Treść opublikowana przez Juzef
- Kocioł 3 klasa co z fantem zrobić
-
Co mi tu gnije?
Uszanowanie Zauważyłem, że na wlocie zimnej wody u dołu bojlera CWU pojawiła się korozja na ocynkowanym trójniku. Nie byłoby to aż tak dziwne gdyby nie fakt, że ten trójnik wymieniłem jakieś 2 lata temu na nowy, bo na poprzednim działo się dokładnie to samo i w tym samym miejscu. Z tym że tamten był z odzysku, więc uznałem, że to była jego wada, której przy składaniu nie zauważyłem. Nie wygląda to jak nieszczelność. Prędzej jak korozja elektrochemiczna. Ale z jakiego tytułu? Bojler jest nierdzewny, śrubunek mosiężny, cała reszta instalacji ciepłej i zimnej wody jest w PP. Jest jeszcze parę innych miejsc przy bojlerze, gdzie śrubunek mosiężny łączy się z ocynkiem i tam nie ma najmniejszego śladu problemu.
-
Zakaz Palenia Węglem W Krakowie,a Może I W Małopolsce
Nikt tego nie sprawdza. Nikt nie czyta komentarzy. A pewnie i większej części artykułów. Liczy się, to co media puszczą w nagłówkach i na obrazkach. PAS to wie i umie wykorzystać. Cała reszta to skończone lebiegi. Jeżeli jesteśmy do czegoś zobligowani, to do wychodzenia z paliw kopalnych, Panie Viessmann. Gaz jest paliwem kopalnym. Mimo że ma świetny PR, marketing i lobbing.
-
MPM Ds 5 klasa – przeróbki – modyfikacje do palenia ciągłego bez bufora
Czy po przełożeniu do jednego auta z EURO 6 silnika z innego auta to pierwotne auto nadal ma swoje EURO 6? Jak myślisz? Ingerencja w palnik to też jest zmiana konstrukcyjna kotła. Z pewnością ma wpływ na skład spalin – nieważne, na plus czy na minus. Zmianą konstrukcyjną nie byłaby wymiana klamki drzwiczek z czarnej na czerwoną. Na obecnym etapie dziejów nie ma przeglądów i badań emisji w kotłowni, więc nie sądzę, by kontrola dot. uchwał antysmogowych zaglądała do kotła i sprawdzała, czy wszystko się zgadza z projektem fabrycznym (chyba że ktoś zrobi rzeźbę rzucającą się w oczy). Poproszą o certyfikat – jest? Dziękujemy, do widzenia. Tym niemniej każdym majstrujący powinien wiedzieć, że dłubie na własne ryzyko. Uważam, że nie mniej poważną niż przeróbki sprawą jest lekceważenie obowiązku montowania bufora. Po pierwsze primo ten bufor ma na celu utrzymywanie jak najlepszych parametrów emisyjnych, jest potrzebny i korzystny. Po drugie primo ktoś nie dość kumaty sobie pomyśli, że faktycznie można ten bufor olać, zamontuje bez bufora a potem zarobi ewentualny mandacik. Kto będzie za to odpowiadał? Da się zbudować kocioł zasypowy, który przejdzie badania tak jak automat na 30-100% mocy i formalnie nie musiałby mieć bufora lub mógłby być on niewielki. Tylko że to trzeba zrobić drogą cywilizowaną a nie partyzancką. Bo o ile nie jest problemem, co sobie kto robi we własnej kotłowni, na własną odpowiedzialność – to publiczne opisywanie tego wiąże się z ryzykiem, że zwiedzie maluczkich na manowce i przyprawi o problemy, których ryzyka mogli nie być świadomi.
-
MPM Ds 5 klasa – przeróbki – modyfikacje do palenia ciągłego bez bufora
Co kontrolę obchodzi czystość spalin? Nie ma przepisów pozwalających na pomiar emisji na domowym kominie. Kontrolę będzie interesował wyłącznie certyfikat, bo certyfikatu prawo wymaga. Jeżeli mają łby na karkach to właśnie kopiują te rozwiązania. Ktoś im odwalił za free kupę roboty badawczo-rozwojowej.
-
NARESZCIE!
Bynajmniej. To postępowe źródła ciepła muszą się "zniżyć" do poziomu osiągalnego dla zwykłego człowieka, aby nie miał chęci ani potrzeby kombinować ze starym pudłem.
-
NARESZCIE!
Albo znajdujesz na bufor miejsce, albo musisz wybrać coś innego niż zasypowiec. Należałoby sobie zadać pytanie fundamentalne: jak to jest, że w 2020 roku jest wciąż sporo chętnych na prymitywne, brudne, upierdliwe pudło do utylizacji wszelkich paliw stałych, które nie uciekają spod siekiery, rzygające syfem na wlocie i na wylocie, jako produkt uboczny w/w procesów dające nieco ciepła. Otóż ludzie są do tych wszystkich wad najzupełniej przyzwyczajeni. Podobnie jak do zalet. Wchodząc w postępowe źródła ciepła zostają im odjęte tamte wady (z którymi mogli jakoś żyć) ale też znika kluczowa zaleta: możliwość spalenia wszystkiego co się nie rusza – a bez tego niektórym trudno żyć. Nawet i na poziomie najzupełniej biologicznym.
-
NARESZCIE!
Zabroniona jest sprzedaż tak samo nowych jak i używanych śmieciuchów. Darowizna też. Póki co furtką jest np. sprzedaż korpusu kotła jako części zamiennej – co praktykuje jedna z większych firm kotlarskich.
- Komentarze Do Poradnika Jak Wybierać Kocioł Na Ekogroszek
-
Zużycie Gazu W Ostatnie Mrozy... Jakie Spostrzeżenia ?
Widocznie tak zmierzyli. Tu masz miesięczne info o kaloryczności gazu z podziałem na regiony: https://www.psgaz.pl/obszary-rozliczenia-ciepla-spalania W grudniu 2019 zdarza się w jednym przypadku 12kWh/m3 jeśli dobrze widzę.
- Mały dolniak 5-7KW
- ekogroszek a zakazy
-
Zakaz Palenia Węglem W Krakowie,a Może I W Małopolsce
To jest Twoja opinia. Prawo mówi co innego. Właśnie takie kozaki, co wiedzą lepiej a kontrolę psem poszczują, będą teraz mandatowane i po sądach ciągane. Już są. Na obrazku jest prognoza z ekspertyzy z 2010, jak miało być po zakazie. Można porównać ze średnimi za ostatnie parę lat. Bardzo zbliżone wartości.
- 5 klasa - spalanie śmieci
- 5 klasa - spalanie śmieci
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Straszliwie go skasztanili względem pierwotnych założeń.
-
Kocioł zasypowy z innej planety
To elementarne. Czy z jakimś zasypowcem było kiedyś inaczej? Montują bez bufora – sami sobie winni. Wnioskując po tym, jak jest we Wrocławiu w kwestii kominków: przepis wejdzie, ale nikt o nim nie będzie wiedział ani nikt go nie będzie egzekwował. Przynajmniej do czasu kontroli bo np. było kopcone i ktoś zadzwonił.
- Kocioł zasypowy z innej planety
- Kocioł zasypowy z innej planety
- Kocioł zasypowy z innej planety
- Kocioł zasypowy z innej planety
-
Kocioł zasypowy z innej planety
Jest taki czeski kocioł na drewno bardzo ciekawy. Wręcz wygląda jakby z kosmosu spadł. Przede wszystkim spełnia wymogi Ecodesign na 30% i 100% mocy. Producent zaleca bufor ciepła, ale o pojemności do max. 50% tego co przewiduje norma. Bo więcej nie trzeba. Poza tym: kocioł akceptuje drewno, brykiet, zrębkę, trociny jest mądrze wysterowany – nazywają to "stałą warstwą żaru" – kocioł potrafi wybadać, kiedy wsad mu się kończy i przechodzi w tryb "podtrzymania", dopalając resztkę żaru tak długo jak się da, a jeśli użytkownik nie uzupełni paliwa, to wygasza się z pozostawieniem warstwy węgla drzewnego. Minimalizuje to liczbę rozpaleń w ogóle a jeśli już rozpalenie się trafi, to z użyciem warstwy węgla drzewnego jest łatwiejsze i czystsze. jest wbudowana ochrona powrotu – temperatura w wewnętrznym obiegu wodnym kotła jest utrzymywana na min. 60 st. komora zasypowa nie jest zasmolona – jest izolowana od wymiennika jednocześnie paliwo nie rozpala się w całej objętości kocioł jest w stanie pracować w instalacji z obiegiem grawitacyjnym Można rozwiązać podstawowe problemy zasypowców? Można. Navod+BH.1.pdf BC_certificate_of_test_ecodesign.pdf
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
Szeroką i wieloletnią kampanią informacyjną, w którą zaangażowana zostanie branża, kominiarze, sprzedawcy drewna i klienci. Tak zrobiono w Szwajcarii ponad 10 lat temu (fairfeuern.ch) i dziś widzą wyraźne efekty na plus. Na wszystko są sposoby tylko komuś musi zależeć.
-
Uchwała o prawidłowym paleniu
Tak - błędnie, ponieważ niczego takiego tam nie było. Nie czytasz tego, co jest napisane, ale dopowiadasz sobie wedle uznania. Ja nie oceniam faktycznego stanu powietrza w Mosinie. Zwracam natomiast uwagę, że jest on nagminnie błędnie opisywany za pomocą źle zastosowanej normy.
-
Uchwała o prawidłowym paleniu
Nic takiego nie ma miejsca. Chyba że Pan sobie jakąś swoją normę ustaliłeś. Jedyna obowiązująca norma stężeń jest dobowa. Więc nie może być czegoś takiego jak "1400% normy w danej chwili" bo norma nie tyczy się chwili ani średniej godzinowej, ale średniej dobowej. Zatem ile % normy było, można mówić co najwyżej o poprzedniej dobie. Należy jeszcze zadać sobie pytanie o jakość sprzętową i poprawność montażu takich amatorskich czujników. Jest taki czujnik LookO2 we Wrocławiu, który zawsze pokazuje cudaczne stężenia choćby wszędzie indziej było zupełnie normalnie. Jakiś frustrat musiał go spuścić na sznurku do komina żeby pokazywał rekordy. Innego wytłumaczenia nie widzę. Po to dostajesz dotację, żeby on trwale zniknął i jak władza odwróci się plecami, żebyś nie miał możliwości porąbać i spalić meblościanki – a zdaniem władzy tylko o tym marzysz. Myślałem, że to elementarne.