Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 01/27/25 w Odpowiedzi
-
Z OKAZJI ZBLIŻAJĄCYCH SIĘ ŚWIĄT WSZYSTKIM FOROWICZOM ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE A PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA, SPOKOJU I JAK NAJMNIEJ DYMU Z KOMINA.🎄🎉 POZDRAWIAM6 punktów
-
@Andrzej_M_ ja np. nawet nie wiem czym ogrzewarz dom/mieszkanie, i szczerze? Nie interesuje mnie to. Uważam, że wchodzenie na to forum tylko po to, żeby wyszydzić "zasypowców", uważam poprostu za bardzo, bardzo słabe. Jest Was tu więcej, jedni są w stanie bez pogardy dorzucić coś od siebie, co jest pomocne dla ogółu. Natomiast są i tacy którzy jak rozumiem mieniąc się"elytom" tego forum z pogardą traktują użytkowników kotłów zasypowych, bo to przecież "bidaki", "smoluchy" itp. Słabe to, słabe.6 punktów
-
Widzę że znowu będzie jatka.. Fanboje mpm vs jego przeciwnicy😀 @carinus Co ja tu mogę napisać... Kto się interesuje tematem spalania drewna, ten wie jak powinien wyglądać kocioł przeznaczony do jego zgazowania. Myślę że mpm poszedł na łatwiznę robiąc na szybko z kotła węglowego kocioł przystosowany do spalania drewna, pewnie chodziło o czas wejścia na rynek kotłów do drewna. Blaze, kiedyś "kocioł z innej planety", dziś jeden z wielu kotłów HG na naszym rynku, ja tez mam swojego faworyta wśród kotłów HG. Patent z pozostawieniem węgla drzewnego po skończonym paleniu w celu ułatwienia nastepnego rozpalania jest bardzo dobry, sam mam coś podobnego i sobie to chwalę. Rozżarzony węgiel drzewny bardzo ułatwia czysty start zimnego kotła i zdecydowianie więcej się zyskuje na starcie z węglem drzewnym i niz się traci w końcówce palenia w celu jego uzyskania, bo sam żar już niewiele grzeje. Dobry kocioł oprócz odpowiedniej budowy, powinien też mieć możliwość optymalnego dawkowania PP i PW w każdej chwili spalania wsadu. Z moich doświadczeń tylko dawkowanie powietrza oparte o wskazania sondy daje takie możliwości.5 punktów
-
No dokładnie, moim zdaniem jak się pali samym drewnem to lepiej niech palnik w miarę gada pełną mocą, wtedy jest stabilnie, a skupić się nad lepszym odbiorem przez wymienniki, z tym że te fabryczne zawirowywacze to raczej spowalniacze zmniejszające cug, wystarczy popatrzeć na ich budowę dużo lepiej się sprawdzajà takie jak na allegro, kawał prostokątnej blachy ponacinanej i powyginanej na dwóch końcach, mam dwa zamontowane, na 1szym wymienniku od góry, na 2gim od dołu,zmuszają spaliny do ogrzewania wymienników, no i nie osadza się tak na nich.5 punktów
-
jako, że kiedyś sam myślałem o Ogniwie DS i, że mam duży sentyment do kotłów tej firmy bo 3 lub 4 były już w rodzinie to chętnie śledzę temat, ale jak zobaczyłem powyższe zdjęcie to cieszę się, że żona przekonała mnie żebym dał sobie spokój z czarnym złotem bo pewnie kupiłbym ten kocioł(a raczej wędzarnie) i męczył się z nim wiedząc, że czysty nigdy nie będzie... jako ciekawostkę pokaże(foto poniżej) swoje 9 letnie Ogniwo GS w dniu kiedy je demontowałem z kotłowni, palone od góry węgiel+drewno(na przekładkę) to tak na rozluźnienie atmosfery 😉5 punktów
-
Największa armia praktyków na tym forum, to MPM-owcy 🙂, inne marki mają często fejkowych przedstawicieli, palą w kotle tylko wirtualnie. Dochodzi nawet do prowokacji, podszywają się nieudolnie pod niezadowolonych użytkowników, ale niestety, brak zdjęć problemu ich szybko demaskuje. Otwórzcie wreszcie oczy i nie łykajcie ściemy jak pelikany żabę 😜 czy tam rybę :)))5 punktów
-
Smoła to wynik ułomnego kotła-niepełnego spalania. A ocieplenie komina to tylko maskowanie objawów a nie rozwiązanie przyczyny.5 punktów
-
To może ja napiszę coś o kosztach kotłowni, oraz ile kosztuje dzienne spalanie w kotle mpm wood 18kw z buforem 1200l na półmetku sezonu grzewczego 🙂 Więc tak, Składając kotłownie trafiłem na szalejace ceny kotów i stali, więc cała kotłownia z budową bufora, kosztowała mnie 15 tyś (trochę dużo). Jak już kilkuletnie pisałem, jest ona uproszczona w obsłudze, gdzie bazuje na grawitacji, między kotlem a buforem. Dzięki temu jest ona bezobsługowa, a zarazem bezpieczna, co w dalszym etapie przekłada się na oszczędności w opale 🙂 Po kilku miesiącach palenia, moje uśrednione spalanie to 10kg brykietu z duuużym zapasem, bo w zależności od tem na zewnątrz, palę różnie, raz na dobę, albo co dwie doby jeden zasyp. Oczywiście drewno na rozpałkę też stosuje, a jest tego jedna dwukólka ciagnikowa, którą przywiozłem i pociąłem jednego dnia 🙂. Dodam, że te drewno używam też do drugiego kotła, bo palę w dwóch domach i w zupełności starczy w tym sezonie.. Podsumowując Doba ogrzania kosztuje mnie 10x80gr =8 zł ogrzewanie podłogowe przy 120m2, temp 22,5st Specyzuje, bo robiłem testy wagowe kilka razy. Naladowanie bufora 1200l do tem 95st idzie 20 kg brykietu (dwa zasypy). Dla porównania dodam, bo oglądam filmiki na ytube, użytkowników różnych kotłów, to np użytkownik kotła blaze haromny chwali się o spaleniu 30kg brykietu i naładowaniu bufora 1000l do 90st. Jest dużo, tych zachwalanych opinii o kotłach Hg, można sobie sprawdzić. 🙂 Podsumowując, to szczerzy mi się gębą ze śmiechu, jak czytam co niektóre komentarze 😁😁😁5 punktów
-
5 punktów
-
A ta blacha w czopuchu ma pewnie za zadanie zatrzymywać pyły i podczas czyszczenia tych rur syf nie wpada do komina,ciekaw jestem jak się w nim tak faktycznie pali czy z problemami jak w nowych woodach ,czy jednak dużo lepiej ze względu na duży cug z racji budowy kotła,a ta przegroda wytrzyma pewnie sporo lecz ta łopata już pewnie nie ,ale zawsze ją można wywalić i święty spokój a co do bufora to pewnie że lepiej go mieć jak nie ,ale jak się ma taką instalację jak ja ,stare 2 cale rury i duży odbiór i palenie 2x na dzień ,to prawie jakbym miał bufor, a możliwość spalania węgla też jest fajna ,tydzień temu kupiłem super wesołą za 1350 workowany z przywozem gratis,a pellet u mnie znajomi już płacą po 1650, także na razie kociołek ten oceniam pozytywnie ,ale wszytko się okaże jak kolega ptak zacznie palić , mam na dzieje że z początku bez przeróbki na podajnik by faktycznie stwierdzić cz zapierdala jak powinien i czy ten wodny ruszt nie czyni więcej złego niż dobrego,pozdrawiam wszystkich4 punkty
-
4 punkty
-
Palnik w podłodze sprawia że mamy grawitację po swojej stronie😀 Co do mieszania gazów z powietrzem, to najlepszy z mojego punktu widzenia jest palnik okrągły z rozmieszczeniem otworków pw po całym jego obwodzie, tak jak widać poniżej te otworki pw, przd ostatecznym montażem rozwiercam wiertełkiem diamentowym, żeby również miały okrągły kształt. Przy takiej konstrukcji i podawaniu gorącego powietrza pod dosyć dużym ciśnieniem powoduje że mieszanie gazów z powietrzem następuje już na poziomie otworów pw I nie potrzebuję żadnych dodatkowych kształtek wymuszających mieszanie. Znowu to powtórzę, ale ilość tlenu jest nie mniej ważna niż jakość mieszania go z gazami. Nic z dobrego mieszania jak będzie np niedobór tlenu. Generalnie, jak mamy suche drewno, odpowiednią ilość tlenu podczas spalania, to jesteśmy w stanie uzyskać wysoką temp płomienia, co w znacznym stopniu ułatwia "czyste" spalanie. Myślę jednak ,że całkowicie czystego spalania w kotle zasypowym nie da się uzyskać.4 punkty
-
Dziś jest jednym z takich dni ( mróz i wiatr) gdzie nie można znaleźć popiołu w popielniku. Mocny ciąg jak z wentylatora w HG. Bo w kominku ścianki nie są chłodzone jak w DS-ie (w kominku za ściankami nie ma wody) . Każdy kto ma kominek wie że te ścianki w kominku przy rozpalaniu nie wyglądają tak jak po wypaleniu wsadu ( mają całkiem inna barwę - nic są takie jasne). Przy mocnym rozgrzewaniu /rozpalaniu bo szybko musimy naładować bufor - jest duża różnica temperatur pomiędzy gorącymi spalinami, a zimną wodą z powrotu i to powoduje pocenie się wymiennika i wyłapywanie przez niego syfu. Potem jak powrót jest już gorący i kocioł wygrzany to dopala się to na ładny nienaturalnie biały kolor. Wolniejsze rozgrzewanie kotła - najlepiej na grawitacji lub przepływy zrzutu zimnej wody zmniejszone ustawieniami pompki - zbliżone do grawitacji ( pompka na 1 biegu z histerezą 3-5':włączenia np. przy 70' i mieszaniem z powrotu CWU) zmniejszą pocenie się wymiennika przy rozpalaniu i osiadanie syfu na wilgotnym wymienniku ( wtedy ładnego białego koloru nie będzie tylko kolor naturalnego popiołu - jak w popielniku).4 punkty
-
Ale jaja 😅. Ciekawe, czy użytkownicy najnowszych aut zaglądają do rur wydechowych, cykają fotki i na forach dzielą się pomysłami na dopalacze poprawiające kolor nalotu 🤣. A w tych autach zaawansowana elektronika, spaliny ganiają kilka razy na około zanim do rury trafią, a i tak rura czarna w środku. Moim zdaniem szkoda czasu na te wszystkie przeróbki, najrozsądniej będzie załadować suche twarde drewno do certyfikowanego urządzenia i spalać bez dymu, nie ma co być nadgorliwym. Zauważcie proporcje, sprzedano zapewne już kilka tysięcy tych MPM-ów, a na forum wypowiada się ilu ? Kilku często, kilkunastu od czasu do czasu, a może kilkudziesięciu w całej historii forum. A co z resztą użytkowników? Zezłomowali kotły? Zapewne nie, nauczyli się palić i nie widzą sensu w poprawianiu fabryki, bardziej zamożni skrócą okres użytkowania prostego kotła i kupią lepszy, gdzie wszystko się samo robi 😁.4 punkty
-
Nikt tu nie wspomniał, że automat utrzymujacy tlen na zadanym poziomie można też zrobić sobie własnym sumptem, wychodzi naprawdę o wiele taniej niż liczą sobie producenci kotłów. Poniżej widać jak to działa u mnie Oczywiście zdażają się też większe wachnięcia jak się drewno osunie, grunt żeby jak naszybciej poziom tlenu wrócił do tego zadanego.4 punkty
-
Tylko musisz widzieć jedno: . Wybierając ten kocioł Lignum NG czy tam ten słowacki Atack - musisz na 1000% wstawić 1000L bufor ciepła i zawory mieszające + ekstra przeróbki startej instalacji przez hydraulika a to koszt min 10-15000zł ekstra- bez tego uzytkowanie tego typu pieców nie ma sensu bo one działają na 100% - wiec albo nie grzejesz albo gotujesz wode i nie idzie tego zdusić. a wybierając MPM Ds ten on bez problemu jest sterowalny bez bufora i może działać na starej instalacji grawitacyjnej bez wiekszych przeróbek, wiem no na własnym przykładzie , Bo mam ten piec 7 sezon. W porównaniu ze śmieciuchami zużywa on 50% mniej opału a w domu jest cieplutko.4 punkty
-
Lepsze wrogiem dobrego. Nie ma tutaj o co się ,,dyskutować", jak można to poprawiamy, jak się nie da to z g.. bata nie ukręcimy, a żyć dalej jakoś trzeba.4 punkty
-
Siema Jak do popiołu, to zrób sobie separator, taki z wiadra po kleju, do tego kolanka kanalizycyjne i nie będzie Ci się nic zapchało, cały popiół będzie w tym wiadrze, a odkurzacz możesz podłączyć jaki masz. Ja osobiście kupiłem na budowę odkurzacz parkside taki 30l, do tego worek wielorazowy z zamkiem i się u mnie sprawdza, nie wyobrażam sobie czyścić kotła inaczej 🙂4 punkty
-
Witam. Działa! Wszystko działa! Uff! Wymieniłem akumulatorek i wróciła mu "pamięć". Więc jaki jest dzień i godzina. Widzi sieć wifi. Tzw dotyk kupiony w ali express. Zamontowany i wszystko działa. Nie wiem jaki był powód ale już jest ok. Dziękuję wszystkim za rady i wesołych świąt życzę. 🌲4 punkty
-
@Jaco123 i inni . Tak naprawdę, to nie powininem się wypowiadać w kwestii palenia w MPM-ie, póki nie podłączę bufora i nie naprawię popsutego przeróbkami kotła. Palenie bez bufora, to trochę patologia 😃 w tym ecodesignowym sprzęcie, nie mogę dawać w palnik, bo zaraz sauna w chałupie, musiałbym sztucznie zmniejszyć moc o połowę i dłużej palić, ale niestety nie ma mnie w domu. Jeszcze ten sezon muszę tak kulawo przejść, ale od następnego, to wszystkie te uwagi o przyspieszaniu spalin w palniku będą jak znalazł 😁. Powierzchnia domu do ogrzania wzrośnie, ale styropianu i wełny przybędzie więc 18kW mocy z buforem powinno być w sam raz, żeby raz na dobę palić bez napinki na wrzątek w buforze. Na fotach, dla przypomnienia, zasuwa oddymiająca 😁, która ułatwia szybkie rozpalanie całego wsadu i częste podkładanie bez wentylatora .4 punkty
-
Bufory staram się nagrzać do około 80-89 jak się uda Palę sosną raczej słabej jakości Dziś załadowane do pieca ok 25 kg drewna Powietrze na dole pieca te Górne na palnik otwieram dwie strony Te dolne na zawirowywacze jedna strona zamknięta Te skosiki podczas palenia musiałem wyjąć bo opał nie opadał do końca na ruszt Komin około 8 metrów 17x17 w kwadracie4 punkty
-
Dla niedowiarków zrobiłem fotki 😃 Aktualizacja co do dysza palnika są 8 szeroki i 6 wysoki Dziś drugie palenie i bez żadnych ingerencji wypalony cały wsad i bufory nabite energią Na razie ruszt zrobiony na szybko na testy. Zdał egzamin. Jest opuszczony w doł od oryginału. Jedno zdjęcie z popielnika widać podparcie cegieł szamotowych. Teraz podczas palenia jest gruba warstwa żaru i nic się nie zawiesza. Jutro wstawię szamotu na boki jedną warstwę. Dwa miesiące kombinowałem z ustawieniami i jak byo wietrznie to się paliło a jak pogoda jak teraz to się kisiło Dziś palone z wentylatorem na 1 biegu i jest elegancko A co do Defro 18 to w profilu jest stary piec który miał zrobiony palnik jak w mpm i był bardzo oszczędny i dlatego padło na nowy piec mpm. Jutro po dołożeniu cegeł na boki i wyczyszczeniu rusztu wstawię kolejne fotki, żeby ruszt był widoczny w calosci4 punkty
-
Skąd wiesz jak nie paliłeś z palnikiem pod podłogą? Poczytaj fora Blaze - oni tam też popychają, bo zawiesza się nad tą dziurą w podłodze, a bywa że ją całkiem zatka i nici z palenia. Przy drobniejszym suchym opale każdy kocioł dobrze idzie, ale przy grubych kłodach to już różnie bywa - i to głównie przez to że wisi nad rusztem czy nad dziurą w podłodze. W Blaze ukształtowanie podłogi jest pod drobne drewno i już z tej konstrukcji widać że palenie grubymi klockami może być problematyczne. Spróbuj klocki w pionie układać, ale nie od razu - tylko po zbudowaniu warstwy żaru ( na żar) - pali się bardzo dobrze. Podtrzymanie żaru w MPM też jest jeśli ktoś ma komorę zasypową obłożoną szamotem.4 punkty
-
@Andrzej_M_ He, he... faktycznie podobne, z tą różnicą że u Ciebie spalanie stało na o wiele wyższym poziomie niż u mnie ówcześnie, co obrazują zdjęcia. @Jaco123 niestety, wysokiej temp spalania na dłuższą metę nie sprosta żadna ceramika, ani najbardziej wyrafinowany nawet beton żaroodporny. Dlatego poszedłem po rozum do głowy i zrobiłem wlot do palnika w formie łatwo wymiennej kształtki.4 punkty
-
120 na dolniaku tylko przy kisieniu kotla.Poki hula,to 250 okej.Strata poki wogole jest nie 25%,ale do 5%.4 punkty
-
Jako ktoś, kto przez ~10 lat zjadał zęby na uczeniu ludzi palenia od góry, powiem tylko: 😂 😂 😂 Jaki masz pomysł, by wymusić na Polaku, żeby faktycznie używał tego w sytuacji kryzysowej a nie do codziennego przepalania w najlepszym razie drewnem a w praktyce często szajsem, którego miejsce jest na śmietniku?4 punkty
-
Ogrzewć dom spalając drewno w sposób ciągły? To chyba nawet dla tak aktywnego emeryta jak AO49 to byłaby mordęga😀. Zresztą, drewno należy spalać w sposób gwałtowny, bez stopowania, np miarkownikiem, wtedy oddaje więcej energi/ciepła niż jak się drewnem bździ i kisi, stosując przerywane spalanie. No ale do takiego spalania konieczny jest bufor. Wszelkie zmniejszanie powieszchni rusztu, przy spalaniu drewna jest według mnie nie ma racji bytu. Piszę tak bo przerabiałem w swoim czasie, w swoim kotle, różnego rodzaju kombinacje ze zmniejszaniem rusztu itp. Edit. oczywiście drewno należy spalać w sposób gwałtowny, ale nie należy przy tym dopuścić do zbyt wysokiej temp spalin.4 punkty
-
Baa, a jak już się pochwalą swoimi realnymi spalaniami, to inni się śmieją, że kocioł spała ze 100% sprawnością.. 🙂 Myśląc jeszcze przy tym, że peleciak spali mniej opału od dobrze "spasowanego" zasypowca.. Tylko jak on może spalić mniej, jak tam nie następuje zgazowanie opału .. Gdzie tu sens, gdzie logika.. 😁 Tak wygląda u mnie płomień, przy spalaniu brykietu, na sztywnych nastawach, widać jak spalany jest gaz.. W peleciakach też taki macie,? bo ja widziałem tylko żółty płomień ... 😁4 punkty
-
dorobić "kieszonkę"/"rurkę wgłębną" na czujnik temperatury. np. rurka fi 5,5 lub 6mm wewnątrz(tak aby można było w nią włożyć czujnik temperatury) wkręcona w belkę pomiędzy rotametrami. Ułatwiłoby to montaż takiego czujnika i jednocześnie mniej by przekłamywał.4 punkty
-
Możesz spać spokojnie. Ta dziwna rysa to moim zdaniem po gięciu na prasie pozostała i znikomą ilość materiału Ci zjadło na dzień dzisiejszy. Zobacz na zdjęcie. Pryzmy w prasach krawędziowych muszą znaczyć bo to grube blachy i naciski potężne idą w tony. O rety trochę poniosło Was koledzy 😉 Proponuję wziąć zagiąć kawałek blachy na maszynie a pospawać szlifować... policzyć ile to czasu zajmie i tanio nie będzie 😉 Firmy tną laserami zaginają i jak najmniej obróbek ludzkich bo są kosztowne i niepowtarzalne.4 punkty
-
Suchy opał to podstawa. Mam 26kW i na suchym opale tzn. poniżej 20% śmiga bardzo dobrze. Oczywiście bez zawirowywaczy oraz na ruszt mam położony jeden rząd cienkich cegieł szamotowych. Temp spalin w czopuchu 180-200stopni. Codziennie nie palę i to też jest kłopotem bo wszystko wychładza się ale jeszcze nie mieszkam w tym budynku. Będę więcej testował w następnym roku 😉 Tak jak piszesz PW otwarte na maxa ale to jest możliwe tylko przy suchym opale bo przy wilgotnym to cudaczenie... Co do kawałków drewna to na kilka kawałków żaru wkładam drobno porąbane drzewo na wysokość około 20cm a na wierz od razu piec do pełna i poszło. Palę kawałkami około 10x10cm. Idzie bez problemu. Jak znajdę chwilkę to wrzucę filmik. Co do drewna to warto przenieść wcześniej przynajmniej tydzień żeby już leżało w piwnicy przed spaleniem.4 punkty
-
No i tu trzeba rozróżnić palaczy na dwie grupy. Jedna grupa to ta co ceni prostotę, która niestety nie idzie w parze z wysoką jakością spalania, i druga grupa, którym chodzi o coś więcej, dążą do uzyskania jak najlepszego spalania, czego prostymi rozwiązaniami nie da się uzyskać.4 punkty
-
@Panstan mam u siebie w kotłowni zasypaną połowę Wesołej bezpośrednio z PGG i połowę Wesołej z PGG kupowaną przez KDW i to są 2 różne węgle. Ten przywieziony bezpośrednio z kopalni jest idealny. Ten kupowany poprzez KDW mieszany z wysoko energetycznym, którego żar wygląda jak mokry śnieg - zbija się w kupę i brak przepływu powietrza przez żar. Z dodatkiem drewna pójdzie, ale samym to trochę byłby kłopot z paleniem. Dlatego polecam kupno bezpośrednio z kopalni - bez mieszanek. O wiele lepszy węgiel ( Wesołą palę od kilku lat, więc mam porównanie). Węgiel w drodze z kopalni do KDW zmienia swoje parametry zwykle na gorsze.4 punkty
-
@AO49 po tej gałeziówce obecnie już nie ma sladu na podwórku - takie gałezie do 10cm grubości poszły juz w rebak - coś takiego https://rebakniebieski.pl/ - robi mega robotę i sladu po nich nie ma, a grube metry co były schowane wew składu siedzą juz w stosie 🙂 - powiem ci taka robotę mam raz na 10 lat . Kolego @carinus zupełnie cię rozumiem - sam mam pracę biurową i nie narzekam na pieniądze - tutaj w ubiegłe wakacje wziąłem sobie 10 dni wolnego i rano z ojcem (78 lat) i siostrzeńcem jeździlismy do lasu od 7 rano do 10 tak 3h - bo potem juz za gorąco. i przez lekko ponad tydzien wyczyścilismy całkiem duży kawałek działki od leśniczego. Potem po 1 miesiacu musiałem wziasc 1 dzien ekstra wolnego na zwożenie tego z rodziną (pomogło mi wtedy 4 ekstra osoby z rodziny ale zrobislismy zwózkę za 1 dzien . I powiem ci tak rano przez te 3h akcja las potem odpoczynek i następnie reszte dnia ocieplałem styropianem z zew budynek garażu taki 9x7m styropianem z zew i tak mi mineły 2 tyg - szczerze mogłem wtedy też jechać ze znajomymi do azji na wakacje ale wolałem zrobić sobie w roboty w domu bo wycieczka by fajnie mineła a ja nie miałbym ani drewna ani ocieplenia - trochę sie człowiek skatował ale było warto. XD.4 punkty
-
Z pieklorza jest 4 x tyle popiołu i czarno w kotle od sadzy. Karlik tak samo popiołu masa tylko sadzy miej było. Ale ja miałem te grochy sprzed wojny jeszcze po 800 zeta, więc co teraz sprzedają nie mam pojęcia. Kazacha tonę spaliłem na jesieni i ma jeszcze raz tyle popiołu co Pułkownik Kolumbijski. Wszystkie natomiast są podobne kalorycznie. Ja nie widze wielkich różnic. Żaden z wymienionych nie spieka i spalają się bez problemu w retorcie. Dopóki od Ruskich nie zaczną na nowo ciągnąć, to Kolumbijski jak dla mnie jest najbardziej sensowny z racji małej ilości popiołu choć zdecydowanie za drogi.4 punkty
-
Jak dają dofinansowania to nikt nie dziękuje bo przecież się należy. Ale spróbuj potem się wycofać ... to Cie będą chcieli utopić. Wg mnie dofinansowania są szkodliwe i nic sensownego nie osiągają, poza windowaniem cen i drenowaniem budzetu4 punkty
-
Pozwolisz kolego że się nie zgodzę z twoją teorią, bo w mpmie nie palisz paliwem tylko gazem z paliwa (chyba że nie umiesz w nim zgazowywać paliwa)a to oznacza że to kocioł zgazowujący, i tak od razu bym go nie skreślał, bo u mnie i bez przeróbek paliło się dobrze, warunek to dobry ciąg kominowy i w miarę suche(12-18%wilgotności)drewno, no i najlepiej jakby ciągnął pełną mocą caly czas, czyli bufor, który jest warunkiem aby ten kocioł spełniał 5klasę, u mnie te wszystkie warunki są spełnione, a po pewnych przeróbkach( wystarczy sprawność majsterkowicza na poziomie pracy techniki szkolnej, czyli wystarczy nie mieć dwóch lewych rąk) kocioł robi się absolutnie bezproblemowy, stabilny ze aż nudny i do tego oszczędniejszy. Absolutnie nie chcę go w jakiś sposób gloryfikować, ale też nie zgodzę się aby go skreślać od razu, ja jestem z niego bardzo zadowolony, nie mam się do czego przyczepić, a po montażu siłownika na mieszaczu i termostatu pokojowego, cała instalacja łącznie z kotłem jest bardzo oszczędna i komfortowa, ale to moje zdanie.4 punkty
-
Ja już kilka lat tamu zrezygnowałem z kupna drewna w postaci wałków. Uznałem, że kupowanie "grubego" drewna, żeby potem łupać je na "zapałki", za zbyt męczące dla mnie, bo nie oszukujmy się w mpm i nie tylko takie drewno spala się najefektywniej. Teraz kupuję takie poprodukcyjne odpady, trzeba tylko i aż pociąć z długości😀 Oczywiście powyższe rozwiązane nie dotyczy osób posiadających własny las, lub zamieszkujących w takich miejscach gdzie te odpady są poprostu niedostepne.4 punkty
-
W Atmosie nie widzisz że się nie pali ( brak wizjera). Tylko na ślepo wierzysz w reklamę producenta, a tam się wędzi zamiast palić (brak płomienia). Tzw. "palenie na wiarę" w certyfikaty i badania. W MPM-mie widzisz że brak płomienia i że coś jest nie tak, więc raczej ciężko dopuścić do takiej sytuacji mając wizjer płomienia.4 punkty
-
Chlopaki od spalania drewna „pukają się głowę” AI: "Pukać się w głowę" to polski frazeologizm oznaczający prośbę o zastanowienie się, gdy ktoś zachowuje się głupio lub podejmuje nierozsądne decyzje. Może być używane w stosunku do innej osoby, w znaczeniu „zastanów się” lub „co ty robisz?”3 punkty
-
Ja tam nie wiem czego mógłbym chcieć więcej, palę tyłko drewnem,po przeróbkach i w połączeniu z buforem,siłownikiem zaworu mieszacza i panelem pokojowym jest bajka, przaktycznie jedyna obsługa to rozpalanie no i co 2tyg czyszczenie i tyle. Drugi raz bym miał kupować to też wybrałbym go bo co miałby niby mi zaoferować lepszego inny kocioł? Jedynie to że dłuższe grubsze polana? I tak muszę łupać na drobne aby mi przez rok przeschło, ale za jest mniej roboty później bo się samo układa w drewutni i kotle, no i nie trzeba podpałki, a więc???3 punkty
-
Też tak jak kol. @AO49 zrezygnowałem z ochrony powrotu, dając pompę na powrocie która wpycha wodę do kotła, załączanie 70st, proces palenia podzieliłem na dwa etapy, rozpalanie i palenie właściwe. Rozpalanie to klapka w środkowych drzwiczkach uchylona a przesłona na ok1,5cm otwarta, klapka w popielniku też uchylona przesłona całkiem otwarta,klapkami steruje unister. W tym procesie pompa ładująca bufor kilka razy włącza się i wyłącza, temp. Na kotle waha się od64 do 74st gdy już pompa przestaje się wyłączać to zaczyna się drugi cykl spalania,unister przy 75st zamyka klapki tzn tą środkową całkiem a na tej dolnej klapce zostawiona jest szczelina na ok 3-4mm, wtedy na środku bufora mam ok 60st a na powrocie 55st. Przy takich temperaturach jest inne spalanie i inne zapotrzebowanie na pp. Rozpalanie czopuch 180-200st Spalanie właściwe temperatura na czopuchu 170-180st Śrubkę w załadowczych mam wykręconą, jak jest wkręcona to zauważyłem że trochę uszczelka puszcza smrodu, samo drewno ma dużo więcej tych substancji lotnych niż węgiel. Pełnym załadunkiem w takim sposobie palenia uzyskuje na buforze 1000litrów ok. 90-88-80st przy jednoczesnym dogrzewaniu domu i zasobnika cwu 150l do 45st Za każdym razem jest tak samo lub podobnie, rozpalanie trwa ok.8-10min i już przestałem kontrolować proces spalania, przed podzieleniem na dwa etapy czasem musiałem korygować. Gdy palisz na bufor i powrót osiąga powyżej 60-70st to pali się zupełnie inaczej, trzeba go hamować. Jesion to bardzo dobre drewno do palenia dużo lepsze od dębu czy brzozy, ale tak jak kol. Pisali trzeba sezonować, to co masz to tzw posusz, ale będzie wewnątrz mokre, kup sobie wilgotnościomierz do drewna, tani gażet, jeżeli po przełupaniu ma poniżej 18% wilgotności to się nadaje do palenia. Polecam rozglądnąć się za grabem lub bukiem, to są moi faworyci i innego nie chcę nawet widzieć. Teraz powinienneś już wyrabiać drewno na przyszły sezon, drobno łupiąc i odpowiednio przechowując jesteś wstanie w rok zejść z wilgotnością grabu do ok.14% buk będzie w granicach 18% ale trzeba drobno połupać tak 5-7cm x5-7cm, plus taki że nie potrzebujesz drewna na rozpałkę, i nie musisz układać w drewutni czy kotle, po prostu samo się układa. Te fabryczne pseudo zawirowywacze są do d.. zrób takie aby zmuszało spaliny do drogi przy wymienniku, przy zupełnym braku zawirowywaczy dużo idzie w komin z małym przejęciem przez wymienniki.3 punkty
-
Stoi gdzie stał, ale odłączony. Pewnie go po sezonie wyp... 😁 Kupię 2 pompę na drugi budynek i zrobię awaryjnego bypassa, gdyby jedna z nich padła. Przy cenie 4,5tyś za splita, to raczej nie będę bawił sie już w ekogroszek😉 PS Piwnica "czysta", aż chce sie wchodzić i ją pomalować, bo wcześniej to nawet o tym nie myślałem Żaden węgiel nie syfi i nie zagraca przestrzeni. Na wiosnę zmyję myjką podłogę i może wyleję jakąś masę samopoziomującą3 punkty
-
Dzień dobry :-)))) Ależ niespodzianka ! Jest mi niezmiernie miło czytać takie informacje, tym bardziej że Forumowiczowie podali naprawdę dobre pomysły, jak usprawnić w sumie ten prosty element. A co do samych "karteczek", no dobra robota :-) ! W sumie ja bym czegoś takiego oczekiwał kupując rozdzielacz. Ale uwaga ( a sprzedam Wam kolejny pomysł :-)), niech drukarnia doda kilka takich "samoprzylepów" pustych, nie wypełnionych lecz z innego papieru, takiego bardziej chropowatego - choć z klejem z drugiej strony. Wtenczas, ten użytkownik, w którego "rozmieszczenie pętli" nie traficie, będzie mógł samodzielnie wypisać piórem swoją własną, unikalną nazwę :-). A co do rozliczenia nagrody Drodzy Państwo, cóż mam obecnie troszkę inne priorytety. Nie są one związane z hydrauliką, choć tę bardzo lubię. I dlatego mam do Państwa propozycję i prośbę jednocześnie. Jeśli jest taka możliwość, proszę o przelanie kwoty, którą wygrałem na wybrane przez Państwa schronisko dla zwierząt. Jeśli mogę zasugerować schronisko, to wyszukałem nieopodal Was schronisko w Chorzowie ( www.schroniskochorzow.pl ) – ok. 70km od Państwa siedziby. Jeśli Państwo przekażecie tę darowiznę, to proszę o wklejenie na tej stronie dokumentu potwierdzającego taką operację z uwidocznionymi danymi na tyle, na ile to możliwe i bezpieczne dla Państwa. Myślę i wiem, że ten nietypowy wkład Państwa pracy zaprocentuje w przyszłości. A moja osoba, choć w ten skromny sposób przy okazji będzie mogła komuś pomóc. Z wyrazami szacunku, Sandek3 punkty
-
Uwierz mi wielkiej filozofi tam nie ma, przysłowiowa budowa cepa, w mig ogarniesz automatykę, a i daną awarię bardzo łatwo namierzysz, bo co maże oprócz pompki, czy silownika paść? Pozakładaj tylko wszędzie gdzie może coś paść zawory kulowe aby w razie awarii nie trzeba spuszczać wody bo trochę jej jest.3 punkty
-
Trzeba zaznaczyć że kol. @maronkapali prosto na grzejniki i te 300st po nagrzaniu domu jest chwilowe, ale ja paląc na bufor 18woodem na stałych szczelinach( mam podpięte klapki w środkowych drzwiczkach i z popielnika na unisterze, ale to ze względów bezpieczeństwa aby nie zagotować bufora i aby się zamknęły po wypaleniu)też zauważyłem że lepiej jak temp. na czopuchu raz poraz fiknie powyżej 200st, niż zjedzie poniżej 180st, w sensie bardziej efektywnie bo wyżej naładuje i wliczając oczywiście krótszy czas cyklu palenia wychodzi jednak korzystniej bo dłużej się rozładowywuje, a poniżej 170st to już robi się strata, mimo dłuższego cyklu palenia bufor niżej załadowany jednym wsadem szybciej się rozładowywuje, oczywiście Ci co palą na grzejniki się z tym nie zgodzą bo w tym przypadku liczy się długość cyklu palenia, inaczej by mieli raz saune raz zimno. Oczywiście u każdego bedzie inaczej bo ma inny bądź zabrudzony termometr który może fałszować wynik.3 punkty
-
Taaak, zjeżdżajcie coraz bardziej w dół z temperaturą spalin, niech ta wilgoć z komina cieknie spowrotem do kotła . Widzę, że ta ekologia coraz bardziej zaczyna ludziom bokiem wychodzić, kiedyś kotły robione przez amatorów ze zwykłej blachy wytrzymywały 20 lat, a dzisiaj fachowcy z blachy kotłowej takie buble robią 😀. Ale żeby to była prawda, to foty proszę tego miejsca i wyraźne, po oczyszczeniu, tak jak ja to zrobiłem, a nie tak jak kolega Daćko, na dwa zgniłe kotły, wrzucił nieostrego, jednego brudnego suchara z rdzawą plamką w kącie 😜 . Trzeba Was pilnować, bo zaczynacie tu za dużo strzępić jęzora, a za mało konkretów 😀 Ja swój kocioł tak popsułem przeróbkami, że głowa mała, zanim nauczyłem się w nim palić i zrozumiałem, że jednak trzeba czytać instrukcję obsługi i do niej się stosować, albo nie kupować tego kotła. Ale u mnie jest pełna dokumentacja foto i wideo tej głupoty 😀, tu na forum. Poza tym blacha kotłowa P265GH to nie jest nierdzewka, ani nawet blacha stopowa, to jest niskowęglowa blacha z małymi dodatkami, które mają bardzo ograniczony wpływ na zapobieganie korozji, tu raczej chodzi o lepsze właściwości mechaniczne w podwyższonej temperaturze. Oblana kwasem siarkowym z zimnych spalin gnije tylko trochę wolniej, ale gnije i żadna farba temu nie zaradzi. Trzeba likwidować przyczynę, czyli łagodzić agresywne środowisko, nawet kosztem większych strat ciepła.3 punkty
-
Trzeba było grzać na grawitacji, a jak się zachciało pompki bez ochrony powrotu to tak to się kończy, dziesięć lat, to i tak w takim układzie długo . Dlaczego nie dałeś linka, tylko wyrwałeś z kontekstu i śledczy nie może wyrobić sobie szerszego poglądu na sprawę 😀 😜. Masz wypasiony kocioł to łatwo się szasta stwierdzeniem, że tańsze to złom.3 punkty
-
Nie krytykuje sondy tylko jej umiejscowienie w czopuchu ( mierzenie zawartość tlenu w ujściu do komina/w kominie nie jest wymiernikiem tego ile tlenu uczestniczy w spalaniu w palniku). Nie wiem jaka wartość tlenu ucieka mi przez komin. Obserwuje barwę płomienia i temperaturę spalin przy jakichkolwiek regulacjach i to mi wystarczy. Jak widzisz pali się nie źle u mnie, co nie znaczy że tak było na oryginale i nie trzeba było go dostosować do moich warunków i preferencji. Wystarczy dostosować moc do zapotrzebowania budynku i żeby ta moc była nominalną - to wszystko. Podobnie jak dobiera się PC. Jak się tego nie rozumie to można pisać opowieści dziwnej treści o wciąganiu małych dzieci przez ciąg czy posiadaniu elektrociepłowni z kominem ponad niską warstwę chmur i mieszkaniu w stodole bez drzwi - co nic nie wnosi do tematu.3 punkty
