Skocz do zawartości

shogunzlasa

Stały forumowicz
  • Liczba zawartości

    1234
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Ostatnia wygrana shogunzlasa w dniu 14 Czerwiec

Użytkownicy przyznają shogunzlasa punkty reputacji!

Reputacja

52 Doskonały

2 obserwujących

O shogunzlasa

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Małopolskie
  • Zainteresowania
    Jak typowy Polak od dobrej książki bardziej lubię tylko kiedy sąsiadowi w życiu nie wychodzi :D

Ostatnie wizyty

1530 wyświetleń profilu
  1. Szeregowo spięte wężownice w bojlerze 300L mają ze 30-40kW mocy grzewczej w odpowiednich warunkach... Jak miałem kocioł zasypowy i wracało się do zimnego domu z takim wychłodzonym bojlerem to kocioł trzeba było pięknie nadgonić, żeby zagrzać te 2 rzeczy na raz, a potem modlić się, żeby nie wystrzelił jak się rozpędził i mu zapotrzebowanie spadło :D Co do CWU - przy gazie i pellecie - lepiej priorytet raz a porzadnie. Przy węglu - tam temp. zawsze jest (poza trybem letnim na kotle zawsze ciepło, nie wygasza się) - można dogrzewać na bieżąco, lub CWU na stałe - to jest najlepsze dla węglaka...
  2. Doookładnie o to chodzi! Co do modulacji mocy to nie panikujcie w drugą stronę. Pelleciak się wyłącza, węglak przechodzi w podtrzymanie. Widzieliście kiedyś użytkowników weglaków, którzy biegają po świecie i wrzeszczą "Palnik mi z mocy nie schodzi w trybie letnim"? Przecież tam odbiór to tylko bojler często raz na dzień... Jak mu dołu troche braknie na wiosnę to się w dwustan przełączy i tyle - i będzie działał jak wspomniany stalmark :P
  3. Pewnie że znajdzie, zarówno jedno jak i drugie działać będą. Koszta są podobne w montażu (jeśli nie mówimy o super turbo pelleciakach i przeroście formy nad treścią). Eksploatacja też będzie porównywalna. To nie 400 m2 domu gdzie naprawdę trzeba się zastanowić co to będzie...
  4. Aż się woda z mózgu robi... Robicie z tego czarną magię. Każdy wiadomo chwali czym handluje, ale trza mieć trochę zdrowego rozsądku. Węgiel - nie czarujmy się, syf, kiła, mogiła, ale tego nie wyeliminujemy nigdy z racji, że w PL nie brakuje 2-3 piętrowych dziurawych domostw, które pobierają tyle opału co lokomotywa. Prawda jest taka, że z węgla zawsze uzyskamy więcej ciepła niż z pelletu bo takie jest samo paliwo. W drugą stronę - montaż węglaka do niewielkiego domu, lub dobrze ocieplonego nowowybudowanego termosu to przegięcie. Tutaj różnice w ilości spalanego opału będą tak małe, że wspomniany syf, kiła i mogiła nie zwrócą nam się w kosztach. Co do jarania się modulacją i sprawnościami: Klasa 5ta to nie tylko emisje pyłów - to także sprawność. Nie da się dziś zrobić kotła o niskiej sprawności, który przykładowo dla zabezpieczenia komina będzie pluł spalinami o temp. 250 stopni. Za wysokie spaliny = za mało odbieranego ciepła = niska sprawność i 5tej klasy NIE MA. Modulacja - wpadnijcie na wątek z palnikami pelletowymi szufladowymi zębiec / stalmark - tam większość ludzi ją wyłącza i jedzie w dwustanie i to często bez wygaszania! W rezultacie super palnik pelletowy działa dokładnie tak samo jak węglowy SV200. Średnie spalanie przeciętnego domu 160-180m2 z CWU (okna PCV, z 10tka styro, jakaś dziura na górze bez ocieplenia) to około 3-4 tony węgla i 5-6 ton średniego pelletu. Można to obniżać automatyką i sterowaniem - ale ludzie tego nie ogarniają! Często gęsto nie ogarniają zmiany trybu na letni... Z automatyki montuje się im pokojówkę i tyle - nikt nie siedzi, żeby krzywą grzewczą poprawić, ustawienia zaworów itp. Jak nie - to spalą pół tony węgla więcej, czy tam tonę pelletu i mają to w d... Blackstary, laguny itp - fajnie, jest automat, ładnie wypalą pellet, nic człowieka nie obchodzi - ale ludzie - to są koszta rzędu 15-20 tys za SAM KOCIOŁ. Nie kazdego na to stać - do tego pasuje zmienić instalacje w kotłowni, dołożyć wkład do komina itd. Do autora tematu: Kocioł to nie wszystko. Czeka Cię jeszcze modernizacja kotłowni i najlepiej montaż wkładu kominowego. Te 2 rzeczy potrafią osiągnąć cenę z 5-10 tysięcy złotych. Do tego dopiero dojdzie kocioł. Dobry piec pelletowy jak proponowany blackstar kosztuje około 14 tys i w górę, czyli za te pieniądze wstawisz tańszy, machniesz instalację, może kupisz wkład. Cena najtańszych pelletowych będzie zbliżona do węglaków - 8-9 tys zł Nie czarujmy się - taniej i prościej da się to zrobić z węglem - pytanie czy chcemy mieć taniej czy wygodniej. Przy takim małym metrażu RÓŻNICA NIE BĘDZIE DUŻA.
  5. A w retorcie nie spadają? :P O wszystko trzeba dbać i czyścić - retorta mieli węgiel i po jakimś czasie zerwie zawleczkę. Zatykają się kanały powietrzne i mamy niedopał. To czy jest kondensat zależy od wielu rzeczy - więc nie można stwierdzić, ze Pan Staszek nie ma to i ja nie będę mieć z tym problemów - tutaj powód jest jeden - zbyt niska temp. spalin (przy suchym węglu może wystarczyć i 60 stopni, przy mokrym i 200 nie pomoże...) A jak wpakujemy wydajny palnik do za dużego kotła to temp. spalin wyjdzie tak nisko, że woda się zacznie lać nie w kominie - a w piecu. Ja nie lubie dużych wymienników, bo kiedyś chciałem wpakować sobie takiego SASa, ale się okazało, że wchodziłby do połowy drzwi do kotłowni...
  6. A teraz jak działa rynek: Kotły bez palnika SV200 - jak powyższy SAS, lub inne konstrukcje z retortą ważą do pół tony. Nie oznacza to, że są porządne - oznacza to, że duży wymiennik musi zatrzymać masę niedopalonego syfu z palnika bo inaczej kocioł by nie przeszedł badań na 5tą klasę. Producenci nie zmieniają palnika bo z daną firmą mają wypracowane upusty itp. Oczywiście wychodzą coraz nowsze retorty, ale dalej wymienniki są przewymiarowane. Jak masz dobry palnik (który spala czysto) jak SV200 to wymiennik może być mniejszy - masz wyższe spaliny co przy ceglanym kominie jest dużym plusem. Takie kotły ważą mniej - co zatem idzie są tańsze w produkcji. Jak ktoś ma maszyne to chce żeby się zwróciła - ten kto robi płaszcz wodny nie musi kroić izolacji, czy robić obitki z cienkiej blachy - kupi je tam, gdzie mają park maszynowy do tego. Jak zamawiasz sprzęgło do samochodu i zastanawiasz się czy kupić LUK czy SACHS - to wiedz, że dane sprzęgło na pierwszy montaż robi tylko jedna firma, druga kupuje od tej pierwszej i nakleja swój znaczek. LUK się cieszy bo produkuje 2 razy więcej, a SACHS łapie jeleni którzy myślą, że oni robią lepsze sprzęgła. Jak kupujesz wysprzęglik to NIGDY nie jest produkowany ani w jednej ani w drugiej firmie - dlaczego? BO NIE PRODUKUJĄ ŁOŻYSK... Jak masz standardowy wymiennik który klepią i jest tani, palnik dzięki któremu nie musisz mieć kapliczki z ceramiki (która jest droga i potrzebna do dopalania przez kiepskie palniki) oraz sterownik i dmuchawę od firmy która sprzedaje palnik - możesz konkurować cenowo. Dlatego wymienniki półkowe z SV200 oraz sterowaniem argos PID są najtańsze. Tutaj trzeba sobie odpowiedzieć jak się ma czyścić kocioł (od przodu, czy może z boku, czy jest dostęp itp), czy chcemy retorty czy SV200, jaki ma być sterownik - jak już to wiemy to taki kocioł znaleźć. Standardowy użytkownik w 4 literach ma czy coś spala czyściej czy mniej czysto - ale na gabaryty i konstrukcję wymiennika już uwagę zwróci...
  7. A mnie trochę irytują sterowniki do kotłów węglowych. Niby wiele instalacji można obgonić na jednym zaworze mieszającym, ale jak chcemy dołożyć drugi to jesteśmy w czterech literach. Sppv2 - fajny, brak drugiego zaworu, interfejs trochę już starawy - ludzi nie kręci czarno-białe menu. Skzp-02 - fajny, brak drugiego zaworu, na kotle wygląda jak przyspawana cegła... Technixy, Argos - podstawowy - fajny jeśli tego szukamy, gorzej, że pakują je do kotłów o wyższej cenie gdy konkurencja ma już coś lepszego za tę samą cenę, ale obsługa na jakiś 3 guziczkach tragedia. Podobnie talosy, cobry, skorpiony itd. Fostery - mój mózg też nie ogarnie pewnie tej logiki z przyciskami. Iryd - W wersji kolorowej ładnie, tylko 2 zaworów chyba też nie obskoczy Bragery - to wygląda obiecująco, ale nie wiem za dobrze co to jest, do tego bardzo rzadko można go spotkać. Czyli reasumując jak chcemy postawić jakąś lepszą instalację - trzeba się ratować zewnętrznymi sterownikami jak np. tech I-1 czy I-2. Plum już dawno zrobił pewien standard, który można rozszerzać bez problemu. Tech podobnie - można wszystko poskładać z klocków - plus jakiś standard oprogramowania między wersjami. Do tego wcale nie trzeba mieć wypasionego sterownika, żeby mieć wypasiony panel pokojowy. Oczywiście na g...o to potrzebne, ale ludzi to "jara"... Ciekawe kiedy coś się ruszy w temacie i w którą stronę...
  8. Ludzie dalej jarają się firmami i sprawnościami? :D Kocioł to tylko kawał zespawanej blachy - sprawność - jeśli ktoś ma ceglany komin modli się by była niższa. Aby uzykać pod 100% wystarczy wymiennika dospawać ze 2 metry - tym sposobem temp. spalin na wyjściu będzie blisko temp. pokojowej i całe ciepło zatrzyma kocioł wielki jak stodoła, który przegnije w miesiąc.. SV200 - to wybawienie rynku pleszewskiego. Dawne, tanie kotły półkowe, które zniknęły z allegro wróciły po roku z dodatkową półką i palnikiem SV200 z 5tą i ecodesignem. Bez ceramiki, bez miliona zawirowywaczy itp. Palnik robi robotę. Kotły jak były małe i zgrabne - tak dalej są. Co do wymienników - to większośc firm ma te same. Gang pleszewski często klepie je w kilku firmach - jak chcesz u np. Jańczaka mniejszy a ma zajęte maszyny to mniejszy klepnie Ci inna firma i jeszcze Ci powiedzą która :) JAK COŚ MA DUŻY WYMIENNIK LUB DUŻO CERAMIKI - ZNACZY ŻE PALNIK JEST DO D**Y i tyle... Patrz na moc - możesz zapytać, który palnik drzemie w środku (najmniejsza buda technixa sv-200 jest do 10-12 kW, kolejna niby 15-25 ale tam się chyba tylko środek różni - zewnętrznie ma ten sam wymiar, a technix projektuje pod moc - tam podmieni kilka nawiertów i tadam - palnik np. 19 kW). Sterowniki technixa (Argosy itp). są troche ciężkie w obsłudze - przytrzymaj coś ileś sekund żeby coś wyleciało. Talos już jest kolorowy i coś widać. Iryd też by mnie wnerwiał. Możesz szukać czegoś z SKZP - np. kotły malina, lub SPPv2 - SKAMP - tam przynajmniej coś pisze i można to kliknąć a i na forum Cię poratują. Retorty też idealne nie są - zawsze problem z tym, że dalej od nadmuchu nie dopala, mielą węgiel na miał i prędzej czy później ten zmielony piach zerwie zawleczke. A wyciąganie takiego żeliwnego gnata który ani cichy przy użytkowaniu ani lekki przy wyciąganiu przyjemne nie jest...
  9. Zawsze jest albo albo albo... Jeśli interesuje Cię bezobsługowość - idziesz w typowe kotły pelletowe (Laguny, Redy itd) - ładnie modulują moc od dołu i spalają oszczędnie. Za wiele Cię nie obchodzi - kotły dobierają parametry. Mają też lepsze sterowanie w swojej cenie. Jak chcesz mieć bezobsługowość w kotle z palnikiem KIPI - najlepiej montować bufor - wtedy ustawiasz kocioł, żeby spalał ładnie pellet, w komin nie szło za dużo i tak się włącza i wyłącza a Ty nic nie grzebiesz - po prostu dogrzewa częściej jak zimno, rzadziej jak ciepło (na jednych ustawieniach). Czasem straty postojowe bufora będą większe niż pożytek (kocioł spali więcej), ale praktycznie nie grzebiesz niczym. Tylko kocioł i bufor - da pewnie razem cenę dobrego kotła wymienionych wyżej. Jak bez bufora - grzebiesz w trybie PID - czyli już jakąś górę i dół musisz wyregulować, czasem może tego dołu brakować (filozofii nie ma, ale to już nie to samo co dobry kocioł). Kocioł to kawał blachy - fajnie się mówi, że musi mieć taki czy inny wymiennik - tutaj dochodzi czyszczenie - pionowe mają często wyczyski z boku, więc jak komin bliżej kątu kotłowni i nie ma dojścia - zostają poziome półki czyszczone tylko od przodu. Ogólnie jak nie chcesz zajmować tematem i być zadowolonym ze spalania pelletu - bierz sprawdzone konstrukcje pelletowe. Co do Kipiego - wolałbym coś na palniku 20kW bo tam już idzie ręke wsadzić i coś poserwisować, ale więcej jak 10 tys za kocioł z Kipim i modułem B do sterowania buforem i 2gim zaworem bym nie dał. Mnie martwi jednak fakt, że pellet osiąga zawrotne ceny, jakość tego paliwa spada, a kaloryczność paliw z lokalnych składów pozostawia wiele do życzenia. Powoli robi się podobne polowanie jak na węgiel, a jakbym miał palić sprawdzonym paliwem po 900-1000 zł to na kocioł bym paru zł nie żałował...
  10. założe się, że Ameryki nie odkryłeś i jest tam tzw. ekran który separuje płomień od płaszcza wodnego :P
  11. Wszystko sprowadza się do czasu reakcji termostatów. Jak jest zimno i mamy wolne termostaty - wtedy wymaga to wyższej temp. zasilania - bo zanim grzejnik się "kapnie" i rozpędzi to już nam zimno. Mamy za to bardziej przesuszone powietrze. Jeśli termostat reaguje szybko - może się zadowolić niższą temp.
  12. Salus sralus... Chińszczyzna jak każda jedna :P Najtaniej - Auraton (oczywiście chińszczyzna :P) - rozwiązania przewodowe tanie jak barszcz. Możesz nawet zarzucić zwykłą pompę jak Cię ciśnie bo w listwie od razu jest sterowanie pompą. Mają niedrogie, funkcjonalne regulatory pokojowe. Bezprzewodówki tez w miarę tanio (cena jak za techa przewodowego), tylko jak większa odległość (strop czy cuś) może być kiepsko - lepiej po jednej listwie na piętro. Jeśli za to chodzi o zasięg to tech wypada dużo lepiej. Kiedyś testowaliśmy reg. pokojowe techa i auratona - techa można chyba zapiąć u sąsiada ze 4 ściany żelbetowe dalej... Co do kabli - 4 żyły - są sterowania 2-żyłowe plus komunikacja 3cią linią dla np. obniżenia nocnego ze sterownika głównego. Przy takich przekrojach różnice w cenie są śmieszne...
  13. W Techu te opcje mogą być wszędzie, ale pewnie będą w menu instalatora. Masz regulator pokojowy - tam ma być WYŁACZONY Wchodzisz w zawór wbudowany / jakiś tam zawór i tam będziesz mieć regulator pokojowy. Tam zaznaczasz standardowy / dwustanowy i ustawiasz obniżenie zadanej. Ale żeby to działało dobrze lepiej to zapiąc z pogodówką.
  14. Dla mnie najbardziej optymalne na ten moment to węglak z palnikiem SV-200 + strażak (SKAM PV lub np. pleszewskie DRAGONy, czy inne tego typu). Patrząc realnie na testy suspensera na tym palniku spalisz węgiel i jakieś pellety (bez wygaszania) - tylko uzyskasz z nich 2 razy mniej ciepła. Może to być fajna opcja na wiosnę, lato, jesień. Na zimę ładujesz coś co ma większego kopa i jest spokój. Do tego instalacja, która nie ma skoków zapotrzebowania (np. CWU na stałe + zawór antyoparzeniowy), zapodajesz spalanie w automacie (dla węgla) i ogólnie masz to w d...e. Kocioł zawsze dogrzany, bojler buforuje skoki, minus jest taki, że przy twardej wodzie odkłada się mocniej kamień na wężownicy zbiornika. SV-200 ma ten plus, że to nie retorta - nie ma kolana, przez co pellet nie ubija się i nie blokuje ślimaka. Oczywiście, nie jest to tak samo "skuteczne" jak kotły pelletowe, ale alternatywa jest. Do tego cena nie zabija...
  15. Ehhh... Ludziska - zrozumcie zasadę działania kotła (i palnika) węglowego oraz kotła pelletowego. To nie jest tak, ze ten ma podajnik i ten ma podajnik, więc to to samo. Pelleciak z punktu widzenia układu przypomina piec zasypowy - rozpala się i gasi, pojawiają się wahania temperatury. Żeby je skompensować stosuje się bufor (jak mamy fajny kocioł z dobrą modulacją to się zbliża do tego co pisze niżej). W węglaku pali się non stop bo ma się palić non stop - jak dobry palnik i soft to zmoduluje sobie moc na dół. Tam trzeba zadbać, żeby zapotrzebowanie było stałe - lub wahania były minimalne (np. lepiej puścić CWU na stałe - ono buforuje zmiany zapotrzebowania instalacji). Jak nie ma skoków zapotrzebowania to na jakimś PIDzie pali się całkiem ładnie jak soft jest OK. To nie jest tak, że podpalisz węglaka, popali na 100% i się będzie podtrzymywać bo Ci się ustawienia tak rozjadą, że tego nie opanujesz... Tam się dąży do "prostej linii" - jak instalacja jest OK to nie trzeba bufora, chyba że jakiś malutki w formie sprzęgła. Dąży się, by instalacja nie skopała procesu spalania. Dlatego też nie stosuje się tych samych schematów do węglaka i pelleciaka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.