Skocz do zawartości
IGNOROWANY

smoła w piecu


wolibi
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,posiadam piec z nadmuchem oraz z sterownikiem,

mam problem z paleniem w tym piecu,problem polega na tym iz musze czyscic cały piec i komin dosłownie co dwa tygodnie,poniewaz mam problem z paleniem zatykajacy sie komin,

w trakcie czyszczenia z dolnego wyciora czyszczacego wyjmuje łopatka dosłownie dwa wiadra czarnego błota z jakac smolista płynna smierdzaca substancja,a komin jest tak zarosniety twardym smolistym zuzlem ze cieszko mi sie przebic 10kilowa szyna na sznurku,

w piecu pale srednim weglem oraz odpadami róznego drzewa,

taka sytuacja powtarza sie co kilka tygodni,

prosze o pomoc co mam robic bo jestem blisko załamania????? :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Problem poruszany wielokrotnie. Pochwal się jaką temp. utrzymujesz na piecu? Najlepiej jakbyś utrzymywał ok 70 stopni. Jeśli będziesz miał w domu za gorąco to zawór trój- lub czterodrożny i będzie wszystko ok. Oczywiście nie da całkowicie ominąć tematu czyszczenia pieca. Ja na swoim utrzymuje 65 - 70 stopni i w tym sezonie czyściłem tylko raz. Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Święta racja Panie Piotrze ( Piotrek1111) to najczęstsza bolączka dzisiejszych kotłowni. O ile instalatorzy pamiętają jeszcze o zastosowaniu podstawowych zaworów i elementów to już na tematy eksploatacji nie potrafią wpływać. Z jednej strony to się nie dziwie bo z czegoś trzeba żyć ale kto weźmie takiego „Heńka” jeszcze raz np. do przeróbki kranu czy tp. Kolego nie zależnie od tego czym byś nie palił temperatura na kotle minimum 65-70 stopni. Zminimalizujesz korozję niskich temperatur, spalisz mniej a na pewno bezpieczniej czyściej i bez nadmiernej pracy przy kotle. Komin dwa razy na sezon kocioł co miesiąc . ( moje przypuszczenia ) Jeszcze jedna bardzo istotna wskazówka odłącz tą dmuchawę zastosuj palenie z „ręki” ( podajesz powietrze do spalania przez cały cykl spalania w odpowiedniej ilości a nie dużą dawkę w krótkim czasie) Ja robiłem u siebie w kotłowni wszelkie eksperymenty. Była dmuchawa miarkownik cieczowy, elektroniczny, ale wiem z doświadczenia nie tylko swojego że najważniejsze przy spalaniu paliw stałych to dostęp odpowiedniej dawki powietrza przez cały okres palenia. Esencja = 1. palimy na wysokiej temperaturze ( ok. 65 stopni ) poprzez zawór 4d ( koszt 170 zł plus kilka śróbunków, rurek i robocizna, spokojnie można samemu zamontować) 2. Wyłączamy dmuchawę i ustawiamy ciąg poprzez ręcznie ustawienie dopływu powietrza. 3. Jesteśmy zadowoleni ( bo nie wieże że nie pomorze) 4. Dzielimy się z wszystkimi forumowiczami efektami doświadczenia 5. Siedzimy w domu w który ma czysty komin i kocioł przy uzyskaniu komfortowej temperatury.

Jeśli masz w budżecie domowym zbędny tyś złotych polecam rozwiązanie Pana Piotra Automatyka ( stosuje coś bardzo podobnego u siebie i wszystkich znajomych w kotłowniach i efekty są bardzo zadawalające oszczędność do 25 % ) Polecam lekturę postów tego autora.

 

PS: Pozdrawiam fanów wszelkich kombinacji dymno - ogniowych. Grunt to eksperyment

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Miałem taki sam problem. Dzięki lekturze forum jest już po kłopocie. Ustawiłem temperaturę na 60 stopni i nie ma problemu ze smołą. Po kilku dniach spróbowałem zjechać do 55 stopni, jednak w piecu od razu pokazała się smoła (wróciłem do 60).

W tej chwili jedynym problemem jest nieco zbyt wysoka temperatura w domu - za radą wielu forumowiczów montuję zawór 4d.

Pozdrawiam. Adam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam kupiłem ten piec poto aby zaoszczedzic pieniadze na opale tak jak to reklamuja producenci,

dzieki dmuchawie i sterownikowi utrzymuje sie steła temperatura na piecu i w domu,

jaka wiec to oszczednosc opału jesli bede palił 65-70 na piecu i spale drugie tyle opału ?

a w domu bede miał jak w saunie??

sztuka jest zeby jak najmniej spalic opału uzyskujac małą temperature na piecu no i oczywiscie czysty komin i piec,pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie dlatego montuje się zawór czterodrogowy a więc do temperatury 60 stopni grzeje się tylko piec. Paradoksalnie zużycie paliwa może się zmniejszyć bo piec nie musi w momencie włączenia dmuchawy na nowo podgrzewać schłodzonego komina i spalanie jest efektywne.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ( zwłaszcza niedowiarka Wolibi )

Forum to niezmiernie duży zbiór informacji z którego należy odfiltrować to co jest zbytkiem i użyć informacji niezbędnych do tego aby rozwiązać swój problem. Moim zdaniem jeśli nie jest się w stanie rozwiązać problemu samemu należy posłuchać innych a przede wszystkim zaufać. Niektórzy spośród stałych bywalców na pewno szybko Ci wyperswadują używanie dmuchawy do spalania węgla i niskie temperatury. Jeśli chodzi o oszczędności gwarantuje 20 % przy 70 stopniach. Stosunek temperatury spalania powiedział bym jest odwrotnie proporcjonalny do spalania.

Pozdrawiam

 

PS: Pozdrawiam fanów wszelkich kombinacji dymno - ogniowych. Grunt to eksperyment

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

alz, po co od razu ta agresja...Tak się akurat składa, że im czynnik chłodniejszy, tym

szybszy przepływ ciepła z czynnika do czynnika. To podstawowe prawo fizyki (termodynamiki).

Im wyższa temperatura na kotle, tym mniej sprawny będzie odbiór ciepła ze spalin. Wiem, wiem

- ta nieszczęsna smoła, kwasy i korozja. Ja załatwiam to prawie doskonałym wstępnym spalaniem.

Do kotła (wymiennika) trafiają spaliny bardzo gorące, bez dymu, który niesie smołę. Na kotle

utrzymuję taką temperaturę, jaka jest potrzebna do ogrzania domu, na ogół jest to 45- 55 stopni

i nie widzę potrzeby zwiększania tej temperatury, bo kocioł jest b. oszczędny. Acha, palę właściwie

bez przerwy, stałym, dość wolnym tempem, tak więc nie mam problemu z włączaniem i wyłączaniem

nadmuchu (który uważam za zbędny).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie agresja, poprostu zapomniałem wstawić uśmiechniętej buźki :)

Ja też palę w kotle z dolnym spalaniem 40-50 stopni i nie mam tych problemów ale to kwestia wprawy. Te wszystkie bajery typu zawory czterodrogowe itp. to tylko ułatwienie dla potencjalnego palacza i zadne forum nikomu nie zastąpi własnoręcznego dojścia do optymalnego spalania bo piece mogą być dokładnie takie same ale warunki w każdym przypadku inne. Ale jak w powyższym przypadku użytkownik nie radzi sobie z piecem to podwyższenie temperatury może tylko pomóc bo z opisu wynika że narazie destyluje węgiel :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za największe grzechy większości kotłów uważam: spalanie w zbyt niskiej temperaturze

(głownie przez istnienie zaraz obok płaszcza wodnego), zły dobór ilości powietrza, także

powietrze kierowane nie tam, gdzie najbardziej potrzebne, system górnego spalania

(na ruszcie, gdzie mocno grzane od spodu paliwo, tak jak wspomniałeś, po prostu destyluje

zamiast spalać się płomieniem) oraz równie ważny -zły (niedostateczny) odbiór energii

z gorących spalin. Dziwi mnie też cykliczne włączanie nadmuchu, tak jakby nie można bylo

tak dobrać wielkości paleniska, żeby spalać wolniej, ale w miarę równym tempem.

 

Nie można mieć pretensji do użytkowników ( chociaż palenia także trzeba się nauczyć).

Kotły (piece) powinny być odporne na brak wiedzy o dobrym spalaniu, a jak widać

chociażby po postach, przed producentami jeszcze daleka droga. Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobrze - witam - ale co z tym smolistym nalotem. Wszędzie napisane że to wilgoć i szkodzi dla pieca. Ja tez palę 45-50 st. ale niestety osadza mi się ta smolista masa. A ja zostawię malutką szczeline powietrzna to mi temeratura skacze do 80 nawet. Pytanie - jak palić - prosze o kilka rad. Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również kupiłem kocioł ze sterowaniem i wentylatorem. Przeżyłem to samo co Ty, czyli ogromne ilości smoły. Obecnie w/w wentylator po zdemontowaniu leży w kącie. Nauczyłem się palić w kotle bez żadnej elektroniki. Drewno spalam przy temperaturze spalin 160 - 180 stopni podając ciągle powietrze poprzez ustawienie ręczne. Do spalania węgla zastosowałem miarkownik ciągu, ale widzę, że chyba i z niego zrezygnuję bo zadymia komorę spalania. Kocioł pracuje w temperaturze 55 do 70 stopni (górne spalanie). Palę tylko w dzień, a jako bufor służy mi cała moja chałupa.

Wysoka temperatura spalin powoduje, że kanały wymiennika są idealnie suche. Piec czyszczę dosyć często, gdyż mam łatwy dostęp do kanałów dymowych(Zębiec). Mogę powiedzieć, że obecnie mój kocioł i cała instalacja pracuje bez elektroniki i prądu, a siłą napędowa jest różnica ciśnień i grawitacja czyli natura. Jednocześnie z komina wydobywa się ledwo widoczny dym, a nie jak poprzednio - Batory na pełnym morzu.

Jest jeszcze jedno rozwiązanie problemu ze smołą, czyli.........produkować jak najwięcej i ........na handel.

Pozdrawiam wszystkich utrudzonych miłośników palenia.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

W ten sposób spalisz świetnie węgiel, kawalki drewna itp. Ale nie miał, zrębki i trociny, szczególnie wilgotne. Warto wziąć pod uwagę przede wszystkim miał, gdyz jest to tani i często stosowany rodzaj opału. Bez nawiewu wymuszonego bardzo ciężka sprawa. Nie skazujcie na złom kotłów z nadmuchem tylko ustawcie porządnie sterowniki i jedzcie na wysokiej temperaturze z zastosowaniem zaworu 4-drożnego. Niejeden sceptyk takiego rozwiązania po zamontowaniu go nagle zmienił zdanie, bo obserwując efekty montażu widział realne i wymierne korzyści.

 

Proponowałbym nie narzucać swojego poglądu na ten temat przez osoby, które nie mają zamontowanego zaworu czterodrożnego i rozważają problem czysto teoretycznie niejednokrotnie bez żadnego doświadczenia w tym temacie.

 

A ze swojej strony proponuję, żeby wszyscy użytkownicy kotłów stalowych niezależnie od marki i producenta, sceptycy i zwolennicy, zamontowali dla wlasnego dobra ten zawór 4- drożny.

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[Ja załatwiam to prawie doskonałym wstępnym spalaniem.

Do kotła (wymiennika) trafiają spaliny bardzo gorące, bez dymu, który niesie smołę.

 

 

Witam

Czy kolega może poświęcić pare linijek i rozwinąć myśl tak abyśmy wszyscy zrozumieli a może i wypróbowali ??

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem szczerze: nie podoba mi się forsowanie ( nie da się ukryć, że także zarabianie) na tym

forum montowania zaworu 4- drogowego. W związku z tym odechcialo mi się tutaj uczestnictwa.

Co z moich wymądrzań się i porad, jeżeli wszystko da się załatwić zaworem 4- d ?

Tyle mojego. Powodzenia.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, ze bardzo wiele :) Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm czyżby jednego mniej. Szkoda. Ja posiadam 4d nie mnie jednak z chęcią poczytał bym coś o innych rozwiązaniach. Zrobiło się jak na ul. Wiejskiej w stolicy. Wiem ale nie powiem, a to co mówisz Ty jest beee. Panowie. To jest demokratyczne forum. Rzecz polega na wymianie zdań i utwierdzaniu argumentami słuszności swoich teorii lub praktyk.

 

PS: Hesio czekamy :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno porównywać wszystkie powyżej wymienione sytuacje ale w piecach z dolnym spalaniem można utrzymywać temperaturę 45 stopni bo spalanie przebiega w inny sposób. Problemy ze smołą mają użytkownicy w piecach z górnym spalaniem i nie ma innego sposobu na smołę jak tylko podwyższyć temperaturę.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Doskonałym dowodem na to o czym piszesz jest mój piec. Tyle że efekt jest odwrotny. Paląc przez górę nie ma problemu. Paląc od dołu ( gdzie kocioł jest o wiele bardziej wydajniejszy - budowa ) problem występował. Piszę o tym dlatego iż najważniejsze jest to o czym napomniałeś na początku postu - czyli warunki. Dwa takie same kotły w takich samych mieszkaniach mogą pracować zupełnie inaczej ze względu na np inna "architekturę krajobrazu" drzewa czy jakaś górka. Wpływa to na ciąg komina i mamy dowód na to że każde spalanie niezależnie czy w kotle dolnym czy górnym pomijając już sam opał i temperatury to wieczne doświadczenie badawczo naukowe któremu zwykły kotłowy poddawany jest codziennie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich. Ja popieram kolegę @heso. Nie jestem zwolennikiem stosowania pieca z dmuchawą i tzw. sterowaniem. Używam tylko miarkownika ciągu. Można mieć na piecu wysoką temp. i regulować odpowiednią temp. za pomocą zaworów termostatycznych na grzejnikach i to w dodatku w każdym pomieszczeniu z osobna. Zauważyłem również, że forsowany na siłę jest układ otwarty. Znam całą masę ludzi którzy mają układ zamknięty (sam posiadam układ zamknięty i można to zrobić w sposób 100% bezpieczny) i mieć z tego tytułu bardzo wiele korzyści. A tak w ogóle zastanawiam się czy tzw. korozja niskotemperaturowa nie jest wymysłem producentów piecy żeby móc odrzucać gwarancje. U mojego znajomego temperatura na piecu to ok. 50 stopni i w domu bardzo gorąco. Pali tak już 10 lat na tym samym piecu i piec nadal jest w bardzo dobrej kondycji. Oczywiście musi dosyć często czyścić piec ze smoły ale jak On twierdzi, że przy tych oszczędnościach warto.

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem szczerze: nie podoba mi się forsowanie ( nie da się ukryć, że także zarabianie) na tym

forum montowania zaworu 4- drogowego. W związku z tym odechcialo mi się tutaj uczestnictwa.

Co z moich wymądrzań się i porad, jeżeli wszystko da się załatwić zaworem 4- d ?

Tyle mojego. Powodzenia.

Witam.

 

Kolego Heso, nie forsuję, tylko proponuję. Bo zawór czterodrozny jest bardzo istotnym elementem instalacji z kotlem na opal stały. Jestem przekonany, że jak na sprawę spojrzysz bez emocji, to sam docenisz jego zalety. Twój układ grzewczy z robionym przez siebie kotłem nie wątpię, że jest dobry, jednak na forum prawie wszyscy mają kotły kupione od jakiegoś producenta i dystrybutora, czy sprzedawcę, a nie własnej roboty wykonywane pod własne potrzeby.

 

Zawór czterodrożny nie rozwiązuje wszystkich problemow i nie jest lekarstwem na wszelkie zło. Jednak jako osoba z świetnym pojęciem tematu i z branży doskonale wiesz, co znaczy podniesienie temperatury w kotle jeśli użytkownik taki ma problem z zalewającą kociol smołą albo chce mieć kocioł więcej niż 4-5 sezonów ze względu na sprowadzenie do minimum ryzyka korozji niskotemperaturowej.

 

Jesteś wielkim zwolennikiem przeróbek kotłów zwiększających skuteczność odbioru ciepła i nie tylko. Ja jestem zwolennikiem 'wyciskania' z istniejących konstrukcji wszystkiego, co się z nich da. Spotkałem się z mnóstwem krytycznych uwag dotyczących tak istotnej ingerencji w kocioł jak właśnie przeróbka niezależnie od końcowych jej efektów. Pomijam sprawę utraty gwarancji, którą większość szanujących się producentów daje na okres 5 lat na swoje kotły. Sam doskonale wiesz, jak ważna i istotna jest jakość wykonania takiej przeróbki. I ilu fachowców, tak procentowo, podejmie się i wykona porządnie proponowane orzez Ciebie zmiany konstrukcyjne i przeróbki?

 

Piszesz, co z Twoich wymądrzań. Wszyscy na forum cenimy rady i porady, nie wymądrzania. Cenimy i będziemy cenić Twoje rady. A dlaczego tak Cię boli to, że montując kotłownie i zawory

czterodrożne ta zarabiam? Czy to grzech, że pracuję w branży i staram się być dobry i rzetelny jako instalator? Przecież Ty też w ten sposób pracujesz i jak najbardziej naturalne jest to, że w ten sposób zarabiasz. Widzisz, moja jakaś tam wiedza, którą dzielę się tu na Forum, to kilkanaście lat pracy w branży. Dziel się z nami i swoją wiedzą, jeśli chcesz. Zapraszam i proponuję konstruktywną dyskusję na Forum, a nie zabieranie swoich zabawek i przejście do innej piaskownicy. Wybór jest Twój.

 

Proponuję Tobie dyskusję na Forum odnośnie zalet i wad zaworu czterodrożnego ( coś już takiego było, ale bez Twojego udziału ) i zalet i wad proponowanych przez Ciebie przeróbek. Bardzo chętnie i ja się czegoś nauczę i inni czytający to Forum.

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zauważyłem również, że forsowany na siłę jest układ otwarty. Znam całą masę ludzi którzy mają układ zamknięty (sam posiadam układ zamknięty i można to zrobić w sposób 100% bezpieczny) i mieć z tego tytułu bardzo wiele korzyści.

 

O ile mi wiadomo jest to wymóg polskiego prawa.

Niemcy i Czesi maja kotły na paliwo stałe w układach zamknietych (zabezpieczone np. węzownicami schładzającymi).

 

Możesz powiedzieć w jaki sposób zabezpieczyłeś swój układ?

 

Pozdrawiam

Krzysztof

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.