Ptaszniko Opublikowano 18 Lutego 2019 #1 Opublikowano 18 Lutego 2019 Witam serdecznie forumowiczów Po 3 tygodniach ogrzewania domu ekogroszkiem naszła mnie myśl by opisać pokrótce PLUSY i MINUSY tej inwestycji: Na początek + : + ciepło, ciepło i jeszcze raz ciepło - co prawda najniższa temperatura w tym czasie na zewnątrz to było chyba -7C ale uważam że piec daje radę (9 kW do powierzchni 58 m2) + zawsze ciepła woda + więcej czasu dla siebie i innych (przynajmniej tak być powinno bo człowiek się rozleniwił i przez to wszystko robi wolniej) Teraz druga strona medalu czyli - : - totalny syf w kotłowni! Jestem w szoku że po 3 tygodniach ledwo widać niebieski kolor pieca. Od kilku osób słyszałem że się kurzy ale cały czas myślałem że to z ekogroszku a to jednak z popielnika. Co 2 dni muszę wynieść popiół i na samą myśl o otwarciu właśnie popielnika dostaję białej gorączki. Nie wiem jak to powinno wyglądać i czy u mnie jest OK ale jakiekolwiek poruszenie popiołu czy tej "mączki" z popiołu powoduje wypychanie jej na zewnątrz. Najgorzej jest gdy chcę przegarnąć ściany popielnika. Nie ma kompletnie ciągu w głąb pieca czy też komin i wszystko dosłownie wszystko ląduje na zewnątrz. Otwieram okno na oścież i nic to nie daje. Dzisiaj miałem granatową koszulkę na sobie to zrobiła się siwa. Wcześniej musiałem czyścić piec na drzewo i węgiel przy otwartym popielniku bo bo nie było w nim "wajchy" do poruszania rusztem i tamten piec był brudny po 3 miesiącach tak jak ten po 3 tygodniach. Dramat. - koszty. Miałem wyliczane orientacyjne zużycie ekogroszku na poziomie 3 t max przez 6 miesięcy tj. od 15 października do 15 kwietnia. Teraz widzę że nie ma mowy by tak było. 4 t spokojnie. We wcześniejsze zimy kupowałem opału za 2 tys. zł teraz 100% drożej. No cóż coś za coś. - obsługa pieca spadła teraz tylko i wyłącznie na mnie. Filigranowa żona nie jest w stanie zasypać zasobnika 25 kilogramowym workiem. Do popiołu boi się podejść bo gorąca jak cholera skrzynka na popiół i ciężka a trzeba z nią przejść 100-150 metrów. Wiedząc jak to w rzeczywistości wygląda na 75% szukałbym innego sposobu ogrzewania domu w sposób ciągły.
SONY23 Opublikowano 18 Lutego 2019 #2 Opublikowano 18 Lutego 2019 4 tony na 58m² to chyba na Alasce...
Jozefg1 Opublikowano 18 Lutego 2019 #3 Opublikowano 18 Lutego 2019 Prawda! Ja grzeję około 140m2 i wychodzi mi 3200kg groszku na sezon , co uważam i tak dużo... Pobaw się z nastawami pieca I pytanie: Czy masz termostat pokojowy? Jaki to piec i jaki sterownik?
Gość Visitor1230 Opublikowano 18 Lutego 2019 #4 Opublikowano 18 Lutego 2019 Jakbym widzial siebie w 2007 roku po montazu Klimosza. Tez tyle palilem. Po nauce, godzinach spedzonych w kotlowni i lekturze forum zszedlem d 2,2 Tony na sezon. Dalsze oszczednosci nastapily po ociepleniu domu. Ale od poczatku. Zeby cos doradzic uzupelnij profil 1 jaki kociol, konstrukcja, obecnosc rusztu wodnego, jaki palnik, korona obrotowa czy stala, jezeli stala to czy uszczelniona 2 jaki sterownik, i jakie nastawy, PID czy dwustan 3 jaka instalacja, czy sa mieszacze, czy mieszacze maja silowniki, sterowanie pogodowe etc. 4 jakies obnizenia nocne w domu itd. 5 zdjecia palnika w czasie pracy, w podtrzymaniu i zdjecia popiolu 6 jaki wegiel, czy sypany suchy czy mokry. 7 czy kociol regularnie czyszczony ( raz na tydzien) Po tych informacjach bedzie mozna ewentualnie cos doradzic.
Gość berthold61 Opublikowano 18 Lutego 2019 #5 Opublikowano 18 Lutego 2019 Z tym pyłem ma rację też paląc górniakiem w piwnicy cały sezon było czyściutko , ale te zużycie to chyba żart jakiś , ja grzeję też małym kotłem 10kw ale 160m2 i do teraz poszło mi jakies 1700kg więc sezon zamknę pewnie na 2 tonach , co trzeba robić aby spalić 4 tony to ja nie wiem nie potrafię nawet tak wrednie pieca ustawić . albo kiepski kocioł z castoramy bez wymiennika ? co
Gość Visitor1230 Opublikowano 18 Lutego 2019 #6 Opublikowano 18 Lutego 2019 Bardzo latwo to zrobic wbrew pozorom. Wystarczy dmuchac na lewo przez nieuszczelniona korone. Miec duzo niedopalu w popiele. Wrzucac mokry wegiel. Miec skopana instalacje. Nie sterowac jej pogodowo albo pomieszczeniowo. A majac takie sterowanie obnizac temp w domu na noc. Najlepiej do 18 stopni. Czyscic kociol raz na 3 miesiace. I smialo da sie przekroczyc 4 tony na sezon przy niewielkiej powierzchni.
Gość Opublikowano 18 Lutego 2019 #7 Opublikowano 18 Lutego 2019 He,dobre. Każdy jak zwykle sugeruje się metrażem a nie tym ile ciepła jest potrzebne. A może kolega namiot ogrzewa (żart) :) @berthold61 Twoja chatka 160m2 potrzebuje podobną ilość ciepła co mieszkanie moich rodziców 50m2 (bez kuchni bo tam stoi kocioł) także widzicie jak to jest z metrażem...
Gość berthold61 Opublikowano 18 Lutego 2019 #8 Opublikowano 18 Lutego 2019 No pełna zgoda , kupiłem synowi kawalerkę 31m2 w bloku z lat 50-tych na parterze i aby to mieszkanko ogrzać to też trzeba sporo , młody grzał w nim 3-ma sztukami kaloryferów olejowych po 2 kw każdy , płacił po 125zł miesięcznie i teraz po niecałych 3 latach trzeba dopłacić za prąd 4,5 tys zł , wychodzi na to że to mieszkanko wdupi dwa razy więcej energi niż mój cały dom .
krisgie Opublikowano 18 Lutego 2019 #9 Opublikowano 18 Lutego 2019 Koledzy, @Ptaszniko ma nieocieplony dom i jak dobrze kojarzę fakty dość starą instalację bez żadnej regulacji (po zasypowcu) i kocioł niedawno kupiony więc płaci na początku frycowe. Jak ogarnie będzie lepiej. Jeśli dobrze pamiętam jego temat, policzono mu wtedy 2.5-3t na sezon. Jeśli pali jakimś sianem, będzie odpowiednio więcej, a jak nie ma żadnego hamulca do utrzymywania temp wew to też można spalić że ho ho... Co do dosypywania i wybierania popiołu też można dojść do wprawy żeby się tak nie kurzyło.
Ptaszniko Opublikowano 19 Lutego 2019 Autor #10 Opublikowano 19 Lutego 2019 15 godzin temu, Jozefg1 napisał: Prawda! Ja grzeję około 140m2 i wychodzi mi 3200kg groszku na sezon , co uważam i tak dużo... Pobaw się z nastawami pieca I pytanie: Czy masz termostat pokojowy? Jaki to piec i jaki sterownik? Nie posiadam termostatów pokojowych a piec to Skamp-PV 9kW z Cobrą2 PID. 15 godzin temu, Visitor1230 napisał: Jakbym widzial siebie w 2007 roku po montazu Klimosza. Tez tyle palilem. Po nauce, godzinach spedzonych w kotlowni i lekturze forum zszedlem d 2,2 Tony na sezon. Dalsze oszczednosci nastapily po ociepleniu domu. Ale od poczatku. Zeby cos doradzic uzupelnij profil 1 jaki kociol, konstrukcja, obecnosc rusztu wodnego, jaki palnik, korona obrotowa czy stala, jezeli stala to czy uszczelniona 2 jaki sterownik, i jakie nastawy, PID czy dwustan 3 jaka instalacja, czy sa mieszacze, czy mieszacze maja silowniki, sterowanie pogodowe etc. 4 jakies obnizenia nocne w domu itd. 5 zdjecia palnika w czasie pracy, w podtrzymaniu i zdjecia popiolu 6 jaki wegiel, czy sypany suchy czy mokry. 7 czy kociol regularnie czyszczony ( raz na tydzien) Po tych informacjach bedzie mozna ewentualnie cos doradzic. Na niektóre z tych zagadnień nie odpowiem bo nie jestem specem w tej dziedzinie: 1. Tyle co powyżej napisałem. 2. Tyle co powyżej. 3. Mieszacze, siłowniki - nie mam pojęcia. Całe wcześniejsze miedziane orurowanie wokół pieca zostało zlikwidowane. Instalacja w kotłowni zrobiona od nowa. Sterowania pogodowego nie posiadam. 4. Jeśli masz na myśli obniżenie temperatury na noc nie robię tego. Na zaworze 4-drogowym mam ustawione na cyfrę "5" tj. 42C na kaloryfery i tak cały czas daje to temperaturę 22C w domu. 5. Zdjęcia muszę zrobić. 6. Węgiel prawie suchy nie idealnie oczywiście ale nie leje się z niego. 7. Z tego co wiem z rozmów z przedstawicielem firmy i naklejki na piecu czyszczenie Skampa raz w miesiącu poprzez dźwignięcie i opuszczenie zawirowaczy pionowych. Za tydzień mam to zrobić. 13 godzin temu, krisgie napisał: Koledzy, @Ptaszniko ma nieocieplony dom i jak dobrze kojarzę fakty dość starą instalację bez żadnej regulacji (po zasypowcu) i kocioł niedawno kupiony więc płaci na początku frycowe. Jak ogarnie będzie lepiej. Jeśli dobrze pamiętam jego temat, policzono mu wtedy 2.5-3t na sezon. Jeśli pali jakimś sianem, będzie odpowiednio więcej, a jak nie ma żadnego hamulca do utrzymywania temp wew to też można spalić że ho ho... Co do dosypywania i wybierania popiołu też można dojść do wprawy żeby się tak nie kurzyło. Dobrze kojarzysz. Dom ma 60 lat. Jest nieocieplony i pewnie tak pozostanie przez najbliższe kilka lat. Pomijam usypane troty pomiędzy poziomem mieszkalnym a strychem bo tak w tamtych latach dawali. Na forum ale nie tylko tu policzono mi zużycie ekogroszku takie jak napisałeś. Z tym popiołem i całym syfem ze ścian popielnika a w szczególności blachy na którą bije płomień z palnika to wyczyścić to jest koszmar. Nie mogę pojąć dlaczego delikatnie poruszając tą szczotką to wszystko wylatuje na zewnątrz. Pozdrawiam
Jozefg1 Opublikowano 19 Lutego 2019 #11 Opublikowano 19 Lutego 2019 1 godzinę temu, Ptaszniko napisał: poruszając tą szczotką to wszystko wylatuje na zewnątrz. Ciekawe, ja bym sprawdził w jakim stanie jest komin i jaki ma 'ciąg'. Może wymaga czyszczenia.
szelest Opublikowano 19 Lutego 2019 #12 Opublikowano 19 Lutego 2019 Dom Ptaszniko ma zapotrzebowanie na ciepło jak moja landara ,chociaż pięć razy mniejszy .Wydaje się ,że to aż niemożliwe.
Gość witek1234 Opublikowano 20 Lutego 2019 #13 Opublikowano 20 Lutego 2019 Kocioł Skamp-pv 8 kW? Jesteś pewny?
Ptaszniko Opublikowano 20 Lutego 2019 Autor #14 Opublikowano 20 Lutego 2019 Nie napisałem nigdzie że 8kW. Jest to wersja wykonana pod zamówienie 9kW.
Przemyslaw85 Opublikowano 21 Lutego 2019 #15 Opublikowano 21 Lutego 2019 Wg mnie to masz tragiczny ciąg kominów lub został przyblokowany. Używam kotła na ekogroszek od 3 lat. Przy czyszczenia nic nie leci na kotłownie. Gdyż wszystko wyciąga w komin.Umiejętne czyszczenie też jest wskazane Pojemnika na popiół wcale nie używam. Wolę wyciągać popiół na szufelce bezpośrednio z popielnika do wiadra. Kotłownia czysta.Jedynie trochę pyłu jest po załadunku ale jaki to problem poświęcić te 5min na przemycie kotła, zasobnika i podłogi? Wysłane z mojego HTC One M8s przy użyciu Tapatalka
Gość berthold61 Opublikowano 21 Lutego 2019 #16 Opublikowano 21 Lutego 2019 Pozwolę się z tym nie zgodzić , co innego kociołek z półkami poziomymi ala taki górniak z palnikiem-retortą a co innego z bardziej rozbudowanym wymiennikiem np w moim mam poziomą półkę z trzema rurami spalinowymi a potem dwie komory pionowe , i też dymu mi nie wciąga bo to kociołek który ma wycyckać całe ciepło do wymiennika , przedtem miałem górniaka z poziomymi półkami i wyrywało mi wegiel do komina a komin mam gigantyczny i cug pieronowy 30x30cm .
krisgie Opublikowano 21 Lutego 2019 #17 Opublikowano 21 Lutego 2019 Mam taki palnik jak założyciel wątku ale wsadzony do innego kotła z wymiennikiem "poziomo-pionowym" oraz zawirowywaczami. U mnie nic nie leci przez drzwiczki jak "przejadę" ściankę naprzeciw palnika, wszystko spada do popielnika. Co najwyżej do góry na pierwszą i drugą półkę może coś polecieć jak w tym czasie dmuchawa mocniej pracuje.. Moim skromnym zdaniem też coś z ciągiem kolega ma nie tak i do sprawdzenia komin, rura czopucha + zasuwa czopucha (jeśli jest), szczelność podłączenia kotła z kominem itp... Sam kocioł też warto by obejrzeć czy nie zarośnięty.
Gość Oldek Opublikowano 21 Lutego 2019 #18 Opublikowano 21 Lutego 2019 @krisgie w sterowniku masz opcję "pauza" wówczas wentylator jest w odstawce. A z tym pyłem, kurzem, brudem. Salon z TV odkurzamy przy byle okazji, a w kotłowni jak często. Ja mam odkurzacz po przejściach i nie ma problemu aby po czyszczeniu czy zasypie kotła został na nim lub w pobliżu jakiś pył.
krisgie Opublikowano 21 Lutego 2019 #19 Opublikowano 21 Lutego 2019 12 minut temu, Oldek napisał: @krisgie w sterowniku masz opcję "pauza" wówczas wentylator jest w odstawce. Dokładnie - u mnie nie stanowi to problemu ale to samo miałem napisać koledze @Ptaszniko ale nie znam jego sterownika :). Ale skoro to kocioł 5 kl to samo otwarcie kosza powinno zatrzymać podajnik i dmuchawę.
marcus312 Opublikowano 21 Lutego 2019 #20 Opublikowano 21 Lutego 2019 W dniu 19.02.2019 o 12:01, Ptaszniko napisał: 7. Z tego co wiem z rozmów z przedstawicielem firmy i naklejki na piecu czyszczenie Skampa raz w miesiącu poprzez dźwignięcie i opuszczenie zawirowaczy pionowych. Za tydzień mam to zrobić. Mi nie dałoby bo spokoju czekać aż miesiąc żeby wyczyścić kocioł tym bardziej że są problemy z ciągiem ,ja bym pociągał przy każdym wybieraniu popiołu tak dla świętego spokoju i oszczędności na węglu.
stachu80 Opublikowano 21 Lutego 2019 #21 Opublikowano 21 Lutego 2019 też sądzę że to coś z ciągiem . Ja czyszczę piec nie wyłączając go i nic z niego się nie kurzy. To też może być przyczyną takiego spalania. że budynek stary i nie ocieplony to nie znaczy że trzeba palić nie wiem ile. zrób zdjęcia popiołu bo coś mi się wydaje że koks wyrzucasz a nie popiół. zrób porządek z kominem. Jeśli się nie poprawi będziemy szukać dalej. podaj nastawy sterownika bo z fusów tu nic nie wywróżymy.
maronka Opublikowano 22 Lutego 2019 #22 Opublikowano 22 Lutego 2019 Kochany ds,do teraz 1,1 tony węgla i 11m/p drewna,fakt rozpalam raz na dzień rano i dokładka po południu,ale nie zamieniłbym się na żaden podajnik,należy dodać jeszcze że dom jest ponad 200 metrów nieocieplony ,nie mam 3d i termostatów na grzejnikach,aby pompka na 1 biegu,którą wieczorem wyłączam bo jest za ciepło w domu ,tak sobie kiedyś liczyłem i wyszło mi że podajnikiem spaliłbym około 5 ton grochu lub 6 ton peletu,po modernizacji cieplnej i instalacyjnej pewnie po tonie mniej ale ta modernizacja to koszt około 60 tys złotych więc odpuszczam , w ds-e nie zadymiam okolicy a te trochę pracy ,którą w sumie lubię,warta jest tych oszczędności, na opale i inwestycjach
Gość Opublikowano 22 Lutego 2019 #23 Opublikowano 22 Lutego 2019 @maronka Czyli zużyłeś razem jakieś 3.5 tony węgla.Patrząc na to jaką mamy zimę tej zimy (a to jeszcze nie koniec) wychodzi,że wcale nie masz oszczędniejszego kotła od podajnikowca. Widzę u kolegów z forum,że ten sezon będzie dla nich rekordowym pod względem spalania :)
maronka Opublikowano 22 Lutego 2019 #24 Opublikowano 22 Lutego 2019 Wartość opałowa mojego drewna jest trochę niższa niż myślisz bo w przewadze to kostka sosnowa,która jest lekka,ale zgodzę się że w przeliczeniu jest to około 3tony węgla,ale patrząc na innych użytkowników z rodziny i forum i ich zużycie opału do powierzchni i ocieplenia budynku ,u siebie zużyłbym w podajnikowcu do tej pory ze 4 tony a na sezon 5 ton,plus prąd na pracę podajnikowca,tak że cudów nie ma swoje spalić muszę na mój dom,ale jest to na pewno oszczędniejsze u mnie w ds-e niż podajniku tak o tonę na sezon,plus prąd ,i nie jest to pewnie dużo w porównaniu do wygody ,lecz ja mam tanie drewno za 60 zł m/p i tu jest haczyk i moja oszczędność największa i powód dla którego kupiłem ds-a miast wygodnego podajnka
Gość miki1212 Opublikowano 22 Lutego 2019 #25 Opublikowano 22 Lutego 2019 Plus koszt przygotowania drewna (pocięcie, składowanie, dokładanie) pewnie ze 650 zeta za robociznę trzeba dodać więc tak jakby dodać kolejną tonę węgla czyli 4 tony węgla w przeliczeniu na taką lekką zimę jak teraz gdyby były mrozy to pewnie 7 ton jak nic i to jest sensowna i bliska prawdzie wartość. Należy się dokładniej przyjrzeć temu co wypisują użytkownicy forum o swoim spalaniu bo rosną mity i tematy dlaczego spalam tak dużo a koledzy z forum 300kg węgla i trochę drewna na zimę hyh.
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.