Skocz do zawartości

Fozgas

Stały forumowicz
  • Postów

    1297
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    23

Treść opublikowana przez Fozgas

  1. To jest szeroki temat. Przypuszczam, że są fora na których jest poruszany. Najlepiej sprawdzić samemu. Zwykła ciekawość jednak nie wystarczy, powinno z tym iść przekonanie, gdyż najsilniejszym przeciwnikiem jest przyzwyczajenie, nawyki.
  2. Na forum technicznym taki temat? https://www.youtube.com/watch?v=12I8GzS28h4
  3. Lubić przygodę nie znaczy lubić przyrodę, rozumieć jej surowość. https://www.youtube.com/watch?v=EZUbmCejdWo
  4. No właśnie. Dzięki takiemu pytaniu zostaje się „stałym forumowiczem”.
  5. W poprzednim wpisie chodziło o to "zjawisko": https://menway.interia.pl/aktywnosc/news-morsowanie-na-sucho-niepotrzebne-ryzyko-w-gorach,nId,4998461 Jedni tracą orientację a inni ją odzyskują: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Pandemia-zmienila-nawyki-zakupowe-Polakow-8041095.html Szkoła przetrwania dla wszystkich.
  6. Skoro kolega @Witek-z-Ulicy założył tak oryginalny temat i nieraz okazał się wprawnym tropicielem internetu to może zahaczy o tzw "morsowanie"? Dziwne zjawisko...
  7. „Trener” to ktoś wyjątkowy, ma talent, wiedzę i odwagę, by rzeźbić nie tylko ciało… https://www.youtube.com/watch?v=rQ2-m4YYqp0&feature=youtu.be
  8. Dlatego przeglądam też wpisy forumowiczów „od gazu” i „pelletu”. Staram się to jakoś porównać. Dobrze byłoby wiedzieć, która grupa miała cieplej w domu, „w ostatnie mrozy”. Wbrew pozorom, wybór kotła CO jest trudniejszy niż wybór auta. Tu nie musi się nic podobać, trzeba zrozumieć działanie. Może zdążę na ostatnią chwilę :) Na ogrzewaniu, oświetleniu i jedzeniu nie zwykłem oszczędzać – z zasady, nie rozrzutności.
  9. https://biznesalert.pl/smog-koniec-gospodarstwa-domowe-2030-energetyka-klimat-srodowisko-smog/ https://www.wykop.pl/link/5908463/koniec-wegla-w-gospodarstwach-domowych-w-2030-roku/najnowsze/ Autor gdzieś poszedł, więc nie będzie miał chyba za złe, że dołączę trochę inny wątek, nawiązujący jednak do tematu. Lubię czytać komentarze internautów, historia na żywo :)
  10. Tak, chłopy :) Dać tyradę. To zawsze pomaga, głównie jej autorowi. Co jeden post to lepiej :)
  11. Napisał: "komin wyczyszczony i sprawdzona droznosc przez kominiarza" Z przekroju kotła wynika, że płomień nie przedostanie się do czopucha, tym bardziej, że teraz ma słaby ciąg kominowy. Jeśli więc sam nie da rady, niech wezwie fachowca. Tak będzie najlepiej. Przy obecnej pogodzie nie powinno się chyba stosować wilgotnego opału. Zwłaszcza przy rozpalaniu...
  12. Forumowicze mają większe doświadczenie i wiedzę. Napiszę więc tylko co ja bym zrobił: Wyczyścił komorę zasypową. Otworzył dolną „furtkę”. Przygotował dużo papieru (najlepiej szara tektura, gazety itp.) Załadował część, luźno, tak żeby swobodnie zapaliła się całość. Dokładał resztę papieru, ewentualnie patyczki drewna (drobne szczapki). Nie włączał dmuchawy (jeśli jest na wyposażeniu). I tak przez dłuższy czas… Jeśli to by nie pomogło, wezwał kominiarza.
  13. Fozgas

    Nauka Palenia

    No właśnie. Bardzo prawdopodobne. Do 1600zł trzeba mieć w portfelu, bo zazwyczaj przywiozą troszkę więcej. Gdy rozpędzi się kocioł zrębką, zasypie drobnym koksem to później „świeci” dość dobrze. Trzeba jedynie ocenić pogodę (sprawdzać prognozy). Trudniej bywa z tymi większymi bryłkami. Pomocny jest więc zapas sezonowanego drewna. Nie pytałem, czy pokruszyli by na składzie i za ile taka usługa… Mimo wszystko, odkąd poczytałem czysteogrzewanie.pl nie uważam czasu spędzonego w kotłowni za stracony. Polubiłem to zajęcie. Skoro niektórym mieszczuchom, po przeprowadzce na wieś, nawet palenie ogniska przy chałupie sprawia radość to tym bardziej tutaj jest o czym gadać :)
  14. Fozgas

    Nauka Palenia

    Gdy jest taka pogoda (mróz, wysokie ciśnienie atmosferyczne), to przepalam koksem. Temat znany „starym wyjadaczom”. Kiedyś na forum, jeden z kolegów zaprezentował rozdrabniarkę do węgla (własnej konstrukcji), i tak nieraz wspominam o tym urządzeniu, bo najlepiej sprawdza się koks - „groszek”. Gdy zaś wrzucić duże bryłki (a głównie takie były w dostawie), to później dwa dni trzeba dorzucać „patyki”, by dopalić całość. W chałupie plaża :)
  15. A więc inwestycja warta rozważenia. Życzę autorowi tematu, by jego projekt się powiódł. Ja tylko testowałem wydajność, dlatego zbiorniki mam przenośne. Na zimę zostawiam tylko jeden – niewielki, z odstępem pod rynną.
  16. To już się dzieje. Wyższa opłata za prąd to droższe pompowanie wody. To są takie „liszki”, które z czasem wybiorą z portfela konkretny pieniądz. Proste instalacje, które dotąd widziałem nasuwają też pytanie: Czy mrozy (gdyby trwały dłużej), nie zakorkują rynien i nie spowodują „awarii”? Przy nagłych roztopach woda wtedy będzie „kipieć” na dachu… Już za dwa dni ma być ciepły wiatr południowy (dość mocny), i temperatura powyżej zera a więc „nagła” odwilż. Trzeba chyba brać pod uwagę teren: na przykład górski. Są jakieś mapki i wykresy rocznych opadów. Minione lata można łatwo ocenić, trudniej będzie przewidzieć… Temat nowy u nas, zwłaszcza dla przeciętnego mieszkańca wsi. Fachowcy pewnie mają jakieś wyobrażenie o tym jak to powinno działać.
  17. Pamiętając upalne, suche miesiące letnie postanowiłem w zeszłym roku „nałapać” trochę deszczówki z dachów (domu i gospodarczego), do niewielkich zbiorników, z przeznaczeniem do podlewania przydomowej działki, uprawy warzyw, drzew owocowych; do mycia narzędzi ogrodowych itp. Był to jednak rok bogaty w deszcze i nie zużyłem całego zapasu wody. Interesujące więc dla mnie będą opisy zbiorników - jak wybrać odpowiedni. Pojemność według powierzchni dachu?
  18. Szanowny @Witek-z-Ulicy nie sztynkruj kolegi :) „Przyprowadziłeś” tutaj duchownego dużo wcześniej. Czyżby twój duchowny był lepszy od jego? To zawsze kończy się tak samo...
  19. Zauważyłem, że umknęło mi kilka wpisów z tego tematu. Na zdjęciu, z czerwca jest jakby „przybudówka”, na twoim również (z tyłu pieca). To wynika z wymogów (konstrukcji)? Najciekawsze oczywiście będzie „sterowanie”. Ja, na przykład, cenię prostotę... Można porównać do palenia w piecu kaflowym? Jak długo taki piec pracuje bez remontów? Chodzi o trwałość. Gdyby zainstalowano wymiennik i podłączono instalację CO, mógłby pod tym względem równać się z dobrymi kotłami (dostępnymi na rynku)?
  20. Po zainstalowaniu „beczółki”, fachowiec podłączył nowy sterownik pomp (CO i CWU) - według instrukcji dość łatwy w obsłudze (dla mnie więc odpowiedni). Jest funkcja do ustawienia – włączanie pompy CWU. Można wybierać od 5 do 30 stopni (różnica temperatur kotła CO i CWU). Ustawiłem na jak najszybsze włącznie pompy CWU (czyli najniższą temperaturę 5 stopni), a pompę CO na 80 stopni (takie moje "górne" zabezpieczenie), gdyż do tej temperatury instalacja pracuje "na grawitacji". Czy można ustawić sterownik lepiej, na przykład wyższą temperaturę włączania pompy CWU? W ten sposób dać czas do nagrzania kotła? W zasobniku zazwyczaj temperatura spada od 80 do 30 stopni - poniżej mam ustawioną grzałkę elektryczną, która włączy się, gdyby kocioł CO nie pracował.
  21. Gratulacje. Dziś mam czas na pisanie i czytanie, więc: - Ile czasu potrzeba na wybudowanie takiego piecyka (jaka jest wysokość, szerokość)? - Z czego są „fugi” między cegłami, czy można wybierać kolor fug? - Do jakich rozmiarów można ten typ pieca „pomniejszyć”? - Czy podobny piecyk mógłby stać, w pomieszczeniu na piętrze? - Jaki komin jest potrzebny (długość minimum)?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.