Skocz do zawartości
def

Innowacje W Kotle Zasypowym Czyli Jak Wyeliminować Smołę

Rekomendowane odpowiedzi

Kłaniam się zainteresowanym.

Czy w zwykłym kotle można jeszcze coś usprawnić ?

Jak się zapewne domyślacie, ja sam jestem przekonany o takich możliwościach. Przyznaję się od razu, że jestem niepoprawnym wizjonerem, któremu kilka "niecodziennych" przedsięwzięć się powiodło. Najchętniej "wkleiłbym" tutaj niektóre z moich wcześniejszych postów a tego bez żmudnego przygotowania się, zrobić się nie da.

 

Na FORUM panuje pogląd, że każdy, szczególnie zwykły kocioł, wymaga powietrza ; pierwotnego i wtórnego . Mnie zaś wydaje się, że istnieje potrzeba TRZECIEGO napowietrzania. Pierwotne, to do popielnika z rusztami, wtórne z drzwiczek zasypu (oba w skromnej ilości), i w "dolniakach" widzę potrzebę zasilania "trzecim" powietrzem; w kanał konwekcyjny ( to ten za pierwszą grodzią). Trzecie powietrze powinno być podawane z "trzeciego" źródła i nie mieć wpływu na wstępne spalanie w zasypowej komorze a zasilać dysze pod konwekcyjnym kanałem. Dysze pod kanałem to nic innego jak poddająca się płynnej regulacji ceramiczna przegroda.......

 

Kontynuację mojej "bajki" uzależniam od zainteresowania a najlepiej pytań i uwag na temat. Nie "bede sie po próżnicy pruł..."

"....nic tak życia nie upiększa jak ciepłota coraz większa...." tym "poetyckim" przesłaniem - plagiatem ??!?? zachęcam do dyskusji

def

  • Zgadzam się 1
  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w drzwiczkach zasypowych przewierciłem parę dziurek fi 8 i osiągnąłem nirwanę.

  • Zgadzam się 1
  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie takiego tematu potrzebowałem.

Będę na wiosnę spawał własny kociołek z dolnym spalaniem i co do przekroju to wiem co chcę. Brakuje mi jednak pewności co do miejsca napowietrzania. Według mnie również potrzeba powietrza w trzech punktach. Zgadzam się z Tobą na 100 %. Tylko, w którym miejscu dać to trzecie? Jestem za tym aby było podgrzane i gdzieś na początku palnika.

  • Zgadzam się 1
  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trzecie powietrze powinno być podawane z "trzeciego" źródła i nie mieć wpływu na wstępne spalanie w zasypowej komorze a zasilać dysze pod konwekcyjnym kanałem.

 

Witam!

 

Tu masz zupełną rację, w niektórych kotłach z dolnym spalaniem istnieje komora dopalająca, trzeciego powietrza pod konwekcyjnym kanałem i zasila palniki.

 

Drogi Defie, Tylko nie pytaj co to za cudo seryjnej produkcji :)

 

Pozdrawiam cieplutko!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

Czy te magczne gałki są tak skuteczne?

 

Defie dalej a następna "paskuda" może trochę wypięknieje.

 

Pozdrawiam nieco rozjaśniony Bodzio12.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie przekonasz się dopóki nie spróbujesz. Można pooglądać zdjęcia płomienia, sam oceń czy są skuteczne.

 

Bynajmniej, nie było w paskudzie złośliwości, jak tak to odbierasz to nie wyprowadzam Cię z błędu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzecie powietrze dodatkowe zawsze się przyda.

Przy niejednej zabawie przy piecu brakowało tego "trzeciego "

 

 

Każde paliwo potrzebuje innych parametrów podawania powietrza to tu to tam. W innych ilościach też

 

Drewno kawałkowe inaczej, trociny inaczej, zrębki inaczej, węgiel inaczej, papier też inaczej.

 

Skupiłem się na wydzierganiu czegoś co może mniej więcej pilnować powietrza wtórnego.

Optyczny czujnik odpadł. Póki co zastanawiam się nad trendem temperatury spalin.

 

 

Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomek 66.

 

Nieprawidłowo napisałem .Do ciebie miało być o magii.Do Defa o "paskudzie".

Za zamieszanie przepraszam.

 

Bodzio12.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko w porządku, ja nie z tych co się obrażają.

Tomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli to zamknięty klub...

Paskudzę głownie z piecem :)

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kłaniam się.

"Pokrzepiające" są Panów posty , jest mi miło...

Aby nie zaciemniać tematu krótko odniosę się do treści postu TOMKA 66 i uroczyście przyrzekam, że nie miałem świadomości, iż "wyważam otwarte drzwi". Aby Was o tym przekonać powiem, że konsekwencją tego "trzeciego" zaopatrzenia kotła w powietrze ma być ? w moim rozwiązaniu możliwość pracy tylko ?połowy kotła, a ściślej np jednej dyszy; do - 10 *C (zakładam, że w ogóle dwie; na mrozy- 10 -20 *C ) Mam nadzieję Tomku, że twój kocioł tego nie ma.

Jak w innych postach, innych tematów, wcześniej pisałem , popielnik należy ograniczyć do osi, którą wyznacza pierwsza grodź. Ograniczyć , oznacza szczelne zamknięcie tej przestrzeni. Za tą popielnikową ścianką ze zwykłej blachy należy na mimośrodach (to mogą być identyczne marki - krótkie płaskowniki o idealnie rozstawionych otworach, umocować kieszeń na szamotową kształtkę , która powinna regulować prześwit pomiędzy nawisem grodzi a rusztami. Sposób ukszałtowania ceramiki chciałbym z Wami doprecyzować, zaś kubatura wewnętrzna tej ?"nowinki" powinna być relatywnie mała, szczelna i posiadać drzwiczki z boku kotła, może z ruchomą klapką jak ta od popielnika?

Wyobrażam sobie, że regulowana przestrzeń pomiędzy grodzią a rusztami to dysze, za dyszami mieszanie ?destylatów z "trzecim powietrzem" i dopalanie w kanale konwekcyjnym za pierwszą grodzią. .....

 

Nie wiem , czy nie ma błędu w moim planowaniu, ale tak mi mówi moja intuicja i doświadczenie. Na poparcie powyższego chcę powiedzieć, że ten mój 15 kW obecnie posiada w tym kluczowym miejscu dwa prześwity o wymiarach wizytówki ; 8 X 5 cm i wyrywa "gazy" z popiołem, którego (popiołu) jakby mniej niż przed redukcją prześwitu ???

Wspaniale by było, gdyby tak ktoś z Was posiadający prostego "dolniaka" potwierdził moje opisane doświadczenie....

 

"Nic tak życia nie upiększa jak ciepłota coraz większa"...

def

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
(....) w moim rozwiązaniu możliwość pracy tylko ?połowy kotła, a ściślej np jednej dyszy; do - 10 *C (zakładam, że w ogóle dwie; na mrozy- 10 -20 *C ) Mam nadzieję Tomku, że twój kocioł tego nie ma.

Defie, niestety mój kocioł tego nie ma, jednak trwają próby nad takim rozwiązaniem jak proponujesz.

Wspólnie z moim kol. z forum przeprowadzamy pewne eksperymenty mające właśnie na celu zmniejszenie mocy kotła.

Próba zaślepienia jednej dyszy nie zdała egzaminu, ponieważ pozostałe dysze pracowały z większą mocą, co skutkowało takim samym zużyciem opału.

Jest alternatywa, jednak za wcześnie o tym pisać.

 

Z wyrazami szacunku

Tomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świt dobry.

Mój półpaskudny kocioł posiada dwa w jednym szeregu konwekcyjne kanały, zatem zamknięcie jednej dyszy powinno skutkować zamknięciem jednego kanału ??? połowy płomieniówek ? Popatrz na schemat frontu mojego dolniaka. Te kanały posiadają na górze dwie wyczystki o "brawurowym" sposobie zamykania ?!?!? i usytuowane są szczęśliwie po bokach komory zasypowej.

Moja propozycja "trzeciego" napowietrzania przewiduje otwieranie za pomocą miarkownika - regulatora ciągu odwrotnie do klapki popielnika. Duża temperatura otwarte "trzecie" przymknięte "pierwsze" i na odwrót.

Budowa dyszy? Za wzór przyjmuję trzy cegły. Jedną przeciąć "na kiełbasę". Spoić (skleić) dwie całe z jedną połówką pośrodku. Druga połówka stanowi ruchomy, kątowo ustawiony, element do regulowania prześwitu? Może można inaczej ale to wydaje się proste a nic innego mi nie przychodzi.

Dysze umiejscowiłbym nieco powyżej rusztów, ponad poziomem zalegania popiołu na tychże rusztach.

Przy całej mojej niechęci do inżynierów, muszę oddać, że są tacy, z którymi zadawać się warto. Tu powinienem wymienić jakieś "nicki" ale jeśli jakiegoś pominę ? "z taką hańbą nie mógłbym dalej żyć". "Parówkowi skrytożercy" zaś na wszelkie pytania mają odpowiedź; norma przewiduje... albo nie przewiduje... To nie jest w zakresie moich obowiązków... Na studiach uprawiali trzy razy "Z" ;zakuć, zdać, zapomnieć.. i zapomnieli.

Wszystko co piszę to wymysły i teoria.

Ale przecież "nic tak życia nie upiększa niż ciepłota coraz większa" ?

 

def

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to jeszcze świt ?

KAZIK łobuzie, "wklej" proszę i tutaj Twój ostatni wynalazek. Schemat ten jest jest bardzo pokrewny do tego z mojej niezdrowej wyobraźni?!? Gratuluję "dobrej ręki"

def

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Def wspomniał coś o regulowanym "palniku" kotła dolnospalającego. Znalazłem na necie taki kocioł: przekrój kotła

Dźwignie widoczne pod rusztem służą regulowaniu jego wysokości, a co za tym idzie wielkości szczeliny przez którą gazy wlatują do ceramicznej komory spalania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry

Jest pora obiadu i nie wiem czy mnie usłyszycie w trakcie jedzenia zupy?!?

 

Dziękuję za znakomity schemat KAZIKA, który prawie spełnia moje oczekiwania, co do drugiego schematu; SORIER'a to przepraszam, mogę się mylić w odczytaniu, ale wygląda mi na "przetrząsacz" rusztu ? Dziękuję za zainteresowanie.

Najsurowszej oceny albo najtrafniejszych uwag spodziewam się od HESO.

Jak zwykle zadaję sobie pytanie co robią, albo dlaczego nic nie robią nasi konstruktorzy?

Czy ten kalvis to kolejny, obok stropuvy, Litwin? Jeśli tak, to uwierzę że, to Litwa była "od morza do morza". Czekam na Wasze opinie w sprawie palnika regulowanego i możliwości korzystania z 1/2 kotła poprzez eliminację jednej dyszy i połowy wymiennika.

Jest okazja podkreślić, że rurowe płomieniówki pozwalają na więcej niż kanały i inne "gardziele". Mój udany górniak miał dość długie, poziome płomieniówki, czemu między innymi przypisywałem zdolność tego kotła do... ? samoregulacji ?

Kłania się Wam syn małorolnego chłopa z Małopolski

def

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wymiennika.

Jest okazja podkreślić, że rurowe płomieniówki pozwalają na więcej niż kanały i inne "gardziele". Mój udany górniak miał dość długie, poziome płomieniówki, czemu między innymi przypisywałem zdolność tego kotła do... ? samoregulacji ?

Kłania się Wam syn małorolnego chłopa z Małopolski

def

 

Podobny do SWK Zębiec?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sie ma.

Ten stary górniak z roku 1985 ? był podobny do obecnego dolniaka (zębca) który mam, tylko bez grodzi, głębszy, tylko rurowe płomieniówki ; wszystkie, krótkie ruszta a za nimi skrót dna kotła - w skos 30 -35 cm z płaszczem wodnym i dwoma otworami do napowietrzania z popielnika ponad zalegającym popiołem, dwie zwrotnice ciągu dymowego, w narożnikach półprzesłony do wędrówki gazów. Przyłącze nieco obniżone i nieco ponad 1 metr od pionu kominowego.....

Podobieństwo i wiara, że firmowy, zdecydowało , że go kupiłem.

Jak magiel, to magiel... rozmawiałem ze znajomym o mrozach. Pali węglem. Ma wspaniały tradycyjny kocioł. jak naładuje o 21.00 i wstanie do niego o ... 3.00 to ma bardzo ciepło!!! nie zamieni tego pieca na żaden inny !!!!

Przyznam się Wam; jestem malkontentem ! Bardzo się za to nie lubię, jest mi siebie żal, że taki jestem

def

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
(...)

Najsurowszej oceny albo najtrafniejszych uwag spodziewam się od HESO.

 

def

 

Jak pewnie zauważyliście, nie ma mnie w tych paru nowych tematach "innowacyjnych". Trochę mi się nie chce, a właściwie jestem "poza konkursem". Własne sposoby mam mocno nietypowe i wątpię, żebym potrafił je objaśnić na odleglość, tak by zostaly zrozumiane, zresztą z oczywistych powodów nie chcę tego robić - nie są opatentowane.

W necie jest mnóstwo przekrojów kotłów dolnego spalania - nic tylko naśladować po zaadoptowaniu do własnych potrzeb. Ja sam stosuję po wielu próbach bardzo dziwne tricki, możliwe, że nigdzie wcześniej nie spotykane.

Zasady ogólne są znane - w palenisku wytworzyć gazy, wpuścić w dopalacz po wcześniejszym zmieszaniu z powietrzem, spalić w szamotowej kołderce, przechwycić energię wymiennikiem. Czyli- skutecznie nagrzać wodę w garnku, jakim jest kocioł CO.

Bardzo chętnie pooglądam jakiekolwiek zdjęcia z pierwszych prób palenia w Waszych samoróbach, bo mam wrażenie, że dotychczas były w tym zakresie tylko sprytnie okrojone zdjęcia mojego kotła w akcji. Szukałem takiego forum, gdzie można pochwalić się własnymi konstrukcjami i wszystko wskazuje na to, że właśnie to forum powoli dojrzewa do takich działań.

To, co mogę doradzić: jak najmniej elementów ruchomych w miejscach

narażonych na wysoka temperaturę. Zaprojektować całość tak, by nie przeszkadzały ewentualne nieszczelności. Co do miejsca wpuszczania powietrza wtórnego czy "trzeciego", to warto uważać, by to powietrze, zamiast zasilać płomienie, nie studziło niepotrzebnie kotła. Innymi słowy - 100 % podanego powietrza MUSI połączyć się z palnym gazami. To jest prawdopodobnie najtrudniejsza i jednocześnie najważniejsza rzecz w realizacji sprawnego kotła. W żadnym przypadku nie twierdzę, że zmajstrowałem ideał, ale... dalej się staram. Powodzenia. HS.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co powiesz na :"....Moja propozycja "trzeciego" napowietrzania przewiduje otwieranie za pomocą miarkownika - regulatora ciągu odwrotnie do klapki popielnika. Duża temperatura otwarte "trzecie" przymknięte "pierwsze" i na odwrót".... To jest coś co u Ciebie, HESO "kupiłem" , sam bym się nad tym nie zastanawiał.

def

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam nie stosuję żadnych miarkowników. Uważam, że dobrane "doświadczalnie" podawanie powietrza regulowaną ręcznie klapką

wystarcza i jest lepszym rozwiązaniem - nie powoduje niespodzianek, które może wywinąć tak bezmyślna maszyna, jak miarkownik. Pamietać też trzeba, że jakiekolwiek spalanie nie lubi tłumienia powietrza. Tak naprawdę wszystko polega na dozowaniu powietrza ale warto skupić uwagę na MIESZANIU powietrza z gazami, to wydaje mi się ważniejsze.

A miarkownik(-i) ? Jasne że można, w dowolnych konfiguracjach, także w zespoleniu, byleby skutecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na FORUM panuje pogląd, że każdy, szczególnie zwykły kocioł, wymaga powietrza ; pierwotnego i wtórnego . Mnie zaś wydaje się, że istnieje potrzeba TRZECIEGO napowietrzania. Pierwotne, to do popielnika z rusztami, wtórne z drzwiczek zasypu (oba w skromnej ilości), i w "dolniakach" widzę potrzebę zasilania "trzecim" powietrzem; w kanał konwekcyjny ( to ten za pierwszą grodzią).

Dla kotła górnego

1. Powietrze pierwotne pod ruszta. Powietrze to możne być podawane poprzez uchylenie drzwi popielnika, klapkę w drzwiach popielnika za pomocą markownika, poprzez dmuchawę.

2. Powietrze wtórne na górę paliwa. Powietrze to jest podawane poprzez otwory w drzwiach zasypowych.

 

Dla kotła dolnego.

1. Powietrze pierwotne pod ruszta. Powietrze to możne być podawane poprzez uchylenie drzwi popielnika, klapkę w drzwiach popielnika za pomocą markownika, poprzez dmuchawę.

2. Powietrze wtórne podawane przed palnik. Powietrze to jest podawane najczęściej poprzez otwory z boku lub z tyłu kotła ciągiem naturalnym a także dodatkowo (w moim kotle) poprzez dmuchawę.

 

Z tego co napisałem powyżej kocioł potrzebuje tylko dwóch rodzajów powietrza ale powietrze wtórne dla kotła górnego jest podawane w inne miejsce niż powietrze wtórne dla kotła dolnego.

 

Ja mam kocioł dolny z dmuchawą dlatego dla takiego przypadku zadaję pytanie nr 1.

Co się stanie jeżeli do kotła dolnego z dmuchawą doprowadzimy trzecie powietrze poprzez otwór w drzwiach zasypowych?

Odpowiadam.

1. Przy pracującej dmuchawie dym będzie wychodził na kotłownię.

2. Przy nie pracującej dmuchawie powietrze to rozpali całe paliwo w komorze zasypowej.

 

Pytanie nr 2:

Kiedy trzecie powietrze doprowadzane poprzez otwór w drzwiach zasypowych dla kotła dolnego z dmuchawą jest potrzebne?

Odpowiadam.

Takie powietrze jest potrzebne jeżeli został kupiony węgiel typu 33 i wyżej ponieważ taki węgiel "pęcznieje" i nie spada na ruszta. Powietrze to rozpali zawieszony nad rusztami węgiel i doprowadzi to tego że kolejna porcja węgla spadnie na ruszta.

 

Odpowiedź na pytanie nr 2 łatwo było napisać trudniej wykonać w rzeczywistości jeżeli pamięta się odpowiedzi na pytanie nr 1. Osobiście tego doświadczyłem.

Co trzeba zrobić aby poprawnie doprowadzić trzecie powietrze do kotła dolnego z dmuchawą nie będę pisał ponieważ doktrynerzy palenia naturalnym ciągiem lub przy pomocy markownika nie są wstanie tego wykonać.

Zdecydowanie łatwiej jest kupować węgiel typu 31 lub 32.

 

P.s. Znowu wróciła kwestia kupowania węgla do kotła. Świadczy to o tym że dobry węgiel jest podstawą dobrego palenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...

co do drugiego schematu; SORIER'a to przepraszam, mogę się mylić w odczytaniu, ale wygląda mi na "przetrząsacz" rusztu ?

...

 

"Przetrząsacz" z zewnątrz:

isparduodami-nauji-katilai-vienybe-pigiausiomis-kainomis.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:angry: ameryki nie odkryłeś,chcę tylko zaznaczyć,iż w przpadku węgla koksującego,spalanie poprzez rozpalenie całego zasypu jest sytuacją "awaryjną" i nie przebiega prawidłowo, widać to zresztą po dymku z komina i syfie w wymienniku, kocioł dolny musi mieć węgiel 31, 32,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Podobna zawartość

    • Przez bioly248
      Witam. Można prosić o opinie użytkowników tych kociołków (w sumie to ten sam kocioł ttylko w innej obudowie). Chciałbym nim palić od górx, może jest ktoś opisze swoje wrażenia na temat tego kotła. Z góry dziękuje
    • Przez artek01475
      Witam.
      Zamierzam kupić piec. I poznałem już kilka firm ale nadal nie wiem co wybrać. Zainteresowała mnie nie dawno powstała firma MCE ale o tym piecu, który najbardziej przypadł mi do gustu czyli MCE V2 20kW (Półki poziome) nie mogę znaleźć żadnych opini. A moje pytanie brzmi czy właśnie ktoś posiada taki piec lub polecił mi jakiś pożądny kocioł nie koniecznie MCE. Z góry dziękuje :)

      Pozdrawiam Artur. :)

    • Przez wpjtas
      Ogólnie założenie jest takie, w tym sezonie paliłem w ten sposób najpierw na wentylatorze później przeróbka na miarkownik z czego jestem zadowolony oszczędność prądu choćby nawet.Tylko jak wygasało to mi chłodziło piec tak jeden minus. Paliłem ciągle na zaworze czterodrożnym dom około 170m ocieplony powiedzmy bo to stare budownictwo plus grzanie ciepłej wody 300l. Zasyp na noc koło 21 godz. pól koszyka drzewa do tego kaster trocin wymieszany z miałem lub węgłem paliło się do około 6, 7 rano więc szału nie było w sumie nie zależnie czym by nie było zasypane jak się zajął cały wkład to już, tylko fukło i znikało wszystko. W dzień żona chodziła 2, 3 razy i ładowała drewno po powrocie z pracy sypałem koszyk lub 2 koszyki zrębki i później znowu noc. I tak myślę palić bo mam trochę drzewa a węgiel jak większy mróz, ogólnie węgiel średniej granulacji 2700 Kw w tym sezonie z miału raczej zrezygnuje tak jak mi radzili, chodź nie było to złe z tymi trocinami. W przyszłości myślę zrobić podajnik na zrębki mieszane z mialem lub ekogroszkiem.
       
      Nie którzy koledzy na forum odradzają mi przeróbkę tego pieca bo ze źle spawać itp. ale nie stać mnie na nowa blachę a chciałem tylko podnieść do góry pionowa kopertę zrobić szerszy kanał z tylu a u góry szerzej aby się zasypy nie zawieszał. Następnie pierwszą od dołu poziomą kopertę zrobić większa szczelinę kolo drzwiczek zrobić przejście ku gorze z płaskownika zrobić zamkniecie na obieg krótkich spalin, z boku miedzy pionowymi kopertami wsunąć rurkę np. fi 1 cal na powietrze dopalające, zrobić palnik z szamotu, ewentualnie wyłożyć komorę szamotem bo teraz jest cala w smole masakra.
      Proszę o jakieś podpowiedzi i rady nawet te najbardziej krytyczne. Myślę że zdjęcia już wszystko powiedzą za siebie. Pozdrawiam.




    • Przez mario2168
      Witam!
      Zwracam się z prośbą o pomoc w doborze mocy kotła do domu jednorodzinnego na południowym zachodzie Polski.Dom o powierzchni 180 m2, ściany z ytong 24cm.+ 15 cm.styropian lambda styr.0,038, na podłodze od 12 cm.-15 cm.styr.,dach 25 cm. wełna mineralna,okna pięciokomorowe z potrójną szybą,drzwi zew.ocieplone Do ogrzania jeszcze zasobnik na c.w.u. 200 litrów. Zdecydowany jestem na kocioł mpm ds 12-14 kw z tym że hydraulik który miał wykonywać prace instalacyjną gdy dowiedział się jaki mam zamiar kupić kocioł ( chodzi o moc) powiedział że takiej małej mocy nie podłączy musi być najmniej 20 KW. Nie interesują go obliczenia ze strony ciepło właściwe gdzie wynik podaje że kocioł 12 kw będzie już z zapasem. Nie wiem co mam robić czy zamówić kocioł 17-19 kw? Doradzcie!
    • Przez baca350
      Do wszystkich dymiarzy, smolarzy, i innych napaleńców!!
      Dzisiaj wymieniłem osłony drzwiczek w Viadrusiie U 22[po 6 latach] i dokonałem tego na luziku gdyz wszystkie śrupki [] puściły od jednego strzału !!
      Czy posród szaleńców tego forum komuś sie udał taki wyczyn by poodkręcać organy kotła bez rozlewu krwi i przekleństw, bez rozwiercania zerwanych śrubek ??
       
      A jeśli tak, to jak tego dokonał, czy stosował jakie zaklęcia albo groźby karalne w stosunku do kotła [ kotła - cipaki, nie PIECA !! ] ???
      Bo ja tak.
      Zastosowałem po zakupie demontaz transportowy do piwnicy i odkręciłem co sie dało aby było lżejsze. Przy montazu skręciłem WSZYSTKO na smar miedziany .
      Groźby karalne tez były oraz siebie też naoliwiłem. Oraz serdecznego przyjaciela Kaziuka co kręcił głowa na moje sztuki z kotłem.
       
      Nie wnikając w szczegóły polecam wszystkim takie zabiegi bo po latach sie przydaje. A czas szybko biegnie. Hej!
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.