadzie to on cały czas zsuwa się w dół. Ponieważ dzieje się to powoli i płynnie, to nie ma żadnego kopcenia. Trudno to nawet obserwować naocznie, najlepiej widać na analizatorze jak zmienia się CO. Trzeba poszturchać rusztem naprawdę ostro, w sposób zakrawający o sabotaż, żeby do strefy spalania spadł węgiel nie do końca skoksowany w istotnych ilościach. A tu nie wiem o co chodzi? Czy o zmniejszanie dopływu powietrza przy ograniczaniu mocy? Jeśli się to zrobi gwałtownie, to będzie jakiś czas przydymienia, bo gazowanie nie ustaje na zawołanie. Jak dotąd nie testowałem wiele pracy na niskich mocach. Konstruktor jako minimum na którym go puszczali wskazywał 15% nominalnego dopływu powietrza. Ja póki co latałem głównie na 50-100%. Główny problem jaki obserwuję to zapopielanie rusztu. Na zdjęciu sytuacja po wypaleniu jednego wsadu i wygaszeniu pieca. Popiół jest luźny, ale przez ruszt nie przelatuje. Fakt, odstępy nie są duże, bo raptem 8-10mm a paliwo 8-25mm, czasem 15-25mm. Ale zwiększenie szczelin rusztu też problemu do końca nie rozwiąże, bo część paliwa wyleci przez ruszt a część popiołu i tak zostanie. Sam ruszt jest problemem – zakładamy naiwnie, że przez niego przeleci wszystko, co powinno, i tylko to, co powinno. Należałoby raczej tak rzecz rozwiązać, by ostatecznie wszystko, co na ruszcie pozostanie, mogło zostać z niego zrzucone – jak w kotłach podajnikowych, gdzie na końcu wywalane z palnika jest wszystko, co pozostało.
  4. Uszanowanie Nabyłem drogą kupna i użytkuję inwerter solarny SINUSPRO 2000S. Problem jest tego typu, że pracując na zasilaniu słonecznym inwerter zakłóca radio Unitra Śnieżka, odbierające na falach długich. Radio znajduje się w prostej linii ok. 4m od inwertera, przez betonowy strop. Nie sprawdzałem tego samego radia na dalszych dystansach. Wiem tylko, że nie ma znaczenia, czy radio jest akurat zasilane z samego inwertera, czy z sieci energetycznej. Współczesne radio FM w tym samym miejscu działa bez zakłóceń. Producent rozkłada ręce twierdząc, że nie ma podobnego radia, by to przetestować. A ja myślałem raczej, że takie urządzenie (inwerter) powinno być z mocy jakichś norm zabezpieczone przed zakłócaniem innych sprzętów. Czy też może radio na fale długie jest tak podatne na zakłócenia, że trzeba się z tym liczyć? Ktoś miał może podobne problemy albo potrafi rozstrzygnąć, czy to problem z inwerterem, czy naturalna kolej rzeczy? Pzdr.
  5. @user2018 wygląda, że tak. Jedyne, co znajduję: Według tego zasypowiec 5. klasy / ecodesign (z buforem naturalnie) kwalifikuje się.
  6. Była przecież latami premia termomodernizacyjna, którą zwykli ludzie bali się kijem tknąć. Jakieś przyczyny tego były i obawiam się, że nad tym dostatecznie nie podumano. Fakt, że tam był tylko kredyt. Tutaj nie musi być lepiej jeśli dla kogoś, kto gotówki nie ma, również pożyczka będzie jedyną drogą. Nie tyle sama wysokość progów, co fakt, że są liczone od dochodu, to jest idiotyzm. Najpierw tyle rząd mówi o ubóstwie energetycznym, by za chwilę pokazać, że problemu nie rozumie lub nie poważa, skoro wystawia program eliminujący na starcie ~2/3 ubogich energetycznie, którzy dochody mają całkiem znośne – ale tylko do momentu opłacenia kosztów energii.
  7. Dzięki. Jeszcze się nie przegryzłem przez to. Zastanawia mnie sprawa taka, czy nie mając własnych środków można w tym programie startować. Minister gdzieś tam powtarzał, że w takim przypadku można wziąć pożyczkę i spłacić ją dotacją (czy coś podobnego). Ktoś inny gdzieś pisał, że do pożyczki trzeba udowodnić zdolność kredytową – co w przypadku najniższych progów dochodowych będzie trudne lub niemożliwe. Jeśli tak rzeczywiście by było, że w praktyce tylko zamożni z własnymi środkami mogą się załapać do programu, a " goły" ma pod górkę albo w ogóle drogę zamkniętą, to byłby to błąd fundamentalny. Zaraz po tym, że progi są wg dochodu a nie wg stopnia ubóstwa energetycznego. Już nie wspomnę, że dla kogoś koszt samego audytu może być problemem jeśli ma do wyboru: audyt do niepewnej dotacji albo opał na zimę.
  8. @mkaczko masz może linka do regulaminu?
  9. I cyk, dziś na solarach 61st. kiedy latem w turboupały 50st. było szczytem.
  10. Juzef

    Heiztechnik Heiztechnik Hit Pellet

    Zaglądasz do DTR kotła i tam się dowiadujesz, czy te paliwa są przez producenta dopuszczone. Jeśli nie, to bardzo możliwe, że nie da się ich spalić. A jeśli nawet się da, to nie popalisz, bo biorąc dotację zobowiązujesz się palić tym, co producent określił jako podstawowe paliwo. Mało tego: wszystkie podane przez producenta parametry paliwa zobowiązujesz się dotrzymywać. Czytaj umowę dotacji zanim podpiszesz.
  11. Juzef

    Wybuch W Kominku Na Pellet

    Nie pamiętam, musiałbym się dokopać do akt sprawy. A i tak nie wiem, czy mogę podać. Zapytam u źródła. --- Niestety korespondencji na ten temat nie odnajduję. Mógł informator konto usunąć (rzecz się via FB działa).
  12. Juzef

    Wybuch W Kominku Na Pellet

    Nic nie wiem. Ostatnie co wiedziałem to były oznaki, że producentowi nie tyle na wyjaśnianiu przyczyny zależało, ile na uciszeniu klienta. Zdjęcie dodaję ponownie. Hosting zdjęć się wysypał widocznie.
  13. To jest nic innego jak mini-kolektorek płaski zapakowany w rurkę z próżnią. Mnie chodzi o wykorzystanie dobrych cech kolektora próżniowego w kolektorze płaskim, jak najmniejszym kosztem (stąd pominięcie próżni).
  14. Uszanowanie Wpadł mi taki pomysł na chyba nowy rodzaj kolektora słonecznego (choć pewnie jest tak, że ktoś na świecie już musiał na to wpaść, tylko ja znaleźć tego nie umiem). Przyszło mi to na myśl po tym, jak gdzieś przeczytałem, że największą przewagą kolektorów próżniowych nie jest wcale próżniowa izolacja absorbera, ale jego zaokrąglenie, dzięki czemu promienie słoneczne dłużej padają nań pod kątem prostym (w poziomie). Na czym więc ta krzyżówka próżniowego z płaskim polega? Na zapożyczeniu z kolektora próżniowego i przeszczepie do kolektora płaskiego paru ciekawych cech budowy tego pierwszego - oprócz próżni. Pierwsza zmiana: rurki cienkie zastępujemy grubymi - myślę tak 1 cal przynajmniej. Ta gruba rurka to jest to niebieskie na rysunku. Ale żeby kolektor po takiej operacji nie mieścił 20l cieczy, do każdej z takich rurek w środku zamocowana zostaje rurka nieco mniejszej średnicy, która jest wypełniona powietrzem i szczelne zamknięta (na rysunku to blade kółko w niebieskim). Zamocowana jest do tylnej części rury zewnętrznej. W ten sposób cieczy jest mało i jest ona w rurze głównie od strony ogrzewanej słońcem. Druga zmiana: znika potrzeba wprasowywania rurek w blachę, czy też innego rodzaju łączenia. Rury absorbują promieniowanie bezpośrednio na nie padające i jest ich odpowiednio dużo, by w ten sposób większość wyłapać, ale nie za dużo, aby się nie zacieniały nawzajem zbyt wcześnie (tak jak w próżniowych). Za rurami można dać czarną blachę, może ona się z rurami stykać, ale dokładne łączenie przestaje być konieczne, bo rury mają zbierać większość energii bezpośrednio. Całość byłaby zapakowana w pudło i nakryta szybą tak jak typowy kolektor płaski. I jak wrażenia? Ma to sens, pomijając ceny rur miedzianych dużej średnicy? Wołam @Hermogenes und @PioBin co zainteresowanie wykazywali jak o tym wspominałem gdzie indziej.
  15. Nieubłagane prawa astronomii robią swoje, słońce coraz niżej się wdrapuje a tymczasem moje pionowe solary w słoneczny dzień dobijają teraz do 51st.C kiedy latem w najtęższy upał za nic nie mogły przekroczyć magicznych 48,5st.C. Także kąt robi swoje, ale też nie wiem, czy szyby się do tego nie dokładają. Gdybym się nudził to spróbuję zbudować coś własnego znowu. Szczególnie, że wpadł mi pomysł na swego rodzaju hybrydę kolektorów próżniowych i płaskich - po tym, jak wyczytałem, że przewaga w uzyskach kolektorów próżniowych nie jest bynajmniej w największej mierze zasługą próżni, lecz rurowego kształtu absorbera, na który dużo dłużej promienie słoneczne padają pod kątem prostym (w osi poziomej, nie w pionie; na pion wpływu nie mamy) niż na płaską "deskę". Będę miał chwilę to rozrysuję i poddam krytyce.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.