Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Juzef

Stały forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Juzef

  1. Nic nie wiem. Ostatnie co wiedziałem to były oznaki, że producentowi nie tyle na wyjaśnianiu przyczyny zależało, ile na uciszeniu klienta. Zdjęcie dodaję ponownie. Hosting zdjęć się wysypał widocznie.
  2. To jest nic innego jak mini-kolektorek płaski zapakowany w rurkę z próżnią. Mnie chodzi o wykorzystanie dobrych cech kolektora próżniowego w kolektorze płaskim, jak najmniejszym kosztem (stąd pominięcie próżni).
  3. Uszanowanie Wpadł mi taki pomysł na chyba nowy rodzaj kolektora słonecznego (choć pewnie jest tak, że ktoś na świecie już musiał na to wpaść, tylko ja znaleźć tego nie umiem). Przyszło mi to na myśl po tym, jak gdzieś przeczytałem, że największą przewagą kolektorów próżniowych nie jest wcale próżniowa izolacja absorbera, ale jego zaokrąglenie, dzięki czemu promienie słoneczne dłużej padają nań pod kątem prostym (w poziomie). Na czym więc ta krzyżówka próżniowego z płaskim polega? Na zapożyczeniu z kolektora próżniowego i przeszczepie do kolektora płaskiego paru ciekawych cech budowy tego pierwszego - oprócz próżni. Pierwsza zmiana: rurki cienkie zastępujemy grubymi - myślę tak 1 cal przynajmniej. Ta gruba rurka to jest to niebieskie na rysunku. Ale żeby kolektor po takiej operacji nie mieścił 20l cieczy, do każdej z takich rurek w środku zamocowana zostaje rurka nieco mniejszej średnicy, która jest wypełniona powietrzem i szczelne zamknięta (na rysunku to blade kółko w niebieskim). Zamocowana jest do tylnej części rury zewnętrznej. W ten sposób cieczy jest mało i jest ona w rurze głównie od strony ogrzewanej słońcem. Druga zmiana: znika potrzeba wprasowywania rurek w blachę, czy też innego rodzaju łączenia. Rury absorbują promieniowanie bezpośrednio na nie padające i jest ich odpowiednio dużo, by w ten sposób większość wyłapać, ale nie za dużo, aby się nie zacieniały nawzajem zbyt wcześnie (tak jak w próżniowych). Za rurami można dać czarną blachę, może ona się z rurami stykać, ale dokładne łączenie przestaje być konieczne, bo rury mają zbierać większość energii bezpośrednio. Całość byłaby zapakowana w pudło i nakryta szybą tak jak typowy kolektor płaski. I jak wrażenia? Ma to sens, pomijając ceny rur miedzianych dużej średnicy? Wołam @Hermogenes und @PioBin co zainteresowanie wykazywali jak o tym wspominałem gdzie indziej.
  4. Nieubłagane prawa astronomii robią swoje, słońce coraz niżej się wdrapuje a tymczasem moje pionowe solary w słoneczny dzień dobijają teraz do 51st.C kiedy latem w najtęższy upał za nic nie mogły przekroczyć magicznych 48,5st.C. Także kąt robi swoje, ale też nie wiem, czy szyby się do tego nie dokładają. Gdybym się nudził to spróbuję zbudować coś własnego znowu. Szczególnie, że wpadł mi pomysł na swego rodzaju hybrydę kolektorów próżniowych i płaskich - po tym, jak wyczytałem, że przewaga w uzyskach kolektorów próżniowych nie jest bynajmniej w największej mierze zasługą próżni, lecz rurowego kształtu absorbera, na który dużo dłużej promienie słoneczne padają pod kątem prostym (w osi poziomej, nie w pionie; na pion wpływu nie mamy) niż na płaską "deskę". Będę miał chwilę to rozrysuję i poddam krytyce.
  5. Super. I co teraz? Pewnego dnia pod wieżę z kości słoniowej przytruchta SUV-em pan biznesmen z walizką zielonych i za 90% udziału w zyskach zaproponuje odkupienie technologii? Pytanie, kiedy to nastąpi? A co jeśli ktoś myśl złapie i resztę "odtworzy" na własną rękę, otrzymując coś podobnego? Mniejszy będzie żal? Ten dość dziwny system pchania paliwa z dołu do góry jest jednym z niewielu skutecznych jeśli chodzi o pracę 24/7/365 bez udziału człowieka z pogrzebaczem. To, że dopalanie nie zawsze jest należyte, zależy już od budowy paleniska i sterowania całością. Taki układ nie wyklucza dolnego spalania, o ile rozumiemy je jako spalanie współprądowe (dla którego istoty nie ma znaczenia, gdzie jest góra a gdzie dół). Owszem, można paliwo z góry na dół sypać, co jedne problemy rozwiązuje a wprowadza nowe. Szczególnie te związane z odpopielaniem albo utrzymaniem jednorodnej warstwy żaru (bez wypalania tuneli).
  6. To źle świadczy o podajnikach – niedostosowanych do dostępnych węgli.
  7. Zgodnie z wynikami badań renomowanego krajowego instytutu, który ten typ kotła przebadał – od góry.
  8. Oczywiście, że czytałem. Czytałem też opinie tych, co o węglu coś wiedzą, że pomysł mieszania flotu z miałem to idiotyzm. Zanim przeczytałem, też tak uważałem. Domieszka flotu do miału przecież podnosi parametry miału – dopóki jej nie widać, bo jak jest za dużo, to ludzie spoza Śląska nie będą umieli tego spalić. Ponadto w każdym sortymencie jest podziarno, więc na upartego wszędzie można flot domieszać. Tak, bo głównym celem istnienia górnictwa jest domieszanie flotu gdzie się tylko da. Że od roku krajowe kopalnie nie sprzedają go cywilom – nikt nie zauważył. To jasne, że projekt spotkał się z krytyką antywęglowych organizacji i antywęglowych samorządów, które na narracji tychże organizacji opierają swoje działania. Wszyscy razem od kilku lat skupiają się na zwalczaniu węgla poprzez nacisk na podkręcanie jego jakości jako paliwa a jednocześnie pomijając totalnie kwestię jakości spalania – która ma znacznie większy wpływ na emisję niż ta pierwsza jakość. Tak się składa, że miał w ogóle ma w sprzedaży do gospodarstw domowych udział dalece mniejszościowy. Większość rynku – i większość emisji – to dobre węgle średnie i grube. Uprzedzę Cię, zanim mi zarzucisz, że na śniadanie wciągam miał z 30% popiołu – mnie nie chodzi o obronę tych 30% popiołu. To, jakie te parametry powinny być, powinno zostać ustalone drogą optymalizacji efekty vs koszt. Problem w tym, że nikt tak nie działa ani nie myśli. Żadna ze stron nie ma dowodów, jak konkretne procenty tego i tamtego wpływają na emisję. Latają prawdy objawione ustnie, nikt o dowody nie pyta, to jest czysta wojenka polityczna.
  9. @robinet serio, masz chyba jakieś pojęcie o węglu a bezkrytycznie kopiujesz narrację zielonych? Sprawdziłeś, jaki procent krajowego zużycia stanowi taki węgiel? Widziałeś kiedyś na oczy flot, muł, miał?
  10. Nie ma przepisów pozwalających rozliczać kogokolwiek z emisji na końcu jego komina. Chyba, że ze składu tej emisji wynika, że spala odpady. Trzeba mieć papier na 5. klasę. Prawdopodobnie mniej niż przepalane jest węgla i drewna. Litości, to wybielanie się za wszelką cenę zbliża się do granic wymiotnych. Po co się rozdrabniać: podobno 18 największych tankowców (w innej wersji: wulkanów) na świecie emituje więcej syfu niż my wszyscy razem w ciągu roku, więc nie musimy się spinać z niczym.
  11. Nie wpuszczasz – to przychodzą z policją i już wpuszczasz. Ja nie muszę gadać. Są przepisy, które to umożliwiają – topór wisi w powietrzu. Żebyśmy się dobrze zrozumieli: ja to wiem, tak samo myślę, ale też dużo już widziałem, co potrafi kombinat zielono-urzędowy. Przed tym się nie schronisz barykadując się w piwnicy – tu trzeba być aktywnym wtedy, gdy głupie prawo jest przyjmowane. Kierunek jest właśnie taki jak piszesz. Nikogo to nie obchodzi, że drewno za płotem w lesie gnije – kupuj węgiel turbodobry albo pellet, oba za >1000zł/t, bo jak w kotle jest na tyle duży otwór, że idzie wsadzić kalosza, to na pewno to zrobisz – tak rozumuje urzędnik, dla którego jesteś podczłowiekiem. Najbliższa okazja, by zrecenzować działania władz województw to wybory samorządowe na jesieni.
  12. Przychodzi trojka, zagląda do kotłowni – piec nielegalny? Mandacik, termin na wymianę i ponowna kontrola. I tak do skutku. Proste? Podobnie teraz jest burza w temacie norm węgla. W dzienniku telewizyjnym pewnie o tym nie mówią, ale w Wyborczej i owszem, a zieloni się dwoją i troją, i znów przepchną swoje, a reszta będzie płakać dopiero jak ich skutki kopną. Ale jak zawczasu próbuję tematem kogokolwiek zainteresować – nic, jak krew w piach.
  13. @marion6660 Dyskusję o tym kotle wypadałoby zacząć od tego, że jeśli nadal chodzi z rusztem wodnym i nie ma papierów 5. klasy, to jest sprzedawany nielegalnie. Ponieważ żyjemy w Polsce, możesz go sobie kupić (nielegalnie) i zainstalować (też nielegalnie, bo od roku już nie można), ale najdalej za 6 lat jak dobrze liczę będziesz zobowiązany go wyrzucić.
  14. Mnie to nawet odpadajo. Ale trzeba być twardym, wchodzić drzwiami jak nie da się oknem. A teraz jak kupujesz miał, to ile deklaruje kopalnia? Nie czasem podobne wartości? Bo tylko w miale jest fizycznie możliwe uzyskanie takiej zawartości wody. Technicznie jest realne wysuszenie węgla prawie w dowolnym zakresie i transport w stanie suchym – tylko za to wszystko trzeba by odpowiednio zapłacić. By potem sobie samemu ten miał zalać wodą przed wrzuceniem do kotła.
  15. Zazwyczaj nie chcą wiedzieć. To by czasem musiało oznaczać przyznanie racji tej drugiej stronie, którą się uważa za zbrodniarzy i degeneratów (to palacze) lub agenturę wpływu tzw. lobby węglowego (to ludzie, którzy mają jakieś pojęcie o technicznej stronie spalania węgla). Ludzie to debile – tak najłatwiej orzec, po czym rozsiąść się na tronie wyższości, bo oczywiście ja w tych 15%. Ja z takiej informacji wyciągnąłbym wniosek, że rozkłady są bardzo źle zaprojektowane. Podobnie ze spalaniem węgla. Skoro potrzeba pewnej wiedzy, by to zrobić dobrze w urządzeniach jakie istnieją, a się tej wiedzy ludziom nie dostarcza na żadnym etapie edukacji ani nawet przy zakupie kotła czy opału, to trudno wymagać, by ją posiadali.
  16. Jak się człowieka szkoli, że kopcą opony, pampersy i zły ruski wungiel, a potem widzi dym wyłącznie z uczciwego dobrego węgla, to mu się obwody grzeją od dysonansu poznawczego.
  17. Oczywiście. W zawodowej spalarni odpadów. Gdyby tłumaczyć jak jeździć to kodeks drogowy, policja i mandaty byłyby zbędne? Nie. Czy to oznacza, że tłumaczenie wszystko załatwia? Nie. Czy to oznacza, że wcale nie należy tłumaczyć? Nie. Trzeba zacząć używać rozumu a przestać myśleć czarno-biało.
  18. Mówi się, że media to czwarta władza, ale tak naprawdę to pierwsza – tam się ustala, jaką narrację lansujemy, kogo do głosu dopuszczamy, kogo nazywamy ekspertem. Wszyscy się pastwią nad złym miałem tak jakby co najmniej 90% ludzi nim paliło.
  19. Producent podaje, że wężownica ma 4kW (innych parametrów nie ma). Na kolektorach samoróbkach nie było z nią najmniejszego problemu. Jeśli przyczyna jest w ograniczonej ilości energii łapanej przez absorbery, to większa wężownica z pustego nie naleje. @drayverek – nie przerzucił, bo jeszcze gdzieś trzeba PV zamontować i nie wiem, czy aby kolektory na ścianie jednak nie zostaną gdyby się wszystkiego nie udało na dachu pogodzić.
  20. Czyli jest drożej, ale trzymasz się dzielnie. Nadziwić się nie mogę, że też wszyscy oszuści skupili się na węglu a pellet zawsze jest piękny i uczciwy.
  21. Jak już wywołujemy podajnik Jurgonki z lasu, wrzucam coś w zasadzie podobnego. Poniżej amerykański kocioł na antracyt. Ta czarna rura po lewej to podajnik paliwa. W jej wnętrzu jest zamontowana na stałe spirala jak w podajniku do pelletu. W lewo w dół jest hałda węgla, z której tą rurą wędruje on do kotła (po prawej u góry). Ten podajnik jest bardzo trudny do zablokowania, gdyż – w przeciwieństwie do klasycznych obrotowych ślimaków w stałej rurze – nie jest napełniony paliwem w całym przekroju, lecz transportuje węgielki w górę "po podłodze" obracającej się rury, czyli to co spirala w trakcie tego obrotu zatrzyma. Nadmiar w każdej chwili może spaść niżej pustym środkiem spirali. To niejedyne ciekawe rozwiązanie w tym kotle. Na filmie na pierwszym planie widać mechanizm przypominający bardziej snopowiązałkę, sprzed czasów wszelkiej miniaturyzacji, o elektronice nie mówiąc. Jeden silnik napędza podajnik, odpopielacz rusztu i wentylator wyciągowy (zabudowany w wymienniku za tym przyrdzewiałym deklem). Kocioł powstał w roku 1948. Ten egzemplarz jakoś tyle lat ma.
  22. Oni najwyraźniej nie wiedza, że coś takiego robią. Albo też chcą przechytrzyć Rzymian: twarde prawo ale dziurawe prawo. Jednocześnie: zadowolić zielonych i UE, bo przecież mamy ekstra normy (Niemcy zdaje się od stycznia 2018 weszli na 4. klasę dopiero a my jak perszing już w piątej i ecodesign!), nie zrobić krzywdy ludziom, bo te normy są dziurawe i/lub ich nikt nie egzekwuje, więc kto chce tani kocioł, ten go kupi. Jeden powszechnie dostępny model czystego i taniego kotła "na wszystko" rozwiązałby te problemy w kilka lat drogą naturalnej wymiany staroci za środki własne ludzi. Czy to jest zbyt trudne dla naszej na-łuki, techniki i biznesu? Czy może obecny bordello jednak wszystkim leży i się opłaca? Bo coś tak mi się zdaje.
  23. Raz wyjdzie a raz nie wyjdzie – bo się czegoś pod uwagę nie weźmie. Co do tematu: jeśli wyniki z cieplowlasciwie jest bliski obecnemu zużyciu opału, to jest duża szansa, że można z tego trafnie ocenić zapotrzebowanie budynku na energię. Ale to jeszcze nie gwarantuje w punkt konkretnego zużycia gazu. W wyniku masz 3300zł. Ale weź pod uwagę, że tam jest jakaś przybliżona cena gazu ujęta, która teraz u Ciebie może być trochę inna. I też może się z czasem zmienić. Jest jeszcze kwestia instalacji grzewczej w budynku: jeśli wstawisz kocioł kondensacyjny a instalacja jest na małych grzejnikach z dawnych czasów, to będzie jechać na wysokich temperaturach, więc z kondensacji mogą być przeważnie nici, co też się nieco na zużyciu gazu odbije. Na pewno? Przecież to rzecz niezbędna dla zainstalowania samego kotła. Rozumiem, że mogliby do wymiany grzejników nie dopłacać, ale do przystosowania komina...
  24. A dasz na to gwarancję na piśmie? :) Każdemu się łatwo gada póki nie odpowiada za to majątkiem.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.