zaklinacz Opublikowano 16 Grudnia 2010 #51 Opublikowano 16 Grudnia 2010 Cóż trzeba będzie pobawić się kątówką. Czy można by użyć płyty żeliwnej? W tej modyfikacji chodzi o ukierunkowanie przepływu powietrza? Cytuj
ramzeus Opublikowano 16 Grudnia 2010 #52 Opublikowano 16 Grudnia 2010 Może być cokolwiek aby tylko było odporne na temp. i szczelnie położone. Chodzi o to aby całe powietrze przechodziło przez opał biorąc udział w spalaniu. Teraz przy tak dużym ruszcie jego część uchodzi w komin bez ogrzania schładzając całość niepotrzebnie. Cytuj
HP79 Opublikowano 16 Grudnia 2010 #53 Opublikowano 16 Grudnia 2010 Dobrze byłoby całe rury w palenisku zasłonić przed płomieniami. Cytuj
HP79 Opublikowano 17 Grudnia 2010 #55 Opublikowano 17 Grudnia 2010 Bo schładzają paliwo (przede wszystkim gazy) niepozwalając na ich spalenie. Tym samym zwiększają ilość sadzy i smoły. Cytuj
tqlis Opublikowano 17 Grudnia 2010 #56 Opublikowano 17 Grudnia 2010 Witam,Ogaciłem czopuch wełną do kominka (ok 25mm z folią aluminiową) i okleiłem folią samoprzylepną w celu niewychładzania spalin. Od 2 dni zauważyłem, że czopuch strasznie się grzeje (wyczystka czopucha została nieogacona więc aż parzy) dodatkowo topi się taśma. Zza pieca przy wyczystce komina wyraźnie słyszę "szum" bałem się, że może komin się zapalił, ale jest ok. Najwyraźniej "szum" to ciąg komina. (czy to możliwe?) Wcześniej taka sytuacja nie miała miejsca a czopuch ogacony jest od dłuższego czasu. Boję się, że coś jest nie tak. (dodam, że wcześniej przy temp. na kotle ok 65-70 oC nic się nie działo - wczoraj i dziś na kotle mam 50-55 oC i występuje wyżej opisane zjawisko) Z góry dziękuję za (p)odpowiedzi. Pozdrawiam Ogolnie z tym ocieplaniem rury to zły pomysł. Rure taka szybko zje rdza. Miedzy wełna a rura bedzie wilgoc i rura szybko sie ''przepali'' Tak, czy siak za duzo, to nie zyskales ocieplajac ta rure. PS - tez kiedys mialem taki pomysł, ale szybko z niego zrezygnowałem. Cytuj
zaklinacz Opublikowano 19 Grudnia 2010 #57 Opublikowano 19 Grudnia 2010 Zasłoniłem tylną cześć rusztu i paliłem tylko przez klapkę. Niestety nie zauważyłem jakiejkolwiek poprawy. Cytuj
tqlis Opublikowano 21 Grudnia 2010 #58 Opublikowano 21 Grudnia 2010 A czy sprawdzales temp spalin? Czy palies od gory? Cytuj
wojkos Opublikowano 21 Grudnia 2010 Autor #59 Opublikowano 21 Grudnia 2010 Ogolnie z tym ocieplaniem rury to zły pomysł.Rure taka szybko zje rdza. Miedzy wełna a rura bedzie wilgoc i rura szybko sie ''przepali'' Tak, czy siak za duzo, to nie zyskales ocieplajac ta rure. PS - tez kiedys mialem taki pomysł, ale szybko z niego zrezygnowałem. to jedna z wielu rad jaką otrzymałem pod tym postem. ;] Cytuj
zaklinacz Opublikowano 22 Grudnia 2010 #60 Opublikowano 22 Grudnia 2010 A czy sprawdzales temp spalin?Czy palies od gory? Temperatury spalin nie sprawdzałem. Wydaje mi się jednak, że temperatura czopucha była stabilna (przy dmuchawie raz cieplej raz chłodniej). Od góry próbowałem, ale chyba źle to robiłem. Przy tym sposobie trzeba wygasić piec i rozpalić na górze i tak w kółko? Cytuj
zibio78 Opublikowano 25 Grudnia 2010 #61 Opublikowano 25 Grudnia 2010 Ja u siebie w moderatorze zasłoniłem ruszta z tyłu jednak przy paleniu na węglu uzyskuje przy tych temp tj. ok 0,-1st.C stałopalność zasypu tj. ok 36 kg węgla w granicach 12 h, nie wiem czy można coś jeszcze wycisnąć przy jakichś przeróbkach czy to już max Cytuj
zibio78 Opublikowano 25 Grudnia 2010 #62 Opublikowano 25 Grudnia 2010 dodam że mam do ogrzania ok 220 m2, temp wew. pomieszczeń ok 23 stopni, dom nieocieplony, nowe okna plastiki, północna ściana ocieplona rewelacyjnie bo przyklejona do drugiego budynku Cytuj
zazazaza Opublikowano 15 Listopada 2017 #63 Opublikowano 15 Listopada 2017 Witam, Od 2003 roku używam kotła Moderator (poj. 70L, na tabliczce znamionowej nie ma nazwy pieca), dom parterowy 100m2. Przez 13 lat piec pracował bez zastrzeżeń (temperatura na piecu była 60, nigdy nie przekraczała 70 stopni, nawet jak dużo drewna dokładałem). Od 2-3 miesięcy mam taką sytuację: - rozpalam piec (temperatura na piecu robi się 60-70 stopni), potem w podobnych interwałach czasowych (średnio co 1.5 godziny) dokładam 3 kawałki drewna, każde o grubości łydki (zwykle jest to grab)... i temperatura skacze do 90 stopni i prawie nie spada aż wygaśnie palenisko... przez 13 lat dokładałem 6-7 takich kawałków drewna i miałem przez całą dobę 60-70 stopni na piecu a tu dokładam połowę tego drewna a temperatura jest aż 90 stopni... żeby nie było: kaloryfery są gorące... martwi mnie tylko to, że muszę co godzina biegać do pieca i podkładać 3 kawałki drewna i jest to skrajnie męczące... bo już przy 3 kawałkach mam 90 stopni.... boję się więcej dokładać, bo woda mi się zagotuje Jak myślicie, co może być przyczyną? Skąd aż 90 stopni na piecu od tak małej ilości drewna (przez 13 lat podkładałem 2-3 razy więcej i było zawsze max 70 stopni)... pompka słabo rozprowadza wodę? (w sumie ma już 20 lat), no ale kaloryfery są dość gorące... piec jest nieszczelny? (ale to wykluczył serwisant Moderatora 3 tygodnie temu)... przecież jak przyjdą mrozy 15-20 stopni to choć rozkładaj łóżko w kotłowni i dokładaj co godzinę i pilnuj czy woda się nie gotuje :-) Z góry dziękuję za Wasze opinie. Cytuj
coolfire Opublikowano 16 Listopada 2017 #64 Opublikowano 16 Listopada 2017 (edytowane) Witam. Z biegiem czasu "blachy" kotła stają się coraz cieńsze - stąd gotowanie wody. Edytowane 16 Listopada 2017 przez Ryszard Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu Cytuj
drewniak Opublikowano 16 Listopada 2017 #65 Opublikowano 16 Listopada 2017 Może drewno teraz bardziej suche i lepszej jakości. Jeśli pompka nie chodzi i idzie na grawitacji to temper będzie zawsze większa. Cytuj
SONY23 Opublikowano 16 Listopada 2017 #66 Opublikowano 16 Listopada 2017 Jak pompka pracuje to góra i dół kaloryfera ma podobną temperaturę. Przy samej grawitacji góra jest wyraźnie cieplejsza i temp. na kotle zdecydowanie wyższa. Obstawiam, że coś z pompką jest nie tak. Cytuj
zaciapa Opublikowano 16 Listopada 2017 #67 Opublikowano 16 Listopada 2017 A nie za dużo kocioł powietrza dostaje, bo wygląda na to, że pali się szybko i agresywnie... Czym w ogóle jest sterowany ? Cytuj
zazazaza Opublikowano 16 Listopada 2017 #68 Opublikowano 16 Listopada 2017 (edytowane) Wczoraj hydraulik rozkręcił i sprawdził pompkę. Wszystko z nią jest OK. Obieg jest taki, że woda idzie z pieca nad sufit i stamtąd grawitacyjnie spada. Sytuacja bez zmian - przy każdym podkładaniu drewna temperatura na piecu skacze do 90 stopni (mimo, że podkładam tylko 3 nieduże sztuki, drewno grabowe 9% wilgotności z pewnego źródła, więc wg mnie bardzo suche)... coś niesamowitego, żeby 3 nieduże kawałki drewna generowało taką energię, skoro 7 lat temu cały piec naładowany prawie pod korek nie przekraczał wspomnianych 70 stopni.... a jeśli chodzi o powietrze to jest tylko klapa na dole i nią reguluję dolot....tylko przy rozpalaniu otwieram ją na maxa, ale przy podkładaniu jest max w połowie otwarta, nawet może to być 1/3.... skoro to nie pompka to hmmm.... serwisant z Moderatora przyjechał, wyprostował tylko drzwiczki, by były trochę wykrzywione....myślał.... ale nic mu do głowy nie przychodziło, dlaczego taka mała ilość drewna powoduje prawie gotowanie wody w zbiorniku.... niby kaloryfery gorące jak jest te 90 stopni, mniej więcej równomiernie od góry do dołu (z tą różnicą że w kuchni najbardziej gorący, a w pokojach już mniej, ale pomimo tego temperatura kaloryferów w nich też wydaje się OK), czyli pompka działa.... ale męcząca jest cała doba, bo muszę śmigać do pieca co 1.5 godziny i podkładać max 3 kawałki....noce zarwane na maxa....człowiek mega niewyspany....więcej nie mogę podkładać, bo 100 stopni pewne jak nic i się woda gotuje.... 13 lat błogiego spokoju i nagle jakaś kwadratura koła z tym Moderatorem.... dzięki, że myślicie nad tematem... nie wiem, może w piecu pojawiły się nieszczelności i jest dodatkowy dolot powietrza... a może warto sprawdzić jaka jest temperatura powrotu wody... RAM w głowie mam już pełny na maxa od myślenia, marzę o 5 godzinach nieprzerwanego snu :-) Edytowane 16 Listopada 2017 przez zazazaza Cytuj
HarryH Opublikowano 17 Listopada 2017 #69 Opublikowano 17 Listopada 2017 Nie masz czasem zaworu różnicowego do ochrony pompy, który po latach sie nie domyka i pompka miesza wodę na krótkim obiegu?Słychać stuknięcie zaworu przy uruchamianiu pompki? Może trzeba w niego stuknąć? Cytuj
colover Opublikowano 17 Listopada 2017 #70 Opublikowano 17 Listopada 2017 A może wygniła podłoga i ciągnie tamtędy? Jak będzie Ci się palić, to zamknij popielnik, powinno wygasnąć. Wtedy będziesz miał pewność, że masz szczelny kocioł. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.