Skocz do zawartości

Juzef

Stały forumowicz
  • Zawartość

    772
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Ostatnia wygrana Juzef w dniu 27 Sierpień 2018

Użytkownicy przyznają Juzef punkty reputacji!

Reputacja

72 Doskonały

O Juzef

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz
  • Urodziny 01.01.1989

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Adres strony www
    http://czysteogrzewanie.pl

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Chaupe
  • Instalacja
    Stara
  • Kocioł
    Camino

Ostatnie wizyty

11645 wyświetleń profilu
  1. Odlicza się cały wydatek od dochodu a nie żaden VAT. W efekcie, wg najpopularniejszej stawki podatkowej, oszczędza się 19% z tej kwoty. Tak. Nie ma znaczenia, czy wydajesz swoje, czy cudze. Granicą są te 53 tys. zł.
  2. Że też takie bzdety można pisać bezkarnie... Jeszcze powinien mięśnie i męskość powiększać. Ego, znaczy się.
  3. Juzef

    Co sądzicie o tym piecyku?

    Płaskowniki grubości 5mm. Na fotce sytuacja po spaleniu dwóch pełnych wsadów. Jest dokładnie to samo co na profilach szerokości 15mm, rurach szerokości ~25mm, przy odstępach poniżej 10mm jak i prawie 20mm. Tedy powtarzam: popiół doskonale zjeżdża w dół rusztu, jaki by ten ruszt nie był. To tylko kwestia kąta nachylenia. Ale fatalnie przelatuje przez ruszta. Warstwa popiołu zachowuje się jak pierze – niby drobne, ale układa się w taką warstwę, że za nic samo się przez szczeliny nie przesypie. Owszem, coś cały czas przelatuje na bieżąco, to w popielniku widać. Ale z czasem od końca rusztu zaczyna się gromadzić to, co nie przeleciało. I ta warstwa tak się powiększa, aż wreszcie na koniec palenia jest taka sytuacja jak na zdjęciu.
  4. Juzef

    Co sądzicie o tym piecyku?

    Te same wady co wszystkie inne – dalej opiera się na przesypywaniu popiołu przez ustalonej szerokości szczeliny w ruszcie. Jak coś się nie mieści między rusztami – kaplica. Czytam przelotnie co tu piszecie. Wibracje. Silniki. Ślimaki. Wszystko pięknie. Ale to jest tak jakby biegacza przesadzić na rower. Szybciej się porusza – ale nie stał się przez to wybitnym biegaczem. Jest kolarzem – raczej kiepskim. Nie sztuka zautomatyzować. Sztuka osiągnąć podobne efekty samą konstrukcją i prawami przyrody. A to naprawdę wymaga rozumienia tych praw, wyobraźni i wielu prób i błędów. Co to ja miałem... Potknąłem się dziś o taki schemat jak załączam. To jest ponoć jakiś kocioł z fabryczki w Poznaniu. Ktoś przy jakiejś okazji przesłał mi fotkę przekroju oraz zdjęcie DTR-ki, która wygląda jakby wystawiono ją w 1984 – a autor się zarzekał i zresztą stemple na pożółkłym papierze przypominającym worek na cement to potwierdzały – kocioł pochodzi z 2017 roku. Do czego zmierzam: teraz spostrzegłem, że jest tam taki wichajster do zrzucania niepalnych resztek paliwa z miejsca, gdzie nie są mile widziane a się gromadzą. I to mi się wydaje najlepsze, co można zrobić. Skośny ruszt pod odpowiednim kątem to jest wszystko czego trzeba żeby paliwo i popiół po nim zjeżdżały do "dołka" gdzieś na końcu rusztu – i stamtąd trzeba je zrzucić w sposób podobny do tego właśnie (chyba że ktoś ma lepszy).
  5. Juzef

    Co sądzicie o tym piecyku?

    Wiadomo, że gdybym stukał/pukał/potrząsał to jakiś efekt będzie, może i dobry. Ale to nie może być zależne od cyklicznego szturchania, bo wtedy albo potrzebujemy niewolnika, albo automatu. Ma być tak, że sypię, odpalam i sobie idę, a to działa bez problemu i bez ingerencji przynajmniej kilka godzin. Co do dzisiejszej próby to naprawdę źle nie było. Można by się spodziewać, że żar będzie za bardzo przelatywał przez ruszt, ale jednak aż tak dużo go nie wypadało. A to, co wypadło, dopalało się w popielniku. Choć pewnie nie każdy węgiel tak się zachowa. Większym problemem było to, że kąt nachylenia rusztu (choć taki jak w oryginale) okazał się za mały i na ruszcie czasami pozostawały pustki po tym, co z niego wypadało. Wnioskując z tej próby, zmniejszyłbym odstępy do ~15mm dodając jeszcze jeden szczebel rusztu oraz zwiększyłbym nachylenie rusztu.
  6. Juzef

    Co sądzicie o tym piecyku?

    @brodekb akurat jestem po testach rusztu z czterech rur 1/2" w odstępach 18mm i węgla z sita 20mm. Nie, takie pomysły to jest kicha. Przecież w miarę jak bryłka żaru się wypala, robi się coraz mniejsza. Więc rozszerzając ruszt na końcu, zrzucisz praktycznie wszystko do popielnika. I to jeszcze nie jest najgorsze, żar leżąc sobie na popiele ma jeszcze szansę się dopalić. Ale na ruszcie łatwo zostaje mniejsza lub większa pustka, którą sobie powietrze wiucha zanim zsuwająca się warstwa paliwa ją zasłoni.
  7. Juzef

    Kłamstwo smogowe Fake news

    Ale jest właśnie jedna drobna acz fundamentalna różnica między dieslem a kotłem: Diesel kopci gdy jest niesprawny. Ew. producent oszukał na badaniach. 100% sprawny kocioł węglowy KOPCI – to przez lata było standardem "błogosławionym" normami i certyfikatami wiadomych instytutów. Problem jest w tym nagłym ocknięciu, które ludzi dopadło. Wcześniej nie widzieli, że kominy dymią. Teraz masowo to odkryli i muszą sobie jakoś racjonalizować.
  8. Juzef

    Co sądzicie o tym piecyku?

    Komin fi 100 min. 4m. Ale ja nie chcę, żeby mi popiół kominem wywiało. Tu nie ma najmniejszych problemów z ciągiem. Są problemy z tym, co na ruszcie zostaje i go zatyka. Projektant pieca radzi zwiększyć odstępy rusztu. Według niego ten popiół jaki mam powinien bez problemu przez ruszt się przesypywać. A jeśli nawet razem z nim trochę żaru poleci, to on jeszcze dopala się w popielniku (co zresztą obserwowałem). Także teraz w tym kierunku pójdę, bo póki co odstępy rusztu miałem np. w ostatniej próbie jakieś 12mm podczas gdy paliwo było odsiane sitem 20mm. Spróbuję rozstaw rusztu zbliżyć do min. rozmiaru ziarna.
  9. Juzef

    EKOGROSZEK SZTYGAR ULTRA

    Nie reklamowałem, bo nabyłem na promocji w cenie 800zł/t a poza tym ilości popiołu zgadzały się z deklarowanymi i palenie szło bez problemu.
  10. Juzef

    EKOGROSZEK SZTYGAR ULTRA

    W zeszłym sezonie paliłem tym grochem. Wtedy było odwrotnie: pomiędzy kamieniami czasem pojawiał się popiół :D
  11. Juzef

    Ranking palników - palnik optymalny

    Nie, to tak jakby mówił, że masz tankować benzynę a jak wlejesz diesla, to auto nie pojedzie.
  12. Juzef

    Co sądzicie o tym piecyku?

    Stukanie jest celowe – ono właśnie najskuteczniej rusza zawartością rusztu.
  13. Juzef

    Co sądzicie o tym piecyku?

    Nie próbowałem żadnych węgli spiekających. Na razie walczę z bardziej podstawowymi tematami. Miejsce na popiół zawsze można zapewnić. Teraz to jest dokombinowane na szybko. Sytuacja z emisją – większa część palenia była po ciemku, więc tylko sobie latarką przyświecałem na wylot komina. Analizator chciałem odpalić w którymś momencie, ale się wysypał z komunikatem, że cela O2 na wykończeniu. Po trzech szturchnięciach widać było dym, przy 1-2 – nie. Prawdopodobnie mam za wysoki przelot między rusztem a przegrodą zrobiony, 7,5cm. Zostawiłem tyle, bo leciałem na odsiewce z groszku, frakcja >=20mm, i spodziewałem się, że może będzie w miarę. A jednak to trochę za dużo i stąd byle szturchnięcie powodowało duży obsuw. Tak się sytuacja miała dziś rano. Być może widać, gdzie jest największa górka popiołu. Jutro podniosę z deka ruszt żeby przelot zmniejszyć i odpalę na ekogrochu prosto z wora (8-25mm).
  14. Juzef

    Co sądzicie o tym piecyku?

    Przetestowałem wariant poniższy. Końcówka rusztu wspiera się tu na takiej kwadratowej rolce, która na rogach ma dospawane centymetrowej wysokości wypustki blachy 2mm. Chodzi o to, że przy obrocie rolki ruszt jest przez tę wypustkę podnoszony a następnie gwałtownie opada, uderzając w rolkę. Końcówkę rusztu pod palnikiem stanowi rząd krótkich wychylnych rusztowin osadzonych na wspólnej osi. Wychylane są także przez obrót w/w rolki a dociska je do niej przeciwwaga z kilkunastu gramów żelastwa na każdej sztuce. Żadne zdjęcie z wnętrza pieca mi za dobrze nie wyszło tak żeby cały mechanizm ładnie pokazać. Tu widać od góry łączenie obu części rusztu. Te błyszczące elementy to podkładki dystansowe na osi między wychylnymi rusztowinami. Mechanizm działa w połowie dobrze. Świetnie sprawdza się ten sposób poruszania zasadniczą częścią rusztu. Wystarczy przeskok po jednej wypustce na rolce i paliwo razem z popiołem grzecznie jedzie w dół w odpowiedniej porcji. Problem jest z drugą częścią – nie odpopiela się należycie. Popiół spada tam gdzie jest przewidziane, ale dużo trzeba by rolką zakręcić żeby go usunąć więcej, a tymczasem kręcenie powoduje zsuwanie paliwa, więc nie można za dużo. Pod koniec palenia spróbowałem pokręcić więcej żeby odpopielić koniec na porządnie. No i prawie się udało, nie licząc drobnych zblokowań tych wychylnych rusztowin w pozycji mocno otwartej. Ale to wynika trochę z ich niedoskonałości konstrukcyjnej (np. oś powinna być poza palnikiem). Ale to wynika z braku miejsca na inny układ. Nawet dla pomieszczenia tego tutaj konieczne były niezłe akrobacje. Może zamiast tej wychylnej części rusztu lepiej sprawdziłby się zwykły płaski element, który umożliwiałby zrzucenie co jakiś czas do popielnika wszystkiego, co na nim zalega. Tymczasem i tak wyszło bardzo dobrze, bo spaliłem dwa zasobniki węgla w jakieś 6 godzin a ruszt się nie zatkał. Szturchałem około raz na godzinę. Tutaj stan na koniec palenia. Wtedy poszturchałem go konkretniej i żar zjechał na prawie cały widoczny tu obszar, ale że pojawił się płomień, to już zdjęcie w tej sytuacji nie wyszło.
  15. Juzef

    Jaki Piec żeliwny wybrać najlepiej?

    Tylko Viadrus U32 jest na rynku legalnie i może być legalnie w Wielkopolsce zamontowany.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.