Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Ciepłe kaloryfery w trybie letnim


hektorz

Rekomendowane odpowiedzi

Witem, od kilku miesięcy posiadam kocioł z podajnikiem na ekogroszek. Sterownik to ST480 (z PID). Kilka dni temu przełączyłem go na tryb letni. Zauważam, że grzejniki (szczególnie na parterze) są wciąż ciepłe. Pompka CO nie pracuję, ale CWU pracuje cały czas - dzień i noc. CWU Nie może dobić do zadanej temperatury (50 stopni). 

Czy mogę zakręcić zawór przed lub za pompką CO, czy nie powinno się tego robić? 

 Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam ten sam problem

 

Zakrec glowice termostatyczne

 

Zakrecenie zaworu przy pompie to sredni pomysl, raz na okres zdefiniowany w sterowniku zostanie uruchomiona pompa co na np 5 minut, wowczas bedzie tloczyc w sciane albo wypcha cala wode

 

 

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten antystop można zapewne wyłączyć, a nawet jeśli nie, to pompie nic się nie stanie. Alternatywnie możesz domknąć zawór 4d, jeśli masz.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, hektorz napisał:

Witem, od kilku miesięcy posiadam kocioł z podajnikiem na ekogroszek. Sterownik to ST480 (z PID). Kilka dni temu przełączyłem go na tryb letni. Zauważam, że grzejniki (szczególnie na parterze) są wciąż ciepłe. Pompka CO nie pracuję, ale CWU pracuje cały czas - dzień i noc. CWU Nie może dobić do zadanej temperatury (50 stopni). 

Czy mogę zakręcić zawór przed lub za pompką CO, czy nie powinno się tego robić? 

 Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu.

Narysuj albo zrób fotkę instalacji przy kotle ( pompy ) . Podejrzewam że masz źle wykonaną instalacje przy kotle (brak zaworów kierunkowych) co powoduje dobieranie wody z co do obwodu grzewczego CWU stąd problem w CO spowodowany odwrotnym przepływem  .

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamknij zawór przed pompą CO, ale i tak może lekko się nagrzewać przy tej średnicy rur grawitacyjnie trochę będzie dogrzewać. Najlepiej było by pozamykać zawory jeśli są na liniach zasilania kaloryferów.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie spowoduje.

Hydraulik to mógł to trochę lepiej rozwiązać i podłączyć.

Ale wiadomo człowiek w naturze ma lenistwo więc poszedł najniższa linią oporu :).

Jaki to kociołek?

Zimą pakujesz w instalację taka temperaturę jaką jest na kotle...

W letnim nie dobija do zadanej CWU ponieważ temperatura zadana kotła jest z automatu taka sama jak CWU więc dobić jest ciężko.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten kocioł nie będzie pracował prawidłowo na tak zdławionych przekrojach . 25 kw a rurka calowa , no wybacz ale tak sie nie da . Sam zobacz jaką masz średnicę starej rury do pionu zasilającego kaloryfery . Podejrzewam że na starym kotle i grawitacji wszystko chodziło poprawnie . 

Zawory kierunkowe przed pompami a w zasadzie za biorąc kierunek przepływu pompy tylko że te zawory są do montażu w pionie a nie w poziomie bo do montażu poziomego są zawory klapowe . Pytanie czy są ze sprężyną czy bez bo obudowy niby takie same ale do zupełnie innych celów się je wykorzystuje . 

Taka to ocena na podstawie fotki ale podstawowy błąd to złe podłączenie samego kotła , nie te średnice do takiej mocy kotła . Można było dać trójnik na wyjściu z kotła na dwa obwody CO i osobno CWU  a dopiero później myśleć o jakiś redukcjach na poszczególne odbiorniki czy obwody . 

Nieźle te pompy muszą ze sobą walczyć jak kocioł grzeje CWU i CO jednocześnie i obie pompy próbują wepchnąć wodę do kotła przez ten calowy powrót i kaskadę redukcji . Podejrzewam że gdyby odłączyć kocioł to słup wody byłby na jakieś 8 metrów w górę z tej sikawki . 

Popraw te prowizorke a i kocioł będzie po ludzku pracował , wbrew pozorom to proste urządzenie , potrzebuje tylko przyzwoitych warunków do pracy .

Pozdrawiam i zdrowia życzę.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, mac65 napisał:

te zawory są do montażu w pionie a nie w poziomie

Chyba kolego trochę się rozpedziłeś z tym stwierdzeniem.

 

Tak średnice przy kotle mogły by być większe ale zauważ że autor ma problem właśnie z tym że grawitacja działa aż za dobrze i grzeje mu obieg CO pomimo wyłączonej pompy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

28 minut temu, mac65 napisał:

Ten kocioł nie będzie pracował prawidłowo na tak zdławionych przekrojach . 25 kw a rurka calowa , no wybacz ale tak sie nie da . Sam zobacz jaką masz średnicę starej rury do pionu zasilającego kaloryfery . Podejrzewam że na starym kotle i grawitacji wszystko chodziło poprawnie . 

Zawory kierunkowe przed pompami a w zasadzie za biorąc kierunek przepływu pompy tylko że te zawory są do montażu w pionie a nie w poziomie bo do montażu poziomego są zawory klapowe . Pytanie czy są ze sprężyną czy bez bo obudowy niby takie same ale do zupełnie innych celów się je wykorzystuje . 

Taka to ocena na podstawie fotki ale podstawowy błąd to złe podłączenie samego kotła , nie te średnice do takiej mocy kotła . Można było dać trójnik na wyjściu z kotła na dwa obwody CO i osobno CWU  a dopiero później myśleć o jakiś redukcjach na poszczególne odbiorniki czy obwody . 

Nieźle te pompy muszą ze sobą walczyć jak kocioł grzeje CWU i CO jednocześnie i obie pompy próbują wepchnąć wodę do kotła przez ten calowy powrót i kaskadę redukcji . Podejrzewam że gdyby odłączyć kocioł to słup wody byłby na jakieś 8 metrów w górę z tej sikawki . 

Popraw te prowizorke a i kocioł będzie po ludzku pracował , wbrew pozorom to proste urządzenie , potrzebuje tylko przyzwoitych warunków do pracy .

Pozdrawiam i zdrowia życzę.

Dziękuję za opinie. Niestety w momencie wyboru i podłączania pieca nie miałem o tych kwestiach zielonego pojęcia. Dopiero teraz zagłębiam się w te sprawy.

Przy okazaji chciałbym poznać waszą opinie na dwie inne kwestie związane już z samym kotłem. (Nie do końca zgodny temat)

Po pierwsze: Około dwa miesiące temu doszło do sytuacji, w której palenisko pierścień paleniska został wypchnięty przez ekogroszek i okazało się że wianek zębaty jest całkowicie popękany, a nawet pokruszony w niektórych miejscach.. Serwis bez problemu przyjął to zgłoszenie na gwarancje (nawet nie byli zaskoczeni). Wymienili wianek i pierścień tłumacząc, że powodem było zbyt niskie palenie. Przez cały czas użytkowania palenisko było kontrolowane i nie powiedziałbym, że było kiedykolwiek zbyt nisko, ale nawet jeśli to czy mogło to spowodować aż takie zniszczenie tego żeliwnego wianka? (Kocioł jest używany od października 2019)

Po drugie: Nurtuje mnie korozja. Jest obecna na tylnej ścianie kotła - tam gdzie kanał konwekcyjny. Za każdym razem kiedy czyszczę kocioł z tej ściany odpadają dość duże płaty rdzy. Wiem, że korozja w piecu ma związek z temperaturą w jakiej on pracuje. Nie ukrywam, że zimą temperatura zadana była u mnie 53 C. Dużo się naczytałem, że minimum to 60, ale przy tak wysokiej temperaturze kocioł wyłączał się w nocy gdy brak było odbioru ciepła i właśnie mniej więcej 53 to była największa T, przy której wszystko działało sprawnie. Serwisant, z którym o tym rozmawiałem stwierdził, że temperatura zadana nie powinna spaść poniżej 50 (a nie 60) i że korozja jest normalna i generalnie ciężko w ich piecach utrzymać temperaturę w okolicy tych 60 stopni. Dodam, że od zawsze palę suchym opałem

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Darekgra napisał:

Chyba kolego trochę się rozpedziłeś z tym stwierdzeniem.

 

Tak średnice przy kotle mogły by być większe ale zauważ że autor ma problem właśnie z tym że grawitacja działa aż za dobrze i grzeje mu obieg CO pomimo wyłączonej pompy.

Nigdzie się nie rozpędzałem tak jak napisałem oceniam na podstawie zdjęcia a co jest w środku nie mam pojęcia bo nie miałem tego w ręku .

Co do grawitacji to tak się będzie działo przy pompach na powrocie a głównie  z powodu tak znacznej średnicy pionów zasilających z jednoczesnym przewężeniem na zasilaniu kotła . Rury zasilające piony same stają się odbiornikami z wewnętrzną cyrkulacja wody ( nie ma rozwarstwienia tylko mieszanie , po prostu woda krąży w przestrzeni  1-ej rury z gorącą wodą )  a to pośrednio zasila grzejniki . 

Jeżeli ten układ ma pracować również latem to trzeba by całkowicie odciąć zasilanie pionów na okres letni ( zawory odcinające ) pod warunkiem że naczynie zbiorcze jest wpięte w kocioł a nie na koniec pionu do grzejników ( tego nie wiem i proponuje sprawdzić dla własnego bezpieczeństwa ) 

Wrócę  jeszcze do tych nieszczęsnych  zaworów zwrotnych  ze sprężyna czy bez i dlaczego nie powinno się ich montować w poziomie . Zawory te maja wewnątrz po dwa wsporniki które podtrzymują oś  grzybka co już powoduje zmniejszenie średnicy przepływu ( chociaż wszędzie producenci  piszą że są pełnoprzepływowe ) . Najgroźniejszy dla tych zaworów w instalacji CO jest jednak brud i wszelkie osady które w gromadzą się w przestrzeni zaworu z powiększoną średnicą co w efekcie blokuje swobodny ruch grzybka i zawór przestaje spełniać swoja role  . Montując taki zawór w pionie ma on  możliwość samooczyszczania z zanieczyszczeń czy to podczas postoju ( grawitacja ) czy podczas pracy pompy pod wpływem ciśnienia .Myśle że wytłumaczyłem o co mi chodziło z tymi zaworami zwrotnymi . 

Tak na marginesie do autora tematu trochę szkoda nowych niezłych pomp które pracują w starej instalacji a nie są w żaden sposób zabespieczone filtrami na wejściu , filtry z zaworami może nie sa tanie ale o wiele tańsze od tych pomp . 

Pozdrawiam 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, mac65 napisał:

Najgroźniejszy dla tych zaworów w instalacji CO jest jednak brud i wszelkie osady które w gromadzą się w przestrzeni zaworu z powiększoną średnicą co w efekcie blokuje swobodny ruch grzybka i zawór przestaje spełniać swoja role  .

Gdyby były filtry przed pompami ryzyko takiej sytuacji by praktycznie nie istniało.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, hektorz napisał:

 

Dziękuję za opinie. Niestety w momencie wyboru i podłączania pieca nie miałem o tych kwestiach zielonego pojęcia. Dopiero teraz zagłębiam się w te sprawy.

Przy okazaji chciałbym poznać waszą opinie na dwie inne kwestie związane już z samym kotłem. (Nie do końca zgodny temat)

Po pierwsze: Około dwa miesiące temu doszło do sytuacji, w której palenisko pierścień paleniska został wypchnięty przez ekogroszek i okazało się że wianek zębaty jest całkowicie popękany, a nawet pokruszony w niektórych miejscach.. Serwis bez problemu przyjął to zgłoszenie na gwarancje (nawet nie byli zaskoczeni). Wymienili wianek i pierścień tłumacząc, że powodem było zbyt niskie palenie. Przez cały czas użytkowania palenisko było kontrolowane i nie powiedziałbym, że było kiedykolwiek zbyt nisko, ale nawet jeśli to czy mogło to spowodować aż takie zniszczenie tego żeliwnego wianka? (Kocioł jest używany od października 2019)

Po drugie: Nurtuje mnie korozja. Jest obecna na tylnej ścianie kotła - tam gdzie kanał konwekcyjny. Za każdym razem kiedy czyszczę kocioł z tej ściany odpadają dość duże płaty rdzy. Wiem, że korozja w piecu ma związek z temperaturą w jakiej on pracuje. Nie ukrywam, że zimą temperatura zadana była u mnie 53 C. Dużo się naczytałem, że minimum to 60, ale przy tak wysokiej temperaturze kocioł wyłączał się w nocy gdy brak było odbioru ciepła i właśnie mniej więcej 53 to była największa T, przy której wszystko działało sprawnie. Serwisant, z którym o tym rozmawiałem stwierdził, że temperatura zadana nie powinna spaść poniżej 50 (a nie 60) i że korozja jest normalna i generalnie ciężko w ich piecach utrzymać temperaturę w okolicy tych 60 stopni. Dodam, że od zawsze palę suchym opałem

 

Rozumie z Twojego opisu że kocioł ma z tyłu pionowy wymiennik z wyczystka na dole w tylnej dolnej części kotła czyli wymiennik jest tak zwany syfonowy . Jeżeli tak to powiem Ci że ten kocioł ma o kilka procent większą sprawność od wymienników pułkowych głównie na niskich mocach a to bardzo dobrze o nim świadczy . Takie kotły maja jednak swoja piętę achillesową a jest nią właśnie ostatni zakręt wymiennika u dołu przed ostatnim pionowym  kanałem   spalinowym. Spaliny w tym miejscu już w zasadzie oddały ciepło a z drugiej strony kanału spalinowego znajduje się powrót do kotła chłodnej wody z instalacji CO który dodatkowo wychładza to miejsce i stąd roszenie na tej płaszczyźnie stali i korozja z kwaśnych oparów ( siara z węgla + skropliny= korozja  ) 

Dlaczego wiec 60 C na kotle . Skropliny pojawiają się w tym miejscu jeżeli temperatura powrotu ( przynajmniej u mnie ) spada poniżej 38 C a z tego wynika że przy dobrze wyliczonej instalacji i wymaganej temperaturze 20 C w pomieszczeniu temperatura na kotle nie powinna być mniejsza niż 38 +20 =58 C . To chyba proste ale jak obniżyć temperaturę na kotle np. do 55 czy 50 ale uniknąć zjawiska wykraplania . Sposoby są dwa . Pierwszy i najprostszy to wykorzystać to co już jest w instalacji i gromadzi i utrzymuje określona ilośc ciepła to zasobnik CWU . Wystarczy włączyć pompę obiegu grzewczego zasobnika CWU na stałe co spowoduje po nagrzaniu zasobnika stała temperaturę powrotu ( nagrzewanie zasobnika to ok 20 minut w zależności od jego wielkości i mocy wężownicy lub płaszcza ) a przez ten czas kocioł nie umrze po pierwszym uruchomieniu .

Druga metoda to zawór mieszający najlepiej 3d tylko do ochrony powrotu lub zawór termostatyczny mieszający  odpowiednio zainstalowany z ustawioną  temperaturą powrotu . Tu niestety potrzebna przeróbka instalacji również jeżeli chciał byś obniżyć temperaturę na grzejnikach .

Co do wyłączania się kotła to nie napisałeś czy zadziałało zabespieczenie temperaturowe czy kocioł po prostu wchodził w nadzór .Jeśli zabespieczenie to może być problem z odbiorem ciepła przez instalacje , doborem mocy kotła , błędnymi nastawami w nadzorze ( wróżenie z fusów prócz mocy kotła brak danych )

Co do awarii palnika to nagminnie powtarza się zła jakość żeliwa ale mogło ja przyspieszyć również złe ustawienie palnika . 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.