Ja czekam z utęsknieniem na czas, gdy sytuacja religii w życiu społeczeństwa zostanie skierowana wyłącznie do poziomu indywidualnego zaspokojenia swoich potrzeb duchowych. Wierz w co chcesz, ale innym tego nie okazuj, afiszując się tylko sloganami bez żadnych czynów, które powinny za tym stać. Źle rozumianym patriotyzmem i religijnością, część osób próbuje zjednać sobie jakąś grupę osób, ale tak naprawdę deprecjonuje pierwotne ich znaczenie. Coraz bardziej doprowadza to do obojętności w odczycie.