tiada Opublikowano 11 Grudnia 2012 #1 Opublikowano 11 Grudnia 2012 Witam, bardzo proszę fachowców z forum o pomoc w rozwiązaniu problemu. Jestem zupełnym laikiem, palę w piecu pierwszy sezon. Mam piec firmy Wasilewski s.c. Barczewo, nie wiem ile kW, ma ok. 12lat. Problem mam taki - od początku sezonu palę węglem typu orzech gruby, do rozpalania używam drewna pociętego na szczapy. Piec stoi w kotłowni, w piwnicy gdzie wydaje mi się jest dobra wentylacja. Od dwóch dni z pieca zaczął wydobywać się dym, tak jakby stracił cug. Przy zamkniętych dolnych drzwiczkach pieca dymu nie widać, ale jak tylko je otworzę, dym wydostaje się wszystkimi możliwymi otworami i leci do wewnątrz, na dom. Nie pomaga uchylenie okna w piwnicy, zabieg ten wzmaga wydostawanie się dymu z pieca do środka pomieszczenia. W tej chwili musiałam zagasić w piecu bo bałam się, że się potrujemy tym dymem. Co robić dalej pomóżcie proszę! załaczam zdjecia pieca i instalacji w kotłowni. z góry dziękuję za podpowiedzi. Cytuj
robert45 Opublikowano 11 Grudnia 2012 #2 Opublikowano 11 Grudnia 2012 Prawdopodobnie komin zatkał się sadzą. Być może również kocioł. Cytuj
gersik Opublikowano 11 Grudnia 2012 #3 Opublikowano 11 Grudnia 2012 Zatkany komin. Z wyczyszczki się leje - złe spalanie. Uszczelnić wlot rury spalinowej do komina. Wyczyścić kocioł i komin. Popalisz jeszcze trochę a na ścianie kominowej będziesz mieć czarną maź i smród w domu. Cytuj
spidoman Opublikowano 11 Grudnia 2012 #4 Opublikowano 11 Grudnia 2012 Zamontować miarkownik i palić od góry, oczywiście wyczyścić czopuch i komin. Cytuj
tiada Opublikowano 11 Grudnia 2012 Autor #5 Opublikowano 11 Grudnia 2012 Dziekuje z pomocne rady; mam pytanie czy poradzę sobie sama z tym czyszczeniem czy muszę wezwać fachowca? Cytuj
tiada Opublikowano 11 Grudnia 2012 Autor #6 Opublikowano 11 Grudnia 2012 Zamontować miarkownik i palić od góry, oczywiście wyczyścić czopuch i komin. czy mogłabym prosić o informację co to jest miarownik? Cytuj
gondoljerzy Opublikowano 11 Grudnia 2012 #7 Opublikowano 11 Grudnia 2012 Miarkownik to termostatyczny siłownik utrzymujący stałą temperaturę kotła przez regulację dopływu powietrza do spalania. Wkręca się go w kocioł, zwykle gdzieś na górze, a od niego idzie łańcuszek do sterowania klapka w dolnych drzwiczkach. Wpisz sobie w google "miarkownik ciągu" i znajdziesz więcej konkretów. A do komina zaproś kominiarza. Cytuj
spidoman Opublikowano 11 Grudnia 2012 #8 Opublikowano 11 Grudnia 2012 A wogóle to ten zawór na wyjściu, nie daj bóg jak ktoś się pomyli i go przekręci. Cytuj
tiada Opublikowano 11 Grudnia 2012 Autor #9 Opublikowano 11 Grudnia 2012 proszę powiedz o którym zaworze piszesz, pewnie to ważne jeśli "nie daj Bóg jak ktoś się pomyli..." Cytuj
spidoman Opublikowano 11 Grudnia 2012 #10 Opublikowano 11 Grudnia 2012 (edytowane) Pierwszy zawór na wyjściu wody z kotła, a tu gdzie wychodzi to kolanko powinien być miarkownik, chyba że w tym kolanku jest jakiś zawór bezpieczeństwa. Edytowane 11 Grudnia 2012 przez spidoman Cytuj
vernal Opublikowano 11 Grudnia 2012 #11 Opublikowano 11 Grudnia 2012 Dziekuje z pomocne rady; mam pytanie czy poradzę sobie sama z tym czyszczeniem czy muszę wezwać fachowca? Wezwać fachowca i niech przeczyści wszystkie otwory. To znaczy: komin i czopuch też. Kocioł możesz wyczyścić sama. Cytuj
vernal Opublikowano 11 Grudnia 2012 #12 Opublikowano 11 Grudnia 2012 nie wiem ile kW, ma ok. 12lat. To jest proste: 12lat=19kW. Cytuj
emus Opublikowano 12 Grudnia 2012 #13 Opublikowano 12 Grudnia 2012 Fachowiec do komina nazywa się kominiarz. Cytuj
rafaltd Opublikowano 12 Grudnia 2012 #14 Opublikowano 12 Grudnia 2012 Zamontować miarkownik i palić od góry, oczywiście wyczyścić czopuch i komin. Z tym paleniem od góry to nie polecałbym w tym kotle bez przygotowania. Kociołek ten wydaje się być łudząco podobny do mojego a problem jest tego typu, że drzwiczki pewnie nie mają żadnych uszczelnień i kocioł jest w tym stanie praktycznie niesterowalny. Tak więc zasypanie i rozpalenie od góry może lepiej nie teraz. Może lepiej na obecną chwilę włączyć Junkersa :) . Cytuj
MarekW Opublikowano 12 Grudnia 2012 #15 Opublikowano 12 Grudnia 2012 (edytowane) Koledzy ze wstawieniem miarkownika to w tym wypadku trzeba się wstrzymać do czasu zabezpieczenia kotła przed wzrostem ciśnienia tj. prawidłowego montażu otwartego naczynia wzbiorczego. Kocioł w tej chwili zabezpieczony jest tylko zaworem bezpieczeństwa wstawionym w miejscu gdzie powinien być miarkownik. Instalacja widać dość nowa, czyżby znowu jakiś wybitny - renomowany fachowiec. tiada zanim wezwiesz kominiarza otwórz te drzwiczki pod czopuchem kotła i wybierz nagromadzone tam sadze, prawdopodobnie jest ich tam na tyle dużo, że zasłoniły wylot dymu do komina, czopuch czyli tą poziomą rurę od kotła do komina też trzeba oczyścić Edytowane 12 Grudnia 2012 przez MarekW Cytuj
pepito82 Opublikowano 12 Grudnia 2012 #16 Opublikowano 12 Grudnia 2012 Wypowiem się i ja w tej kwestii Na początek garść linków dla autorki wątku: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/13646-kociol-olsztyn-ski-jednak-gorniak-jak-palic/ https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/11999-kotly-gornego-spalania/page__st__40 https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/8125-kociol-typ-olsztynski/ https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/8079-kociol-grzewczy-ski-dolne-spalanie-nie-chce-sie-palic/ Jak widać kilka osób na tym forum posiada taki sam kocioł i da się w nim palić. Nie jest to żadne cudo, ale odrobina inwencji i można go nawet polubić. Ogólnie o paleniu w kotle górnego spalania (wystarczy pierwszy post i rysunki by zrozumieć sens tej idei): http://forum.muratordom.pl/showthread.php?100061-Ekonomiczne-spalanie-w%C4%99gla-kamiennego Co do sytuacji ze zdjęć: 1. Czyszczenie: kotła poprzez odkręcenie wyczystki na tylnej ścianie pod czopuchem, samego czopucha, komina najlepiej szczotką na sznurze od góry i wybranie wszystkiego po otwarciu wyczystki znajdującej się pod połączeniem kocioł-komin 2. Przeróbka na miarkownik, w to wyjście z kotła z przodu po prawej wkręcić trójnik typu "T" wyjście do zaworu bezpieczeństwa do góry trójnika, miarkownik z boku, klapka w dolnych drzwiczkach jest więc łańcuszek i kalibracja 3. Uszczelnienie drzwiczek, tu pomoże czerwony silikon motoryzacyjny do 300*C i folia spożywcza, opis widziałem już kilka razy na forum, m.in pisał o tym guitar w wątku o kotle Dakon Dor https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/352-junkers-supraclass-lub-dakon-dor12/page__st__20?do=findComment&comment=12063 4. Usunięcie tego zaworu co pisali moi poprzednicy, brakuje przy nim tylko karteczki "po zamknięcie zaworu oddalić się na minimum 100 metrów" :) Jak już uda się opanować palenie w tym kotle można wziąć się za jego przeróbki. Materiał do analizy w podanych przeze mnie linkach na początku postu. Cytuj
rafaltd Opublikowano 12 Grudnia 2012 #17 Opublikowano 12 Grudnia 2012 Wszystko się zgada, tylko mam obawy jak to wszystko czytelnie przekazać dla palacza (bo wydaje się być nie co zielony w tej materii). Może niech najpierw wyczyści kominiarz te lufty i wtedy można coś zacząć działać. Tylko przy tej instalacji strach cokolwiek doradzać, żeby nie narobić sobie i komuś kłopotów. Cytuj
CM2X Opublikowano 12 Grudnia 2012 #18 Opublikowano 12 Grudnia 2012 Droga koleżanko ( Pani-jak wolisz?), nie masz przypadkiem gdzieś pod ręką kawałek chłopa?. Parę rzeczy zrobi sam (podpowiedź na forum), zaoszczędzisz....., nie będziesz straszyć sąsiadów umorusaną sadzami buzią ;) . Wiem emancypacja...ale nie w tym temacie. Nie mam zamiaru Cię urazić -_- , po prostu trochę znam życie. Cytuj
tiada Opublikowano 12 Grudnia 2012 Autor #19 Opublikowano 12 Grudnia 2012 Może lepiej na obecną chwilę włączyć Junkersa :) . no własnie tak zrobiłam :) Cytuj
tiada Opublikowano 12 Grudnia 2012 Autor #20 Opublikowano 12 Grudnia 2012 tiada zanim wezwiesz kominiarza otwórz te drzwiczki pod czopuchem kotła i wybierz nagromadzone tam sadze, prawdopodobnie jest ich tam na tyle dużo, że zasłoniły wylot dymu do komina, czopuch czyli tą poziomą rurę od kotła do komina też trzeba oczyścić otworzyłam te drzwiczki pod czopuchem - wybrałam sadze, ktrórej było b.duzo; z tą pozioma rurą nad drzwiczkami miałam pewien problem bo nie wiadziałam jak sie do niej dostać, ale po paru próbach okazało sie że jedną część można wsunąć w sianę i się "otworzyła" - wyczyściłam co było możliwe, pozamykałam. Kupiłam szczotke na sznurze z takim ciężarkiem, ale jak weszłam na dach do komina, to się okazało, że ta szczotka się nie zmieści bo komin nie ma jednego otworu tylko trzy małe :( ; wiec komina nie wyczyściłam, ale zrobiłam próbę palenia i jest już dużo lepiej, prawie się nie dymi i jest dość przyzwoity cug. Cytuj
tiada Opublikowano 12 Grudnia 2012 Autor #21 Opublikowano 12 Grudnia 2012 Droga koleżanko ( Pani-jak wolisz?), nie masz przypadkiem gdzieś pod ręką kawałek chłopa?. Parę rzeczy zrobi sam (podpowiedź na forum), zaoszczędzisz....., nie będziesz straszyć sąsiadów umorusaną sadzami buzią ;) . Wiem emancypacja...ale nie w tym temacie. Nie mam zamiaru Cię urazić -_- , po prostu trochę znam życie. :) kolezanko zdecydowanie; chłop pod ręką - bezcenne ! ale z Waszymi podpowiedziami walka z piecem, mimo braku wiary w kobiece możliwości, idzie mi calkiem nieźle :) umorusana buzia mi nie przeszkadza, byle efekt był dobry tzn. cug ;) :) Cytuj
KazioWihora Opublikowano 12 Grudnia 2012 #22 Opublikowano 12 Grudnia 2012 Dobrze widzę, że wokół tej rury od czopucha która wchodzi w ścianę jest szczelina ? Tak nie może być, pewnie pół ciągu tam się marnuje. Cytuj
rafaltd Opublikowano 13 Grudnia 2012 #23 Opublikowano 13 Grudnia 2012 Tak jest, proszę uszczelnić wejście czopucha do ściany. Na szybko może być wełną mineralną a najlepiej jakąś zaprawą cementową. Potem proszę sprawdzić czy z tyłu pieca pod czopuchem jest klapka. Jeśli jest, to trzeba ją otworzyć (odkręcić) i wyczyścić piec przez ten otwór. Jeśli komin będzie drożny, powinno być dobrze. Cytuj
CM2X Opublikowano 13 Grudnia 2012 #24 Opublikowano 13 Grudnia 2012 (edytowane) ale jak weszłam na dach do komina, to się okazało, że ta szczotka się nie zmieści bo komin nie ma jednego otworu tylko trzy małe :( ; Widzę, że niejeden facet mógłby się od Ciebie uczyć :) . Niewykluczone, że masz tak: przewody o małym przekroju (kiedyś wentylacyjne?), ktoś nieumiejętnie wykorzystał jako dymne. W żargonie kominiarskim określa się to jako "portki", właśnie od porównania ze spodniami. Jeżeli lewą ( lub prawą) nogawką uchodzi dym do góry to na wysokości bioder (u ciebie poddasze) następuje zawirowanie i dym drugą nogawką wraca z powrotem do kotłowni. Obym się mylił, ale jeżeli masz taki przypadek niestety przynajmniej na 2/3 wysokości komina trzeba rozebrać ściankę (od strony kotłowni), która dzieli te przewody po to, aby utworzyć jeden o właściwym przekroju. Tutaj bez kominiarza się nie obędzie. Otwórz drzwi z wyczystki włóż lusterko i zobacz, ile otworów widzisz "na niebie". Zakładam, że są drożne. Jeżeli nie wchodzi cała szczotka to spróbuj chociaż ciężarkiem (kula) przelecieć komin do samej kotłowni. Ale jak pisałem wcześniej nie rób tego sama !!!, tym bardziej teraz (-10 st.) dach śliski itd. Edytowane 13 Grudnia 2012 przez CM2X Cytuj
pepito82 Opublikowano 13 Grudnia 2012 #25 Opublikowano 13 Grudnia 2012 Wróćmy teraz do techniki palenia w kotle. To że było dużo sadzy świadczy o nieprawidłowym (niepełnym) spalaniu. Palisz w tym kotle "od dołu" czy "od góry" ? Palenie od dołu - na sam spód wrzucasz papier i drewno, podpalasz i jak już się mocno zapali zasypujesz węglem. Palenie od góry - najpierw wsypujesz do kotła węgiel, na jego górę drewno i papier i zapalasz to w ten sposób, że tworzy się "ognisko" na węglu. Dodam tylko, że w tym typie kotła prawidłową techniką jest palenie "od góry". Właściwa technika spowoduje, że nie będzie gromadziła się sadza powodująca zatykanie przewodu kominowego i samego kotła. Co więcej czasem nawet przy odpowiednim paleniu kocioł i komin "oczyszcza się" ze starych osadów. Kolejną zaletą jest dłuższa stałopalność i stabilniejszy proces spalania. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.