Skocz do zawartości

daromega

Forumowicz
  • Zawartość

    86
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

12 Wysoki

O daromega

  • Tytuł
    Rozkręca się

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

2542 wyświetleń profilu
  1. daromega

    Defro Wysoka temperatura

    Może tak wygląda na tej fotce. Tak naprawdę nie jest to jedna smoła jak określiłeś. Jeśli by był odkamieniony jak jest napisane na worku, to jest to mega fajny groch. Bardzo czysto się spala, trzyma pięknie temperaturę, nie ma miału w nim i tak naprawdę poza kamieniami nie ma się do czego przyczepić. Ale ten groch to "huśtawka kamienna". Wszyscy piszą, że ma kamienie, ale u jednych jest to kilka na worek a u innych jest ich dużo za dużo aby było to akceptowalne. A szkoda, bo przy tym wyborze grochu jaki obecnie na rynku, jeśli Sztygar by by bez kamienia, ustawił bym ten groch gdzieś w czołówce mojego rankingu jakości grochu.
  2. daromega

    Defro Wysoka temperatura

    Nie wypiętrzający grochu do fajki motoreduktor chodzi na luzaku. To samo ze ślimakiem. Wszystko chodzi lekko na luzie i bez oporów. Dlatego nie bałem się kupić używanych mechanizmów. Kondensator się może w silniku popsuć czy w dmuchawie jedynie bo nie są wieczne. Reszty mechaniki nie ma jak jest w retorcie. PID nie potrzebny. Praca tylko w dwustanie, więc najprostszy sterownik wystarcza. Ja w komplecie dostałem Geko więc ten problem się sam rozwiązał. Jak bym nie dostał kupił bym najprostszy za 200 zeta bo nic więcej nie potrzeba. Nie potrzeba TV WiFi PID i innych udziwnień bo to dla mnie dalej kotłownia w której czym mniej przebywam tym lepiej. TV do zabawy to mam w salonie :) A reszta to żelastwo które trzeba dokupić lokalnie i trochę własnej pracy włożyć aby to wszystko zabudować do kotła. Nie warto moim zdaniem inwestować w to sporej kasy jak można to za ułamek nowego zrobić. Teraz 10 letnie i starsze retorty idą na żyletki i coraz więcej jest takich wyprutych mechanizmów na rynku wtórnym za grosze. Lepiej opał w to miejsce kupić choćby na sezon czy pół sezonu. Takie jest moje zdanie i oczywiście nie ma potrzeby się z nim zgadzać.
  3. daromega

    EKOGROSZEK SZTYGAR ULTRA

    Za Sztygarem jest jak widać straszna huśtawka. Paliłem nim teraz miesiąc. Pali się OK, trzyma temperaturę, mało sadzy etc. ale ma masę kamienia. Obliczyłem po tym co wyciągałem, że na worek sypią od 3 do 5 kg kamienia. I jest to tak wapień jak i twardy żwir. Średnio 4 kg kamienia na worek można przyjąć w moim przypadku. Nie chcę już tego groszku znać. Średnio 160 kg kamienia na tonie to lekkie przegięcie. Jeszcze mam wiadro tych kamieni. Jak nie wierzycie to zrobię zdjęcie. Popiołu malutko za to kamieni masa.
  4. daromega

    Defro Wysoka temperatura

    @witek1234 Kopiuj - będzie z kim pogadać o podajniku :). Po to zamieściłem temat, że może ktoś się skusi... Obecnie z Wujka po spaleniu około 25kg jest płaska mała szufelka popiołu. Drobny luźny bez jakichkolwiek spieków. Ze Sztygara było średnio 4kg kamieni + trochę popiołu i to zawalało małe palenisko 12x12 już na znaczną wysokość. Więc czyszczenie raz na dobę tego bałaganu było konieczne, bo inaczej się nie dało. Odkąd palę Wujkiem czyszczę kocioł raz na 3 doby. Jedynie zasobnik uzupełniam opałem raz dziennie i to wszystko. Warunek do takiej modyfikacji to dobry opał z mała ilością popiołu. A są takie węgle które w retortach nie idą poprawnie, i z tego powodu ich cena jest przyzwoita, a 30 mj robi mega robotę.
  5. daromega

    Defro Wysoka temperatura

    Brawo Witek. To po prawo to Sztygar Ultra. Nie do opanowania u mnie w paleniu od góry. To po lewo to Wujek 32.2. Spokojnie się spala od góry. Sztygara kiedyś kupiłem jak paliłem jeszcze z góry i musiałem koledze odstąpić do retorty. Teraz paliłem miesiąc ponownie z podajnikiem i pali się OK, ale ma masę kamienia. Obliczyłem po tym co wyciągam, że na worek sypią od 3 do 5 kg kamienia. I jest to tak wapień jak i twardy żwir. Średnio 4 kg kamienia w worku x 40 worków daje 160 kg na tonie. I za te 160 kg kamienia (a cena Sztygara jest z kosmosu) trzeba położyć prawdziwe złotówki, a nie oszukane jak jest ten Sztygar. Wujkiem paliłem dawniej z gory, i teraz z podajnikiem u mnie też robi robotę, przy czym nie ma kamieni i popiołu też niewiele. Jego problem w retortach to spieki dlatego cena lokalnie dobra bo nie schodzi, a u mnie spiekanie nie ma znaczenia bo się w pył wypala.
  6. daromega

    Defro Wysoka temperatura

    Tu się nie ma o co spierać. Każda instalacja jest inna, inny jest kocioł, inny opał etc. Ale zarys zasady spalania jest zawsze taki sam i taki jak opisałem. Tyle że po przejściu na węgiel w miałowcu jeden kocioł trzeba zmniejszać o połowę, inny o 3/4 a jeszcze innego nie potrzeba wcale zmniejszać. Jedna instalacja ma duży odbiór bo ma 500 litrów wody, a inna ma mały bo ma 50 czy 100 litrów. Jedna chata jest termosem, a inna zbudowana za komuny z kamienia i bez ocieplenia z lipnymi oknami. Każdy musi sobie dopasować parametry do swojej chaty , instalacji, opału etc. , ale zasady prawidłowego spalania od góry trzeba się trzymać, bo przebiega wszędzie tak samo. Łapanie kogoś za słówka nie ma sensu, bo spalanie od góry ma wiele zależności i nie ma jednej uniwersalnej instrukcji dla wszystkich. I jeszcze zagadka na koniec. To na foto , to są dwa rodzaje węgla. Jeden pięknie się spala od góry, a drugiego nie można utrzymać w ryzach. Tak gazuje, że mimo full PW kocioł jest niespokojny, kicha parska strzela i nie można nim palić od góry. Który jest OK do spalania z góry a który nie ? :)
  7. daromega

    Defro Wysoka temperatura

    @user2018 Każdy kocioł GS odpalony na węglu od góry potrzebuje PP i PW. W jednym jest miarkownik, w innym dmuchawa, a dawniej była śrubka którą ludzie uchylali drzwiczki, albo wręcz nie było niczego tylko regulowali to uchylaniem drzwiczek bo takie proste konstrukcje były 30-40 lat temu. Jednak zasada cały czas jest ta sama. Odpalony kocioł od góry musi się rozpalić. Wtedy nad tym procesem czuwa dozownik PP aby kocioł osiągnął założoną temperaturę. Kiedy ją osiągnie każdy system dozowania PP zamyka jego dopływ na tyle, aby temperatura już nie rosła. Kocioł wchodzi wtedy w tzw. cykl podtrzymania. W fazie odgazowywania podaje się dodatkowo nad palenisko PW aby powstałe gazy się dopalały. Minimalne PP w cyklu podtrzymania powoduje odgazowywanie węgla, a minimalne PW dopalanie gazów. I tak sobie kocioł na wolnych obrotach stoi jakby nieco uśpiony. Kiedy temperatura spada poniżej zadanej kolejny raz musi być dostarczona większa ilość PP, aby temperatura znowu dobiła do zadanej. Jeśli temperatura nie spada poniżej zadanej w cyklu podtrzymania, dozownik PP się nie otwiera bo nie ma takiej potrzeby. Minimalny dopływ PP podtrzymuje cykl w pierwszej fazie odgazowywania a w drugiej spalania koksu i to wszystko. Po odgazowaniu PW nie jest już potrzebne i można je zamknąć. Do spalenia koksu wystarczy PP. I to cała filozofia. Co do przedmuchów przy paleniu węglem typu orzech, przedmuchy wyłączyłem całkowicie. To nie miał czy drobny groszek. Orzech ma na tyle duży przepływ powietrza od dołu do góry że przedmuchy są zbędne całkowicie.
  8. daromega

    Defro Wysoka temperatura

    @user2018 Jeśli chcesz ze mną dyskutować to albo zmieniasz ton wypowiedzi albo Cię ignoruję. Szybciej piszesz niż myślisz, a z tym ja polemizował nie będę. Za "duży chłopiec" jestem na to. Jeśli chodzi o spalanie to się doucz i dyskutuj dopiero bo narazie to pojęcia nie masz co napisałeś. Węgiel a miał to jest różnica o 180 stopni. Nie ma co tego porównywać nawet. Przeciąganie to złe dozowanie powietrza i koniec kropka. Dmuchawa z klapką ma szczelinę na klapce około 1-2 mm i to wystarczy aby wegiel się powoli odgazowywałał i spalał. Jak dobry opał to po rozgrzaniu kotła dmuchawa może się załączać na chwilę raz na kilka godzin zaledwie. Pali się powoli spokojnie i do końca bez udziału dmuchawy. Tyle powietrza co z nieszczelności klapki wystarcza i jednocześnie nie przeciąga. Natomiast po przejściu z miału na węgiel w miałowcu, kocioł trzeba dopasować tak, aż osiągnie się jakiś optymalny wynik. A jak padnie to kupić właściwej wielkości pod węgiel czy groszek, bo miału już praktycznie nie ma. EOT.
  9. daromega

    Defro Wysoka temperatura

    Dlaczego dusząc ?. Nic się nie dusi. Po prostu paliwo powoli ulatuje w kosmos bo CO tego nie odbiera. Powoli i sukcesywnie , aż do końca nie wypali. Po to się właśnie cegły stosuje do przemiarowanych kotłów, żeby opału w kosmos nie wysyłać. Ale to nie jest problem przeciągania.
  10. daromega

    Defro Wysoka temperatura

    @user2018 Dławienie kotła, a kontrolowane dozowanie powietrza to dwa różne pojęcia. To tak samo jak byś miał uszkodzony miarkownik który jest otwarty i chciał żeby było 50 stopni na zasypanym do pełna kotle. Nie da się. Powietrze reguluje cykl palenia od góry. Nic innego. Zmniejszanie cegłami kotła to zupełnie inna opowieść i inne wady / zalety. Żeby panować nad kotłem zasypowym , zasypanym do pełna węglem i odpalonym od góry, musi być sprawny i szczelny "dozownik powietrza" i uszczelnienia kotła - wszystkie bez wyjątku. Reszta to dodatki i kosmetyka. Ja mam 25 kw miałowy kocioł i grzeję 160 metrów. W/g ciepło właściwe powinienem mieć 11 kw. I nic się jakoś nie działo z kotłem zasypanym do pełna prawie 50 kg węgla kiedy jeszcze tak paliłem. A trwało to wiele lat. Spalał powoli z przeciąganiem o 2-3 stopnie od zadanej, od góry do dołu, a w kotle czysto i biało. @przemho Szczelny kocioł to podstawa. Cegły owszem, ale nie są lekiem na obecny problem. Z cegłami zmniejszysz kocioł i to co leci obecnie w komin w jakiejś części pójdzie na grzejniki. Ale to problemu przeciągania nie rozwiązuje.
  11. daromega

    Defro Wysoka temperatura

    Miałowcem palę od wielu lat węglem. Zasada jest prosta. Nie ma powietrza kocioł stoi. Jest powietrze kocioł pracuje. Prawdopodobnie masz dmuchawę bez klapki. Dlatego kocioł się rozbiega i nie masz nad nim kontroli. Jeśli masz klapkę to masz inną nieszczelność którą musisz wyeliminować. Jeśli nie masz klapki w dmuchawie musisz albo kupić klapkę i dołożyć, albo kupić dmuchawę z klapką. I to wszystko co tam potrzeba. Kładłem do swojego do pełna groszek czy węgiel i pełna kontrola od początku do końca. Musi być tylko szczelny kocioł na uszczelkach i na dmuchawie z klapka, aby regulować spalanie dopływem powietrza.
  12. daromega

    Dobór kotła Wymiana pieca - z obecnego leje się woda

    Jakieś 9 lat temu ja zmądrzałem odnośnie miału https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/5126-spalanie-ekogroszku-w-typowym-piecu-miałowym/?tab=comments#comment-42307 To jest tak nieekonomiczne i drogie paliwo, a często piach z wodą, że szkoda sobie tym głowę zawracać. Nigdy więcej nie wracaj do miału, a tym bardziej teraz kiedy kocioł jest do wymiany. Resztę co bym dodał do tego tematu napisał kolega berthold61 pod czym ja się w 100% podpisuję. Nie ma co więcej dodawać. Jedynie czego bym nie robił z jego sugestii to dolniaka. Mam ogromną awersję do dolniaków i nigdy więcej choćby to był najepszy na świecie dolniak. Zresztą w dobie automatyki świadomie zniewolanie się jest nie do zaakceptowania dla mnie.
  13. daromega

    Dobór kotła Wymiana pieca - z obecnego leje się woda

    Tu masz sporą ofertę https://sprzedajemy.pl/szukaj?srchm=ls&catCode=&inp_category_id=5&inp_location_id=1&inp_text[v]=kocioł+miał&sort=inp_srt_date_d&items_per_page=30
  14. daromega

    System nawęglania kotła zasypowego

    Jest jeden zasadniczy powód. Jakość opału. Nie ma tego co było kiedyś, że Pieklorz był Pieklorzem co roku takim samym, a opał o innej nazwie był innym takim samym. Teraz co dostawa to inny shit w workach a co za tym idzie w retorcie inne ustawienia i kozetka do kotłowni powinna być w gratisie od firmy sprzedającej opał do retorty. Poczytaj dział opał. Poczytaj o Skarbku i innych. Natomiast nie mam zamiaru kupować jakiegoś opału po 1300 za tonę bo tylko taki się w miarę pali bez egzorcyzmów i ciągłego kręcenia nastawami. W tym moim układzie spala się wszystko w pył. Ustawienia do procesu spalania są sztywne. Nie muszę nic zmieniać przy zmianie opału. Najwyżej zrobi dogrzanie jednym cyklem więcej czy mniej, i wyprodukuje nieco więcej popiołu lub mniej. Żadnych innych zależności nie ma. Natomiast z odpopielaniem automatycznym nie mam ruchu. Gdybym nie miał rusztu wodnego pewnie bym to zrobił jakoś bardziej automatycznie. W tym układzie jestem skazany na ręczną obsługę. Założeniem tej przystawki miało być wyeliminowanie mnie z roli "Kunta Kinte" i to się udało w 100%. Nie jestem palaczem całodobowym, a dokłada za mnie prąd i mechanika.
  15. daromega

    System nawęglania kotła zasypowego

    Półtorej miesiąca system nawęglania już pracuje. Szereg korekt w między czasie robiłem. Przecieram ten szlak więc nie ma wsparcia i sam musiałem doświadczalnie to dopracować aby działało jak najbardziej wydajnie. W ostatnim czasie przyglądałem się na moce i wielkości palników retortowych. Jeszcze tutaj znalazłem pewne wskazówki co można zmienić i skorygować. Na obecną chwilę palnik / palenisko jest z 5 stron wykonane z szamotu. Wszystkie 4 boki + ruszt. Wielkość paleniska wynosi 12x12 cm. Wysokie jest na 5 cegieł czyli około 30cm. Nad paleniskiem jest deflektor z miski nierdzewnej fi 25cm. Ma za zadanie w tym układzie może nie tyle dopalać, co opóźniać wylot ognia i spalin na wymiennik, i tym samym nagrzewać mocniej palenisko szamotowe które oddaje ciepło promieniowo no i rozprasza resztki płomienia. Żadne szamoty jako deflektor się nie sprawdziły. Były większe straty i mniejsza efektywność. Miska poprawiła spalanie dobowe o około 3-4 kg opału. Technika palenia też się ostatecznie zmieniła. Pali się 24/24. Jednak na noc zawór 3 drogowy jest skręcany na jakieś 30 stopni na układ. Inaczej ciężko się śpi bo jest za gorąco. Po nocy wybieram popiół, a raczej kamienie. Palę około 2 tygodnie Sztygarem Ultra i ten groszek jest OK jeśli chodzi o spalanie i temperaturę, tylko jest zakamieniony. Na około worek groszku jest z jedna - dwie szufelki takiego białego drobnego kamienia. Chyba przejdę na coś innego bo mnie to irytuje. Po wybraniu tego kamienia zasypuje kocioł około 3 kg groszku i odpalam z góry. W tak małej komorze jest to z 15 cm opału. Po rozpaleniu zawór 3 drogowy przestawiam na dogrzanie układu z nocnych 30 do dziennych 40 stopni. Te 3 kg pali się kilka godzin. Oczywiście podajnik jest załączony, ale kocioł w tym czasie zanim nie wypali zasypu praktycznie nie załącza podajnika po pierwszym cyklu dojścia do zadanej temperatury. I takim sposobem w zasadzie palę niezmienie od jakiegoś czasu. Jeszcze zwiększyłem histerezę na 3 stopnie. Próbowałem różnych ustawień ale 3 stopnie dają najlepsze efekty i nie ma odczuwalnych skoków temperatury. Kocioł natomiast grzeje dłużej za to jest mniejszą ilością cykli. Lepiej w moim przypadku tak sterować, bo dogrzanie długim cyklem to wysoka temperatura, szamot się mocno w tym czasie nagrzewa i bezwładność jest większa bo cegły są przy płaszczu i oddają to ciepło które gromadzą w cyklu grzania. Te wszystkie korekty dają sumarycznie efektywne spalanie, brak sadzy i umiarkowane bardzo akceptowalne zapotrzebowanie na opał. O komforcie cieplnym nie wspominam nawet bo nie ma o czym gadać. Tego że chodzę w końcu czysty też nie da się ukryć. Jeden raz dziennie 15 minut czyszczenia i rozpalenia akceptuje w pełni. Gdyby przyszły jakieś duże mrozy i ten palnik 12x12 by nie dał rady, jednym ruchem wyciągam zastawkę szamotową i mam palnik wielkości 23x12 o dużo większej mocy. Chyba to wszystko co chciałem napisać. Nie ma z kim o tym podyskutować, bo nie ma podobnych konstrukcji, więc wychodzi monolog. Ale może kiedyś ktoś coś takiego sobie zrobi to będzie miał jakieś informacje i wskazówki bazowe / wyjściowe z tego tematu. Wszystkiego dobrego w nowym 2019 roku.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.