Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Instalacja Zamknięta, Czy Otwarta ?


tata1
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Panowie tyle piszecie o układach otwartych na paliwo stałe, na tym forum widzę że 90% ludzi mówi że tylko otwarte w przypadku węgla, ale jak to jest w rzeczywistości??? Jak są wykonywane instalacje??? W mojej okolicy 90% instalacji na węgiel jest zamkniętych. Jak to jest? Czy na tym forum wypowiadają się tylko ci co robią prawidłowo, a ci co robią na zamkniętych to siedzą cicho??

Czy może ci co robią zamknięte widzą tylko czubek własnego nosa i są głusi na prawo, bo przecież na inst. zamkniętej to i nogami można zrobić i pójdzie, zrobić łatwiej i uruchomić.

 

Tak mnie naszło na ten post, bo byłem w kilku kotłowniach i same zamknięte.

 

 

Sam mam instalację otwartą i tylko takie na paliwo stałe uważam za słuszne.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Otwarta i jeszcze raz otwarta. Instalacja zamknieta wymaga serwisu co w naszym kochanym kraju nie jest rzeczą czesto spotykana. I druga sprawa to to że u nas wszyscy sie na wszystkim znaja i najlepiej wiedza co jak trzeba zrobić co poprawić co udoskonalić. Miałem taki fajny przypadek kiedy to jeden z użytkowników układu zamkniętego wkrecił korek w zawór bezpieczeństwa " bo kapało z zaworu". I tak sobie szczęśliwie mieszkał na bombie z opóźnionym zapłonem. Dlatego nikt mnie nie przekona do zrobienia w Polsce kotłowni na paliwo stałe w układzie zamknietym.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawo przewiduje tylko układ otwarty (poprawiono autor) i tak oficjalnie być powinno. To co robi się nieoficjalnie to inna sprawa. Układ zamknięty wymaga wysokiej kultury użytkowania , wiedzy i odpowiedniego postępowania. Czesi , Niemcy i inni produkują kotły do układów zamkniętych, ale u nas nie mają one oficjalnie racji bytu ze względu na przepisy. Wszystkie układy zamknięte na odpowiedzialność montującego i właściciela.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem formalistą i szanuję prawo, ale w tym wzgędzie praktyka jest inna i układ zamknięty chcąc nie chcąc zaczyna dominować. Ja również go zastosowałem. Pełna zgoda,że praca instalacji w układzie zamkniętym wymaga od użytkownika odrobinę :rolleyes: inteligencji.

Nie zgadzam się z kolei, że układ zamknięty nie jest dopuszczony do użytkowania. A jak funkcjonuje pdgrzewacz elektryczny (bojler)?. Sprzedaje się masowo te urządzenia - typowy układ zamknięty.

Przy odpowiednich zabezpieczeniach nic złego się nie wydarzy. Ostatnio znajomy zagotował wodę i zawór bezpieczeństwa dał sobie radę bez problemu.

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu trzeba porównać moc. Grzałka ma ok. 2kW , kocioł naście kW i w to w pewnym sensie jest to niebezpieczeństwo. Przyrost ciśnienia jest bardzo szybki przy przegrzaniu wody w kotle na paliwo stałe, powstaje bardzo dużo pary i wzrasta ciśnienie. Oczywiście do tego muszą zaistnieć warunki gdzie moc kotła w tym czasie (ogień) jest odpowiednio duży. Przy bezwładności lub zatrzymaniu pompy bez intensywnego spalania układ zabezpieczenia zachowa się podobnie jak w bojlerze z grzałką, zawór zredukuje ciśnienie i upuści parę.Sam też posiadam układ zamknięty. Fakt, że jeszcze nie miałem przypadku zagotowania wody. Ale co jakiś czas trzeba sprawdzać zawór bezpieczeństwa czy działa.

Ale oficjalnie nie mogę takich rozwiązań proponować.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oczywiscie ze nie powino sie montowac układów zamknietych przy kotłach na paliwo stałe

ale niestety musiałem dwa takie układy zrobic na zakmknietych przy kotłach na miał

do układu zamontowałem wtedy przeponeo pojemnosci chyba 80l i trzy zawory bepiecxzenstwa o cisnieniu 1,5bar dwa w kotle i jeden w instalacji ,i co wam powiem ze [probowałem gotowac na automatyce to sie nieudało bo przy 95 st wszystko sie rozłaczyło a bez automatykito woda dopiero w około 115st zaczeła sie gotowac i po poł godziny testu nic sie nie stało kompletnie nic jeden zawór tylko pokapał i koniec

i faktycznie przydałobysie zeby prawo skutecznie pozwalało na zamykanie układów tym bardziej jesli chodzi o kotły z kontrolowanym spalaniem czyli miałowce ,retordy i inne podajniki tylko nie wiem czy nasi mądrzy instalatorzy nie posliby na skruty jak zwykle to u nas bywa bo u nas niewolno bo prawo tzn ze mozna a jak bedzie mozna to pozamykają wszystko i porobia bomby wiec nie sadze zeby ktos znowelizował ustawe w tym zakresie .

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i faktycznie przydałobysie zeby prawo skutecznie pozwalało na zamykanie układów tym bardziej jesli chodzi o kotły z kontrolowanym spalaniem czyli miałowce ,retordy i inne podajniki tylko nie wiem czy nasi mądrzy instalatorzy nie posliby na skruty jak zwykle to u nas bywa bo u nas niewolno bo prawo tzn ze mozna a jak bedzie mozna to pozamykają wszystko i porobia bomby wiec nie sadze zeby ktos znowelizował ustawe w tym zakresie .

 

 

Właśnie trwają prace nad nowym "Rozporządzeniem". A w nim:

 

"7. Zabrania się stosowania kotła na paliwo stałe do zasilania instalacji ogrzewczej wodnej systemu zamkniętego, wyposażonej w przeponowe naczynie wzbiorcze, z wyjątkiem kotła na paliwo stałe o mocy nominalnej do 300 kW, wyposażonego w urządzenia do odprowadzania nadmiaru ciepła.".

 

Czyli być może już w tym roku będzie można instalować kocioł w układzie zamkniętym z wężownicą schładzającą lub buforem ciepła. Drugą ciekawą zmianą jest dopuszczenie do instalowania kotła na paliwo stałe do 10kW w mieszkaniu w kuchni bądź łazience.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam posiadam również instalację zamkniętą i to już od 1998r. jeszcze z przerobionym na podmuch kotłem górnego spalania. Nigdy nie miałem problemów. Kocioł zabezpieczony był i teraz też zaworem bezpieczeństwa. Ale nigdy nie polecam tego rozwiązania innym. Robię to na swoje ryzyko, ale też dbam o to aby nic się nie stało. Oczywiście powinna być możliwość zamykania układów przy układach zabezpieczających (schładzających). Dotychczasowe przepisy odnosiły się głównie do kotłów obsługiwanych ręcznie, gdzie dopływ powietrza do kotła był ustawiany na oko. Przy obecnych rozwiązaniach to niebezpieczeństwo zostało zminimalizowane. Niebezpieczne może być właściwie przypadek niekontrolowanego dopływu powietrza do komory spalania (nieszczelności).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a po co tak na siłę tą instalacje zamykać ja mam otwartą , w tym roku kończy 35 lat i jak do tej pory wymieniłem 2 grzejniki a rury pewnie posłużą następne dzieści lat -z tą korozją to lekka przesada , a gdybym wstawił grzejniki aluminiowe to spoko na długie lata,a przy instalacji otwartej trochę bezpieczniej.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a wie kiedy sprawy korozji zaczeły sie pojawiac ????

jak wszyscy zaczeli robic grzejniki płytowe z blachy jaka była na stanie i ktos wymyslił po seryjnych awanturach sprawe korozji i wyzszosci układu zamknietego nad otwartym gdzie wiecej na plus ma instalacja otwarta

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ pamiętam trochę wcześniejsze czasy, to muszę Powiedzieć (napisać), że w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku robiono w Polsce grzejniki blaszaki, które po zamontowaniu nie wytrzymywały nawet roku. Korozja postępowała w straszliwym tempie. Na osiedlu dyżurowali monterzy przez 24 godz. aby zaślepiać przeciekające grzejniki. Niejednokrotnie było tak, że został zaślepiony grzejnik człowiek wracał oczywiście w nocy do wymiennikowni gdzie były dyżury, a tu informacja, że znowu cieknie w tym samym bloku , nieraz w tej samej klatce schodowej. To była utopia. Dzisiejsze grzejniki są o niebo lepsze, zwłaszcza te produkowane w kraju. Grzejniki importowane w tamtych czasach z Austrii i innych państw wytrzymywały dłużej. Obecnie można dodać do wody obiegowej inhibitory, które opóźniają lub wręcz nawet nie dopuszczają do korozji. Można tez napełnić instalację wodą uzdatnioną np. po odwróconej osmozie, ale problem tlenu rozpuszczonego w wodzie pozostaje. Można temu w pewnym stopniu zapobiec montując separatory mikropęcherzy powietrza na powrocie, a najbardziej zapobiegając krążeniu wody przez naczynie wzbiorcze. Sam mam układ zamknięty tylko dlatego, że mieszkam na parterze i nie mam możliwości uzyskania odpowiedniego ciśnienia statycznego dla instalacji a zwłaszcza dla pracy pompy (kawitacja).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, śmieszą mnie wypowiedzi doświadczonych instalatorów , którzy w nieskończoność powielają (piszą wielkimi literami , podkreślają , wytłuszczają itd. im większe litery lub więcej wykrzykników tym mądrzejszy instalator ) to co wszyscy wiedzą ,że nasze prawo dopuszcza tylko układ otwarty. To czy układ otwarty jest bezpieczniejszy od zamkniętego to temat "rzeka".

Podam dwa przykłady ze stycznia tego roku które widział mój hydraulik:

Pęknięty piec na szczęście na spawie, nie było wybuchu - instalacja w układzie otwartym podczas mrozów zamarzła rurka na strychu od naczynia wyrównawczego a w kotle zagotowała się woda.

Drugi przypadek jeszcze ciekawszy , klient miał zamontowane na strychu naczynie wyrównawcze z automatycznym dopuszczaniem wody, prawdopodobnie korozja lub uszkodzenie uszczelki w naczyniu spowodowało niedomknięcie się zaworu z bieżącą wodą która przelewała się całą noc w efekcie zalany cały dom aż ko piwnice koszt remontu oszacowano na ok 30000 zł.

 

Nie namawiam nikogo do stosowania układu zamkniętego. Proszę tylko o logiczne myślenie.

Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ pamiętam trochę wcześniejsze czasy, to muszę Powiedzieć (napisać), że w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku robiono w Polsce grzejniki blaszaki, które po zamontowaniu nie wytrzymywały nawet roku. Korozja postępowała w straszliwym tempie. Na osiedlu dyżurowali monterzy przez 24 godz. aby zaślepiać przeciekające grzejniki. Niejednokrotnie było tak, że został zaślepiony grzejnik człowiek wracał oczywiście w nocy do wymiennikowni gdzie były dyżury, a tu informacja, że znowu cieknie w tym samym bloku , nieraz w tej samej klatce schodowej. To była utopia. Dzisiejsze grzejniki są o niebo lepsze, zwłaszcza te produkowane w kraju. Grzejniki importowane w tamtych czasach z Austrii i innych państw wytrzymywały dłużej. Obecnie można dodać do wody obiegowej inhibitory, które opóźniają lub wręcz nawet nie dopuszczają do korozji. Można tez napełnić instalację wodą uzdatnioną np. po odwróconej osmozie, ale problem tlenu rozpuszczonego w wodzie pozostaje. Można temu w pewnym stopniu zapobiec montując separatory mikropęcherzy powietrza na powrocie, a najbardziej zapobiegając krążeniu wody przez naczynie wzbiorcze. Sam mam układ zamknięty tylko dlatego, że mieszkam na parterze i nie mam możliwości uzyskania odpowiedniego ciśnienia statycznego dla instalacji a zwłaszcza dla pracy pompy (kawitacja).

Witam! Jestem nowy na forum, szukałem,czytam, trochę się znam ale jak przyszło do montażu naczynia wzbiorczego otwartego we własnej chałupie mam problem. Dlatego zwracam się do Szanownych Ekspertów o podpowiedź gdzie Waszym zdaniem powinienem zamontować to nieszczęsne naczynie? Chodzi o to, że montując naczynie wzbiorcze na nieogrzewanym i nieocieplanym poddaszu obawiam się w ekstremalnej sytuacji(a pecha to ja mam nie od dzisiaj)zalania wełny ocieplającej poddasze i karton/gipsów górnej kondygnacji. Mrozu obawiam się trochę mniej ponieważ chcę zalać instalację mieszanką płynu przeciw zamarzaniu. Rozważałem umiejscowienie go w górnej łazience jednak nie jest to nic ładnego nawet po obudowaniu a poza tym naczynie byłoby tylko ok 1m wyżej niż góra grzejnika łazienkowego-drabinkowego i obawiam częstego zapowietrzania. Poradźcie co i jak zrobić bo mnie coś trafi a muszę to skończyć, bo mam już tej instalacji powyżej uszu! Robiłem instal w mieszkaniu ale to nic w porównaniu z chałupie. Pozdrawiam i życzę Wszystkiego Najlepszego z okazji Świąt.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

naczynie moze byc metr wyzej i zamontowane w łazience tylko zamontój to naczynie rozsadne nie takie na styk tylko wieksze i problemu z zapowietrzaniem nie bedzie

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podam dwa przykłady ze stycznia tego roku które widział mój hydraulik:

Pęknięty piec na szczęście na spawie, nie było wybuchu - instalacja w układzie otwartym podczas mrozów zamarzła rurka na strychu od naczynia wyrównawczego a w kotle zagotowała się woda.

Drugi przypadek jeszcze ciekawszy , klient miał zamontowane na strychu naczynie wyrównawcze z automatycznym dopuszczaniem wody, prawdopodobnie korozja lub uszkodzenie uszczelki w naczyniu spowodowało niedomknięcie się zaworu z bieżącą wodą która przelewała się całą noc w efekcie zalany cały dom aż ko piwnice koszt remontu oszacowano na ok 30000 zł.

 

Nie namawiam nikogo do stosowania układu zamkniętego. Proszę tylko o logiczne myślenie.

Pozdrawiam.

 

W obu przykładach zabrakło i logicznego myślenia i lektury norm. W przypadku pomieszczeń nieogrzewanych w naczyniu robi się normalną cyrkulację dodatkową rurką. Kto obawia się strat ciepła może dodać do niej zawór RTL ustawiony na np. 10 stopni. W drugim przypadku zabrakło już kompletnie wyobraźni bo przelew naczynia łączy się z kanalizacją.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok. Pomijając już względy estetyczne i finansowe - ciągnięcie kilku rurek na poddasze i ciągłe zapowietrzanie się i korozja instalacji.

A co wtedy gdy np. rura do naczynia skoroduje i zapcha się rdzą i kamieniem kotłowym?

 

Ja tam wolę spać spokojnie stosuję dwa zawory bezpieczeństwa i duże naczynie przeponowe instalacja pracuje od wielu lat bezproblemowo.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obejrzałem w dniu 11 04 09 program pt."28 sekund" w TVN TURBO.Pokazują tam pracę Straży Pożarnej,pokazane tam były skutki wybuchu kotła stałopalnego w układzie zamkniętym,strażak stwierdził,że cudem nikt nie zginął.Kocioł znajdował się w kamienicy,w pomieszczeniu u lokatorki.Efekt wybuchu,to wypadnięcie okien w mieszkaniu-tylko.Z mojej okolicy znam 2wypadki śmiertelne,pierwszy to jedna ofiara śmiertelna,znajdowała się przy kotle w czasie eksplozji.Element blachy(odłamek) przeciął jej tętnice udową.Kobieta zmarła na miejscu,jej mąż z ciężkimi poparzeniami znalazł się w szpitalu.Instalacja w układzie zamkniętym z niesprawnym zaworem bezpieczeństwa.Drugi przypadek też niestety śmiertelny, to wybuch kotła w instalacji systemu otwartego-zamarzło naczynie otwarte wzbiorcze,brak jakiegokolwiek zaworu bezpieczeństwa spowodował eksplozje,ofiara zmarła w szpitalu.

Mam pytanie do uczestników forum posiadających układ zamknięty w kotle stałopalnym, przy jakiej temperaturze otwiera wam się zawór bezpieczeństwa dajmy na to 2bar?R?ozumiem że są to układy bez wężownicy schładzającej?Ja spotkałem taki układ 115stponi na kotle w grzejnikach ponad 90,małe dziecko w domu lub ktoś nieświdomy i poparzenie gotowe.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do tego co wyżej napisano na temat,iż instalacje w układach zamkniętych będzie można stosować już od przyszłego włożył bym między bajki.Rozmawiałem z dużym producentem kotłów stałopalnych na ten temat i stwierdził,że prowadzono rozmowy na tema zmiany norm dotyczących instalacji kotłów na paliwa stałe w Ministerstwie Infrastruktury jakiś czas temu i wszystko rozbiło się jak to zwykle bywa o kasę a dokładnie o ponad 1mln.PLN który,kosztowały by badania z tym związane.Jesteśmy bodajże ostatnim krajem w UE,z takimi przepisami,ale może to i dobrze.Kotły stałopalne montowane są głównie na wsiach lub wśród mniej zamożnej części społeczeństwa,gdzie każdy grosz się liczy.Więc zaraz zaczęły by się kombinacje a po co droższy kocioł z wężownicą schładzającą lub przerobiono by ją do podgrzewania CWU, widziałem taki przypadek.No i jak to na wsiach rzadziej lub częściej brak energii elektrycznej,co za tym idzie brak cyrkulacji i 100 na kotle,woda do schładzania a skąd,przecież hydrofor też na prąd,zawór bezpieczeństwa zarósł 5lat wcześniej lub kapał więc wkręcono korek,na coroczny przegląd instalacji brak kasy,bo to kosztuje,więc bum i nie ma kotła,domu lub najgorsze,CZŁOWIEKA.Myślę sobie że za biednym i za zbyt kombinującym jesteśmy narodem,by mieć luksus budowania takich układów.Sam odmówiłem ostatnio takowego podłączenia kotła,tzn.w układzie zamkniętym.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tą "na własną odpowiedzialność"to różnie bywa,w razie ofiar w ludziach,prokurator będzie szukał "JELENIA" który dał się wrobić w budowę takowej instalacji.W takiej sytuacji inwestor wyprze się wszystkiego,"że on nie wiedział,że pan monter mu nie powiedział,że tak nie wolno itp."jeśli jeszcze będzie to mógł zrobić.W takich sprawach winowajcą jest ten co zbudował taką bombę.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takich sprawach winowajcą jest ten co zbudował taką bombę.

 

Głupota ludzka nie zna granic. Powtarzam do znudzenia, że bojlery elektryczne pracują również w układzie zamkniętym+zbezpieczenia termiczne i sprzedawane są bez ograniczeń.

Mitologizowanie tej sprawy jest bez sensu. Eksplozja kotła co może się zdarzyć z różnych przyczyn np. zamarznięcie zbiornika wyrównawczego otwartego. Instalacja co. jest urządzeniem technicznym dla istot rozumnych i wymaga prawidłowej eksploatacji.

Podawanie przykładów katastroficznych, bez szczegółowej analizy przyczyn i skutków ich zaistnienia to po prostu demagogia

Jako urzędnik mogę stwierdzić z dużą odpowiedzialnością,że poziom ustawodawstwa w tej kwestii jest beznadziejny. Ostatnio byłem na szkoleniu odnośnie certyfikatów energetycznych budynków.

Prowadzący szkolenie mgr. inż. dr. ... śmiał się nam prosto w oczy, że cały ten system to farsa i utopia.

Rozsądku życzę i Dyngusa mokrego.

Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.