Treść opublikowana przez Duck
-
Kocioł DS MPM
Do tego można się posłużyć empirycznym wzorem Siegerta, w zeszłym sezonie próbowałem dla wprawy podliczać ile to w moim zasypowcu ona wynosi, ale pomiar tlenu okazał się byc troszkę nie do końca wiarygodny z powodu złej jakości sondy. Oczywiście masz racje oprócz temper. ważna jest ilość splin a co za tym idzie nadmiar powietrza.
-
Zużycie Gazu W Ostatnie Mrozy... Jakie Spostrzeżenia ?
Nie moje mieszkanie ale mam dostęp i wiedzę o zużyciu, 2 letnie, 93 m2, 1 osoba, za listopad z CO i CWU - 61m3 ; GZ50, 19 -20C. Dzienne zużycie energii elektr. 0,089 kWh, roczne - 20 kWh z instrukcji kotła.
- Palenie w piecu od góry
- Palenie w piecu od góry
-
Palenie w piecu od góry
@SONY23przestałem korzystać z krzywych grzewczych, ustawiłem najwyższą temp.CO jaka jeszcze, w przypadku przeciągnięcia, nie powoduje utraty szczelności kawałka instalacji w PEX i oceniam, że tak jest najlepiej, pewno nie jest optymalnie, ale gdyby udawało mi się zachować powtarzalność przy zakupie opału dla mnie byłby to koniec drogi w doskonaleniu śmieciucha :)
-
Palenie w piecu od góry
@SONY23, ale dla osób które będą chciały przeprowadzić taką próbę pozwolę sobie dołączyć małe ostrzeżenie :), wykonałem ich sporo, nie były wówczas zamierzone :), kocioł czysty, komin popękany, z kaloryferów schodziła farba o zapachu i efektach dźwiękowych nie mówię. Podczas zamierzonych prób jednak lepiej nie opuszczać kotłowni. :)
-
Palenie w piecu od góry
witek, czy mechanizm który opisałeś jest sprawcą status quo w ilości spalanego przez Ciebie węgla, na ile zyski jednej metody bilansują się ze stratami drugiej ? , najlepiej określiłby to ciepłomierz :). Przyglądam się wykresowi ze spalania sposobem b-k, czyli ulepszoną wersją barbarzyńskiego sypania na żar, trzy kolejne zasypy, początek woda CO 18C, późniejszy przebieg prawie literalnie zgadza się z Twoim opisem dla spalania od góry, teraz tylko trzeba by się złamać i wbrew ekologii zrobić próbę sypiąc na żar :). Można też liczyć, ale jak w innych przypadkach udział interpretacji zagmatwa sprawę jeszcze bardziej. O ile pamiętam, 20-30 % oszczędności z tytułu przejścia na "gs" to nie była wartość wyliczona, zdaje się że byli zarówno beneficjenci jak i troszkę rozczarowani efektami:).
-
Palenie w piecu od góry
@witek1234no to mam zagwozdkę, z moich doświadczeń wynika, że odejście od tej barbarzyńskiej metody sypania na żar na rzecz sposobu "b-k" to była dla moich wyników rewolucyjna zmiana. Próby z "gs" to już nie ta skala, to ewidentnie najczystszy sposób dla kotłów GS, ale już w wymiarze ekonomicznym do wyników "b-k" to nie skok tylko kroczek. Moim zdaniem, mimo Twojej surowej oceny swoich wcześniejszych dokonań dotyczących spalania musiałeś to robić znacznie lepiej jak opisałeś, może niezbyt dociekliwa ocena :), ale jestem akurat dobrym przykładem, i jak to mówią nie ma bata, musiałbyś dostrzec wyraźny postęp w zużyciu gdybyś to robił tak źle jak np. ja.
-
Palenie w piecu od góry
I tego się trzymajmy, tyle i aż tyle, chwała wszystkim którzy podjęli próby i coś zmieniają, ale tak jak napisałeś, w jakimś momencie trzeba postawić kropkę i już tylko propagować swoje doświadczenia, może oszczędzi to czasu innym górnym palaczom :). Już żałuję, że nie będzie mi dane wykorzystywać naszych doświadczeń, na myśl, że po 2023r. będę musiał zmienić kocioł to mi się odechciewa, Ty przynajmniej masz już koncepcję czym chciałbyś ogrzewać, ja najpierw muszę wymyślić jak dostosować instalację i komin do tych współczesnych wynalazków.
-
Palenie w piecu od góry
@Majstter mamy podobny metraż, moc kotła, to zaryzykuję, będę cię zachęcał do kupna tego węgla z Piasta, ja palę czymś wg mnie bardzo podobnym, skąd jest nie wiem, ale typ i wartość opalowa raczej identyczne. Nie chciałbym tej rady aplikować na wszelkie niedomagania, ale dla takich palaczy jak my, a mam tutaj na myśli nasze nie modernizowane kotły, to wg moich doświadczeń naprawdę dobre rozwiązanie. Jedyne minusy to spora ilość popiołu i potrzeba, raczej dla wygody, posiadania na te 4 - 5 tygodni kilkuset kg czegoś mocniejszego. Miarkownik wystarczy jak najbardziej, ale tu już @witek1234 bardzo szczegółowo opisał jak możesz wykorzystać do nadzoru najlepsze cechy swoich obu urządzeń. Nie wiem jak dzisiaj wygląda Twój wymiennik po spaleniu 20 kg tego czym palisz, ale mój tak :), i wygląd po spaleniu 17 kg tego trzymanego na mrozy, wolę ten pierwszy, bo łatwo go kontrolować, wiem, że nawet wsad 30 kg nie sprawi mi problemu, więc w ciężkie mrozy w najgorszym razie 2 zasypy, tym mocniejszym przy nie zmniejszonym palenisku to już trzeba ostrożnie, mnie przy 18 kg wymyka się już spod kontroli.
-
Kocioł DS MPM
@Jamjestcichy Niestety widać po interpretacji, że nie przebiła się moja intencja, najtrudniej robić za "polityka" i tłumaczyć co się chciało powiedzieć :). Więc tak po prostu, ja też mam wątpliwości co podawanych poziomów spalania, ale nie widzę możliwości dla ich rzetelnej weryfikacji, nie podważam ilości zużytego opału, ale mam wątpliwości co do innych parametrów już trudniejszych do codziennej rejestracji. Miało być trochę przewrotnie, sarkastycznie, więc to tyle :) .
-
Kocioł DS MPM
@Jamjestcichy, chyba musisz się pogodzić, że nie da się tych wyników obiektywnie zweryfikować, to wyłącznie kwestia wiary, każda zastosowana metoda zawiedzie cię na manowce, pozostaje uwierzyć lub nie. Wszystkie wykonane obliczenia są wadliwe od początku, przyjmowane parametry dla paliwa, temperatur, itp., itd., to imaginacje, musiałyby być precyzyjnie mierzone i dopiero wówczas moglibyśmy oceniać i porównywać. Też miałem epizod w krytycznym podejściu do wyniku @Piecuch19, więc zdobyłem dosyć dokładne dane z liczników i nastaw temp. pomieszczeń dla 93m2 mieszkania w 2 lata temu oddanym domu, kocioł kondensacyjny, sprawność sezonowa 88%, najwyższa temp. pomieszczenia 20,5C, pozostałe po 19C, zużycie GZ50 za 221 dni 540m3. Z informacji @Piecuch19, pow. 370m2, sprawność sezonowa 90%, temp. pom. 24C, węgiel 29MJ/kg, okres grzania założyłem identyczny, zużycie 3,5 t węgla. Proporcje: @Piecuch19/Os pow. 370/93 ̴ 4 temp. 24/20 = 1,2 Porównanie zużycie w odniesieniu do powierzchni i temp pom. Os: Os 540 x 11kWh(wspł. konwersji) = 5940 kWh @Piecuch19 3500 x 29/3,6 x 4 x 1,2 = 5874 kWh Matematycznie porównanie pokazuje, że wyniki są bardzo blisko, już na etapie budowy mówiłem osobie(Os) od której mam dane, że ocieplenie jej domu to ch..., nic nie, warte :). Pewnie to liczenie tyle samo warte co ww. ocieplenie, ale mnie przekonało :).
-
Kocioł DS MPM
@mikkei, Sterownik PLC, wsad własny :), połączenie z klapką to nie rozwiązanie na miarę XXI w. ale działa zgodnie z założeniami. Cel osiągnąłem, nie biegam co 2 h do kotła :). @SONY23 , sondy poza motoryzacją są oczywiście wykorzystywane również w programach kontrolujących proces spalania, nawęglania itp., w przemyśle, ale w każdych warunkach, a szczególnie amatorskich, pomiary tlenu czy spaliny czy innego parametru są obarczone błędem, po to żeby nie doszło do wynaturzeń na straży stoi obserwator, najważniejsze, że to on ostatecznie ocenia wyniki i skutki w tym procesie, a im więcej wie tym lepiej napisze korekty. Użycie sondy może być równie pomocnym i nie gorszym rozwiązaniem dla sterowania niż czujnik spalin, ale musi współpracować z odpowiednim urządzeniem mogącym płynnie reagować na jej pomiar, z tego powodu ja w bardzo ograniczonym stopniu używam jej do sterowania, klapką, ale inaczej skonstruowane napędy klapek mogłyby dać radę. Sonda to niezwykle czuły, dynamiczny przyrząd, mierzy tlen w miejscu zainstalowania, analiza to skąd on tam się wziął to już wynik obserwacji przebiegu całego procesu, ale jak nie mierzysz nie ma co analizować :), czy stanie się pomocna dla operatora to już w dużym stopniu od niego zależy.
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
@rarek, jak najbardziej słuszny kierunek :), jedno po tylu latach mogę powiedzieć na pewno, każde dobre sterowanie nie jest możliwe bez wiedzy gdzie aktualnie znajduje się element wykonawczy, oparcie się wyłącznie na wierze, że jest tam gdzie zaordynował mu sterownik może niestety wywieść na manowce.
-
Kocioł DS MPM
@mikkei, Mam swoje rozwiązanie które podobnie steruje klapką, ale mój napęd, czyli silnik wycieraczek od auta, nie posiada sprzężenia zwrotnego które pozwoliłoby kontrolować kolejne poziomy otwarcia klapki, zawsze przed zmianą tej wartości musi wrócić w położenie zerowe, czyli zamknąć klapkę. Jeżeli regulator o którym piszesz posiada możliwość płynnej zmiany do wysokości którą ustalasz to faktycznie ciekawe urządzenie.
-
Dopalanie płomieni w gs
Na to zawsze jest czas, to czy już powiedziałeś wszystko będzie zależeć w dużej mierze od pytających, to tylko tak się wydaje, że nie trzeba będzie kolejny raz podpowiedzieć, bo już ileś razy coś powtórzono, nikt już tej olbrzymie ilości informacji nie trawi, szukałem kiedyś wątku w jakimś głównym temacie, nie dokończyłem, wolałem nie napisać. Ten argument więc obaliłem :), a Tobie z okazji imienin Najlepszego.
-
Zbiornik wyrównawczy
Zazwyczaj zaglądam przed pierwszym rozpaleniem do naczynia wzbiorczego, ale tym razem obmacałem tylko grzejniki na piętrze, wszystkie były gorące, więc na tym poprzestałem. Po iluś tam przepaleniach, zastanowił mnie dziwny, powtarzający się, znaczący, uskok na linii temp. CO w okolicach 50C, najpierw zrzuciłem to na sterownik, bo coś tam przestawiam, później gdzieś ginie o tym pamięć, więc było to wystarczające uzasadnienie. W końcu jednak postanowiłem się przyjrzeć wskazaniom temperatur zasilania i powrotu i tu "zdziwko". Przypomniało mi się zjawisko zalewania kotła zimnym powrotem o którym czytałem na forum, ale u mnie na najprostszej grawitacji, w końcu dzisiaj wiadro w dłoń, 30 l do zbiornika i widzę teraz na wykresie, że kreska temp. CO wróciła do znanej wcześniej postaci. Mam dwa piony, zazwyczaj sygnał, że coś nie grzeje przychodził od mieszkających na piętrze dzieci, muszę pooglądać wykresy sprzed lat, czy wtedy najzwyczajniej ten fakt przegapiałem a może zrzucałem na niedoskonałe sterowanie :). Natomiast dlaczego, jeszcze nie doszedłem.
-
Dopalanie płomieni w gs
Witek, @Jamjestcichy przemógł wahania i zrobił trzy dobre ruchy: RCK, sterownik, opał, ale byłbym ciężko zawiedziony gdyby to wystarczyło i zakończyło jego potyczki z kotłem :), to się dopiero zaczyna i od tego momentu wszystkie ww. przez Ciebie szczegóły będą zaczynem i motywacją do następnych sprawdzań, a być może wymyślania innych własnych ulepszeń :).
-
Dopalanie płomieni w gs
@Jamjestcichy, każdy kocioł z tymi wszystkimi dodatkowymi elementami jest odrębnym przypadkiem, ale eksploatacja ma pewne wspólne cechy, witek syntetycznie opisał te najważniejsze, uważam, że poczynione przez Ciebie usprawnienia i wybory są dobre. Najważniejsze, że próbujemy ulepszać swoje urządzenia i umiejętności, droga przed nami długa, kręta i wyboista :), ale wg mnie Twoje posunięcia idą we właściwą stronę.
- Ogniwo DS
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Pellet- cenowe szaleństwo
Dzięki, popatrzyłem w jakich chwilach wykonałem te pomiary na załączonej fotce, 1h - spaliny 180C; CO - 52C, 2h - spaliny 170C; CO - 67C, dotychczas nie zwracałem na te parametry uwagi, trzymałem się czasu, ten pierwszy pomiar jest niezmienny, ale z nim to raczej niewiele chyba można zrobić, jakoś to palenie musi się zainicjować :).
-
Pellet- cenowe szaleństwo
Masz rację najwyższa pora to zrobić. Mnie wkurza tylko jedna, rozpalanie, ale dzisiaj już mam czas, mogę poczekać :). 1. Moja stała to to 2kg/h, precyzja zegarkowa, 20 kg - 10h i tak dalej. 2.Te pierwsze 2h to faza rozpalania i dochodzenia do zadanej, drewno leżące na zasypie w końcu "rozjarało" węgiel i cały proces rusza. Od trzech lat spalam płomienny , ok 24MJ/kg, spali się każdy węgiel, ale to temat rzeka, ja preferuję słaby, tak mi wychodzi z różnych podejmowanych działań :). Czytam, oglądam, doceniam. Zatem do przyszłego sezonu i powodzenia :).