Skocz do zawartości

carinus

Stały forumowicz
  • Postów

    5136
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    139

Treść opublikowana przez carinus

  1. Tak będzie najefektywniej. Sterowanie na krzywej pozwoli optymalnie grzać domek. Po sezonie sam stwierdzisz, czy pompa w całym sezonie chodziła w miarę płynnie i wtedy będziesz zastanawiał się czy zostawić w tym stanie, czy podjąć jednak próbę wpięcia w bufor. Pompa jest dobraną mocą na styk, czy jest trochę mocniejsza?
  2. Mój sposób na szybkie suszenie jest skuteczny, gdyż drewno od razu jest rąbane na zapałkę. Nawet dąb w takiej postaci wysycha w jeden sezon będąc przechowywany w miejscu nasłonecznionym i przewiewnym. Smoły też nie zauważam, gdyż podaję część powietrza przez zasyp i komora zasypowa jest wentylowana.
  3. Doprawdy nie wiem dlaczego tak narzekacie na dębinę? W zeszłym roku kupiłem odpady desek dębowych. Głównie oflisy i jakieś połamańce. Połupane jak zwykle bardzo drobno i w porównaniu do sosny, którą do tej pory paliłem to jest przepaść. Przy drobnym łupaniu nie mam zawieszania opału i całość wsadu przypomina prawie jednolitą bryłę, bez większych dziur i szczelin, ale fajnie to gazuje i co najważniejsze, bardzo stabilnie.
  4. Takie rozwiązanie jest najgorsze z możliwych i zabija sens używania PC. Myślisz logiką użytkownika kotła zasypowego, gdzie trzeba utrzymać bezpieczną minimalną temperaturę kotła, a później ewentualnie podmieszać wodę w/g potrzeb. Pompa ma chodzić na jak najniższych parametrach temperatury i dużych przepływach, więc grzejemy tyle ile trzeba, nic więcej i odpadają wymienniki, wężownice, pogarszające wymianę ciepła. Widzę teraz nowy trend dostawiania buforów do pompy, niby dla poprawy ekonomii pracy. Też chciałem zrobić takie połączenie, ale nadal nie widzę sensowności takiego połączenia, gdyż pompę mam nieco mniejszą niż wyliczona moc. Zaczynam czwarty sezon grzania i potwierdza się fakt że dni w sezonie gdy pompa musi chodzić na max. mocy jest na tyle mało, że branie czegoś nad wymiar, mści się taktowaniem w okresach przejściowych i przez część zimowych dni.
  5. Gdybyś delikatnie potraktował generowanie mocy, to pewnie ten węgiel da się bezpiecznie palić, jednak lepiej zamienić się z kimś za drewno. Myślę że znajdziesz chętnych na ten węgiel.
  6. Te korekty to specjalnie są przesyłane dla zmylenia przeciwnika. Pewnie ktoś podkablował że ruszyłeś z analizą druczków.
  7. Trzeba założyć automatyczne odprężania po wyłączeniu silnika. Jeżeli nie chce ruszyć na pustym zbiorniku to silnik ma za mały moment rozruchowy. Trzeba założyć automat lub manualnie spuścić ciśnienie z kompresora po każdorazowym pompowaniu, lub druga przypadłość to wrócić na stare przełożenie.
  8. Większego dziadostwa, jak te fabryczne wykonanie klapek, nie widziałem. Ja chyba zacznę produkować porządne przystawki do przykręcenia w miejsce fabrycznych klapek i zarobię więcej niż producent na tych kotłach. Klapka musi się opierać na czymś pod pewnym kątem i wtedy nie trzeba Unistera z udźwigiem 20kg żeby to działało. Druga sprawa to układ ramienia do podnoszenia klapki, kolejne dziadostwo.
  9. Wina leży częściowo po obu stronach. Jednemu się spieszy, a drugi nie powinien tak działać.
  10. @maracz Poczekaj jak pojawi się więcej ludków na forum z tym kociołkiem i ....się zacznie telenowela od nowa.
  11. Tam bardziej w grę wchodzi sama moc inwertera, gdyż on generuje to, co wejdzie w sieć. Temat jest nieco zawiły, jak cała reszta absurdów w naszym kraju. Podstawowym absurdem niby mają się zająć lobbyści od fotowoltaiki, a jest nim klasyfikacja mocy instalacji na podstawie mocy generatora, czyli modułów. Logika nakazuje przyjmować za moc instalacji, moc tylko falownika, gdyż to od decyduje o wielkości mocy wpychanej do sieci, no cóż, ale u nas musi być inaczej. Tutaj też istnieje mój mały problem, gdyż mam zgłoszoną instalację 9,3kWp z falownikiem 6kW, jako 6kW, gdyż tak zapisał to mój elektryk. Na razie wciskam w sieć znacznie więcej niż wynika z mocy falownika, ale nikt już piąty rok nie wnika że coś nie pasuje, a może tak ma być? W każdym bądź razie dzwoniłem z tym problemem i mam zapewnienie, że skoro wniosek przeszedł, to jest w porządku. Więc też nie wnikam jakie porządki ma moja Enea.
  12. Nie takie ,,gieroje'' próbowały dochodzić o co kaman w tych fakturach i polegli. Tam chyba specjalnie jest robiona czarna magia z doszukaniem się informacji.
  13. Możesz mieć magazyn energii zgłoszony do ZE i jakoś to liczą, sumując bądź nie sumując mocy generatora i magazynu. Nie jestem w temacie, na razie ten problem mnie nie rusza, więc nie zaprzątam sobie tym głowy. Nikt nie będzie sprawdzał czym ten magazyn ładowałeś i kiedy.
  14. Przecież mieliśmy stawiać małe SMR-y. Też jestem zdania żeby rozproszyć energetykę, zamiast stawiać giganta i mieć straty na przesyłach.
  15. Nie można oczekiwać, żeby coś z większą ilością użytego materiału i robocizny kosztowało tyle samo co tradycyjny RCK.
  16. Tylko jak długo mamy tak ciągnąć ludziom z kieszeni? Trzeba na razie ratować się wszelkimi sposobami żeby zmniejszać rachunki.
  17. Tak samo nas nie dotyczą ceny ujemne, gdyż wtedy na fakturowaniu mamy zero. To zbyt dobre, żeby pozwolić nam szaraczkom nabywać energię znacznie taniej. Nasze wspólne spółki skarbu, kroją nas jak tylko się da, mamy najdroższy prąd w Uni.
  18. Na każdy metr wysokości instalacji przypada średnio 0.1 bara ciśnienia. Więc teoretuzując, może wystarczy mieć 0.3 i będzie dobrze.
  19. Miałem takie same odczucia jak zamontowałem sobie zwykły RCK. Ważne że się sprawdza.
  20. Gdyby ktoś chciał przejść na ceny dynamiczne, to taki proceder może być bardzo opłacalny, pod warunkiem że ZE na to pozwoli. Obecnie zakłady wytwórcze przynoszą ponoć straty, a całość zysków generuje sektor przesyłu, który kroi za użytkowanie sieci.
  21. @maronkaMiałeś wcześniej zamontowany jakikolwiek RCK w kanale komina?
  22. Istnieje takie zjawisko na rynku energii jak ceny ujemne. Energetyka jest w stanie dopłacić w tym momencie, żeby odbierać energię, gdyż zmniejszenie mocy generatorów (wyłączenia bloków) jest droższe niż oddanie prądu za darmo.
  23. carinus

    Dym z komina

    Czasami też miałem wrażenie że kopciło mi z komina. Para rozwiewa się w miarę szybko, dym ciągnie się dłużej. Dla pewności spoglądam na wyloty kominów sąsiadów mających kotły gazowe. Bywa ze gazowce ,,dymią'' intensywniej niż mój kociołek.
  24. Zanim zadzwonisz, to musisz sprawdzić organoleptycznie, czy ten cynk faktycznie tam pozostał. My tutaj mówimy o swoich mądrościach z życia wziętych, ale producent może się postarał i dał solidną grubość powłoki starczającej na dłużej niż te 5 lat. @robert1991 Masz zamiar dzwonić do producenta kształtek, czy dystrybutora?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.