Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich forumowiczów!

Stoimy przed wyborem kotła na pellet do nowo budowanego domu jednorodzinnego. Dom z poddaszem użytkowym, 145m2 powierzchni, budowany w podgórskiej miejscowości (ptk zero budynku znajduje się na wysokości 515 m.n.p.m.).

W projekcie instalacji grzewczej założony został kocioł: WINDHAGER BioWIN 2 Touch Exklusiv 10 kW

Wiem, że jest to top marka, ale cena jest zaporowa (na ten moment to koszt rzędu 50 tys. zł).

Chciałbym zapytać czy kocioł jest faktycznie wart swojej ceny? Szukając o nim opinii na forum odniosłem wrażenie, że to taki trochę Święty Gral (każdy o nim marzy, ale nikt go nie ma).

Z czego wynika tak wysoka cena? Dla porównania duński kocioł RTB Feniks o tej samej mocy kosztuje ~2x mniej (a jest to też bardzo dobry sprzęt bazując na opiniach z tego forum).

Co w takim razie podnosi cene Winhagera aż dwukrotnie? Czy składa się z elementów o klase wyższych od konkurencji czy może jednak dokładamy sporo za markę, która się bardzo ceni, a podzespoły są tak naprawdę podobne?

Pozdrawiam

 

Opublikowano

Nie masz żadnej innej opcji? Pelet to w tej chwili bardzo nieprzewidywalne paliwo, jeszcze wszyscy nie doszli do siebie po styczniowym kryzysie. A kocioł za 50 tys... ta cena wygląda na skalkulowaną pod tłuściutkie dotacje z urzędu. 
 

 

Opublikowano

Jeżeli ten kocioł ma funkcje niedostępne u konkurencji, są one bardzo przydatne, a Ty masz środki na jego zakup, to można kupić. Bardziej bym pochylił się nad jego wersją do spalania zrębki drzewnej, tam jest naprawdę kosmos rozwiązanie. W świecie pelletowców chyba nie ma dużych różnic przy takich kotłach?

Opublikowano

Jeśli cena jest mniej-więcej trzykrotnie wyższa niż za popularny kocioł na pelet to przydało by się jakieś wyjaśnienie za co dokładnie się płaci. No bo każdy kocioł na pelet jest automatyczny i kilka dni będzie działał bez obsługi. Jest automatyczne odpopielanie, ale nie wiem czy warto za to płacić extra skoro i tak musisz przyjść do kotła co parę dni i nasypać peletu. No to juz niewielki problem wyciągnąć ten popiół raz na parę tygodni.
Gdybym miał teraz kupować coś na pelet to nie patrzył bym na wygląd, tylko na to czy może też spalać inne paliwo (np ekogroszek). Co mi z ładnego wyglądu czy automatycznego popielnika jak peletu nie da się kupić 🙂

 

 

  • Zgadzam się 2
Opublikowano

@Mateusz12356rozważ kocioł RTB z jak największym zasobnikiem na opał ,jest bezobsługowy.Od października nie zaglądane do popiołu ,nie czyszczony (ma spreżarkę i sys. samoczyszczenia sprężonym powietrzem ),nie trzeba sie doktoryzować z obsługi .Sypiesz i zapominasz ,wymaga dobrego peletu. Tak powinno być ze wszystkimi kotłami na pelet ,a jak sie czyta o naszych rodzimych kotłach i co się ludzie z nimi mają ,to normalnie dramat.

Opublikowano

Trochę zgłębiłem temat Windhagera gdy sam miałem zakładać kocioł.

Z zalet kotła można wymienić brak jakichkolwiek ustawiań. Wsypujesz pellet i kocioł sam sobie dobiera podawanie-nadmuch. Kolejna zaleta to pierwsze odpalenie kotła wykonuje pracownik serwisu Windhagera i wymaga by wszystko było wykonane zgodnie z instrukcją montażu kotła. Inaczej kocioł nie zostanie uruchomiony. Brak skomplikowanej instalacji, ochrony powrotu itd.. Praca na niskiej temp czynnika grzewczego. Temperatura pracy kotła oscyluje między 35-80 stopni. Możliwość dołożenia PC Windhagera i stworzenie hybrydy która będzie dobrze współgrać.

Teraz wady. Cena samego kotła jak i komponentów gdy chce się przedłużyć gwarancję. Wymagane certyfikowane paliwo, w razie problemów z kotłem brak gwarancji gdy okaże się ze paliwo nie posiada certyfikatu. Chyba coroczne przeglądy kotła odpłatne [tu nie jestem pewien] Kocioł b. dobry ale spala tyle ile zapotrzebowania wykazuje dom. Czyli zakładając poprawnie kocioł innego producenta spali się podobną ilość opału co Windhager  [ patrząc na reklamy można mieć wrażenie że kocioł sam produkuje opał.]

Czyli jak dla mnie, fajna opcja jak chce się założyć kocioł i tylko sypać pellet.  Jednak ta wygoda okupiona jest znacznie wyższą ceną za sam kocioł. Kocioł i tak swoje spali i mając swój kocioł z buforem nie spalam na 99% więcej. Mam kolegę co ma Windhagera i ogólnie był bardzo zadowolony z poprzednich 2 sezonów grzewczych. Ten sezon już nie wyraża aż takiego zachwytu. 

Ja mam kocioł na pellet innego producenta i jestem bardzo zadowolony. [instalacja z buforem ] Spaliłem około 2900kg pelletu od września do dziś. Ale patrząc na cyrki jakie są z pelletem będę dokładać PC by grzać w okresy przejściowe. Wadą samego pelletu jest miejsce które należy wygospodarować, wnoszenie, składowanie. I bardzo ale to bardzo niestabilna cena samego opału.  

Do nowego domu to radził bym ocieplić na maksa i założyć dobrą jakościowo PC. Ale to tylko moje zdanie.

Opublikowano
9 godzin temu, bziku3 napisał(a):

@Mateusz12356rozważ kocioł RTB z jak największym zasobnikiem na opał ,jest bezobsługowy.Od października nie zaglądane do popiołu ,nie czyszczony (ma spreżarkę i sys. samoczyszczenia sprężonym powietrzem ),nie trzeba sie doktoryzować z obsługi .Sypiesz i zapominasz ,wymaga dobrego peletu. Tak powinno być ze wszystkimi kotłami na pelet ,a jak sie czyta o naszych rodzimych kotłach i co się ludzie z nimi mają ,to normalnie dramat.

RTB z tego co zauważyłem popularny na forum a patrząc po grupach na fb itp to wiadomo, polecają te nasze dero itp itd głównie niby ze względu na dostęp do serwisantów na miejscu i części zamiennych. Jak jest z takim RTB? Jak z ich awaryjnością i w razie co dostępnością części? Rozumiem, że części idą głównie zza granicy i ileś to tam potrwać musi. Wiem, że jest tam ten stokercloud i jestem bardzo ciekaw jak to działa w praktyce :p Jeśli bym montował piec na pomorzu jestem też ciekaw jak z serwisantem w razie co "na miejscu" bo podejrzewam, że większość to od razu "ja tego nie znam, ja nie umiem tej firmy".

W sumie dodatkowe od razu pytanie, spala tylko pellet A1? Czy gorszej jakości też sobie jakoś radzi?

Opublikowano (edytowane)

Sam mam Rtb Feniksa od prawie 3 lat i złego słowa o nim nie powiem.Sam mieszkam na Pomorzu i główny serwis jest w Sopocie,z częściami nie ma problemów bo mają w większości  wszystko na miejsce.Przez te lata padła mi raz sonda lambda(problemy z jakością pokowidowa bo brali od Chińczyka i padały,teraz montują Bosch lub Denso).Stoker cloud to chyba jedna z najlepszych rzeczy jakie wymyślili,masz 1:1 tego co jest na piecu,alarmy wysyłają na maila i serwis ma wgląd do twojego pieca na bieżącą (jak coś ci szwankuje to zawszę coś pomogą)Pellet faktycznie lepiej certyfikowany a1 bo były problemy z słabszym czy jakimś z łusek słonecznika(za dużo czujników i piec wariuje )Z serwisem nie miałem nigdy problemu ,zawszę jak dzwoniłem to pomogą ,wiadomo jak zainstalujesz to ci na początku  ustawią ale jednak przy dłuższym paleniu trzeba wprowadzać jakieś korekty.A co do tych serwisów polskich pieców (Defro,Lazar,Sas itd) to mam inne zdanie ,raczej do bramy i się nie znamy (na forum jest trochę tematów na ten temat)na przykładzie mojego ojca i sąsiada jeden ma Sasa drugi Defro i serwisu to jak by nie było.Rtb ma 3 letnią gwarancję i 10 lat na wymiennik ale trzeba robić (tak jak w ASO) co roku serwis na którym panowie ci rozbierają i czyszczą piec(jak palisz dobrym pellet to jedyne czyszczenie w roku).

  Co do Windhagera to faktycznie piec jeden z najlepszych ale 40% ceny to jak dla mnie marketing i naklejka na piecu, lecz za dużo mniej masz konstrukcję również super nowoczesne(i czasami lepsze) jak właśnie Rtb Feniks, Edilkamin Laguna czy ÖkoFEN

ÖkoFEN

Edytowane przez wonski
Opublikowano

@wuwok1co do zużycia opału to dużo zależy od od samej chaty ,to prawda ,ale jeżeli zrezygnujesz z automatu kotła ,jego pogodówek itd i np założysz termostat w salonie ,zgodzisz sie na wachanie temp w domu np 1 stopień wg histerezy ,to wtedy oszczędzisz .Warunek,ogarnięty dom . Dla mnie kluczowa była bezobsługowość ,ja po paleniu groszkiem przez 15 lat ,miałem poprostu dość.Ten kocioł zapewnia bezobsługowość ,wisi grzałka zapasowa a on niech sie rozpala po 5-7 razy na dobe ,mi to nie przeszkadza ,nie zauważyłem wad tego .Użytkuje od lipca 2025 ,spaliłem 2300 kg peletu ,to co pokazuje kocioł zgadza sie mniej wiecej z tym co mi zostało . temp od 23 do 22 st w chacie ,mi pasuje.Nie mam bufora ,bo nie potrzebuje ,sprzęgło ,2 pompy, zawór strefowy,i atv .prosta instalacja .Co do awaryjności ,zakładam że będzie działał.A tak mi zużywał pelet :

RTB.jpg

Opublikowano (edytowane)

ten termostat rozwiązuje kilka problemów naraz - nie musisz cały czas ustawiać pieca do ciągłej pracy na minimalnej mocy, nie musisz montowac bufora i na dodatek mniejsze zużycie peletu.

Edytowane przez nightwatch
Opublikowano (edytowane)

  U mnie na odwrót termostat się nie sprawdził przy mieszanym ogrzewaniu 70/30 grzejniki/podłoga(i przy moim rozstawie pomieszczeń ),bo jak piec się wyłączy to podłoga też i niestety później leci na full piec żeby to wszystko dogrzać a i komfort cieplny słabo wyglądał przy tych ustawieniach(oszczędności na pellecie żadne).Lece na pogodowce a resztę ogarniają głowice spięte z termostatami bezprzewodowymi + na podłogowce elektronika + termostaty do sterowania temp.Wtedy jestem w stanie utrzymać zarówno komfort cieplny w pomieszczeniach z grzejnikami jak i podłogowką (+- 0.2 stopnia)

Edytowane przez wonski
Opublikowano
9 godzin temu, bziku3 napisał(a):

@wuwok1co do zużycia opału to dużo zależy od od samej chaty ,to prawda ,ale jeżeli zrezygnujesz z automatu kotła ,jego pogodówek itd i np założysz termostat w salonie ,zgodzisz sie na wachanie temp w domu np 1 stopień wg histerezy ,to wtedy oszczędzisz .Warunek,ogarnięty dom . Dla mnie kluczowa była bezobsługowość ,ja po paleniu groszkiem przez 15 lat ,miałem poprostu dość.Ten kocioł zapewnia bezobsługowość ,wisi grzałka zapasowa a on niech sie rozpala po 5-7 razy na dobe ,mi to nie przeszkadza ,nie zauważyłem wad tego .Użytkuje od lipca 2025 ,spaliłem 2300 kg peletu ,to co pokazuje kocioł zgadza sie mniej wiecej z tym co mi zostało . temp od 23 do 22 st w chacie ,mi pasuje.Nie mam bufora ,bo nie potrzebuje ,sprzęgło ,2 pompy, zawór strefowy,i atv .prosta instalacja .Co do awaryjności ,zakładam że będzie działał.A tak mi zużywał pelet :

RTB.jpg

Mam bufor bo dla mnie wygoda. Jedne ustawienia stertownika. Do tego instalacja mieszana czyli 100% grzejników i 70% podłogówka w domu.   Wahania temp w domu w sezonie grzewczym mam 0.2 stopnia. Pytanie było o Windhagera ..trochę odbiegliśmy od tematu 🙂 

Opublikowano

Panowie, co do kotła to można kupić Lamborghini jak i Fiata. Jeden i drugi zawiezie do celu, kwestia komfortu, choć przy tym Lamborghini biorąc realia naszych dróg to wielki znak zapytania. Tak samo z kotłem. Kwestia instalacji i jakości opału. 

czasami lepiej zainwestować w lepszą jakość i strukturę samej instalacji a kocioł kupić tańszy, zawsze łatwiej taki wymienić, bo instalację, czyli sedno całego ogrzewania już mamy. 

Co do serwisu, w okolicach miejscowości X będzie ok, a w okolicach miejscowościach Y,Z,A,....n, będzie do kitu.

Z drugiej strony mam kocioł jaki mam i serwisanta widział przy uruchomieniu i przy dwóch albo trzech rocznych gwarancyjnych przeglądach. To tyle. Co sie przez 7 lat popsuło? rura spiro od podawania pelletu się stopiła, ale to moja wina, bo nie chciało mi sie wyczyścić rury od kotła do komina. Kupimy kocioł X firmy XXX i dany egzemplarz będzie sie psuł na potęgę a firmy YYY serwisanta oprócz obowiązkowych gwarancyjnych przeglądów nie zobaczy na oczy.

 

Co może popsuć się w takim kotle? głownie elektronika i ewentualnie coś w palniku, jeśli skomplikowany i ma dużo ruchomych elementów. No i pozostałe elementy jeśli mają dużo ruchomych części. Może tez zgnić jak mamy źle zrobioną instalację.

Co do samej instalacji i jej automatyki typu sterowane głowice, termostaty zdalne itp. to tylko pudrowanie syfa. Jeśli instalacja jest zrobiona poprawnie i dobrze "zestrojona" to takie coś jest zbędne a nawet niewskazane. Pamiętajmy, ze żyjemy w malutkich domach 100-200m2 a nie w pałacach, zamkach itp gdzie czasami salon jest wielkości naszego całego domu, to nie bloki ani biurowce. Róbmy to z głową.

 

co do wyboru kotła. w miarę prosty aby łatwo sie go czyściło(kocioł sam sie nie wyczyści, nawet jak ma w sobie mnóstwo dodatków), ale z dobrym sterownikiem. 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Właśnie o to chodzi że nic nie wiadomo, oprócz tego że ludzie piszą coś o Lamborghini albo Mercedesie. Że niby to coś oznacza w kontekście tego kotła. Może tylko cenę? Informacje techniczne skąpe. Może to naprawdę takie cud-pudełko że podłączasz do kontaktu i nie interesujesz się więcej, ale szczerze wątpię, nie to paliwo.Mam wrażenie że to taka strategia marketingowa, kosztuje najwięcej na rynku to znaczy że jest najlepszy. Kropka, koniec dyskusji.

Opublikowano

To kocioł dla frajerów gotowych wydać 50tyś za jakąś mityczną jakość która niczym nie odbiega od kotłów 2 czy 3x tańszych

  • Zgadzam się 1
Opublikowano

Mniej wiecej o cos takiego mi chodziło. Nie oszukujmy się, kocioł na pellet ma mieć dobry prosty wymiennik aby był sprawny i łatwo sie czyściło, a nie że trzeba rozebrać pół kotła i miec specjalistyczne narzędzia. Otwieram drzwiczki, biorę szpachelkę i po 5 minutach mam wyczyszczone wszystkie ścianki. Jeszcze kwestia sterownika. Np. mam sterownik Pluma, całkiem przyzwoity, ale.... jeszcze kwestia oprogramowania. Mam starsze, gdzie nad wszystkim mam kontrolę, nowsze juz ma połowę zautomatyzowaną i nie mam prawie nad niczym kontroli. Fizycznie ten sam sterownik a jednak dwa zupełnie inne. 

Opublikowano

Co do jakości kotłów.  Ostatnio zakładałem  Rakoczy  RHV który jest drogi bo cena  około 20tyś za kocioł zgazowujący drewno. Wcześniej miałem do czynienia z Kotłospaw zgazowujący a jakiś czas temu z Atmosem. Te dwa ostatnie kotły około 10tyś zł. I te dwa kotły koło Rakoczego nawet nie stały. Oczywiście, cena pierwszego bardzo wysoka ale i też inna jakość wykonania, sterownik, budowa kotła. Zmierzam do tego że jak byśmy starali się to nie oszukamy rzeczywistości. Wyższa cena w 99% oznacza wyższą jakość jak i udogodnienia.

Co do Windhagera... on wymaga mega prostego podłączenia. Kocioł, grupy pompowe i tyle... Gdy ktoś ma kasę to tylko zakładać. Będzie zadowolony.

Opublikowano (edytowane)

  Miałem przez jakiś czas do czynienia z Windhageren ale tym podstawowym Bio win 2(bo się nad nim zastanawiałem) i jakoś nie zauważyłem tej mistycznej jakości a co więcej sam piec jak i sterownik nie zrobił na mnie jakiegoś większego wrażenia .Dodatkowo za separator popiołu (dopłata),większy zbiornik (dopłata)chcesz dłuższą gwarancję (ich grupy pompowe w kosmicznej cenie lub dopłata),pellet tylko najlepszy(to akurat rozumiem),lepszy dotykowy wyświetlacz/sterownik(dopłata),serwis płatny co roku(to też rozumiem).Więc nie jest tak słodko jak na folderach  reklamowych i te super oprogramowanie też nie jest tak super(zapoznałem się z piecem u kolegi i też po pierwszym zachwycie już nie jest tak wspaniale)Ogólnie piec jak dla mnie ok.ale z nieakceptowalna ceną i praktycznie produkt niszowy na naszym rynku(w stosunku do naszych Lazarow,Kostrzewa itd.),a za te 50 tysi to spokojnie można zrobić całą kotłownie z robocizną, porównywalnym jakościowo piecem i jeszcze powinno zostać.

Edytowane przez wonski

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.