Skocz do zawartości

gondoljerzy

Stały forumowicz
  • Liczba zawartości

    926
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Ostatnia wygrana gondoljerzy w dniu 26 Marzec 2015

Użytkownicy przyznają gondoljerzy punkty reputacji!

Reputacja

24 Bardzo wysoki

O gondoljerzy

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Łomża

Ostatnie wizyty

5256 wyświetleń profilu
  1. Jakoś czarno to widzę. Żeby cokolwiek dopalać potrzebna jest temperatura, a w tej kozie ciepło jest odbierane na każdym etapie (jak podatki w naszej gospdarce :-) ). Ale próbować można.
  2. Kocioł 18kW, a nagrzewnica 10kW. Jesteście pewni tej straty kominowej? A przecież zawsze można pokombinować z deflektorami w kotle i trochę przymusić spaliny, żeby płynęły wzdłuż ścianek wymiennika, a nie tak skrótem, prosto w komin. No, a komin też powinien swoje ciepło dostać, żeby się przypadkiem z zimna nie posikał.
  3. Do drewna ruszt nie jest potrzebny. Zamiast obniżać płaszcz wodny zrób poniżej płaszcza wyłożenie z szamotu lub betonu ogniotrwałego. Między szamot i blachę można jeszcze dać trochę izolacji, typu wermikulit albo płyta ceramiczna. Izolacja po to, żeby się goła blacha niepotrzebnie nie przegrzewała. Tylko musisz pokombinować z podawaniem powietrza przez ceramikę, albo nad nią. Chociaż, podawanie powietrza przez zasyp przyspieszy rozpalenie całości i niekontrolowane piekiełko (lub generator gazu drzewnego i tuman z komina). Chyba, że wkładasz grubaśne kawały. Inna opcja, to układać drewno szczelnie i podawać całe powietrze od góry jakąś kierownicą. W stylu kotłów Stropuva.
  4. Jeśli chcesz odzyskać ciepło przez skroplenie wilgoci ze spalin, to musisz przepuścić spaliny przez wymiennik. Czy to będzie wymiennik z wodą z CO, czy wymiennik z czynnikiem chłodniczym pompy ciepła, ale w obu przypadkach od wymiennika nie uciekniesz. Pomysł z pompą ciepła miał by sens gdyby potrzebne było ciepło o temperaturze wyższej niż temperatura skraplania wody ze spalin, np do wysokotemperaturowego zasilania grzejników. Nie znam się na tym za dobrze, ale musiała by to być pompa z odpowiednim czynnikiem w obiegu i być może odpowiednią, specjalną sprężarką. Powietrzne pompy ciepła z czynnikami R404 czy R410 nie nadają się do wysokich temperatur. W trybie grzania, maksymalna temperatura dolnego źródła dla nich to zazwyczaj 25-30 stopni. Jeśli wystarczy niższa temperatura czynnika, to kotły kondensacyjne gazowe powinny Cię wystarczająco inspirować. Tylko co z zapyleniem? Cyklotron przed wymiennikiem?
  5. Kociołek górnego spalania i dopalanie płomienia. To taki trochę oksymoron. Żeby dopalać płomień potrzeba temperatury i tlenu. W kotle GS brakuje albo jednego, albo drugiego, albo obydwu czynników. Przypomina mi się jakiś patent przedwojenny, czy powojenny (nie pamiętam). Ale do rzeczy: Powietrze wtórne w kotle GS było podgrzewane. Powietrze podawano z dołu kotła i prowadzono przez coś w rodzaju skrzynki . Skrzynka była zabudowana na tylnej ścienia kotła, a powietrze w tej skrzynce pokonywało zawiłą drogę, żeby miało czas nagrzać się od żaru węglowego. Wyloty już podgrzanego, wtórnego powietrza wypadały ponad poziomem zasypu. Jak to działało, nie mam pojęcia.
  6. Ciekawy pomysł na spacyfikowanie mocno przewymiarowanego kotła. Dwie komory-paleniska różnych rozmiarów. Mniejsza może być na okres przejściowy, większa na zimę, a w razie epoki lodowcowe jazda na dwie. Tylko co z niekontrolowanym wentylowaniem kotła przez pusty ruszt i pustą komorę? Na czas palenia w jednej komorze zostawiasz zapchany i zapopielony ruszt w komorze nieużywanej? Ale przecież przekładasz żar, więc jest spore prawdopodobieństwo odsłonięcia rusztu.
  7. Chyba podejmujesz próbę pogodzenia ognia z wodą. Pojemność cieplna, żarowytrzymałość i izolacyjność. Chyba nie ma materiału spełniającego wszystkie kryteria (albo jest, tylko nas nie stać). Może zrób warstwowo? W środku twardy beton, a z zewnątrz izolacja?
  8. Uszczelnij drzwiczki, bo w razie większej wichury rozpali Ci się cały zasyp w sposób niekontrolowany i możesz mieć problem. Poprawa ewentualnego ciągu to jedno, ale niekoniecznie pomoże, skoro ciąg z założenia ma tutaj omijać komorę zasypową. Co do zmniejszania zasypu, ja bym go spłycił, czyli pozostawił szerokość i wysokość, a zmniejszał grubość (głębokość). Jeśli wymieniane w dyskusji metody nie pomogą na dymienie, można jeszcze próbować przesypywać i uszczelniać węgiel trocinami.
  9. Obstawiam, że drewno na rozpałkę, a potem czarne złoto? Miarkownik to termostatyczny regulator. Za pomocą łańcuszka otwiera tę klapkę na dolnych drzwiczkach. Czy u Ciebie klapka w drzwiczkach jest stale uchylona? Czy zamykasz na głucho? Czy odcinek komina przechodzący przez nieogrzewane pomieszczenia jest zaizolowany cieplnie? Dlaczego te pytania? Ciąg w kominie powstaje gdy gazy w kominie są lżejsze niż gazy na zewnątrz komina. Jeśli palisz drewnem i podajesz dość powietrza do spalania, to sporą część produktów spalania stanowi para wodna, lżejsza od powietrza. Ciąg się robi aż dudni. Gdy palisz węglem, to on po odgazowaniu węglowodorów zmienia się w koks. Produkty spalania koksu to głownie dwutlenek węgla, który jest cięższy od powietrza. Gdy komin będzie ciepły, a lepiej gorący, to będzie ciąg. Gdy komin będzie zimny - ciągu nie będzie. Co do czyszczenia, sprzedający mógł sobie mówić co tam chciał. Ja bym ci radził czyścić komin częściej. Pożar sadzy w kominie nie jest pożądanym zjawiskiem.
  10. Czym karmisz ten kocioł? Czy kocioł ma jakiś sterownik, dmuchawę, miarkownik? Czy komin jest ciepły na całej swojej długości? Czy komin nie przebiega przez nieogrzewane poddasze? Jak dawno komin był czyszczony?
  11. Z tego co czytam, to bezpośrednio na wełnę leżącą od góry na stropie (dachu) można dać wyłącznie folię o wysokiej przepuszczalności pary wodnej. Pierwsza lepsza folia, albo żółta folia z alle... to folie paroizolacyjne. Te folie się daje od ciepłej, wewnętrznej strony przegrody.
  12. Kolejny przyrząd do utylizacji drewna? Na tej samej stronie masz taki sam i tak samo marny utylizator za 1 tyś. taniej. http://www.tanieogrzewanie.pl/ekologiczny-kociol-piec-zasypowy-na-drewno-i-wegiel-grizzly-10-12-kw
  13. Nie wiem czy dać płaszcz wodny. Za mało w tym temacie eksperymentowałem, żeby głosić aksjomaty. U siebie wyłożyłem całą komorę szamotem, a pod szamotem płaszcz wodny. Drewno zdecydowanie chętniej się rozpala w górę komory, niż gdy tego szamotu nie było. Tylko u mnie idzie samo drewno, a Ty planujesz mieszanki. Zdarzało mi się przy mrozach dodawać węgla i wtedy jest większe uszczelnienie zasypu. Ale ja te eksperymenty źle wspominam. Szamot z marketu za słaby jest dla żaru z węgla.
  14. Prosty jak konstrukcja cepa, więc tani, ale zdecydowanie nie do drewna i tym bardziej nie do sosnowego. Żywice z iglaków dopalać, to i niejeden kocioł ,,do drewna" nie potrafi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.