Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam komin z dwoma kanałami dymowymi. W jednym z nich mam słaby ciąg. Skąd wiem, że słaby? Załączam filmy. Na pierwszym spalam w kotle kartki papieru. Kocioł dolnego spalania Krzaczek SKG-15, otwarta klapka krótkiego obiegu. Do kotłowni doprowadzone powietrze z zewnątrz dedykowaną "zetką" fi 110mm, wlot przy podłodze. W czasie nagrywania filmu dodatkowo uchylone drzwi na dwór (drzwi "90", metr od kotła; ich uchylanie nie wpływa w sposób zauważalny na ciąg - jakby kto pytał, czy "powietrza jest za mało").

Widać, że dym wywala na kotłownię, zamiast wciągać, oraz jak bardzo muszę przymknąć drzwiczki, żeby nie wylatywał z kotła.
Drugi film: przykładam palący się kawałek kartonu do wyczystki kominowej. Mam w koninie dwa kanały dymowe: jeden murowany z cegły, do którego jest podłączony widoczny wyżej kocioł zasypowy. Drugi, z wkładem z nierdzewki fi 125, do którego kiedyś był podłączony kocioł olejowy. Najpierw przykładam papier do pierwszego przewodu (kwadratowy otwór), potem do drugiego (okrągły otwór) potem znów do pierwszego.

Pierwszy kanał: prawie nic nie leci do komina, właściwie trzeba włożyć cały papier do środka, żeby dym nie leciał na kotłownię - a w komin leci o tyle, że się dym tam właściwie gromadzi, a nie ucieka do góry.
Drugi kanał: może to słabo widoczne, ale ogień jest wciągany poziomo do otworu, gdy papier jest do niego zbliżany.

Wysokość komina jakieś 9,5 - 10 m licząc od podłogi piwnicy do wylotu. Murowany z cegły. Pierwszy kanał dymowy na oko w przekroju na jedną cegłę, czyli 14 x 24-27 cm (linijką nie mierzyłem, do wymiaru cegły dochodzą dość grube fugi...). Ostatnie ok 1 - 1,5 m  ta część wystająca ponad dach jest jedyną nieocieploną częścią, reszta przechodzi przez środek budynku, a dach ocieplony jakieś 32 - 40 cm wełny.
W czasie robienia filmów komin NIE wygrzany. Dom ogrzewam pompą ciepła, kocioł jest "na zapas". Ale ostatnie mrozy chciałem w nim popalić, żeby zobaczyć, czy w ogóle działa - o i zonk w postaci zadymienia kotłowni.

Sprawdzałem drożność komina: latem zaglądając z góry, a teraz - od dołu, wkładając w wyczystkę kamerą inspekcyjną i latarkę. (zrobię to ponownie i wrzucę potem zdjęcia) Widać szaro-czarny nalot na ścianach, otwór wylotowy prostokątny, widoczny na końcu kanału.

Dodam, że wcześniej do tego kanału był przyłączony kocioł na ekogroszek z podajnikiem. W czasie pracy mogłem normalnie otworzyć górne drzwiczki wyczystki i widziałem, jak spaliny zakręcają i walą do czopucha. Działo się tak nawet przy bardzo nieszczelnej wyczystce kominowej (nie było tam wtedy wmurowanych drzwiczek, tylko otwór zastawiony luźno kawałkiem sklejki opartej o ścianę). Jedyna zmiana od tego czasu, która mi przychodzi do głowy, to rozbiórka starej i wymurowanie nowej części komina wystającej ponad dach.
Zabicie sadzą - brak.
Zablokowanie zaprawą, gruzem - brak.
Nieszczelność? - najwyżej na ostatnich 1,5 metra (ale pozostała długość powinna i tak ciągnąć - czy nie?)

Proszę o podpowiedzi, co jest nie tak z tym kominem. Czy to tylko kwestia porządnego rozgrzania - jak popalę ze 3 dni, dwa razy dziennie, powinno być OK?

O samym kotle i modyfikacjach w nim, można poczytać w tym wątku:

 

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Jak masz mieć ciąg przy otwartych obu wyczystkach? Uszczelnij komin, rozgrzej go ( drobnym suchym drewnem - nie papierami) i ciąg będzie. Nie trzeba 3 dni - wystarczy godzina na rozgrzanie szczelnego komina suchym drobnym drewnem. Przymknięcie drzwiczek i brak dymu świadczy o tym że on chce ciągnąć tylko nieszczelności i brak temperatury mu nie pozwalają. 

Żeby szybciej zaciągnął zimny komin to przed rozpaleniem drewna potrzymaj w wyczystce tak ok minuty /dwóch palnik na kartidże lub dekarski - wtedy szybciej zaskoczy, ale musi być szczelny.

Edytowane przez Piecuch19
  • Lubię to 1
  • Przydało się 1
Opublikowano (edytowane)

Na filmie z wyczystkami, gdy papier był przyłożony do pierwszej - druga była zamknięta. Jedynie gdy przykładałem do drugiej, to pierwsza była otwarta - mimo to, druga wyczystka "ciągnęła".
Na filmie z kotłem - oczywiście obie wyczystki zamknięte.

Za wskazówkę z palnikiem dziękuję, wypróbuję palnik dekarski.
 

Edytowane przez Szwagier-z-lasu
Opublikowano

Tak, dokładnie palnik dekarski duży, żadnych na kardridże, do tego butla i jak ktoś pali co dzień, to normalnie duża butla, koszty dodatkowe są, ale jaka wyyyyyygoooooda 🙂. Ale to jest opcja dla myślących i zdyscyplinowanych palaczy, nie dla patałachów, co potrafią rzucić palnik w kąt i nie zakręcić butli.

Sam się przekonałeś robiąc test, że blaszany komin lepiej ciągnie, ja to zauważyłem i nie zagłębiam się w teorię. Być może stosując duży palnik dekarski i u Ciebie w murowanym kominie kocioł wystartuje, kartka papieru daje za mało ciepła, a jak przyłożysz taki duży palnik, to jest potężna moc ok. 4kW, więc różnica temperatur góra-dół też będzie duża. Trzy-cztery minuty powinno wystarczyć. Zaryzykuj i zrób test od razu na drewnie, kilka suchych szczap połóż na ruszcie i potraktuj mocno palnikiem, jak wciągnie, to idź za ciosem i rób normalny załadunek.

.

 

Opublikowano

Dobrze zwinięta cała gazeta, nie jedna kartka z zeszytu i zaraz jest wciągane wszystko w komin.

Opublikowano (edytowane)

@carinus tak powinno być, jak piszesz, że jedna gazeta powinna wystarczyć. U mnie niestety tak nie jest.
Uszczelniłem wczoraj, co się dało, uszczelniaczem kominkowym, każde łączenie rur spalinowych między kotłem a kominem. Palnik na kartridge w komin (dziś zamówię dekarski) - grzałem z 10 minut. To w ogóle umożliwiło palenie papieru (tragedia...). Na krótkim obiegu. Po jednej kulce, potem po 3 kulki z papieru...Jak się tak trochę pobawiłem z papierem, pod gardziel dopalacza dymu w kotle poszły trzy garści szczapek sosnowych, maks 1,5 cm, długość 10 cm i to palnikiem gazowym rozpaliłem. No jakoś szło. Jak się porządnie to rozpaliło, to dorzuciłem kilka dłuższych i grubszych szczapek - i znów czekałem. Jak się te pierwsze  drobne zamieniły w żar - a te dłuższe były całe zwęglone i się porządnie paliły, dałem wsad z kawałków drobno porąbanych, tak maksymalnie 5x4 cm, ale większość drobniej. Najdrobniejsze na spód. Klapka pod ruszt otwarta na maksa. Słowo "porządnie" znaczy tyle, że ogień był wciągany do gardzieli palnika, całość drewna w płomieniach, a przy otwartych drzwiczkach załadowczych dym nie buchał w twarz, tylko lekko ulatywał na kotłownię - generalnie był wciągany przez kocioł w "palnik". Po naładowaniu wsadu, a jeszcze przy otwartych drzwiach załadowczych, wciągany w palnik ogień huczał.
No i z początku nawet się paliło - póki wsad nie zaczął zgazowywać.
Wtedy odkryłem każdą mikroszczelinę w tynku przy wejściu rury spalinowej w komin, każdą mikroskopijną szparkę, której wcześniej nie zasmarowałem uszczelniaczem. Więc wyciskacz w garść i runda druga mazania palcami po ścianie i rurach.
Gdy to doszczelniłem - zacząłem odkrywać każdą najmniejszą szpareczkę w konstrukcji drzwi kotła. Zwróćcie uwagę, gdzie już te drzwi są potraktowane uszczelniaczem:


Wsadu już nie chciałem wyciągać, czekałem, może się rozpali...Fukało trochę, dymiło z tych szpar, do których już nie dałem rady w żaden sposób podejść uszczelniaczem, temperatura w czopuchu 80 stopni...Jak przestało dymić i zajrzałem do środka, to tylko garstka węgiełków i białego popiołu pozostała.

Może ten cały opis jest zbędny...Bo wniosek taki: ciąg jest gówniany, a bez ciągu palić się nie będzie. Nie rozumiem tylko, dlaczego jest taki słaby 😞

P.S. kupiony ciągomierz "oczywiście" okazał się być w środku pusty - więc na tę chwilę nic mi po nim, bo nie wiem, czym go zalać. Raczej jest wykonany pod ciecz o konkretnej lepkości.

ciągomierz.jpg

Edytowane przez Szwagier-z-lasu
Opublikowano
56 minut temu, Szwagier-z-lasu napisał(a):

,,,, P.S. kupiony ciągomierz "oczywiście" okazał się być w środku pusty - więc na tę chwilę nic mi po nim, bo nie wiem, czym go zalać. Raczej jest wykonany pod ciecz o konkretnej lepkości. ,,,,


@Szwagier-z-lasu wyszukaj w sieci w jakim zakresie podciśnienia występuje regulacja, w typowym regulatorze ciągu kominowego.
Następnie przelicz sobie zakres wskazań tego zabytkowego przyrządu pomiarowego z milimetrów słupa wody na Paskal (mm H2O - Pa).


Co do różnicy ciągu w Twoich dwóch kominach spalinowych.
-  pole powierzchni przekroju kominów: 122,72 cm2  -  378 cm2
-  wykonane z materiałów o bardzo różnej nasiąkliwości: zerowa  -  bardzo duża


Myślę, że tyle wystarczy z mej strony.

ps.
Niech Cię nie zmyli prawdziwa informacja, że  wilgotne powietrze jest lżejsze od suchego.

Opublikowano

@Andrzej_M_ dziękuję kolego za coaching, ale za stary jestem...Pisz proszę wprost, co Ci chodzi po głowie.
Na zdjęciu jest inny zakres niż ten, który kupiłem - choć mój też nie jest idealny: jest do 12 mmH2O, czyli niecałe 120 Pa. Podciśnienie w kominie minimalne zalecane dla mojego kotła to 20 Pa. Zgaduję, bo szukać mi się nie chce, że pewnie regulacja w "typowym RCK" jest do  ok. 40 - 50 Pa. Chcesz napisać, że kupiłem urządzenie niedostosowane do tego, co chcę zmierzyć? Nie będę z tym dyskutował, bo generalnie masz rację. Mi chodziło o to, żeby sprawdzić, czy tam jest 10 czy 20 Pa, a ten co kupiłem, powinien być w stanie to wykazać. 

Co do różnicy ciągu w kanałach, to rozwiń proszę. Mi się wydawało, że większy przekrój to lepszy ciąg. Wilgotny przewód to świetna chłodnica spalin, wiadomo. Tylko ile trzeba palić, żeby komin wygrzać i wygonić tę wilgoć? Kolega remontuje komuś stary, drewniany dom, niezamieszkały od kilku lat. Rozebrany do stanu szkieletu podpierającego konstrukcję dachu. Komin z cegły, jak u mnie, niższy, bo bez piwnicy i bez piętra. I raczej kominiarz go nie odwiedzał. I tamten zimny i raczej nie mniej wilgotny komin ciągnie jak odkurzacz. Ale przekroju nie znam, muszę zapytać.

Opublikowano

Zaproponuje odwrocic logike 🙂

Cieple powietrze/spaliny nie unosza sie same z siebie do gory. To cieplejsze jest po prostu wypychane przez ciezsze zimne ktore za pomoca sily przyciagania/grawitacji zajmuje jego miejsce.

1. U Ciebie nie wchodzi zimne do kotlowni (brak odpowiedniego kanalu)

lub

2. Gora komina jest tak wychlodzona ze tworzy przyswojowa “czapke” rownowazaca cisnienia (gestosc powietrza).

1. Daj powietrzu zimnemu wejsc do kotlowni (Zetka).

2. Ogrzej (dociepl) komin na samej gorze.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Szwagier-z-lasu napisał(a):

Mi się wydawało, że większy przekrój to lepszy ciąg. Wilgotny przewód to świetna chłodnica spalin, wiadomo. Tylko ile trzeba palić, żeby komin wygrzać i wygonić tę wilg

Wkład z nierdzewnej szybciej się nagrzeje niż komin ceglany sporadycznie rozpalany ( inna masa ) . Dlatego taka różnica w ciągu. Trzeba go wygrzać. 

Zmniejsz powierzchnię rusztu o połowę np. połóż jakąś blachę od strony palnika na połowie rusztu.   

Uszczelnijij drzwiczki  w środkowej części sznurem, bo masz zespolone - tak żeby oddzielić ruszt od komory załadowczej ( żeby powietrze z pod rusztu nie dostawało się od strony drzwiczek do komory załadowczej tylko szło przez ruszt).

Ociepl czopuch np. wełną + folia aluminiową spożywczą.

Wtedy zapal - powinno się dobrze palić i ciąg będzie wtedy dobry. Żeby wygrzać komin po dłuższej przerwie/zimą trzeba dać mu trochę w palnik ( suche drobne drewno).

Edytowane przez Piecuch19
  • Przydało się 2
Opublikowano

I ten dlugi poziomy czopouch jest naprawde czystym?

Opublikowano

Chce kolega zdjęcia, czy nie wierzy, że po 10 paleniach taki nie jest? Wczoraj go rozbierałem do uszczelnienia.

Opublikowano

Juž spotkalem sie kilkukrotnie z cugem odwrotnym w domu i w szkole na dužym kominie,gdy ciekl dym z každej sczeliny czopoucha,kotla....Zawsze ale bylo z pierwszym rozpaleniem w sezonu,czy po dlugiej pauze,niewlasciwej pogodzie.W koncu po wydymieniu piwnicy zadarzylo sie cugu zlapac i potym juž jechalo standardowo.W domu wystarczalo odpalic w wyczystke strone gazety,laplo ciagu,zamknalem wyczystki i po dymieniu.Poki palisz godzinke o weekendu i komin jest wtedy zawsze chlodnym,to trudno ciagu ocienic,poki nie wygrzejesz troche cala droge kominowa.

Opublikowano

Niekiedy samo posadowienie komina w specyficznym miejscu, podczas występowania wiatru generuje problemy, powoduje spore zawirowania i ciąg wsteczny.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.