Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 12/27/25 w Odpowiedzi
-
A ta blacha w czopuchu ma pewnie za zadanie zatrzymywać pyły i podczas czyszczenia tych rur syf nie wpada do komina,ciekaw jestem jak się w nim tak faktycznie pali czy z problemami jak w nowych woodach ,czy jednak dużo lepiej ze względu na duży cug z racji budowy kotła,a ta przegroda wytrzyma pewnie sporo lecz ta łopata już pewnie nie ,ale zawsze ją można wywalić i święty spokój a co do bufora to pewnie że lepiej go mieć jak nie ,ale jak się ma taką instalację jak ja ,stare 2 cale rury i duży odbiór i palenie 2x na dzień ,to prawie jakbym miał bufor, a możliwość spalania węgla też jest fajna ,tydzień temu kupiłem super wesołą za 1350 workowany z przywozem gratis,a pellet u mnie znajomi już płacą po 1650, także na razie kociołek ten oceniam pozytywnie ,ale wszytko się okaże jak kolega ptak zacznie palić , mam na dzieje że z początku bez przeróbki na podajnik by faktycznie stwierdzić cz zapierdala jak powinien i czy ten wodny ruszt nie czyni więcej złego niż dobrego,pozdrawiam wszystkich4 punkty
-
4 punkty
-
Palnik w podłodze sprawia że mamy grawitację po swojej stronie😀 Co do mieszania gazów z powietrzem, to najlepszy z mojego punktu widzenia jest palnik okrągły z rozmieszczeniem otworków pw po całym jego obwodzie, tak jak widać poniżej te otworki pw, przd ostatecznym montażem rozwiercam wiertełkiem diamentowym, żeby również miały okrągły kształt. Przy takiej konstrukcji i podawaniu gorącego powietrza pod dosyć dużym ciśnieniem powoduje że mieszanie gazów z powietrzem następuje już na poziomie otworów pw I nie potrzebuję żadnych dodatkowych kształtek wymuszających mieszanie. Znowu to powtórzę, ale ilość tlenu jest nie mniej ważna niż jakość mieszania go z gazami. Nic z dobrego mieszania jak będzie np niedobór tlenu. Generalnie, jak mamy suche drewno, odpowiednią ilość tlenu podczas spalania, to jesteśmy w stanie uzyskać wysoką temp płomienia, co w znacznym stopniu ułatwia "czyste" spalanie. Myślę jednak ,że całkowicie czystego spalania w kotle zasypowym nie da się uzyskać.4 punkty
-
Dziś jest jednym z takich dni ( mróz i wiatr) gdzie nie można znaleźć popiołu w popielniku. Mocny ciąg jak z wentylatora w HG. Bo w kominku ścianki nie są chłodzone jak w DS-ie (w kominku za ściankami nie ma wody) . Każdy kto ma kominek wie że te ścianki w kominku przy rozpalaniu nie wyglądają tak jak po wypaleniu wsadu ( mają całkiem inna barwę - nic są takie jasne). Przy mocnym rozgrzewaniu /rozpalaniu bo szybko musimy naładować bufor - jest duża różnica temperatur pomiędzy gorącymi spalinami, a zimną wodą z powrotu i to powoduje pocenie się wymiennika i wyłapywanie przez niego syfu. Potem jak powrót jest już gorący i kocioł wygrzany to dopala się to na ładny nienaturalnie biały kolor. Wolniejsze rozgrzewanie kotła - najlepiej na grawitacji lub przepływy zrzutu zimnej wody zmniejszone ustawieniami pompki - zbliżone do grawitacji ( pompka na 1 biegu z histerezą 3-5':włączenia np. przy 70' i mieszaniem z powrotu CWU) zmniejszą pocenie się wymiennika przy rozpalaniu i osiadanie syfu na wilgotnym wymienniku ( wtedy ładnego białego koloru nie będzie tylko kolor naturalnego popiołu - jak w popielniku).4 punkty
-
Ale jaja 😅. Ciekawe, czy użytkownicy najnowszych aut zaglądają do rur wydechowych, cykają fotki i na forach dzielą się pomysłami na dopalacze poprawiające kolor nalotu 🤣. A w tych autach zaawansowana elektronika, spaliny ganiają kilka razy na około zanim do rury trafią, a i tak rura czarna w środku. Moim zdaniem szkoda czasu na te wszystkie przeróbki, najrozsądniej będzie załadować suche twarde drewno do certyfikowanego urządzenia i spalać bez dymu, nie ma co być nadgorliwym. Zauważcie proporcje, sprzedano zapewne już kilka tysięcy tych MPM-ów, a na forum wypowiada się ilu ? Kilku często, kilkunastu od czasu do czasu, a może kilkudziesięciu w całej historii forum. A co z resztą użytkowników? Zezłomowali kotły? Zapewne nie, nauczyli się palić i nie widzą sensu w poprawianiu fabryki, bardziej zamożni skrócą okres użytkowania prostego kotła i kupią lepszy, gdzie wszystko się samo robi 😁.4 punkty
-
Nie szarp się z wymianą pompy na mniejszą, wbrew pozorom większa czasem to lepsza wydajność, większy wymiennik, większy wiatrak itp Zastanów się bardziej nad tym aby zamienić grzejniki z dużego pomieszczenia do małego a w dużych pokojach kupić nowe i zjechać z temperaturą zasilania o te kilka stopni to da ci dużo większe oszczędności niż wymian pompy i taniej wyjdzie.3 punkty
-
@AO49 chyba wszystkie kotły hg z palnikiem w podłodze mają podobną budowę. Jest podłoga z wlotem palnika, pod nim jest ceramiczna komora dopalania gazów z ujściem spalin na wymiennik. Na wyżej zamieszczonym zdjęciu nr 2 jest podłoga z wlotem palnika. Pod palnikiem, na poziomie popielnika oryginalnego mpm jest komora dopalania gazów, poniżej zdjęcie Wylot spalin na wymiennik jest z tyłu powyższego zdjęcia.3 punkty
-
@marcus312 tylko że pompa może być źle dobranoc do zapotrzebowania budynku na ciepło, źle skonfigurowana i zainstalowana np za małe średnice rur. Skoro objawy występują od pierwszego uruchomienia. Dlatego ja uważam że najpierw powinien zdiagnozować pompę i całą instalację serwisant który zna się na tej PC i prawidłowym podłączeniu jej do instalacji CO. Reklamować to można sobie wadę fabryczną PC a nie złe podłączenie do instalacji3 punkty
-
Nie prowadźcie niepotrzebnej kłótni o bzdety. Zwykły zasypowiec nigdy nie dopali gazów bez palnika z prawdziwego zdarzenia. Będzie to dopalenie lepsze lub gorsze, ale nigdy idealne, trzeba się z tym pogodzić i żyć dalej. Ktoś ma fundusze i potrzebę poprawy, to wyjście z problemu znajdzie i chwała tym, którym jednak chce się jeszcze grzebać w g.. żeby mniej śmierdziało.3 punkty
-
Kiedyś testowałem z myślą że będzie żadziej czyszczenie i wymiennik był biały jak śnieg3 punkty
-
Akurat nie mam tego problemu bo palę ciągle bez bufora ( rozpalam bardzo rzadko). A mówimy o zimnych ściankach kotła przy rozpalaniu/rozgrzewaniu a nie temperaturach w czopuchu. U mnie się dobrze spala. Mam taki analizator spalin w postaci szkiełka w otworze nad palnikiem i zawsze jest czyste/przejrzyste.3 punkty
-
Nie wszystko jest opłacalne dla każdego, dlatego każdy musi sam usiąść i znając swoje potrzeby, policzyć czy jakaś zmiana przyniesie mu wymierne korzyści. Nie możemy z góry zakładać że coś nawet drogiego w zakupie, nie przyniesie w dłuższej perspektywie amortyzacji tego zakupu. Gdybyś kupił teraz PC i używał tylko w okresach przejściowych, to dam sobie paznokcia obciąć, że przy obecnych cenach zakupu i cenach prądu, nawet gdyby cenowo wyszło podobnie jak kocioł, komfort obsługi byłby bezcenny a wartością dodaną masz dodatkowe awaryjne źródło grzania.3 punkty
-
Rozumiem, nie mówię że postęp jest zły, ale czasy są niepewne no i kalkulator nie bierze pod uwagę braku prądu jak będziesz miał zaśnieżone panele i awarię tak jak na północnym wschodzie Polski, wiem to rzadkie sytuacje, ale dodatkowe zabezpieczenie czy to kominek czy kocioł musi być. Druga sprawa to licząc zyski dolicz koszt PC i PV oczywiście uwzględniając obowiązkowe już przeglądy serwisowe, awarie itp no i niepewność co do przyszłych dodatkowych opłat czy podatków, plus taki że jesteś na starych warunkach, liczyłem z ołówkiem nie raz opłacalność pv na nowych zasadach nawet rozmawiałem ze znajomym serwisantem też potwierdził że obecnie PV z eksportem do sieci wogóle się nie kalkuluje przy moim zużyciu, ewentualnie bez eksportu z pełnym zużyciem np. grzałki do bufora i cwu. Ci co nie targają węgla czy nie ruszają się w inny sposób tracą na siłownie czy fitnes albo mają chorowitą starość. Wiesz kiedyś gdy jeszcze śmiano się z ludzi jeżdżących na lpg z 20lat wstecz, podszedł do mnie gość na stacji i szyderczo zapytał"stać cie na bryczkę a nie stać cię na bat" to mu odpowiedziałem że stać mnie bo oszczędzam...3 punkty
-
Kociołek z buforem spełnia wyśrubowane normy emisji, a czy w warunkach laboratoryjnych czy podczas eksploatacji domowej to mnie nie interesuje, przerabiałem go tylko po to aby palił bardziej efektywniej niż czyściej(chociaż mam świadomość że jedno jest zależne od drugiego) i bezproblemowo i tak jest więc dla mnie jest ok,oprócz pary komin nie dymi czyszczę raz do roku bo nie widzę po urobku potrzeby częściej czyli nikogo nie truję i nie mam zamiaru na swoim prądzie wyprzedzać te ecoszaleństwo, ale szanuję ludzi którym chce się to robić i dążą do ideałów, mnie pragmatyka bardziej interesuje ile się zyska licząc prąd i koszt przeróbki, innymi słowy kiedy się zwróci?o ile wzrośnie sprawność kotła i jak to się ma do zużycia prądu? Nie mam zamiaru wychwalać tej firmy i tego kotła pod niebiosa bo oczywiście nie jest idealny ale mimo swych wad wypada wyraźniej lepiej pod względem zużycia opału od atmosa z którym mam porównanie za płotem , więc nie mam powodów do narzekań w tej cenie chyba nic lepszego bym nie kupił. @szpeniotu masz po kolejnych dwóch dniach fotkę z miejsca maziania. Kol. @AO49 I wzajemnie, oby jak najdłużej zdrowie dopisywało i w kociołku buczało👋3 punkty
-
3 punkty
-
Te małe przeróbki robione przez nas to nic innego jak żyłka majsterkowicza. Efekt znikomy a zabawa i owszem ! przy tym koszt nie duży. Natomiast to co robi kolega @maracz to już poligon ś a wtedy są wysokie koszty. Ta dyskusja ma jeden pozytywny wyraz dla kogoś kto ma średni budżet. To czy kupuję MP-a i eksperymentuję . Czy dokładam i idę po coś mniej absorbującego. PC, HG. Ja wybrałem MP-a i on spełnia moje oczekiwania jak na teraz. Czas pokaże co będzie za parę lat. POZDRAWIAM I ŻYCZĘ SAMYCH UDANYCH ROZPALEŃ W NASZYCH KOCIOŁKACH.3 punkty
-
Nie prześcigajcie się w zawodach, który z Was ma więcej, czy mniej sadzy. Bez przebudowy palnika nie ma szansy na większą poprawę spalania. Nawet nie ma co myśleć o bardzo czystym spalaniu, bez stworzenia warunków do precyzyjnego mieszania gazów z powietrzem i dopalenia tego w gorącym środowisku. Jeżeli już coś takiego chcecie zrobić, to niech ktoś zacznie tworzyć przeróbki na wzór tego, co zrobił @maracz, ja innego wyjścia nie widzę i trzeba się pogodzić ze smołą i sadzą na ściankach kotła. Mój kociołek już ma dni policzone, idzie mu 11-ty sezon grzania i chciałem pobawić się w wycinanie tego co jeszcze do wycięcia zostało i zrobienie palnika w podłodze. Boję się jednak nadchodzących prognoz o większych mrozach i nie chcę zostać bez kociołka, gdy będzie potrzebny.3 punkty
-
Przez święta miałem trochę czasu, żeby przemyśleć sterowanie powietrzem w kotle stosując sondę. Najtańszy sposób jaki przyszedł mi do głowy, to wykorzystanie sterownika LPG z instalacji IIgen. Sterownik reagował na wskazania sondy i regulował wysuwaniem tłoczka napędzanym silnikiem krokowym. To powinno być jeszcze do zdobycia.. Jeżeli do tego zaprzęgniemy sondę szerokopasmową, z jakiegoś zestawu do analizy spalin w samochodzie, za ułamek ceny gotowego sterowania, to mamy już mistrzostwo świata.3 punkty
-
3 punkty
-
W tym kotle (to nie MPM) pali sie odkad go zainstalowano. Temperatura spalin na wyjsciu nie przekracza nigdy 100C. Nie ma smoly ani kondensatu. W innych watkach mozna zobaczyc jak wyglada wklad kominowy ze stali kwasoodpornej - zero korozji, zero smoly. NUDY! Nie ma o czym pisac. @szpenio pod tasma jest mala dziurka gdyz kiedys wsadzalem tam rozne urzadzenia pomiarowe. PS. Z gory dziekuje koledze @Matejko1 ze polubi moj post tak jak inne… 🙂3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
z pelletem z łuski bywa różnie jak źle trafisz to jest partia, która gaśnie z Ałtaja zamawiałem i palił się fajnie, ale cenowo nie wiele mniej od drzewnego jak kupowałemna próbę to różnica była rzędu 200-250zł/t , teraz widzę, że 4002 punkty
-
Dzień dobry, przy tej średnicy komina fi 200 będzie się lało... Mam sasa pellet i według dtr powinienem mieć średnicę wkładu fi 200, gość który mi montował wkład powiedział że jak dam wkład według dtr to przy temperaturze spalin w okolicy 80-100 stopni nie zdążę odbierać skroplin bo tak się będzie lało. Także u autora posta średnica wkładu jest problemem. Mam fi 150 temperatura spalin między 90-100 stopni i nigdy nie widziałem żeby leciał kondensat.2 punkty
-
@o6483256 @berti - będziecie się żreć w każdym temacie, w którym obaj się wypowiadacie czy tylko w co drugim? Naprawdę kończy się moja cierpliwość. Użytkownika @berti w związku z podawaniem danych o zużyciu energii proszę o uzupełnienie informacji o ogrzewanym budynku w profilu użytkownika.2 punkty
-
Możliwe jest, ale sensu w tym nie widzę ze względu na straty w przesyle ciepła i dopasowanie do dwóch różnych parametrów grzania. Jak masz opał za grosze lub darmo, można tak zrobić.2 punkty
-
Chm trochę odemnie w sprawie przewymiarowania kaloryferów, mój dom ciutkę większy od kolegi w moim jest podłogówka i fajnie się spisuje u niego nie ma tylko małe kaloryfery i mu się zachciało pompy bo pracuje jako kierowca zawodowy i ląduje w domu piatek a rusza w poniedziałek no i medytujemy więc padło na kaloryfery do wymiany więc kupił dedykowane do pomp ciepła takie bydlaki po 2 metry długie i prawie 100 kilo wagi ciężkie jak byk i 3 4 sztuki a reszta pozostały panelowe no i podłączamy haiera 8kw i super grzeje jak ta lala ale to był wrzesień i nadeszł grudzień i styczeń a jego pompa ledwo zipie temp na grzejniki max 35 stopni więcej nie daje rady , zawiedziony ale nie znięchęcony i wiosną chce założyć 16kw ,dobowo leci mu od 35-60 kw ale dla niego to nie problem bo dochody łączne mają solidne a bezobsługowość bezcenna , może się narażę ale jak dom duży i średniodocieplony w dodatku bez podłogówki to pompa owszem na okresy przejściowe ale powinien być jakiś piec na ekogroszek lub pelet .2 punkty
-
Czyli co, sadza wypalona na biało ? Sam jestem ciekaw co by odprysło po opukaniu młotkiem... Rzeczywiście na filmiku widać, że tego białego towaru trochę jest, po odkurzeniu pojawia się taki mały odprysk do blachy. Mi to wygląda na kamień kotłowy.2 punkty
-
@maracz ja nie wiem czy Jaco123 czy ktoś inny zrobił zgodnie z wytycznymi czy tylko częściowo? Jak nie zrobił wszystkiego, a tylko częściowo to nie może się spodziewać efektów jakie są u mnie. Nie będę się powtarzał ( wklejałem filmiki kilka razy), zobacz na filmiku jak płomień się samoreguluje przy opadaniu opału, a musisz mi uwierzyć na słowo że nie mam żadnych sond. Dlatego uważam że mi żadnych sond nie potrzeba, a sam widzisz na filmie że się da - to nie fotomontaż. Każdy niech pali jak mu wygodniej. Pomysły z sondą w czopuchu do sprawdzania zawartości tlenu w spalinach w kominie moim zdaniem są bez sensu , bo po co tlen w kominie? - jak on ma być w palniku, a nie w kominie. Poza tym zwartość tlenu w kominie znacznie podwyższa tlenki azotu ( zobacz proporcje zawartości tlenu w powietrzu i ile stosunkowo wychodzi wtedy proporcjonalnie azotu? ile to zajmuje objętości? - zrozumiesz o co mi chodzi). W kominie już nie powinno być tlenu - cały tlen powinien się spalić w palniku. Wtedy też związków azotu będzie dużo mniej i to jest czyste spalanie. Myślisz że jak wydmuchasz tą dmuchawa cały popiół i masę tlenków azotu to czysto spalasz? Zresztą to nie mój dach i nie moja okolica i niech każdy pali jak mu wygodniej. Mnie do sondy nikt nie przekona, bo nie widzę takiej potrzeby (zbędny, drogi i następny do popsucia się gadżet). Może was zainteresuje jak nasi przodkowie radzili sobie z ogrzewaniem i ociepleniem?:2 punkty
-
Ja nie jestem na tym forum od oceny. Nie oceniam - tylko staram się pomóc niektórym zrozumieć proces spalania w kotle, bo jak to zrozumie ( co ? i dlaczego?) - to sam sobie pomoże. Miałem okazję się przekonać jak mi padł zasobnik CWU z którego powrót jest wpięty w powrót kotła ( dogrzewa powrót).. Paliłem bez CWU i bez ciepłego powrotu. Różnica była widoczna gołym okiem przy powrocie ok 40' w porównaniu do palenia z powrotem ok 60-65' przy tej samej zadanej temperaturze kotła. Zresztą sam możesz to sprawdzić : wyłącz ochronę powrotu daj pompkę na 3 bieg i obserwuj. Na pewno zobaczysz różnicę bez specjalistycznego sprzętu.2 punkty
-
Ja tego nie neguję,dążę jedynie wszystkimi sensownymi zmianami do MOŻLIWIE efektywnego(nie idealnego) spalania na naturalnym ciągu, testowałem wszystko,dzieląc się moimi spostrzeżeniami,przedstawiałem prawdziwe fotki i czekałem na konstruktywną krytykę lub podpowiedzi które też testowałem czy w moich warunkach dają efekty i za to wszystkim serdecznie dziękuję. Spoko kol. @maracz wszystkiego dobrego👋2 punkty
-
2 punkty
-
Moim zdaniem z tym grzaniem powrotu to chodzi bardziej o wyższą temperaturę w komorze załadowczej. Trzymanie temperatury kotła od samego startu na powrocie 70⁰, a u góry 80⁰ nie tyle dopala gazy, co pozwala bardziej efektywnie zgazowywać opał. Natomiast zgadzam się całkowicie ze stwierdzeniem, że jeśli wszystko się spali w palniku albo w tej ceramicznej komorze, to temperatura wymiennika nie ma wpływu na powstawanie sadzy. Wymiennik jest stalowy, chłodzony wodą, więc nie ma możliwości cokolwiek dopalić, nawet jakbyśmy trzymali wrzątek w kotle. Co innego wilgoć na ściankach przy rozpalaniu, rosa może się pojawiać, ale z czystych gazów sadzy nie wytrąci, osad z popiołu zrobi się wilgotny, ale później odparuje, więc lepiej nie polerować 😁 tak często wymiennika i troszkę popiołu w wyczystce zostawić to nic z kotła nie wypłynie. @Jaco123 Z tym zaworem na powrocie musisz to sprawdzić w praktyce, bo obserwacja pracy kotła bez niego może być złudna, zauważasz ( i ja też), że w gorącym kotle gdy ma 80⁰ efektywniej się pali, ale taka temperatura bez zaworu wystąpi po dłuższym czasie od rozpalenia, drewno w komorze jest rozgrzane, żaru narobione, bramka czerwona i szamoty też. A z zaworem może być inaczej, woda zostanie przyblokowana, będzie ganiać w kółko, 80⁰ zrobisz raz dwa, a reszta jeszcze będzie mało rozgrzana i wcale nie będzie efektywniejszego spalania.2 punkty
-
Słuszne spostrzeżenie. Nie dziwię się że tego nie rozumieją tego ci co ciągu naturalnego nie używają. Ale nawet jak nie używają to widzą jak im zaparują szyby w zimnym aucie a w ciepłym nie - to jest to zjawisko. Lub inaczej odnosząc się do auta: bez termostatu lub z popsutym auto dużo pali i słabo grzeje bo za duży jest zrzut zimnej wody. W kotle bez dmuchawy też ciąg słabnie. I to jest fizyka nie beton. A jak dalej nie rozumieją to powinni grilla odpalić przy -10'C i porównać to rozpalenie jak się uda do rozpalenia w lecie.2 punkty
-
Przy rozpalaniu jest ten problem ze palnik(i) zle spalaja - i stad sadza, temperatura wymiennika jest bez znaczenia. W wymienniku, w czopuchu i w kominie nic sie nie spala ani nie dopala - przynajmniej tak byc powinno.2 punkty
-
Mam pomysł na kolejną przeróbkę 😄. Bardzo polubiłem rozpalanie palnikiem dekarskim o mocy 4kW. Rozpalam po powrocie z pracy i zależy mi na szybkim rozgrzaniu instalacji. W drzwiczkach dolnych wyrzuciłem tę przykręcaną blachę osłonową i dzięki temu na wysokości bramki mogę ulożyć wzdłuż drobno porąbane polana o normalnej długości, nie potrzebuję ciąć krócej na rozpałkę. Ułożenie tej cienkiej warstwy wzdluż pozwala załadować na niej, już w poprzek, kocioł pod sam sufit na spokojnie, dobierając polana o różnej grubości tak, że nawet komar ptaszka nie wsadzi w te szczeliny 😅. Jest trochę pierniczenia z tym układaniem, ale potem jest nagroda, kocioł idzie jak automat z jednakową mocą, nic się nie wiesza. Ale do rzeczy z tą przeróbką. Palnik dekarski ma dużą moc, ale przy otwartych drzwiczkach lubi opalać blachę osłonową i czasami dymek wyjdzie na kotlownię. Mam zamiar zrobić w drzwiczkach takie zasłaniane okrągłe oczko dopasowane do średnicy palnika i wtedy włożony tam palnik gazowy dawał by bardzo mocny strumień ognia prosto w bramkę. Myślę, że po kilku minutach bramka byłaby czerwona, głównie od mocnego palnika, a drewienka ułożone wzdłuż mocno zwęglone, więc byłoby lepsze spalanie już na starcie. Wiadomo dochodzi koszt gazu, ale czego się nie robi dla wygody 😁2 punkty
-
Na pewno ma znaczenie błędne porównywanie kominka który nie ma zrzutu zimnej wody za ściankami z DS-em. Zawsze spalanie jest słabe jeśli jest wszystko zimne, a za duże chłodzenie ścianek ( duży zrzut zimnej wody) nie pozwala na podniesienie temperatury do właściwego Stąd to co osiądzie na wymienniku wypala się w drugiej fazie spalania do nienaturalnie białego koloru.2 punkty
-
Dla niektórych może to być problem bo przy -20 spada nam moc PC a rośnie zapotrzebowanie na ciepło w budynku i to tak średnio razy dwa , nagle potrzebujemy zródła grzewczego nie np 5 kW a 10 kW ciągłego grzania a do tego jeszcze defrosty grzanie CWU zle ustawiona krzywa grzewcza wyłączona grzałka w tacy ociekowej nie odśnieżona PC brak odpowiedniego serwisu PC to wszystko razem w wraz z narastającymi mrozami prowadzi do problemów z niedogrzaniem budynku. Dołóżmy do tego jeszcze jakiś brak prądu i zadajmy sobie pytanie jak ja jestem na to przygotowany ?2 punkty
-
@szpenio Uuuu, panie, na bogato idziesz w metraż. Odpowiem też trochę na twoje pytanie zadane koledze. Ja potrzebowałem 2 tony węgla na sezon grzewczy, teraz potrzebuję ok. 3,5MWh prądu żeby mieć to samo. Przelicz kaloryczność używanego opału, podziel przez szacunkową sprawność kotła i otrzymasz wartość, którą pomnożysz w zależności od rejonu kraju przez x3, lub x3,5 czyli ten COP i wyjdzie wartość potrzebnej energii elektrycznej. W moim przypadku liczby się w miarę pokryły. Średnie COP mam pow.4,5 bo mieszkam koło naszego bieguna ciepła i trochę w te najzimniejsze dni wspomagam się kociołkiem, ale to bardziej zmniejsza mi w ogólnym rozrachunku całkowite zużycie niż sprawność. Pompy masz teraz śmiesznie tanio, a pracować może to przez większość sezonu jesiennego i wiosennego, resztę ogarnie kociołek. Zapomniałem dodać, żebyś już teraz na etapie prac wykończeniowych, pomyślał jednak o przewymiarowaniu grzejników na parametr wody kotłowej bliżej 30*. To będzie zbawienne dla nowszych źródeł, ale i kotła, bo możesz korzystać stabilnie z ciepła bufora aż do jego całkowitego rozładowania.2 punkty
-
Czasy zle,dywerzyfikacja wskazana.Co jeden rok oplaca sie,drugi juž može byc w du...e,za rok odwrotnie...liepiej byc przygotowanym i tylko przekreczac kurkow dla aktualnej situacji.2 punkty
-
I dobrze warto znać swoje potrzeby. Ja np przez ponad 12 lat zapisywałem niektóre dane - przykładowa strona poniżej Grzanie w sezonie 2015.pdf Z tych danych wynika zapotrzebowanie na następny rok oraz ew moc PC - w razie doboru następnego źródła ciepła. Obecnie mam kocioł Wolfa 25kW z palnikiem Viking Bio 20kW i buforem 800l oraz awaryjnie DS na drewno.2 punkty
-
Nic na siłę. Też mam podobne podpalenia do modyfikacji i niekiedy zapał opada, jak się wszystko dobrze przemyśli. Ja mam jeszcze PC do grzania, więc mogę się pobawić, ale i tak z tyłu głowy mam plan, żeby w razie niepowodzenia na szybko można założyć starą ceramikę na podbudowie z cegiełek zamiast półki, kosztem pojemności popielnika. Chciałbym to robić etapami wywalając całkowicie najpierw ruszt, a potem dopiero palnik.2 punkty
-
Nie mam za dużego pola manewru, bo mój kocioł ma za małą pow. wymiany ciepła. To są mankamenty pierwszych serii tych kotłów, dlatego pomimo że nic mu nie dolega, chciałbym jednak zmienić to na coś bardziej ekonomicznego. Na razie spaliny mam średnio w okolicach 200*, po likwidacji obecnego palnika, zwiększy się nieco powierzchnia, więc zobaczymy jak to wyjdzie dopiero w praniu.2 punkty
-
Ten czarny nalot pod maźnięciem palcem to stara powłoka nagaru, grzechy początków palenia, nie mogę się go pzbyć, część się wypaliła przez zawirowywacze reszta nadal jest, po wyczyszczeniu szczotką drucianą wymiennik jest miejscami jeszcze taki czarny przez ten właśnie nagar, to z półtora tyg to pył, można go zdjąć praktycznie pędzlem do warstwy tego nagaru. Jest ponoć na to sposób wystarczy latem dopuścić do skroplenia się wilgoci na wymienniku która odklei ten nagar, będę próbował bo mam głęboką piwnicę wystarczy przed deszczem otworzyć okienko i pootwierać drzwiczki w kotle, zobaczymy.2 punkty
-
A ja palę na stałej szczelinie i nic mi nie przymyka, nie kisi, mam wyrobionego czuja ile opału nałożyć, aby przy danej pogodzie nie nagrzać chałupy mocniej niż 24⁰C. Szczelina jest minimalna i nawet często nie chce mi się domykać klapki, wystarczy, że domknę okienko w kotłowni na koniec palenia. Odkąd zacząłem palić suchym, ładnym bukiem, kocioł zyskał nowe życie, rozpalam i mogę nie zaglądać. Tak więc w tych kotłach dobre drewno to podstawa.2 punkty
-
2 punkty
-
Bo kopci jak zamykasz pp, może lepiej tak jak kol. Piecuch19 radzi zmniejszyć moc zmniejszając ruszt i niech się pali bez zamykania pp lub wyjściem jest bufor, jak gwizda cały załadunek 100%mocy to nie ma prawa smolić Właśnie dla tego nie mam takiego pieca bo musiałbym montować wkład kominowy, a wolę naturalny ciąg2 punkty
-
Według zaleceń producenta montaż ok 30cm nad czopuchem lub na kolanie zamontowanym z boku czopucha.2 punkty
-
@Smith Masz rację, wystarczy mieć starą pojemną instalację i kocioł, szczególnie na drewno, może pracować optymalnie bez bufora, trzeba tylko częstotliwość palenia na dobę powiązać z pogodą za oknem. Przecież przepisy nie precyzują, że temperatura w domu musi być stabilna np. 22⁰C, może oscylować, tak jak u mnie 🙂, pomiędzy 19 a 24⁰C. Gdybym nie przewymiarował kotła ze względu na nadbudowę, to przy prawie 300 litrowym zładzie wody kocioł 10 kW hulał by sobie optymalnie bez bufora w cyklach dobowych dobranych pod pogodę.2 punkty
