Skocz do zawartości

carinus

Stały forumowicz
  • Postów

    5600
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    176

Treść opublikowana przez carinus

  1. Nie ma kotłów idealnych, każdy ma jakieś swoje wady, ale nadal twierdzę, że jak coś jest do wszystkiego, to ogólnie do niczego. Dlatego wiedząc że do węgla już nie wrócę, chciałbym mieć jednak kociołek przystosowany konkretnie do spalania drewna i wszystkiego co drewnopochodne.
  2. Szyber nie jest na tyle szczelny, żeby nie pozwolił na ucieczkę ciepłego powietrza w komin. Po zakończonym paleniu zamykamy wloty powietrza i to ma być szczelne. Takie zamykanie kanału dymnego to proszenie się o tragedię.
  3. Szyberki to wynalazek do starych konstrukcji kotłów, które ze względu na wszelkie nieszczelności, nie pozwalały na regulację spalania poprzez kontrolowane dawkowanie powietrza. Taki szyberek to proszenie się o problemy.
  4. Mając spore zasoby drewna, dziwię się, że nie kupiłeś jakiegoś kotła dedykowanego do zgazowania drewna. Wiem że koszt jest wyższy, ale to wydatek na kilkanaście lat i co roku są odczuwalne zyski z większej sprawności i komfortu obsługi. Sam szukam optymalnego kociołka do mojego budynku, żeby mieć spokój z obsługą tego przez kobiety. Na razie obczajam Blaze Natural, który może pracować na samym ciągu kominowym, bez zbędnych dupereli i minimalnej ilości osprzętu.
  5. Dziwisz się takiemu podejściu? Nie tylko pompy są promowane. Gdyby część użytkowników kotłów zasypowych potrafiła czysto spalać swój opał, to pewnie problem smogu był marginalny, albo wcale nie było. Najczęściej to tylko kwestia tumiwisizmu palacza, bo nikt jemu nie będzie mówił jak i czym ma palić. Jak inaczej tępemu użytkownikowi przetłumaczysz że truje całe swoje otoczenie?
  6. To co działa u jednego, niekoniecznie musi się sprawdzić u Ciebie, w dodatku nie używasz kanapek drewno/węgiel. Ja podaję większość lub prawie całość powietrza przez zasyp. Nie pamiętam żeby zawiesiła się u mnie sosna drobno połupana. Chcesz mieć kocioł do zgazowania drewna, to ustawiaj powietrze jak ma większość kotłów na HG.
  7. @PtakJakiś przewrażliwiony jesteś. Skoro kocioł jest przeznaczony do spalania drewna, to nie widzę problemu żeby spalać w nim drewno pod każdą postacią, pod warunkiem prowadzenia prawidłowego spalania. Ale to chyba normalne i nie trzeba tłumaczyć żeby nie tworzyć na siłę z kotła utylizatora. Nie hałasuj w nocy, to nikt się nie przyczepi.
  8. Radzę spróbować jednak podać powietrze inną drogą niż tylko popielnik. Inaczej nie dojdziesz do ładu z tym kotłem.
  9. Jak go potniesz i pospawasz, to gwarancję stracisz, ale czym się przejmujesz, jakimś certyfikatem? Jak pojedziesz samochodem terenowym do miasta, to też nie straci swoich własności terenowych.
  10. Wszystko to nasza wina. Dopóki były na tym forum omawiane przydatne modyfikacje w kociołkach, to producent wprowadzał to w swoich konstrukcjach. Teraz wszystko ucichło, brak jakichkolwiek modyfikacji, @maraczodskoczył ze swoim rozwiązaniem na wyższy poziom i producent wprowadza już tylko swoje wypociny. Jak to wygląda, to wszyscy tutaj widzimy. Cenowo może nie jest źle, ale już ludzie patrzą nie tylko na cenę, ale też jakość obsługi tego cuda.
  11. Może chodzi o ciepłą wodę użytkowaną w instalacji grzewczej😆. Widać że używana jest w kartach jedna i ta sama formułka.
  12. Jak mur jest nasączony tym śmierdzącym kondensatem, to żaden wkład już nie pomoże. Jedynie nie pozwoli na dalsze nasycenie, ale to co zostało zmoczone, trzeba niestety usunąć. Wystarczy dokładnie pozbyć się tynku z niewielkim marginesem, zaimpregnować i położyć nowy tynk lub płytę K-G.
  13. Bez kucia tego fragmentu ściany z tynku się nie obędzie. Każde zawilgocenie będzie powodować emisję zapachu. Kiedyś sam to przerabiałem .
  14. Klima latem dodatkowo wychłodzi. Średnio zużyje 3-4 x mniej energii niż maty.
  15. Też nie widzę żadnej innej sensownej poprawy pracy tego zjeb.. pomysłu. W warunkach idealnych tylko przepływu gazów, takie coś może by i miało rację bytu, ale w warunkach idealnych bez potencjalnych ciał obcych w palniku. Żeby to lepiej zrozumieć, przypomnijcie sobie sytuację z dwoma kanałami dymnymi, tzw. portki. Powinien dym iść tymi dwoma naraz, a tak się niekiedy nie dzieje i jednym z kanałów potrafi być zasysane powietrze.
  16. @bercus Dokładnie tak jak piszesz. I tej wersji będziemy się trzymać, jak pijany płotu.
  17. Każdy sposób do nagięcia rogów klienta, jak widać jest dobry.
  18. Forum polega na dyskusji, niekoniecznie nabijania i wyśmiewania się z użytkowników tego, czy owego.
  19. Fizyka praktyczna nie potrzebuje teoretyzujących liczbami nieuków. Nie interesuje nas prędkość, tylko potencjalna różnica w prędkości pomiędzy dwoma palnikami. Wystarczy że w jednym z nich będzie kawałem opału lub węgielka drzewnego.
  20. Prawa fizyki mówią, że zwiększenie prędkości gazów, powoduje spadek ciśnienia. Jeżeli jeden przelot palnika będzie miał warunki do zwiększenia prędkości spalin, spowoduje zasysanie większości gazów właśnie w ten kanał, gdyż ciśnienia dążą do wyrównania. Osoby które miały okazję budować modele latające lub mixery LPG, znają te zasady. Inna sytuacja by była, gdyby spaliny były tłoczone przez palnik, nie zasysane.
  21. Nie macie nic lepszego do roboty oprócz podniecania się tym kociołkiem?
  22. @Jaco123 Teraz jest dobry czas żeby kupić jeszcze tanio panele i zrobić sobie zwykłą instalację z opcją ,,zero export'' do sieci. Co zrobisz z tym prądem, to już kwestia wyobraźni. @maraczNie ma obawy że to forum umrze, jedynie pewne wątki stracą na atrakcyjności i przeniesiemy się na wiele innych. Widzę tylko, że obsada się w miarę wyklarowała i nastał w miarę spokój, bez fermentu. Nieco większy ruch widać w wątkach podajnikowców, bo tam będą wieczne problemy z mechaniką i sterowaniem. Miałem zapał żeby powalczyć ze swoim kociołkiem i przystosować go tylko do spalania drewna, ale jak stanąłem przy nim i ponownie zobaczyłem że komora mikroskopijna, wymiennik jeszcze mniejszy, to zdrowy rozsądek podpowiedział że to mija się z celem. Dlatego pojawiła się myśl o zakupie dedykowanego kociołka do drewna. Na pewno jeszcze długie lata będzie miał co robić
  23. ETS-y to pryszcz, chyba gdzieś widziałem info że jesteśmy na jakiś czas zwolnieni z tej opłaty. Jednak dlaczego mamy tak drogi krajowy węgiel, chyba ponad dwukrotnie droższy niż cena na giełdzie holenderskiej? Ja będę zachęcał wszystkich do poniesienia, może niewielkich kosztów, może troszkę większych, ale zrobienie tego raz a dobrze na wieczność i zrobić przewymiarowanie grzejników. Można wtedy lepiej wykorzystać każde obecne i inne potencjalnie dostępne źródło grzania. Gdybym miał teraz określić jakie najlepsze rozwiązanie wprowadziłem w swoim systemie grzewczym, to nie będzie to pompa ciepła, a dołożenie bufora i właśnie przewymiarowanie grzejników, bo mogę dzięki temu grzać właśnie PC i każdym innym niskotemperaturowym źródłem, a efektywne ciepło z kotła nie kończy się na 50-60*. Nawet teraz gdy mamy dość ciepło, to spalam odpady drewniane, żeby nie zajmowały mi miejsca. Sosna kupiona w tym roku pewnie starczy mi na kilka kolejnych lat, ale już bez spiny żeby dopracowywać idealny wygląd wymiennika, też nie mam czasu na siedzenie w kotłowni. Mam jednak cały czas chęć kupna jakiegoś nowego kociołka na HG, gdyż wiem że kiedyś skończą się dla mnie czasy gromadzenia własnego prądu do zasilania PC zimą i trzeba będzie wspomagać się częściej właśnie kociołkiem. Kociołek uniwersalny traci dla mnie trochę sens ze względu na całokształt jego wad. Nawet gdyby węgiel był najtańszy, to jednak drewno jest dla mnie przyjemniejsze w przygotowaniu i spalaniu. W dodatku paliwo praktycznie dostępne w pobliżu. Może być to zrobione, że wzorem np. Belgii, można zakazać używania węgla do opalania w domach. Tam od lat nie ma w handlu węgla, tylko do użytku w przemyśle.
  24. @szpenio Z tym gazem to radzę uważać, tak jak z całą resztą paliw kopalnych. Nie chodzi mi o ,,ekologiczność'' tych paliw, ale bardziej ceny i dostępność. Węgiel na razie mamy tani, bo większość modernizacji poszła w pellet i ten teraz drożeje, ale można go pozyskać co roku z biomasy bez problemu, tylko cena może zaskakiwać. Drewno będzie długo opłacalne, jak wspomniałeś, pod warunkiem użycia wkładu pracy własnej, ale dostaniesz go szybciej, bo inni tego nie spalą w podajnikowcach więc konkurencja spada.
  25. Po części ludzie wpływają na rynek pieczywa. Każdy chce mieć chlebek mięciutki i świeży przez tydzień, do tego jak najtańszy. Podobnie jak z samochodami używanymi. Przebieg nie więcej niż 200kkm i koniecznie od dziadka. Więc piekarze i handlarze spełniają życzenia potencjalnych klientów. Jedni kręcą przebiegi, a drudzy korzystają z dostępnej technologii użycia chemii spożywczej, żeby było tanio i klientowi się podobało. Ja wiem że to wszystko zacznie się odbijać na naszym zdrowiu po jakimś tam czasie używania tego typu środków, ale na pewno nie wpłynie to pozytywnie. Żona dzisiaj odbierała zamówiony chleb w tym sklepiku ze zdrową żywnością i była zdziwiona ilością ludzi stojących w kolejce. Coraz więcej osób chce świadomie zadbać o swoje zdrowie, ale to jest tylko dla tych, których stać na wydanie sporej kasy. Gdybym chciał całkowicie przestawić się na zakupy żywności ekologicznej, to nie wiem czy więcej niż połowa dochodu nie zostanie przejedzona. Cała nadzieja w tym, że spora grupa osób zaczyna uprawiać coś w swoich ogródkach i wypiekać samodzielnie pieczywo, zachęcając coraz więcej osób w swoim otoczeniu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.