Treść opublikowana przez Juzef
-
Postęp czy początek końca ?
Inni nazywają to "wzrostem świadomości". Psycholog/socjolog może miałby trafniejszą nazwę. Tak, kiedyś to było normalne, ale co z tego? Obecnie przestaje być normalne. Jest wiele takich tematów, które obiektywnie są problemami, o które się obecnie potykamy, ale ich nie dostrzegamy albo podnoszone w mediach nie "chwytają" – a to samo za miesiąc, rok albo dziesięć nagle "chwyci", nie wiadomo czemu. Oto w końcu ludzie zaczynają zwracać uwagę na to, czym i jak palą. Momentami przybiera to formę oszołomską, bo tak się uruchamia temat w publicznej debacie: dolać benzyny do ognia emocji jest skuteczniej i szybciej niż rozumowo tłumaczyć. SOMSIAD MORDUJE CI DZIECI. Co z tego, że więcej ludzi umiera od nadwagi, nadciśnienia, fajek i kiepskiej diety? To fakt – ale co z tego? To tak jak bardziej dociera śmierć jednej osoby tu niż tysiąca w Afryce. Zresztą fajki i kiepskie żarcie są jakoś tam przyjemne. Kto by chciał słuchać, że rakotwórczy jest nawet alkohol – a wdychać śmierdzący asfaltem syf z wulkanu naprzeciwko, odpalanego codziennie o 16.30, czy jesz kotleta, czy siedzisz przed telewizorem – to jest uciążliwość, to na pewno jest rakotwórcze. Kiedyś jak ktoś miał żale, to mógł tylko zza firanki kląć. Teraz jest publiczne przyzwolenie na podnoszenie tematu. Nie widzę najmniejszego sensu z tym walczyć, obrażać się albo obrażać ludzi, którzy z obłędem w oczach wstrzymują oddech idąc zadymioną ulicą żeby im rak nie wyrósł – trzeba to umieć wykorzystać, żeby ta energia społeczna nie naciskała na zakazy i likwidacje, ale na ucywilizowanie spalania węgla i drewna. I tu następuje lokowanie produktu: zapraszam do poparcia petycji, która właśnie powyższe ma na celu: https://www.petycjeonline.com/czyste_powietrze_tanie_cieplo
-
Postęp czy początek końca ?
Podważasz człowiekowi całe życiowe doświadczenie – i liczysz, że entuzjastycznie przyjmie to do wiadomości, całując cię po rączkach?
- Jak Kupujecie Dobry Pellet?
-
Kupić 20 ton węgla na zapas na dekadę?
Ale samozapłon węgla to już nie bzdury. Nie wiem, czy przy ~20 tonach jest się czego obawiać, ale bym temat poważnie sondował gdybym miał na podwórku tyle trzymać. www.straz.gov.pl/download/1500 PS Tak się bawią w Hameryce:
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Co do spraw badawczo-rozwojowych tutaj wałkowanych uprzednio – potrzebne były długie zmagania z rusztem abym spostrzegł, że to nie w ruszcie był problem, lecz w zbyt małej wysokości przelotu między komorą zasypową a palnikiem. To, że sobie popiół zalegał na końcu rusztu to wynikało tylko z tego, że żar nie zsypywał się poprawnie. Bo jak się zsypuje, to spadając strąca popiół i wszystko śmiga dopóki nie ma ewidentnych dużych kamieni.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Oczywiście, że ciekawostka.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Piec jedzie w czwartek 9.05 do Poznania na targi https://greenpower.mtp.pl/pl/ :)
-
Ostrzeżenie Przed Ekogroszkiem Z "kup Pan Wyngiel"
@KPW Czy takich kamieni nie da się na etapie przeróbki usunąć? Mnie się zdarzył kamienisty Sztygar w sezonie 2017/2018. Część kamieni była twarda, ale jednak nie granit. Żadnych szkód nie spowodował, też generalnie zero spiekalności i popiołu bardzo mało. Zaryzykuję tezę, że to mechanizmy podajników są nieżyciowe, skoro byle kamyk potrafi je załatwić. W Hameryce w 1948 wymyślili taki podajnik do węgla – odporny na zapchanie, kamienie i inne cuda.
- Czy Węgiel I Kotły Węglowe Mają Przyszłość?
-
Ogniwo DS
A jaka ma być? Zważ jeszcze, że przekroje nie zawsze oddają rzeczywistość. Detale bywają celowo pominięte żeby wraży wywiad gospodarczy nie mógł zbyt łatwo skopiować przełomowych rozwiązań tej przodującej w innowacjach branży. Np. taki Setlans pominął całą ceramikę, której tam jest niemało. Też bym obstawiał, że bez wkładu powinno dać się żyć. Ale dalej sam kocioł z buforem to jest 2-3 razy tyle co jeszcze do niedawna trzeba było dać za urządzenie do ogrzania chałupy. Lecz czy mamy lepszą opcję niż popłakać sobie a potem zapłacić?
-
Czy Węgiel I Kotły Węglowe Mają Przyszłość?
Tak to jest, że u nas jest aktywne i kute na cztery kopyta lobby zakazowe: zieloni dżihadyści, pompiarze, ciepłownicy etc. plus usłużne media i uwiedzeni przez nich uczciwi ludzie – a naprzeciw są dramatyczne lebiegi, prawie nie ma komu bronić i promować biomasy, o węglu przez litość nie wspomnę. Na istotnych sabatach bywamy jedynymi spoza układziku zakazowego. Gdzie guzik możemy wskórać. Gdzie są wszyscy, co na tym robią pieniądze? Mają wywalone.
- Czy Węgiel I Kotły Węglowe Mają Przyszłość?
-
Pellet+bufor+kominek z pw+solary czy sie da i czy warto?
Te wątpliwości są uzasadnione. Nawet kotłom gazowym nie jest obojętne wyłączanie i włączanie się co chwila. Czy ten kominek jest naprawdę obowiązkowy? Masz jakieś doświadczenia z kominkiem i jesteś pewien, że tego chcesz? Pomijając wszelkie brudy – taki kominek, jeśli ma istotnie dogrzewać bufor, będzie łatwo salon przegrzewał. Bez kominka byłoby prosto: bierzesz porządny kocioł na drewno, spinasz z buforem, dodajesz palnik na pellet – i jak pasuje to palisz drewnem, a jak nie, to odpalasz palnik na pellet. A do salonu – jakaś atrapa, biokominek czy coś, byle się świeciło. Bezedura. Między listopadem a lutym nie licz nawet na sensowne grzanie wody kranowej solarami – a co dopiero wspomaganie c.o. No chyba że sedno tej tezy tkwi w definicji "przewymiarowania". 500 rur może i wspomoże c.o. Pod warunkiem że w ogóle wyjdzie słońce. Ale nawet jeśli, to latem będziesz musiał eksportować wrzątek Eskimosom – bo to jest konsekwencja przewymiarowanej instalacji latem. O sensie ekonomicznym nawet mi się nie chce strzępić klawiatury. Sprzedawca przewymiarowanych solarów będzie jedynym zadowolonym w tym układzie.
- Czy Węgiel I Kotły Węglowe Mają Przyszłość?
-
Petycja do marszałków województw
A próbowałeś? Ja w tej chwili nie mówię o skakaniu pod Sejmem – proszę o podpis. Oczywiście. Często wtedy następuje przejrzenie na oczy. Lecz nie u wyższych funkcyjnych, szkolonych do walki z węglem.
-
Petycja do marszałków województw
@miki1212 chyba z deka inaczej na problem patrzymy. "Ludzie z bloków" w tej chwili raczej będą za zakazami, bo nie wiedzą, że można spalanie drewna i węgla ucywilizować. Jeśli się dowiedzą – mogą być sprzymierzeńcami. Albo przynajmniej nie być dożartymi wrogami. Dlatego muszą się dowiedzieć. Nie (tylko). Ja ich podziwiam i zazdroszczę, że są skuteczni i potrafią na taką szopkę zebrać ~15 osób. Ja, gdybym teraz chciał zrobić akcję pod Sejmem – będę szczerze zaskoczony jeśli znajdę 1-2 osoby, z czego potem jedna rzeczywiście przyjdzie. Oni wywieszają petycję i bez problemu robią kilkanaście tysięcy podpisów gdy jest potrzeba. Informację o mojej petycji widziało już kilka tysięcy osób. Podpisów jest 66 sztuk.
-
Petycja do marszałków województw
Pozwólmy – ale po rzetelnym przeszkoleniu: że ten znienawidzony somsiad może dalej ogrzewać dom drewnem lub węglem, ale oni nie będą tego widzieć, czuć ani nie będzie to bardziej szkodliwe od diesla, którym oni po mieście latają. Obecnie tacy ludzie wściekli na somsiada popierają zakazy, bo nie wiedzą, że jest inna droga. Zdecydowanie. Tylko musi mieć kto za tym chodzić. Samo się nie zrobi. Tymczasem http://wyborcza.pl/10,82983,24642221,nie-ma-czasu-do-stracenia-ludzie-umieraja-z-powodu-bezczynnosci.html
-
Petycja do marszałków województw
Kto nie chce skończyć na przymusowej rurce z gazem – palec do budki. http://czysteogrzewanie.pl/2019/04/chcemy-ogrzewac-tanio-i-czysto-petycja-do-marszalkow-wojewodztw/
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Co za problem zrobić mechanizm stosowny? Czy nasze kotły są jakoś bardzo do przodu pod względem technologii odpopielania rusztu? Ja użyłem marketowego szamotu. Nim się nie nagrzeje, widać jak "zjada" ciepło i schładzany przezeń płomień przydymia. Ale jak wejdzie na obroty, to jest ładnie. Niemniej teraz zamieniłbym materiał w dopalaczu np. na beton perlitowy. Te piecyki też robią na szamocie zazwyczaj. Albo na jakimś materiale z fosforanu glinu – nie wiem czy to ma jakąś polską nazwę jako materiał ogniotrwały.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
I co w związku z tym?
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Wypróbowałem taki koncept: ruszt z krótkimi odcinkami szczebli ułożonych naprzemiennie. Jednocześnie każdy z tych segmentów jest o 5mm obniżony względem segmentu poprzedzającego. Zupełnie subiektywnie wydaje się, że więcej popiołu spada do popielnika na wcześniejszym etapie. Taki przynajmniej był zamysł, by to, co normalnie zjeżdżałoby po ciągłym prostym szczeblu w dół rusztu, trafiło na pustkę i musiało opaść. Tylko że to może nie być poprawne wyobrażenie, bo jak się przyjrzeć działaniu pieca, to opał porusza się w dół m.in. na zasadzie takich lokalnych mikro-lawin, przy okazji czego coś tam zawsze do popielnika spada. Zaczynam mieć podejrzenia, że kombinuję w ogóle nie w tym temacie, co trzeba. Możliwe, że problemy, które interpretuję jako zapopielenie, tak naprawdę biorą się ze zbyt niskiego przelotu pod przegrodą / ew. także nachylenia rusztu. Po prostu po jakimś czasie na końcu rusztu jest sam popiół a żar nie spada jak powinien. Nacisk słupa paliwa powinien przecież stale powodować zsuwanie żaru do końca rusztu. Popiół w takich ilościach jakie tam obserwuję i takiego rodzaju (puch – a nie jakieś kamienie) nie byłby w stanie tego ruchu zablokować.
-
Kotły 4 klasy
A tak ostro się ostatnio pozycjonowali na walczących z oszustwami wokół badań...
-
Kotły 4 klasy
- Ogrzewanie i równoczesne wytwarzanie prądu - Wydzielone z tematu: "Kocioł Ds Mpm"
-
Kotły 4 klasy
Nie – rozmawianie o tych kotłach nie jest karalne.