Skocz do zawartości

krisgie

Stały forumowicz
  • Liczba zawartości

    1542
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Ostatnia wygrana krisgie w dniu 1 Marzec

Użytkownicy przyznają krisgie punkty reputacji!

Reputacja

117 Doskonały

O krisgie

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Małopolskie
  • Zainteresowania
    Sporo tego.

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Powierzchnia po podłogach: 244m2 w tym 11m2 kotłownia, dach 4-spadowy.
    Izolacja: podłoga 10cm 0.031, ściany: 15cm 0.031, skosy: 28cm Toprock Super, strop: 30cm Toprock Super.
    Okna/Balkony: 3-szybowe 33m2 + 6 okien dachowych.
    Strefa IV, -22stC
  • Instalacja
    Wymiennik płytowy, 100% podłogówki łącznie z garażem + zawór mieszający + sterowanie pogodowe. Dwie drabinki w łazienkach. 4 pompy elektroniczne.
    Komin Leier fi200 8mb + RCK w wyczystce.
  • Kocioł
    SAS Solid 14kW + SKZP-02F + SV200n

Ostatnie wizyty

4576 wyświetleń profilu
  1. Na panelu sterownika nie ma części setnych ale nie sprawdzałem czy zaokrągla zgodnie z zasadami czy tylko obcina. U mnie na panelu pokazuje 0.4 a zdalnie 0.43 przy 3.4kW oraz 28.8Mj.
  2. Problemem nie jest czujnik opału (którego pewnie nie ma) tylko zachowanie się kotła tak jakby opału brakło, czyli np po ustawionym czasie pracy temperatura kotła i/lub spaliny nie rosną albo wręcz spadają, albo spaliny są poniżej temperatury kotła albo jeszcze coś... Zacząłbym chyba od zmiany ustawień spalania (podawanie/przerwa/dmuchawa) i ew ustawień podtrzymania. Ustawienia które podajesz wyglądają na dość chude i może kocioł nie potrafi dojść do zadanej, może kopiec się zapada i sterownik rzuca alarmem. Jeśli to nie wystarczy to w następnej kolejności zwiększenie ustawienia "czas wygaszania" (lub podobnie) - to czas po którym nastąpi alarm gdy zaistnieją warunki do jego wystąpienia.
  3. Robiłem instalację do rekuperacji na etapie budowy. Jest na pewno dużo łatwiej niż w zamieszkałym już domu ale ponieważ zależało mi na tym by wszystko było dobrze poukrywane (bez widocznych zabudów) a zarazem możliwe do czyszczenia w jakiejś tam przyszłości, to z kilkoma problemami musiałem się zmierzyć, a głównie z rozplanowaniem położenia kanałów oraz kolizjami przy prowadzeniu kanałów do nawiewu i wywiewu - a instalację dla parteru chciałem ukryć w 7cm styro pod wylewką na poddaszu. Dlatego nie brałem pod uwagę sztywnych rur ani kanałów prostokątnych tylko system elastyczny z uwagi na łatwość wykonania oraz szczelność systemu. Z systemów które wtedy były, najbardziej spasował mi system PE-FLEX który umożliwiał (wtedy) zaprojektowanie własnej skrzynki rozdzielczej ż wyjściami o różnej średnicy i z potrzebnej strony (ważne) oraz miał kanały 50mm łatwe dla mnie do ukrycia. Wiadomo że każde pomieszczenie trzeba było przeliczyć odnośnie potrzebnej wymiany powietrza oraz dobrać ilości pojedynczych (cienkich) kanałów do danego pomieszczenia tak by zapewnić potrzebną ilość powietrza a zarazem nie przekroczyć jego prędkości w tych kanałach oraz możliwie jak najlepiej zbilansować nawiew z wywiewem w ujęciu ogólnym już na etapie projektu. Wszystkie obliczenia robiłem w Excelu. Niestety nie wiem jak to będzie działać bo centrala jeszcze nie kupiona ale liczę że będzie dobrze. W każdym razie na papierze wszystko działa :-)
  4. krisgie

    Nowy piec

    Koleżanka ma 220m nieocieplonego domu, to co podajesz w większej części sezonu grzewczego by pewnie starczyło ale w większe i dłuższe mrozy trzeba by się raczej dogrzewać a dawać 8-10k za kocioł i włączać farelki jak mocniej i dłużej przyciśnie to IMHO pomysł taki sobie. Ostatnio zimy są łagodne ale kocioł kupuje się na kilka ładnych lat i trudno przewidzieć jak będzie. Ty sobie co najwyżej odsłonisz kawałek rusztu jak przyjdzie prawdziwa zima a koleżanka może mieć problem z dogrzaniem... Mam też wątpliwości co do wyniku z CW ale widzę że inni koledzy również. Gdybym ich nie miał, napisał bym że wersja 15kW palnika byłaby prawie. Napisałem tylko to co uważam, też jestem przeciwnikiem mocno przewymiarowanych kotłów ale dłuższe przeciążanie palnika nie uważam za dobry pomysł, to może rodzić problemy ze spalaniem, z trwałością samego palnika itp.. Akurat w przypadku tego palnika zmniejszenie jego zakresu mocy jest proste jak drut. Żeby nie było - to tylko moje zdanie i głos w dyskusji użytkownika podajnika, teoretycznie sam mógłbym mieć mniejszy palnik niż mam ale praktycznie bym nie chciał.
  5. krisgie

    Nowy piec

    @Atka, jeśli dobrze wypełniłaś CW to przeciętna moc grzewcza wychodzi około 5.8 kW. Na takiej mocy palnik SV200-25 już ładnie pracuje. Uderz do @Pieklorz - wg mnie patrząc na wyniki z CW - jego 20-stka z tym palnikiem będzie w sam raz, cytując go z innego wątku "Sv200-25 od ok. 4,7-5kW do 21kW w domu a po 24kW na stabilnych warunkach w labo". Na zużyciu opału byłby to mniej więcej zakres 15-60kg/doba mocnego grochu. Do tego porządny sterownik (np SKZP-02) i powinno być dobrze. Oczywiście IMHO.
  6. Nie wiem czy w dobrym temacie piszę bo go ani nie polecam ani nie odradzam a w dodatku nie wiem co to za paliwo bo w jutowych workach :-). Sprzedawca twierdzi się że to Skarbek przywieziony w wannie i pakowany u nich. Sprzedają po 1030zł/t jako "Skarbek 29Mj". Załączam popiół z 5 worków, na oko jakieś 4-5kg. To jest fotka z kotłowni kolegi który wyjechał za granicę i poprosił o obsługę. Jest tam trochę niedopału ale nie chcę mu grzebać po ustawieniach :-). Za 6 dni poszło 10 worków, obiekt dość duży i kocioł 50 kW. Wrzucam jako ciekawostkę, może ktoś celuje w podobne paliwo, ma go lokalnie i ochotę by sprawdzić.
  7. Tak, izolacja powinna być ciągła. Ja do tego używałem jakiejś masy z wiaderka, Dysperebit czy coś pokrewnego, nie pamiętam dokładnie. Nakładane dość grubo na papę wystającą spod ścian i na to folia. Ta papa była wcześniej "zagruntowana" tym samym specyfikiem rozcieńczonym wodą.
  8. @meailo, naczytałem się o wpływie "oparów" z papy na styropian, potem dowiedziałem się że tak było kiedyś a obecnie już nie ma takiego problemu (ale jednak ziarnko niepewności było). Też miałem robić papę + folię. Ale stwierdziłem że kosztowo wyjdzie drożej, w dodatku papa jest ciężka, niewygodna i może się rwać, trzeba ją dobrze zgrzać więc roboty więcej. Zwykle na tym etapie są już jakieś instalacje i wypadałoby papę wsunąć pod te rurki czy kable, wycinać, dopasowywać i może nie być łatwo a na końcu i tak miałbym dać folię... Dałem więc grubą folię certyfikowaną pasami prosto z wałka (nie rozkładałem jej) czyli kilka warstw folii w jednym pasie, sklejałem to porządnie na zakładach, robota czysta łatwa i przyjemna i nie potrzebna była druga osoba do pomocy, wszystko siadało równiutko i nie "podnosiło" potem styropianu. Po folii nie chodziłem bo kolejne pasy rozkładałem w miarę postępu prac z układaniem styropianu. Pasy były wywinięte na ścianę i docięte przed wykończeniem podłogi.
  9. Widać że sezon się kończy :-) . Co do czujnika kotła to w moim poprzednim sterowniku trochę eksperymentowałem. Zmieniałem położenie czujnika (studzienka pomiarowa, zasilanie, rura powrotna) , zmieniałem jego parametry (dolutowany rezystor) by sterowanie kotła było w innej części charakterystyki czujnika (bardziej lub mniej stromej), rozbierałem czujnik, kupowałem nowe czujniki, robiłem własne. Efekty były raz lepsze, raz gorsze ale mało powtarzalne i w końcu odpuściłem bo problemem był automat tamtego sterownika. Ostatecznie czujnik kotła wylądował mniej więcej 10-15 cm nad wyjściem kotła a czujnik do SKZP założyłem w tym samym miejscu i do tematu czujników nie zamierzam już wracać.
  10. Tak się składa że pracowałem wtedy w tej Firmie i skończyło się tak jak wiadomo. Tak się składa że w następnej Firmie w której pracowałem (za obecnej władzy) - też problemy z US które nie wiadomo jak się skończą (sprawa w toku). Z logicznego punktu widzenia, teraz na mnie kolej :-).
  11. Zgadza się. Jednak wszystkie ustawienia na sterowniku robi się pod konkretne paliwo i od tego najwięcej zależy. Ty palisz słabszym brunatnym, ktoś inny słabszym kamiennym, ja palę wysokokalorycznym kamiennym "krótko-płomiennym" który lubi zostawić czarno w kotle. Dla mnie liczy się efekt końcowy w postaci ciepła w domu, zużycia paliwa, popiołu bez niedopałów i jak najmniejszej ilości sadzy. I pod tym względem efekt jest dla mnie akceptowalny. Gdyby tylko nie większa ilość pyłu w komorze palnika oraz w górnych partiach kotła to byłbym już całkiem zadowolony. Mógłbym pokombinować jeszcze z ustawieniami ale nie widzę takiej potrzeby oraz sensu spędzania wolnego czasu w kotłowni, przyjdzie nowy sezon, nowe paliwo to się zacznie :-). A wykresy to tylko wykresy, rysuje je sterownik a nie palacz - odzwierciedlają kilka rzeczy i mogą trochę pomóc w ustawieniach.
  12. Dbam o komin, niech ma te 70-kilka stopni :-)
  13. Ja używam takiego przedmuchu od jakiegoś czasu, pisałem tu o tym. Wg mnie krótkotrwały przedmuch, oprócz czyszczenia powoduje równomierne rozżarzenie/rozpalenie całego złoża i krótkotrwały wzrost temperatury spalin i/lub wzrost temperatury na czujniku kotła a to powoduje że modulacja zamiast się wspinać dalej, zatrzymuje się na chwilę i być może nie musi już dalej wzrastać. Niestety ma to jeden podstawowy minus - większe zapylenie kotła przez taki krótki huragan i konieczność częstszego czyszczenia. Na razie nie udało mi się tego ograniczyć i musiałem się z tym pogodzić :-).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.