Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Duck

Stały forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Duck

  1. @Sambor wiem z kim mam do czynienia :) zatem nie odważę się nawet w zarysie opisywać jak to działa, ale zostało wykonane i jest, jedyna z tego pociecha, że czyniąc to "dzieło" trzeba było trochę poczytać jak to robią profesjonaliści. Być może ilość wrodzonych wad całkowicie dyskwalifikuje mój "patent", ale obserwacja tych pomiarów na jednym kotle może nie jest całkowicie bez sensu. Chyba, że nie zauważam czegoś co z zasady istotnie deformuje wyniki kolejnych pomiarów. Na węglu z "Wesołej" też paląc od góry wynik wychodził ok. 19,9MJ/kg.
  2. To moje wyniki z ostatnich trzech sezonów, dotyczy węgla kamiennego: 2015 - 5452kg ; od 27.09.2015 do 18.05.2016 ; 75 302MJ ; 13,8MJ/kg 2016 - 6274kg ; od 23.09.2016 do 13.05.2017 ; 93 573MJ ; 14,9MJ/kg 2018 - 5838kg ; od 17.09.2017 do 07.04.2018 ; 84 484MJ ; 14,4MJ/kg Tak dla jasności, oznaczenia MJ przy wynikach mają znaczenie wyłącznie symboliczne i porównawcze, ze względu na sposób i warunki pomiaru nie odzwierciedlają absolutnie stanów faktycznych, nadal poza ilością zużywanego węgla kamiennego, który sumiennie ważę i pewno tutaj popełniam w tej wyliczance najmniejszy błąd, nie znam potrzeb cieplnych budynku. Wiem, że jest daleko wyższy niż mówi poziom zużytego opału, dla uniknięcia nadmiernych frustracji ( i zwiększania kosztów ) do sterowania kotłem mierzę temp. w najcieplejszym pokoju, reszta domowników jeżeli podmarznie wpada się ogrzać. Ww. ilości węgla to te wsypane do kotła, ale do obliczenia kosztów i ile ton mam na kwitach należy je powiększyć o minimum 10%, to zawarta w węglu woda i piach. Cena za 1t oscylowała między 670 - 750zł, za taki słabiutki i "no name". I rekord sezonu, pod jego koniec ok. 0.5t spaliłem metodą od góry, no i to ostanie palenie, trochę wypucowałem wymiennik, nasypałem 20kg, CO na 68C i wynik 17,0MJ/kg wg wykresu.
  3. Drobna korekta, 23GJ, bo wpadnę w depresję :).
  4. Tylko jeszcze jeden wykres, w sobotę paliłem GS 18kg, na podstawie tego co było widać w palenisku podniosłem zadaną z KG, % tlenu i palenisko zupełnie inne, ( pomógł trochę również wiatr, ciąg 60-70Pa) ten pik temp. spalin to zawieszona klapka PP. Więc jakimś lekarstwem jest palenie na wysokich temp. CO, ale kurcze w domu temp. ponad przyzwyczajenia i węgiel spiernicza w oczach.
  5. Jeżeli @def deklaruje, że jest tylko amatorem w zakresie teorii i praktyki spalania, to ja za wszystko co tutaj napiszę czuję się z góry uniewinniony. Zaznaczam również, iż z rzadka palę od góry, w tym sezonie może z trzy razy, zapalam metodą GS wtedy gdy coś nie pójdzie z rozpaleniem sposobem kroczącym, więc wszystko co poniżej może się mijać z prawdą . Biorąc pod uwagę powyższe, wyłącznie intuicyjnie, ale podzielam stanowisko @heso kiedy pisze on o braku tlenu podczas palenia GS, niżej wykres ze spalenia GS 20kg węgla, dla mnie kreska CO wygląda estetycznie, ale niestety chwile kiedy temp. zadana osiąga wartość i PP jest odcinane, następuje radykalne obniżenie % tlenu(zielone), tylko trochę sytuację ratuje pozostawienie otwartego PW, efektem niezbyt ciekawy stan paleniska. No chyba, że jak w sobotę z powodu silnego wiatru ciąg jest na poziomie 70Pa to palenisko jednak inaczej wygląda.
  6. SONY23, taki drobiazg :), @dorecho napisał - "na czopuchu......", więc spokojnie można dołożyć do pomiaru temp. spalin 60 - 80C, chyba, że pomiar jest jednak wewnątrz.
  7. Duck odpowiedział(a) na stoker temat w Kotły zasypowe
    W tamtych lat kiedy syfu w powietrzu nie nazywano jeszcze smogiem, a jeżeli już to tylko w krajach wrogiego nam ustroju, w moim osiedlu wszyscy tak mieli, ja do dzisiaj mam ten sam układ, a gazowy też niebieski ( tylko bez tych estetycznych drzwi), pod kolor węglowego Ogniwa. Daliśmy się zwieść obietnicom miłościwie nam rządzącym, że gaz i tylko gaz, ale piękny to był czas. Niestety trwał krótko, całą instalację węglowo - gazową tymi ręcami, jak pomyślę jaką wówczas dysponowałem wiedzą, to mi skóra cierpnie :) , ale do dzisiaj mogę ten gazowy odpalić, a stuknie mu za chwilę 30 lat. Instalacja odebrana w majestacie prawa przez gazownię i kominiarza.
  8. dormario, mierzę stale ale w zasypowym, więc pewno nijak się to ma do tutaj poruszanego tematu, podam tylko przykładowo, że dla węgla z wesołej płomień osiągnął do 760C a tym co teraz palę, podobno z piasta, do 400C.
  9. Wyłącznie intuicyjne spostrzeżenie, trochę zapewne nie w temacie, mam GS Ogniwo S6WC 20kW i przeczytaniu ostatnich postów ze zdziwieniem zajarzyłem, że nowsza wersja S6WC Classic ma odwrotnie wykonane kanały wymiennika, w wersji zbliżonej do Junkersa o której napisał @artur, w obecnym wykonaniu spaliny najpierw przechodzą przez dwa szerokie a później kilka wąskich kanałów, wcześniej było odwrotnie. Czyżby po kilkudziesięciu latach istnienia firmy jej konstruktorzy dotarli do jądra zawiłej wiedzy o przepływach. Żal, że już nie da rady na własnej skórze sprawdzić która była efektywniejsza.
  10. panus, wiadro 10l napełnione węglem kamiennym, tzw. mieszanką, waży u mnie 10-12kg. Ogrzewam nie ocieplone ok. 140m2, średnio do ok. 19-20C a 20kg jakiegoś słabego węgla, ponoć z Piasta, spalam w 9, góra10h, wówczas temp CO spada do 36-38C. W popiele zagnieżdżona jest niewielka ilość żaru, którą wykorzystuję do rozpalenia następnego zasypu. Te 9-10 h to wynik drobnego oszustwa polegającego na wydłużeniu fazy rozpalania, po prostu ilość żaru jest tak minimalna, że początek wzrostu temp. spalin przesuwa się nawet do 1 h, ten dodatkowy czas jest mi niezbędny dla powrotu z pracy, jeszcze mnie ten sposób nie zawiódł, chociaż nieraz już wychodziłem z duszą na ramieniu, bo w kotle zazwyczaj jest ciemno jak nie powiem gdzie, ale póki co się sprawdza. Jednak musi być 20kg, przy mniejszym zasypie po takim czasie reanimacja żaru już nie wychodzi. Każdy dom to trochę inna bajka, więc może u Ciebie też tyle musi być.
  11. Duck odpowiedział(a) na stoker temat w Kotły zasypowe
    zbychu230, jeżeli możesz się pochwalić swoimi rozwiązaniami napędów klapki i przesłony chętnie pooglądam jakieś fotki, też od wielu lat używam takich amatorskich mechanizmów. Nawiasem mówiąc niewielu palaczy przyznaje się do regulowania przesłoną przepustnicy w czopuchu :) .
  12. Może się przyda. Lambda_Sensor_LSU_49_Datasheet_51_en_2779147659pdf.pdf
  13. Nie mając doświadczenia z eksploatacji sterownika nie odważyłbym się wypowiadać co do meritum, ten wątek pozwala na uogólnienia. Być może potrzeby produkcyjne nakazały taką formę promocji, ale zaawansowany z założenia sposób sterowania, zgodnie zresztą z ostrzeżeniami autora, określał z góry i zwężał grono możliwych użytkowników. Elitarna grupa sprawdza pod czujnym i doświadczonym okiem twórcy skomplikowane procedury prowadzące kocioł, inne nie mogą być, te inne są już dostępne i niestety z relacji na forach nie do końca się sprawdzają, ogólnie ujmując, do maksymalizowania sprawności przy jednoczesnym ograniczeniu szeroko rozumianego zanieczyszczenia. Tak sobie myślę skąd tyle nerwowych reakcji, przecież nawet ja laik, ale posiadacz kotła, wiem, że to nie w kij dmuchał zadanie. Nie wiem ilu userów uczestniczyło we wprowadzanie nowej konstrukcji, produktu do życia, toż to dla wielu dzieło życia, a tutaj rach ciach, kilkanaście tygodni i co miał się stać cud, wdrażanie na odległość samo w sobie to nowe zjawisko, dzięki Internetowi bardzo pomocne, ale nawet mnogość dostępnych i wizualizowanych parametrów nie zastąpi organoleptycznych badań na miejscu pracy. Zawsze żałuję jak coś zawierającego pożyteczne nowe doświadczenia ginie tak nie wiadomo dlaczego, kiedyś takie emocje wzbudzał eCoal, ale ile przy okazji zabawy i wiedzy to nikt już tego nie zabierze .
  14. Tylko małe sprostowanie :) , te grubości blach to 0.4 i 0.6 cm, lub 4 i 6 mm.
  15. Kocioł do koksu który złomowałem po ponad 25latach eksploatacji miał tylko 4 skośnie ułożone ze szczeliną 15 mm półki i bezpośrednim wylotem do czopucha, ten szczegół dał mi w kość gdy przy mocnym węglu te szczelinki należało wyczyścić po każdym paleniu. I jeszcze rys. z tamtych lat z przekrojem, przeznaczonego do koksu stalowego Ogniwa, opis do tego sobie daruję, bo dzisiaj przy tak intensywnej walce ze smogiem jest mocno niepoprawny.
  16. Kiedyś dawno temu, gdzieś w latach 90, podawano, że Europejczyk do ogrzania 110m2 domu powinien zużywać nie więcej niż właśnie 1500m3 gazu ziemnego lub 3t węgla, ale jakiego dokładnie to tam nie było, czyli jak widać @ Mancio swoje 3 kondygnacje grzejesz naprawdę w najwyższych standardach. Do koksu były kotły o innych konstrukcjach, ja paliłem kilkanaście lat koksem, ale o tym, że to właśnie jest piec specjalnie do koksu to się przekonałem jak zacząłem w nim palić węglem, innym pozytywem było, że podczas palenia koksem moja noga nie stanęła na dachu przy kominie. Przyjemne wspomnienie :).
  17. Seans skończony, film dobry, tylko kroniki nie było ;) , no i trafiła się okazja do skonfrontowania danych z Twoich filmów ze swoim kotłem :). Zbliża kilka podobieństw, duże złady (mój ok.400l), nie ocieplone budynki, spalanie słabego węgla, z założenia dłuższy czas rozpalania,ok.1,5-2h, jak pamiętam, podobne poziomy spalanego opału, ja w zależności od sezonu 4.5 - 6,5t, średnie temp. wew. i coś tam pewno jeszcze. Różnią, kotły, sposób sterowania, Twój dłuższy o ok. 30% czas spalania jednego zasypu przy zadanej ok.55C, ja najniższą 60C, początkowe temp. spalin, ja preferuje niższe i coś tam pewno jeszcze. Ale co by nie snuć to wniosek nasuwa się jeden, czy dmuchawa czy miarkownik te 5-6 ton trzeba spalić. :( PS Dane do porównań z pamięci, jeżeli cos pomyliłem to sorry.
  18. Kilka pytań i wątpliwości urodzonych po tym jak @Sambor w wątku o "sondzie dla ubogich" (ale to dla podajnikowych), zasugerował, że jednak powinienem palić przy trochę większym % tlenu, i tak sonda pokazywała ok. 2-4%, zadana 60C - lekko przekroczona, klapa PG zamknięta, PW otwarte na max, zajrzałem w swoje palenisko i co widzę, KPW rzeźbi piękny krater pod wylotem, pozostałą część żaru spowija delikatna, ale widoczna, śmierdząca mgiełka dymu, płomieni brak, wszystko to wyglądało niezbyt zachęcająco, z zasady nie zaglądam co by nie zakłócać przebiegu i żyć w błogostanie :). Jednak w innym dniu w takim samym ustawieniu tlenu było 10 -12%. Wniosek, lewe powietrze wg swojego uznania reguluje moje palenisko, czyli za wszystko odpowiada ciąg, co prawda w obu przypadkach poziom zbliżony do wartości wymaganej DTR kotła, lecz w drugim zdarzeniu było do kilku Pa więcej, z konsekwencjami w postaci znacząco przekroczonej, w początkowym okresie, tj. przez prawie 2h, temp. CO. Czy warto mimo takiego przeregulowania wykorzystać sondę, aby ograniczyć chociaż w części ten losowy charakter procesu spalania, z założeniem, iż wynik jej pomiarów będzie miał absolutny priorytet i jeżeli dla utrzymania właściwego poziomu tlenu trzeba będzie przekroczyć zadaną CO lub spalin, to trudno, tylko jak to wpłynie na długość palenia. A jak Wy postępujecie żeby wasz kocioł nie przekraczał tej cienkiej linii wyznaczającej moment kiedy spalanie jest jeszcze do przyjęcia a kiedy zaczyna być w czarnej d...,. Zakładamy kilka parametrów, zadana CO, granica dla temp. spalin, wielkość zasypu, oczekujemy długiego czasu spalania i odpalamy, jakie działania podejmujecie aby zachować równowagę w trakcie palenia, aby unikać chwil kiedy kocioł przysypia, wówczas przecież najłatwiej przegapić tę granicę i wtedy dla podtrzymania dobrego samopoczucia lepiej do środka nie zaglądać :). Wiadomo pomagają, szczelny kocioł, RCK, dobry węgiel, bufor, KPW, PID, wyregulowany miarkownik, doświadczenie, ale czy głównie polegacie na samej idei, że z zasady palenie metodą GS chroni przed taką sytuacją, czy może strzeże was intuicja albo właściwe kroki podpowiada praktyka bo znacie swój kocioł na wylot i dlatego umiecie przewidzieć jak w każdej minucie przebiega w nim proces, lub przyjmujecie na wiarę, że wczoraj było dobrze, to spoko, przez następne dni będzie identycznie, bo przecież nikt nie siedzi przy kotle i nie zagląda co chwilę do paleniska. Niestety najłatwiej efekty, tzw. kiszenia opału oceniać po fakcie, te zewnętrzne są niezwykle sugestywne, przy słabym węglu oczywiście mniej dokuczliwe.
  19. witek1234, na takim forum najważniejsze są sprawy techniczne i takie spory powinny być do bólu rozwiązane. Podzielam Twój pogląd, zmieniając obroty zmieniamy jednocześnie wszystkie istotne parametry, w tym wydajność i spręż jednocześnie, a przysłaniając dodatkowo wlot również wpływamy na te same parametry, tak mówi "pismo", a ja wyłącznie próbuję nie zmieniać jego zapisów wybierając z tekstu istotne dla tej sprawy fragmenty. Wszystkie te regulacje ostatecznie wpływają na sprawność wentylatora, praca na najniższych możliwych obrotach zapewne nie jest rewelacyjna. No to kończymy, chyba że jednak coś w tych wywodach się nie zgadza :).
  20. Pozostaje mnie spiąć klamrą ten fragment wątku ( chyba od mnie się zaczął ) na szczęście przechodzi do historii, co prawda miałem nadzieję, że może ktoś mnie wybawi i rozstrzygnie ten techniczny spór będący zalążkiem nieporozumienia, ale trudno, zatem za "Poradnikiem mechanika" wykres - charakterystyka jak spręż i wydajność zmieniają się z obrotami, jednym ze sposobów dodatkowej regulacji wydajności jest też oczywiście dławienie (przysłanianie), jednak odbywa się to kosztem sprawności. Uff. :)
  21. Mówiąc bardzo ogólnie, my ludzie z natury mamy inne poziomy wrażliwości, co jednemu już dokuczy dla kogoś innego jest zaledwie ukłuciem komara, ale jeżeli Tobie uczestnictwo w tym forum przynosiło przyjemność czemu miałbyś z tego rezygnować. Generalnie jest to forum techniczne, mnie np. irytują wtrącenia poza tematyczne, np. demonstracje swoich poglądów, naciskam wówczas przycisk wyłącz, bo dlaczego niby pochylać się nad każdym wpisem i rozważać co tam komu w duszy gra. W technice tak wiekowej jak ta o której tutaj się pisze w zasadzie wszystko jest weryfikowalne, wielu userów ma olbrzymią wiedzę, wielu z nich zawodowo zajmuje się tematem, i wystarczy ich słuchać, co nieco samemu posprawdzać i korzystać, a jeżeli można samemu coś podpowiedzieć to pisać i już. Wiele razy zderzają się tutaj najbardziej wydumane mity, uogólnienia wzięte z sufitu, opinie zbudowane na bazie wyłącznie swoich doświadczeń, wszystkiego nie wyprostujesz, do wszystkiego się nie odniesiesz, ale te wymiany zdań niosą jednocześnie ogrom wiedzy po którą mało komu chce się sięgnąć np. do literatury. Dystans, tylko dystans, widziałeś jakie spory toczyły tutaj tuzy, niby pomiar powinien jednoznacznie stwierdzać czy coś spełnia czy nie wymagania norm itp. i co tytuły nie gwarantowały powodzenia w rozstrzyganiu o prawdzie, a cóż my robaczki, przecież drobne utarczki i inne pierdoły nie mogą przysłonić Twojego pozytywnego udziału w tym forum.
  22. No z tym Panem to przesadziłeś. Niestety nie zagalopowałeś się, poza minimum które jest niezbędne nie wnikałem w niuanse związane z rejestracją pomiaru, PLC robi to oczywiście szybciej, a sprawy o których napomknąłeś są mi na ten moment obce. Jak się domyślasz do regulacji klapki to sonda jest lekkim nadużyciem, a dla zaakcentowania, że jest, ma maleńki wkład do sterowania, ale raczej to taka broszka do kożucha. Jestem, może to zbyt nachalnie i wielokrotnie podkreślam, ale chcę żeby była jasność, amatorem w dziedzinach których dotyczą pytania, elektroniki i programowania. Przetwornik( wzmacniacz) i oczywiście konieczny zasilacz grzałki, to takie moje twory nie bardzo wysublimowane, wzmacniacz o dużej oporności wejściowej żeby nie zniszczyć sondy i wzmocnieniu które moje PLC akceptuje, oparty o układy uA741, (na tym etapie się zatrzymałem), a zasilacz prosty stabilizowany, 12V i jakieś 2A. Za pomocą sondy obserwuję jak reaguje kocioł na zmiany powietrza, dla mnie to taka proteza pozwalająca na szybką obserwację czy faktycznie np. klapka PW wywołuje reakcję i jak dużą, dzięki temu mogłem po uwadze Sambora za pomocą zmienionej pracy klapki PW podnieść zawartość tlenu. Teraz to przede wszystkim obserwacja czy i kiedy ten prosty układ załatwi sondę, zaczynam trzeci sezon, sonda za 130zł, jeżeli przetrwa może spróbuję jakoś wykorzystać ją w pracy z nadmuchem w zasypowcu, ale zanim, muszę mieć pewność, że da szansę na wysmażenie jakiegoś programu.
  23. witek1234, mam podobne doświadczenia, paliłem węglem z "wesołej" w ogniwie S6WC 20kW przez kilka sezonów, jakość tego węgla od strony granulacji, czystości i innych detali była wprost zadziwiająca, dla mnie po prostu, wzorzec węgla, dzisiaj mogę o czymś tej jakości tylko pomarzyć. Przestałem nim palić bo mnie zmęczyło odsiewanie koksików, blokowanie rusztu, zarastający wymiennik, włażenie w marcu na komin dla drugiego czyszczenia w sezonie. Teraz palę czymś co podobno jest z piasta, popiołu nie brakuje, ale mogę nad tym zapanować i w okresie przejściowym i sezonie, bezpieczny, wody mi nie zagotuje, nawet zasypany w ilościach w których nigdy nie nasypałbym wesołej, kocioł czyszczę kiedy mi przyjdzie ochota, komin to mógłbym co dwa sezony, tylko ten piacho -miał, ale zaciskam zęby i co tydzień parę kilo tego szajsu na swój koszt do śmietnika. I mimo tej parszywej jakości oby go nie brakło na rynku. To jest węgiel dla każdego, kiedyś w mojej okolicy palono tylko takim, teraz nie ma ani jednej kopalni i mało kto wie czym pali.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.