Skocz do zawartości

HP79

Stały forumowicz
  • Postów

    852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez HP79

  1. Ja mam powietrze doprowadzone do kominka z dachu (jednym kanałem komina wlata a drugim wylata:-) Działa bez zarzutu.
  2. Dlaczego "wełna fuj": http://forum.muratordom.pl/showthread.php?221470-Czy-wełna-rockwool-klimafix-nadaje-się-do-kominka
  3. Zużycie węgla zależy od tego jak bardzo "nieocieplony" masz ten dom. Ja mam bardzo "nieocieplone" (wcale) mieszkanie w kamienicy i do ogrzania 80 m2 potrzebuję ponad 20 kg mocnego węgla na dobę przy temperaturze zewnętrznej około 0 st. C i wewnętrznej 21 do 23 stopni C. Myślę, że powinieneś jednak iść w kierunku zmniejszenia paleniska i palenia na dwa razy (bez zbędnych przerw). To się da ogarnąć. Można sobie przygotować narzędzia przyspieszające wymianę wsadu. Poza tym przy paleniu ciągłym ściany akumulują trochę ciepła i długość "przerwy technologicznej" przestaje mieć znaczenie. Tylko, że przy grubych murach trzeba palić bez przerwy przez kilka dni. Można też dokupić trochę koksu na dosypki. Zaizolowałbym kocioł - "kołderka" z wełny, folia aluminiowa i taśma aluminiowa "kominkowa". Może koledzy bardziej biegli w rachunkach mogliby podpowiedzieć (oszacować) ile energii ucieka, przy założeniu, że przeciętna temperatura obudowy kotła to około 40 stopni (potrzebna będzie jeszcze przeciętna temperatura kotłowni). P.S. Czy klapka od powietrza głównego po zamknięciu jest w pionie? Jeśli tak to zamocuj do jej dolnego rogu pręta (jakieś 10 cm) i do jego końca podepnij łańcuszek miarkownika - będzie miał lżej.
  4. sonboten47 Wyłożenie szamotem tylko tylnej ściany - właśnie po to, żeby w minimalnym stopniu ograniczać pracę wymiennika. Zakładam, że płaszcz wodny jest dookoła paleniska. Względnie lepszy jest zasyp smukły - trzeba dobrać eksperymentalnie jego wysokość (nie może znacząco ograniczać ciągu). Napisałem "względnie lepszy" bo jest lepszy pod pewnymi względami przy paleniu od góry,. Można palić w cienkiej warstwie, ale ma to swoje wady - głównie konieczność dosypywania paliwa małymi porcjami (jak podajnik wrzutkowy - "na maszynistę"). Masz duży kocioł, poczytaj też wątek o paleniu kroczącym. Czemu nie palisz w nocy? Przepalając popołudniami miałem w mieszkaniu 15 stopni (czasem 11). Tylko wieczorami dobijałem do 19. Po zmniejszeniu kotła, wyrzuceniu dmuchawy i przejściu na palenie od góry i bez zbędnych przerw (przeważnie dwa razy na dobę) średnia temperatura podskoczyła u mnie do około 22 stopni C. Przy tym samym zużyciu węgla. Teraz mam tego samego górniaka przerobionego na DS.
  5. HP79

    Kocioł DS MPM

    A ten wywalony został zastąpiony czym?
  6. Może być, że taki jego urok i niewiele da się zrobić bez zmiany paliwa. U mnie pojawia się strużka dymu gdy dam za mało drewna rozpałkowego lub za dużo powietrza w pierwszej fazie palenia.
  7. 1. OK. 2. Ruszt zmniejszyłbym o połowę. Cegły na jednej (tylnej) ścianie. 3. OK. Prawdopodobnie nie blokuje nadmiernie przepływu powietrza. 4. Do zrobienia. 5. Warto spróbować. 6. Być może wymiennik jest zbyt wydajny (to jest duży kocioł) i za bardzo wychładza spaliny, co ogranicza ciąg. Dlatego pisałem o pomiarze temperatury w czopuchu. 7. Wyczystki kominowe można uszczelnić czymkolwiek. Zaklejałem nawet taśmą klejącą:-) 8. Temperatura na końcu komina jest ważna - jeśli będzie za mała to ciąg się zmniejsza. Trzeba mierzyć. Jest to tym bardziej istotne w przypadku przepalania, a nie palenia ciągłego.
  8. Przeczytaj, co napisałem. Jak dla mnie to za dużo jest zarówno PP, jak i PW. Ja mam podgrzewane PW dostarczane dwiema rurkami stalowymi 3/4, które przechodzą przez pół wymiennika i cały kanał dopalający. Jak dam za dużo to płomień się rwie. Stąd mój wniosek.
  9. Ja bym powiedział, że problem jest tu: "Powietrza 1-1,5cm" - nie wiem , jaka jest klapka PP (PG), ale u mnie rozpalam na 5 mm i stopniowo zmniejszam do "zapałki" (w ciągu kilku minut). Za duża ilość powietrza powoduje, że temperatura rośnie wolniej (wychładzanie), a płomień jest krótki i się rwie. "Nie palę całą dobę" - im więcej rozpaleń, tym więcej sadzy. A jeśli kocioł za duży to jest tylko gorzej. P.S. A czemu kanał dopalający się rozszerza?
  10. Ewentualne tropy: 1. Jaka granulacja węgla? Za duża powoduje szybkie schodzenie żaru w dół, a za mała daje większe opory dla powietrza. 2. Jakie są wymiary rusztu? Zbyt duży ruszt będzie powodował, że strumień powietrza rozkłada się na większej powierzchni i za słabo rozpala węgiel. Na próbę zmniejszyłbym ruszt cegłami (tak o 1/3 może nawet o połowę). Niestety w nieocieplonych domach trzeba palić mniejszym (smuklejszym) zasypem dwa razy na dobę - tak aby ogień był cały czas na powierzchni zasypu. 3. Jak wygląda ruszt? Jest ruchomy/stały? Z czego zrobiony? 4. Szczelność drzwiczek zasypowych i powyżej zasypu (dostęp do wymiennika) - to absolutnie konieczne. 5. PW można zamykać po koksowaniu węgla (można to nawet łatwo zautomatyzować). 6. Jak wygląda wymiennik i jaki ma przekrój? 7. Szczelność przyłącza kominowego, wyczystek i rewizji komina - koniecznie. 8. Z czego jest zbudowany komin? Jest ocieplony na całej długości? Jest wilgotny? Do jakiej wysokości da się wyczuć ręką jego ciepło? Przydałoby się mierzyć temperaturę spalin w czopuchu i blisko wylotu komina.
  11. Nie dopatrzyłem się, że to dolniak i za szybko napisałem. Reaguję alergicznie na górno-dolne.
  12. adam1974 To co masz w tej chwili to ani dolniak, ani górniak. Poszukaj, na forum było wiele razy o wadach kotłów górno-dolnych.
  13. A ja 25 kg płomiennego na dobę żeby mieć 23 stopnie na 80 m2 zupełnie nie ocieplonych - taki przedwojenny standard:-)
  14. Może i najtrwalszy, ale ja chętnie bym się go pozbył. Bobrek mi się czasem na nim nie dopala, a wąskie szczeliny zapychają się popiołem z węgla płomiennego. Być może pomocne byłoby podawanie powietrza głównego nad rusztem.
  15. Przyczyny spieków mogą być takie: - węgiel (miałem kiedyś taki "tani opał" co żużlował strasznie), - za dużo powietrza pod ruszt (za wysoka temperatura żaru; trzeba wyregulować dopływ powietrza lub ustabilizować ciąg komina, np. RCK), - za mały ruszt w stosunku do zapotrzebowania na moc. Nie wiem, jakie przyczyny wystąpiły u Ciebie - kombinuj i nabieraj doświadczenia. Częstotliwość dokładania opału, rusztowania, temperatury na kotle, odpowiednią kaloryczność i granulację opału trzeba sobie wypraktykować.
  16. Tylko rusztuj z umiarem, żeby ci cały żar przez ruszt nie przeleciał.
  17. Dolne drzwiczki koniecznie trzeba zamknąć przed otwarciem zasypowych. Może dymić z zasypowych jeśli jest wysoki poziom popiołu i zatyka lekko palnik. Poza tym jeśli powietrze główne jest podawane spod rusztu, a jest on zapopielony, to węgiel dymi się zamiast palić. To zmniejsza ciąg i dym ucieka na kotłownię. Spróbuj przerusztować przed dokładaniem i pozwól kotłowi się trochę rozpędzić - ciąg wzrośnie i nie powinno dymić. Dołożenie kilku szczapek drewna przed węglem też jest dobrym pomysłem - robię tak w szczególności gdy palnik się odsłania. Inne sposoby na dymienie, np. rura Wezyra i wyciąg spalin zostaw sobie na przyszły rok.
  18. Duży zasyp może się okazać tylko pozorną wygodą. Szczególnie jeśli brak bufora, a instalacja z malutką ilością wody. Żeby nie było za gorąco trzeba będzie go dusić, co doprowadzi do zabrudzenia wymiennika kotła sadzą (może też smołą). Trzeba będzie czyścić bardzo często - nawet codziennie. To samo będzie w kominie.
  19. Akurat te trzy kotły poza zmianą sposobu palenia wymagają pewnych przeróbek dla osiągnięcia przyzwoitej czystości spalania. Dmuchawa wymaga dużego doświadczenia. SKI stwarza problemy z przysypianiem. Moderatora nie skomentuję bo mnie po sądach będą ciągać :) Wybuchy przy paleniu od góry mogą się zdarzyć - zwykle gdy kocioł jest za duży. Ale jest na to kilka sposobów (np. KPW, choć to tylko półśrodek).
  20. Jurgonka Nie wiem, czy Cię dobrze zrozumiałem, ale nabijasz się, prawda? IPCHW w ciągu kilku ostatnich lat mocno sobie zapracował na kompletny brak zaufania. W różnych tematach.
  21. Z ciekawości zajrzałem do prezentacji dot. "badań" IPCHW na http://www.krakowskialarmsmogowy.pl Cytat: "Nawet szeroka promocja palenia od góry nie przyniesie poprawy jakości powietrza w Polsce. Może być za to tematem zastępczym usprawiedliwiającym zwłokę we wdrażaniu bardziej skutecznych działań na rzecz poprawy jakości powietrza" Ja też nie wierzę w poprawę jakości powietrza. Ale nie dlatego, że "od góry" jest złe, tylko dlatego, że większość palaczy jest odporna na wiedzę. Usprawnianie palenia nie jest tematem zastępczym. Trzeba to robić tu i teraz, a docelowo oczywiście zakazać spalania paliw stałych. A co do "badań" IPCHW - mocno tendencyjny materiał. Bez podania szczegółowej metodologii to tylko "badania". P.S. Heso, Ty to pamiętliwy jesteś:-)
  22. Tak, to chyba nawet lepszy pomysł. Do tego jedna mała koza lub piecokominek jako rezerwa na wypadek awarii lub siarczystych mrozów.
  23. Nie rozumiem koncepcji grzania wody, a potem tą wodą powietrza. Nie lepiej od razu zrobić dobry kominek (piecokominek) z dużą akumulacją (w materiale ceramicznym) i do tego rozprowadzenie ciepłego powietrza? W takim przypadku pozbywamy się części wodnej instalacji. Koszt pewnie będzie podobny, ale całość dużo prostsza, niezawodna i zadziała nawet bez prądu (być może przy trochę mniejszym komforcie). Trzeba tylko poszukać dobrego zduna, który to zaprojektuje według wymagań klienta.
  24. Dymi się z komina? Jeśli tak, to można założyć, że mogą być jakieś korzyści z lepszego sterowania. Piast to słaby węgiel. Wymieszaj go z czymś mocniejszym (i grubym). Będzie prawdopodobnie drożej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.