Skocz do zawartości

carinus

Stały forumowicz
  • Postów

    5600
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    176

Treść opublikowana przez carinus

  1. Chyba wszystkie systemy pompowe mają grzałki na zasilaniu, gdyż potrzebujemy głównie ciepłe medium, nie musimy dogrzewać sprężarki. Mój buforek zrobiony z walca po LPG założyłem na zasilaniu i jest to spięte zaworem przebiciowym/różnicy ciśnień z powrotem do pompy. Po zwiększeniu wydajności pompki obiegowej na max. obroty, większa część cieplejszej wody idzie na powrót pompy wprost przez buforek i częściowo z instalacji.
  2. Jak będziesz pilnował temperatury spalin, zamiast pilnować doprowadzenia powietrza do kotła, to nic z tego nie wyjdzie. Ustawiaj sobie stałe szczeliny i sprawdzaj jak to reaguje. Wywal ten szyber, bo prosisz się o kłopoty.
  3. Już nie pamiętam. To było 4 sezony temu. Zejdę do piwnicy to zerknę jak to wygląda.
  4. Gdzie masz tę pompę? Ja będę wiedział co z nią zrobić.😁 Zauważyliście że historia zatacza nowe koło, w kolejnej dziedzinie z tych niby ,,nowych technologii". Podobnie było z kotłami, do czasu. Teraz zaczną robić porządek z pompami, bo chyba za tanie.
  5. No, to tak do końca z tym buforem na powrocie różowo nie jest. W/g schematów z instrukcji Panasa, buforek był właśnie na powrocie. Ale po co do defrostów zimniejsza woda? Grzałka musiała się załączyć bo spadała temperatura poniżej progu. Zmieniłem podłączenia i mam spokój z dogrzewaniem defrostu grzałką.
  6. Woda płynie bez zmian, jedynie czynnik zmienia kierunek przepływu.
  7. Przy delikatniejszym sprzęcie ważne będzie w jakich warunkach przyjdzie mu pracować. To dużo zmienia i może wpłynąć na czas życia. Nie bez powodu podają limit ilości startów i godzin pracy.
  8. Kwasówka jest do instalacji z agresywnym środowiskiem. Do kotła są blachy żarowytrzymałe i żaroodporne, ale ceramiki nic nie pobije.
  9. Piecuch kiedyś pokazywał swoją przegrodę w kształcie półokręgu i jedynie coś takiego bym widział zamiast tych dwóch kwadraciaków. To chyba najgorszy możliwy kształt do budowy dyszy, patrząc na przepływy. Pewnie wygodnie to wyciąć w procesie produkcji, ale to droga na skróty i później wygląda to, jak wygląda. @Jaco123Takie rzeczy mają sens tylko przy wentylatorze, inaczej każde wahnięcie w procesie spalania powoduje spadek ciągu, to spowalnia strumień gazów i łańcuszek się zamyka.
  10. Moja propozycja, inni pewnie też coś dołożą od siebie. Nie robisz obejścia pod grawitację, tylko obejście dla pompy przy powrocie. Grawitacja ma pierwszeństwo patrząc na przepływy i unikamy zbędnych kombinacji. Najlepiej zastosować poziomy odcinek przyłącza na powrocie przed kotłem i wstawić tam zawór zwrotny klapowy, lub zwykły zawór kulowy na pionowym odcinku i przy zaworze by-pass z pompką. Taki bym miał pomysł.
  11. Moc będzie zależała od temperatury zewnętrznej i można przyjąć że średnio uzyska te 1,5-2kW przy tym poborze. Dużo zależy od ustawionej delty. Z ciekawości podam Wam obecne parametry pracy. Temp zewn. 4.5* pompa chodzi na 600W, z mocą 2,8kW, 25Hz COP 4.7 temp wy. wody 32*.
  12. To ja już napiszę że minimalnie pobiera 400W i moich warunkach mieszkaniowych, potrafi taką mocą operować do temperatur zewnętrznych w okolicach nawet 7-8 stopni. Wszystko zależy od wymagania budynku.
  13. Są w sieci dokładne dane o wymaganych zależnościach pomiędzy kanałami wymiennika a przekrojem palnika. Tyle że do drewna dochodzą dodatkowe wymagania w podawaniu powietrza w samym palniku. Podawanie powietrza przez środkowe drzwiczki nie zawsze się sprawdzi. Powietrze wypalało dziurę przed palnikiem a reszta wisiała.
  14. Już kiedyś miałem pomysły, żeby obudować wymiennik i przepuszczać przez niego wodę ze studni, takie dwa w jednym.
  15. @tomasz1990 Czyli kolejna osoba, która na własnej skórze poznała zalety podawania części powietrza dla drewna przez zasyp.
  16. Ja nie widzę tragedii w dużym spadku temperatury w instalacji, gdyż mam wpięty zbiornik po LPG 80L jako buforek na defrosty i tam temperatury nie spadają do wartości gdzie odpalana jest grzałka, ale moc mojej pompki też nie powala i musi jednak intensywniej pracować.
  17. Czyli wniosek taki, że wszyscy chyba mają to samo źródło.
  18. Nawet wystarczy puścić na stałej grzewczej lub minimalne widełki w krzywej, chodzi o wymuszenie spokojnej pracy bez zrywów powodowanych skokami temperatury na zewnątrz. Odpuściłem sobie całkowicie grzanie wody pompą. Bojler idzie na grzałkach. Gdybym miał łączyć liczne defrosty z dodatkowymi przestojami na rzecz cwu, to już trochę klapa.
  19. Panas może pracować na algorytmie cwu, gdzie podnosi temperatury stopniowo co 2*, wtedy pracuje bardzo płynnie. Mało istotne jest wtedy ile tej wody jest, ważne tylko tempo grzania.
  20. Brał ktoś z was pod uwagę podpięcie PC do bufora wraz kotłem? Myślę cały czas jak zmniejszyć efekt szronienia pompy. Przy pracy z buforem ponowny start po defroście nie będzie taki intensywny, więc nie powinno się znowu tak szybko zaszronić. Druga alternatywa dla mnie to jedynie druga pompa woda-woda i tam już problemów nie widzę. Jedynie widzę problem w wyborze pomiędzy używką a zbudowaniem własnej/kupno gotowej. To może być prosty on-off do pracy z buforem.
  21. Co do ceny, to lepiej nie patrzcie na lepsze kotły z rynku niemieckiego. Cena tego Blaze jest zaporowa tylko u naszego dystrybutora. Jak popatrzę na ceny w Czechach, to jest inna bajka. Nasi koniecznie chcą sprzedawać te kotły z montażem i sporym narzutem. Ja rozumiem że każdy chce zarobić, ale są też tacy, którzy nie chcą koniecznie nabijać kieszeni pośrednikom, szczególnie tym bardzo pazernym. Jeżeli nie dostanę tego kotła w sprzedaży bezpośredniej, to odpuszczam. Podtrzymanie żaru można zrobić w każdym kotle, problem jedynie w automatyce wykrywania końca paliwa. Nie mam ciśnienia tylko na ten model Blaze, na dzień dzisiejszy nie znalazłem lepszego wynalazku, co nie oznacza że jutro takiego nie znajdę.
  22. Ja bym napisał do producenta, żeby robił tylko jeden model np. 20kW i gałeczkę do regulacji mocy, koniecznie od zera do maxa.
  23. Proponuję przestawić się na montaż monobloków, bo innych niedługo nie kupimy. Cała reszta jest teraz masowo wyprzedawana.
  24. Proponuję obejrzeć filmik jak obsługuje się ten kociołek Blaze. Postaw się też w roli kobiety, która musi sama obsłużyć kocioł i porównaj to do swojego obecnego. Ja nie mam kotła do spalania drewna, dlatego widzę sens zakupu. Jest kilka tys. zł droższy od MPM-a, ogólnie patrząc techniczna przepaść. Samo ponowne rozpalanie z wykorzystaniem utrzymania żaru, albo nawet z pozostałego w palenisku węgla drzewnego to dla mnie istotna zaleta. Kiedyś robiłem w swoim kociołku eksperyment z pozostawieniem niedopalonego żaru z drewna. Ponowne rozpalenie to bajka, w dodatku masz od razu warstwę żaru potrzebnego do czystego startu. Nie jestem fanatykiem jednej marki, widzę co oferują kotły HG i liczę że nawet z oszczędności na opale, różnica w cenie szybko się zwróci. @maracz Pewnie coś doda w temacie różnicy w konstrukcji palnika kotła MPM Wood vs. reszta świata.
  25. Jak na razie faworytem jest Blaze Natural. Dlatego nie ma sensu trzymać czegoś, co nie nadaje się do drewna. Węgla już nie kupię takiego, jak miałem okazję kupować jeszcze kilka lat temu, prosto ze składu kopalni.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.