Skocz do zawartości

wacio1967

Forumowicz
  • Postów

    38
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Dom 100 m2 2016 rok
  • Instalacja
    całość podłogówka
  • Kocioł
    Vitodens 100W

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

wacio1967 Osiągnięcia

Odkrywca

Odkrywca (4/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

2

Reputacja

  1. A co stoi na przeszkodzie aby wyprowadzić instalacje pod rozdzielacz ? Jak już wiesz że będzie adaptacja, to wydatek znikomy w porównaniu do całej reszty. Co do grzejników elektrycznych, to nie wiem czy to dobry pomysł. Jak mały pokój, to podejrzewam że małe dziecko. Grzejniki elektryczne są małe i mocno się nagrzewają. To co klima zaoszczędzi, to grzejnik zeżre. Klimatyzację musisz co roku czyścić. Jak już będzie, to na 100% będziesz jej używał też w lato. Bez czyszczenia będą bakterie. Myślę że jeszcze długa droga przed tobą zanim wybierzesz źródło ciepła. Musisz mieć 100% w jaki sposób chcesz rozprowadzić to ciepło po domu. Zastanów się jeszcze nad rekuperacją. Jak nie masz potrzeby otwierania okien, to się sprawdzi. U mnie to nie wchodzi w rachubę, bo zawsze mam uchylone okna, nawet w mrozy po 25 st. Jak połączysz te wszystkie systemy, to wyjdzie z tego coś fajnego i taniego w eksploatacji. Jesteś na etapie budowy, nie przegap tego.
  2. Czy grzanie prądem będzie tańsze niż gazem ? Na 100% nie. Kwestia jest w tym, czy będzie instalacja PV czy nie. Żeby grzać prądem, to musisz bardzo dobrze ocieplić dom. Na izolacji nie oszczędzaj. Jak zrobisz dobrą izolację i zapłacisz za nią więcej o 3000 PLN, to zwróci Ci się po dwóch latach, a może być tak, że po roku. Warunki klimatyczne masz o wiele gorsze niż ja mam u siebie. Znowu wraca temat izolacji. Słaba izolacja, to podłogówka może nie dać rady nagrzać domu. Dobra izolacja = podłogówka na całej powierzchni, bez grzejników. Grzanie prądem bufora i przekazywanie energii na grzejniki może wiązać się z kosztami. Woda użytkowa to kilka rozwiązań. Podgrzewacz przepływowy. Bojler. Bufor z wężownicą CWU. Ja wybrałem to ostatnie. Ale bufor w lecie będzie zasilany PV offgrid. Powinno starczyć również na okresy przejściowe. Można też zamiast instalacji PV offgrid, założyć solary. Tutaj nie ma co dyskutować, solary są bardziej wydajne od PV offgrid, ale mogę się przegrzewać w lecie. Chyba że założysz mniejszej mocy, a braki nadrobisz grzałką. I kółko się zamyka.? Koszt instalacji PV offgrid i Solarów jest podobny i wynosi około 5000 PLN Koszt pieca kondensacyjnego to około 6000 PLN (najtańsza wersja dobrej klasy). Pamiętaj o abonamencie za gaz, który zjada co roku 450 PLN i nie ma z tego grama energii. Do tego coroczny przegląd po 350 PLN (tyle ja płacę, nie wiem jak z cenami w NS za przeglądy), do tego kominiarz co pięć lat (około 100PLN). Przeglądy i kominiarza można oczywiście ominąć. Przegląd można zrobić samemu, ale zrobić trzeba, bo jak nie wyczyścisz pieca, to rachunek będzie szedł do góry. Przetestowane w praktyce. ? I to by było na tyle. Masz chyba teraz więcej pytań niż odpowiedzi.
  3. Zmieniłem trochę projekt instalacji. Moje pytanie do bardziej zaawansowanych użytkowników. Czy można bufor wpiąć w taki sposób do instalacji, że do bufora nie dochodzi zasilanie z pieca ?. Piec ma być tylko przez jeden, lub dwa lata, w razie jakby bufor nie dawał rady. Później będzie zdemontowany. Na chwilę obecną jest tylko piec i dwa rozdzielacze, jak na rysunku po lewej stronie. Pompa obiegowa z pieca wszystko ogarnia. Jak będę grzał buforem, to zawory na piecu będą zamknięte, a na buforze otwarte. Jakby trzeba było grzać piecem, to sytuacja odwrotna. Bufor zamknięty, piec otwarty. Nie przewiduję grzać bufora piecem.
  4. No to rozwiąże Wasze dylematy. U znajomego jest "bufor" 80 litrów i grzałka 3 kW. Do tego podłogówka na 80 m2. Drugi sezon za nim, a maksymalny pobór prądu był w najmroźniejsze dni i wynosił 39 kWh/d. Cała instalacja miała służyć tylko do podgrzania podłogi, a głównym źródłem ciepła miał być kominek z DGP. Życie to zweryfikowało i kominek nie jest odpalany jak wcześniej. Grzeje tylko podłogówka. Opłaty za prąd za cały rok wyszły około 3900 PLN. Wcześniej za prąd płacił 1800 PLN + za drzewo do kominka 1600 PLN. Łatwo policzyć. Rezygnacja z kominka na rzecz podłogówki kosztuje Go co roku 600 PLN. Z tym że to wszystko jest w taryfie G11. W tym roku wstawiamy większy bufor, do tego taryfa G12w i różnica powinna się zatrzeć. Do tego PV 10 kW zakłada. Rachunki za prąd powinny oscylować w granicach 200 PLN na rok. U mnie będzie podobnie. Zakładam bufor grzany grzałkami, tylko że mam 127 m2. Za gaz płacę coraz więcej, więc decyzja zapadła. Ja będę to miał trochę inaczej rozwiązane. Jedna grzałka 2kW z PV offgrid, która będzie grzała bufor na max. (90 stopni) na potrzeby CWU. Będzie to oczywiście okres letni i przejściowy. Jak zacznie brakować energii w buforze, to włączy się grzałka 3x2 kW. Nie będzie się włączała cała grzałka, tylko jedna część. Nad wszystkim będzie czuwała automatyka, tak aby wykorzystać w 100% energię z PV 3,6 kW które są podłączone do Taurona. Jak tego zabraknie, to grzałka będzie się włączała w taniej taryfie G12w. Wszystko zależy od tego jakie jest zapotrzebowanie budynku na ciepło. U mnie wynosi 67 kWh/m2/rok przy temperaturze pomieszczeń 21 stopni. Z tym że na chwilę obecną temperatura która nam odpowiada to 19 stopni. Teraz kilka słów dlaczego za gaz płacę coraz więcej. Miałem u góry grzejniki, a teraz mam podłogówką na całym domu. Nie ma żadnej drabinki w łazience i żadnego grzejnika. Do tego kocioł gazowy 24 kW. W ustawieniach ograniczyłem moc do 18 kW. Niestety w dalszym ciągu jest to za dużo i piec nie pracuje prawidłowo. Co chwilę ma przerwy w pracy. Temperatury nie jestem już w stanie niższej ustawić, bo wtedy piec w ogóle się nie odpala. Piece kondensacyjne są najbardziej ekonomiczne jak pracują cały czas. To jest pierwsza przyczyna wyższych rachunków. Druga rzecz to cena gazu i abonamenty które poszły w górę. Na początku nie będę rezygnował z gazu ( tak w razie czego) i policzyłem sobie sam abonament jaki zapłacę. Wyszło około 450 PLN za rok. To jest jeden miesiąc grzania grzałką bufora w sezonie zimowym. Reasumując. Do tej pory koszty gazu i prądu wynosiły około 4900 PLN na rok. Po założeni PV 3,6 kW koszty prądu spadną do wysokości abonamentu, czyli około 200 PLN na rok. Instalacja PV zwróci się po pięciu latach. Jak zrezygnuję z gazu, to kosztu za prąd wzrosną do około 1500 PLN na rok, ale znikną koszty za gaz około 3000 PLN na rok. I znowu rachunek jest prosty. Do przodu jestem około 3400 PLN na rok. Zwrot kosztów po trzech latach.
  5. No i stało się. Piec kondensacyjny uległ awarii. Padł wentylator palnika. Koszt nowego 1300 pln. Na szczęście mam serwisanta 24h z taurona. 500 pln pokryło ubezpieczenie, a wentylator naprawił elektronik. Wszystko mnie kosztowało 100 pln. Postanowiłem wszystko przerobić. Stawiam bufor (jeszcze nie zdecydowałem jaka pojemność). Do bufora dwie grzałki. Jedna trójfazowa na zimę, a druga DC którą podepnę pod fotowoltaikę offgrid. PV które już mam podłączone do sieci będą gromadzić energię w chmurze na zimę. Na lato i sezon przejściowy powinna się sprawdzić grzałka 2 KW z PV offgrid. Liczę na 6 miesięcy darmowej CWU. Do tego taryfa G12w i sterownik PLC z własnym programem. Bufor chcę grzać na maxa grzałką offgrid, jak będzie brakować, to tania taryfa. Chyba że w dzień PV będą dawać tyle energii, żeby można było włączyć grzałkę główną. Właściwie część grzałki głównej. Grzałka będzie trójfazowa, ale każda faza osobno załączana. Tania taryfa nie włączałaby się gdyby bufor był naładowany do odpowiedniej temperatury przez PV za dnia. Czy to w ogóle ma sens, co chcę zrobić ?
  6. Nie zgodzę się z tobą. Z tego co pisałeś wcześnie, to grzejesz w taryfie G12. Jak wykorzystasz do tego bufor, to po kilku dniach, lub tygodniach z akumulujesz tam tyle energii, że starczy na CO i CWU w okresach przejściowych. W ten sposób masz duże oszczędności. Nawet jak będą duże mrozy, to taki bufor nie będzie potrzebował zasilania w godzinach szczytu. Jakoś nie chce mi się wierzyć w to że sama podłogówka zakumulowała tyle ciepła, że w mrozy nie grzejesz w godzinach szczytu.
  7. Lepiej jest jak nie masz pustek powietrznych. Jak firma to robi, to daj styropian i folie. Po co przepłacać.
  8. Moim zdaniem, starczyłaby jedna pompa do takiego układu. Dlaczego tak myślę ? Bo mam bardzo podobnie to w tej chwili rozwiązane (od źródła ciepła) i wszystko obsługuje jedna pompa, która jest w kotle gazowym. Wcześniej miałem na dole OP, na górze grzejniki. Teraz wszędzie OP. Przed przeróbką grzejników na OP była grupa mieszająca, która w tej chwili jest zdemontowana. Od dwóch lat nie ma problemów. Mniej więcej wygląda to tak.
  9. Jak masz możliwość, to idż w bufor ciepła. Zasada u większości znawców tematu jest taka, że im większy, tym lepiej. Ja mam inne zdanie. Nie skupiać się tylko na PV, ale założyć dodatkowo solary. Do solarów dobrać bufor. W lecie ciepła woda za free. PV oddaje naddatek do sieci, który w zimie odbierzesz do ogrzania bufora. Solar w zimie też pracuje, więc to nie do końca jest tak że w zimie tylko grzałka. Poza tym, jeżeli domek faktycznie będzie miał 24,1 kWh/m2/rok, to według mnie PV 10 kW bez problemu pociągnie to wszystko bez bufora, tylko z kociołkiem elektrycznym (np KOSPEL) dwufunkcyjny. Nie jestem oczywiście tego rozwiązania do końca pewny. Masz tą dobrą sytuację, że jesteś w trakcie budowy i masz wybór. Co do CWU montaż dwóch bojlerów mija się z celem. Załóżmy że oba bojlery podgrzewasz grzałkami. Powiedzmy 1,5 kW w jednym i 1,5 kW w drugim. Grzanie nastąpi w ciągu dnia, jak będzie słońce, tak aby wykorzystać 100% energii z PV. Super, ale masz dwie banie w pomieszczeniach użytkowych. Można to wykorzystać na jakieś półki, szafki etc. Bufor stoi w pomieszczeniu gospodarczym i grzejesz go grzałką 3 kW. Wychodzi na to samo. Ale jak przyjdą jakieś brzydkie dni w lecie, to masz w buforze ciepło, które możesz wykorzystać do ogrzewania ? I wróciliśmy do punktu wyjścia, czyli bufora. A jak bufor, to dołóż solary. Koszt solarów to około 5000 PLN. Ale w takim układzie masz utrzymanie domu (CO + CWU) za free. Z solarami możesz zrezygnować z kilku kW przy PV, co znacznie obniży koszt instalacji. Zaoszczędzone pieniążki z PV możesz zainwestować z powrotem w instalację PV off gird (akumulatory) koszt około 20000PLN. W ten sposób jesteś niezależny od elektrowni. W dzień ładujesz bufor i akumulatory. W nocy korzystasz ze zgromadzonej energii. Tylko że do ładowania akumulatorów lepiej mieć większą instalację PV, czyli 10 kW ? . Błędne koło się robi. Trzeba to wszystko przemyśleć, policzyć, wyliczyć, a na koniec wybrać najbardziej dopasowaną instalację do własnych potrzeb. Osobiście odradzam gaz przy takim domku. Niepotrzebny abonament w lecie. Fakt jest taki że ogrzewanie gazem takiego domku w zimie wyszłoby około 250 - 300 zł na miesiąc. Na moje "oko" takie bardzo niedokładne wyliczenie, czyli z głowy, koszt gazu na rok wyszedłby około 1500 - 2200 PLN, w tym samego abonamentu jest kilka stówek. Wybór należy do Ciebie.
  10. Ja to robiłem dwa lata temu. Koszt frezowania z tego co pamiętam to około 50 zł za m2. Poniżej cały cały opis z innych moich postów. W tym roku przejechałem się z rachunkiem za gaz. Za grudzień i styczeń przyszło zapłacić 1200 PLN. Zeszły rok uśpił moja czujność i sugerując się rachunkiem za zeszły rok, olałem oszczędność. Chciałem przetestować ogrzewanie bez żadnego sterowania. No i przetestowałem. Piec na 32 stopnie, a we wszystkich pomieszczenia ustawiłem 22 stopnie, tak aby się nie przegrzały. Oczywiści okna uchylone, pełen luzik. No i testy przeszły pomyślnie. Jest różnica. Nie opłaca się olewać sterowania elektronicznego. Trzeba zrobić harmonogramy i tego się trzymać. Za grudzień i styczeń średnia wyszła 102 kWh/d. Za luty do teraz średnia 60 kWh/d. W zeszłym roku miałem mniejsze zużycie, ale przy przeglądzie pieca wyszło, że wymiennik jest zakamieniony. Niby wyczyszczony, ale to już nie ta sama sprawność jak był nowy. Dlatego zużycie jest trochę wyższe.
  11. Poniekąd masz rację z tym bruzdowaniem. Ciepło z podłogi bruzdowanej ucieka szybciej, niż z podłogi tradycyjnej. Z tym że to ciepło ucieka Ci do pomieszczenia ? Weź pod uwagę to, że bruzdowanie będziesz miał na piętrze. Pod spodem masz pomieszczenia które są też ogrzewane. Sceptycy twierdzą że takie coś nie ma prawa bytu. Ja użytkuje od dwóch lat i jestem zadowolony. Drugą dobrą stroną tego rozwiązania jest to, że podłoga po kilkunastu minutach jest już ciepła. A ze stygnięciem tej podłogi nie jest tak jak niektórzy myślą. Temperatura podłogi ma u mnie 25 stopni, temperatura ściany zewnętrznej 21 stopni, a temperatura ściany wewnętrznej 21,6. Nie ma opcji aby w kilka godzin zagrzana podłoga wystygła do 20 stopni. Taką temperaturę podłogi mam na korytarzu u góry bez żadnego ogrzewania. Mam jeszcze jedno pomieszczenie które teraz sobie zmierzyłem. Pokój nad garażem ma w tej chwili temperaturę podłogi 19,5 stopnia. W pomieszczeniu na początku lutego zmniejszyłem temperaturę z 22 do 18 stopni. Od tamtej pory ogrzewanie nie chce się włączyć. Podłoga stygła kilka godzin, a temperaturę pomieszczenia około 19 stopni otrzymałem na następny dzień i tak się trzyma do dzisiaj. W tym roku wpadłem trochę w pułapkę z niskimi temperaturami za oknem i dostałem rachunek za dwa miesiące 1200 PLN. Ale była to moja wina, bo ogrzewanie sobie hulało, a ja miałem uchylone okna. W zeszłym roku przy takim czymś miałem niższe rachunki niż z grzejnikami. Moja opinia jest taka, że jak masz chęć bawić się w bruzdowanie, obojętnie czy dla oszczędności, czy dla układu pomieszczeń, to się nie zastanawiaj tylko działaj.
  12. Witam. Zamierzam przerobić swoją instalację i zastanawiam się czy nie strzelę sobie w kolano. Na początek co mam: Dom 127 m2, do ogrzania 100 m2 (dobrze ocieplony z 2016 roku) + 2 osoby podłogówka na całej powierzchni Kocioł Vitodens 100W CO + CWU nie ma żadnej pompy obiegowej, sprzęgła, zaworów 3D, 4D i tp. Temperaturą zasilania i pompą rządzi kocioł. Temperaturą w pomieszczeniach rządzi sterownik TECH L7 Rachunek za gaz 2700/rok (średnia z pięciu lat) PV 3,6 KW. Moje potrzeby na rok (80%+20%=2,9 KW) Zostaje do dyspozycji 0,7 KW Na sterowniku ustawiłem temperatury we wszystkich pomieszczeniach na 22 stopnie, a piec ustawiłem 30 stopni, aby sobie cały czas chodził. W żadnym pomieszczeniu nie doszło do 22 stopni bo uchylałem okna. No i dostałem rachunek na 1200 PLN za grudzień 2020 i styczeń 2021. Od lutego okien nie uchylam, tylko wietrzę, a temperatury ustawiłem tak Salon + kuchnia 45 m2 21 stopni Wiatrołap (bardzo mały) 15 stopni Biuro około 9 m2 21 stopni Pokój nie używany około 17 m2 19 stopni Sypialnia około 20 m2 18 stopni Łazienka około 11 m2 22 stopnie WC (malutkie) 20 stopni Problem mam taki, że chcę w sypialni 18 stopni i ciepłą podłogę. Niestety podłoga zimna, a w sypialni 19 stopni. W innych pomieszczenia podobnie. Niby fajnie bo teraz mniej zapłacę. Ale ja chcę ciepłą podłogę!!! A teraz do rzeczy. Myślę o czymś takim: bufor ciepła 500 litrów z dwoma wężownicami grzałka 4,5 kW, lub dwie, lub trzy i wykorzystać naddatek kWh z PV dwa solary na dach. pompa ciepła własnej produkcji po pierwszym sezonie jakby PV + solary nie dały rady (klimatyzacja przerobiona we własnym zakresie) Koszt około 3000 PLN Wszystko chcę zasilać z bufora. Z górnej części CWU, a ze środka CO. Rezygnacja z gazu wiązałaby się z tym, że w zimie grzałka miałaby co robić. Wiem że musiałbym dopłacić do prądu. Pytanie brzmi. ILE ?Ale są też inne oszczędności W lecie nie płaciłbym za CWU. W tej chwili to około 80 PLN na miesiąc (takie mam rachunki za gaz w letnie miesiące). Początek sezonu grzewczego solary też grzałyby CO. W słoneczne zimowe dni również coś tam dadzą. Do tego PV które w słoneczne dni też nie próżnuje. W lutym było kilka dni w których oddałem 17 kWh do sieci. Teraz mogę sobie odebrać 80%. A można by w tym czasie ładować bufor. Dlatego myślę nad kilkoma grzałkami, które pracowałyby w dni słoneczne. Sterowanie tym wszystkim, to nie problem, bo mam możliwość "samemu" to oprogramować. Moje wyobrażenie jakby to miało działać. jak jest słońce, to solary grzeją bufor (ile się da, w końcu to bufor) jak jest słońce i naddatek produkcji z PV to grzałki grzeją bufor (ile się da, w końcu to bufor) elekronika wszystkim rządzi. Jakby brakowało ciepła w buforze (czyli przez kilka dni nie ma słońca, jest zimno i ciepło zostało wyssane przez CO) to grzałki się włączają niezależnie od tego, czy PV produkuje prąd, czy nie. i na koniec pompa ciepła własnej produkcji, która byłaby montowana w przyszłym sezonie w przypadku, gdyby PV + solary nie dawały rady. Czyli rachunek za prąd był za wysoki. w pierwszym sezonie chcę zostawić kocioł na wszelki wypadek. Jak będzie źle to naładuję bufor w dwie godziny. W końcu ma 24 kW. Czy taki układ ma w ogóle rację bytu ? Wiadomo. Chodzi o kasę. Cała inwestycja (razem z pompą ciepła) pochłonęłaby około 12 000 PLN. Jakby rachunek był zerowy, to zwrot po czterech latach. Jakby rachunek był w okolicach 1000 PLN na rok za prąd, to też się zastanawiam czy taka pompa ciepła własnej produkcji ma sens. Liczę się z tym, że co kilka lat będzie do wymiany. Co o tym myślicie ?
  13. Witam po dłuższej nieobecności. Mija kolejny sezon i kolejne zmiany. Takie krótkie przypomnienie: 1. Domek od znajomego około 80 m2. 2. Całość wybruzdowana i położona podłogówka. 3. Bufor ciepła około 200 litrów, grzałka 1,5KW. Niestety przy mrozach grzałka nie dała rady. Cały czas pracowała i nie dało się uzyskać więcej jak 35 stopni przy otwartych wszystkich obwodach (4 sztuki). Grzałka wymieniona na 3KW, dalej problem z zagrzaniem powyżej 45 stopni. Postanowiliśmy zrobić coś absurdalnego na testy. Bufor ma wężownicę, która była niewykorzystana. Postanowiliśmy podłogówkę podłączyć pod wężownicę, a nie bezpośrednio pod bufor, tak jak było do tej pory. Eureka!!! wszystko grzeje tak jak powinno grzać. W domku ciepło nawet przy większych mrozach. Grzałka ustawiona na 50 stopni i taką temperaturę utrzymuje. Teraz trzeba to wszystko zrobić tak jak powinno być zrobione. Na chwilę obecną instalacja jest prosta jak budowa cepa. 1. Podłogówka w obiegu zamkniętym. 2. Pompa obiegowa z zaworem 4D na rozdzielaczu. 3. Sterownik do zaworów i pompy. 4. Brak naczynia przeponowego. 5. Brak ciśnieniomierza. 6. Brak termometru. 7. Brak odpowietrznika w górze instalacji. Nie wiem dlaczego to działa, ale niekiedy tak jest że coś się udaje przez dziwne pomysły. Reasumując: Bruzdowanie się opłaca. Co do kosztów, to jest zaskoczony. Spodziewał się wzrostu kosztów (zakładając podłogówkę chodziło tylko i wyłącznie o komfort), w końcu bufor z grzałką elektryczną musi coś wziąć tego prądu. Okazało się że, drewno + prąd na DGP wychodzi drożej od bufora z grzałką.
  14. Zmniejsz przepływy na pętlach. Może w tym jest problem. Woda zasuwa na max, a licznik leci. Nie wiadomo jak licznik liczy te GJ. Może to zwykły przepływomierz. Różne rzeczy się zdarzają.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.