Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Tez mam ok, 160m. Widać masz nieszczelność gdzieś na łączeniu korpusu pieca z popielnikiem. Ściągnij blachy, sprawdź i uszczelnij silikonem wysokotemperaturowym. U mnie jak miarkownik zamknie klapę to wygasza się w piecu. ( oczywiście po jakimś czasie ), ale temperatura nie rośnie!Z tym że teraz po zamknięciu klapy ustawiłem szczeline na 2-3mm, żeby nie bylo produkcji smoły. W drzwiczkach zasypowych mam rozetke ustawiona na połowe. I nawet nie potrzebuję podnosić klapki krótkiego obiegu jak dokładam, tzn, uchylam drzwiczki troszkę, czekam 10s i mogę otwierać dalej. Na dniach przykrecę tylko blachę to tych żeliwnych ażurowych dżwiczek przy ruszcie bo tam niepotrzebnie dostaje się powietrze. Ja mam dom nieocieplony , metrowe mury, kamienno-ceglane na poddaszu wełna 20cm. Masz ocieplony dom i juz palisz ciągle? Ja tylko przypale rano i wieczorem i styka z nadmiarem!

 

pozdrawiam

Jameess

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ma mrozu więc próbuję piec jak się zachowuje. Chodzi mi o dorzucanie opału po raz drugi i enty jak to wygląda i jak ja się powinienem zachować wobec pozostałego wsadu i pieca. Teraz mam czas ale już lada chwila na to czasu mogę nie mieć.

Dom mam ocieplony więc pewnie to jest problemem. Widocznie na tyle dobrze, że piec za duży mimo że dom dość stary a i mury są takie sobie. Ale styropian 10cm jednak robi swoje wychodzi na to.

 

Po co zdejmować blachy z boku pieca ? Wezmę silikon i uszczelnię między blachą spodu a bokami popielnika - o to Tobie chodziło czy może o inne połączenie ?

 

Co do tej blachy to nie wiem czy dobrze rozumiem ale chodzi Tobie o dolne drzwiczki ? Chodzi o to aby powietrze nie wpadało z miarkownika od razu na początek rusztu dobrze rozumiem ? Też o tym myślałem, że niepotrzebnie z miarkownika powietrze ładowane jest na początek pieca od razu i, że może to powodować szybsze rozpalenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się że jakbyście czymś od góry zagęszczali wsad jakimś miałem to by tak nie rozpalał się cały. Zaznaczam że nie mam tego kotła ale można spróbować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak rpc o to mi właśnie chodzi!! A blachy musisz ściągnąć!! popielnik jest przykręcony do korpusu pieca i tam masz uszczelnić! i wtedy będzie ok. Bo jak zrobisz tak jak mówisz to nic nie da, tylko upaprzesz piec!

 

@spidoman

 

masz racje, ja zawsze na górę wsadu daję "drobiazgi" i to działa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak rpc o to mi właśnie chodzi!! A blachy musisz ściągnąć!! popielnik jest przykręcony do korpusu pieca i tam masz uszczelnić! i wtedy będzie ok. Bo jak zrobisz tak jak mówisz to nic nie da, tylko upaprzesz piec!

 

 

 

Ja jak wiesz mam 22 ale budowa pewnie podobna. Napisz proszę dokładnie jaka blachę masz na myśli aby ją sciągnąć i doszczelnić ? U mnie przy montażu poruszała się dolna blacha popielnika (ta na którą spada popiół i skąd się go potem wybiera) Ona była przymocowana śrubą do boków pieca a cała wokół uszczelniona jakimś uszczelniaczem . Teraz tej blachy raczej nie da się wyciągnąć bo przez drzwiczki raczej nie wyjdzie - dało się ją wyjąć jedynie przez podniesienie /przechylenie pieca a po montazu to nie wchodzi w grę. Nie wiem czy mówicie właśnie o tej dolnej blaszce czy jest jeszcze coś innego co należy doszczelnić ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przyjrzałem się dzisiaj swojemu piecu i

1. Jak poprzednik pisał blacha popielnika (spód) jest przymocowany do cokoła 4 śrubami. To się da doszczelnić od wewnątrz/góry silikonem ale nie tu widzę problem

2. Na cokole pieca stoi właściwy piec. Cokół to ta blacha na samym dole co wystają 4 śruby. i tu widzę duży problem. Jak poświeciłem lampką i tam gdzie dałem radę zobaczyć czyli tylko z przodu koło drzwiczek mam na połączeniu szparę długości ??? ale wysokości troszkę ponad 1mm. I tu jest potencjalny problem bo rzeczywiście bez zdjęcia bocznych niebieskich blach tego nie jestem w stanie uszczelnić. Jakby chciał zrobić super to i tył należałoby uszczelnić ALE piec jest zamontowany i nie da się tych blach tak zdemontować bez demontażu praktycznie całego pieca.

 

Tak sobie myślę, że generalnie to nie powinno być problemem bo piec powinien pasować do cokoła (czyli powinien przylgnąć do cokoła od góry) ale jeśli ślusarz się nie popisał i krzywo jest wycięty np. cokół to rzeczywiście może być dojście powietrza. W jakiej ilości ciężko powiedzieć ale to może być powodem, że zajmuje się dość szybko palenisko bo dopływ powietrza jest non stop od dołu. Nawet jeśli to jest mimo wszystko mało powietrza to i tak jak chcemy wygasić piec to będzie to raczej niemożliwe. Poza tym między cokołem a korpusem pieca brak jakiejkolwiek uszczelki czy silikonu. Przyjrzałem się i nic nie widzę tylko gołą szparę. Co prawda jest opaska na cokole stalowa w którą wchodzi korpus pieca. Ale to widać mało aby obce powietrze się nie dostawało.

Zresztą drzwiczki dolne są bardzo paskudnie pospawane. Rzec by posmarkane wokół w przeciwieństwie do drzwiczek zasypowych i tych górnych gdzie bardzo ładnie są przyspawane drzwiczki - spaw idealny.

 

I co teraz można zrobić ? Uszczelnić boki i przód bo tam widzę tylko możliwość dostępu pod niebieskie blachy.

Czy ja prosty człowiek mam takie rzeczy robić ? Kurde sam nie wiem zadzwonić niech sami się pofatygują i naprawią ? Pewnie powiedzą, że to ma mały wpływ na stabilność pieca i się wypną.

 

Sam nie wiem co mam już robić.

Edytowane przez rpc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak pozamykasz szczelnie wszystkie drzwiczki to czy słychać jakieś "wnikanie" powietrza do wnętrza ? Teoretycznie taką nieszczelność można by było wykryć jakimś zadymieniem w okolicy tych połączeń aby było widać czy dym wciąga pod te blachy Ci gdzieś. Zmierzam do tego czy faktycznie to jest rozszczelnione tak naprawdę. Ja przy wkładaniu pieca do piwnicy rozkręciłem te 4 śrubki i wyjąłem blachę spodnią popielnika bo podczas wkładania pieca łatwo ją uszkodzić. Potem zmontowałem i uszczelniłem połączenia. Nie sprawdzałem natomiast czy szczelne jest połaczenie cokół - reszta pieca. Ja nie palę jeszcze węglem - narazie przepalam drewnem ale po zamknięciu szczelnie popielnika - temperatura raczej nie spada od razu jak w poprzednim kotle i też się zastanawiam czy to jest szczelne. Nasłuchiwałem jednak i jak narazie nie słyszę jakiś dźwięków wciągania "obcego"powietrza ale zdaje sobie sprawę że może być go niewiele nawet. W kazdym razie gdybyś miał problemy z przegrzewaniem to dzwoń - serwis jest kompetentny i napewno się dogadasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tak piec zamontowany że blachy spoko ściągnę, Jeżeli masz takie szpary to lipa! Zgłoś w zębcu niech to uszczelnią to ich obowiązek!! Tyle że trzeba będzie pewnie wodę spuszczać i piec demontować ale to podlega gwarancji i ich koszty i praca.

 

@monitor

 

Nic nie ma się prawa poruszać! piec stoi na postumencie z blachy który jest przykręcony śrubami do korpusu pieca, dotyczy to też mocowania dolnych drzwiczek i popielnika, wszystko ma być szczelne, bo inaczej cyrki z utrzymaniem stałej temperatury! Ja jak ustawię np.80 stopni to jest 80 i nie więcej.

Jak możesz to sam uszczelnij, jak nie to wzywaj serwis niech chłopaki dłubią, a przyjadą na pewno ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz się przyglądnąłem i połączenie cokół - reszta pieca wygląda na pierwszy rzut oka bez zarzutu. Tzn i tak nie bardzo jest szansa cokolwiek zobaczyć bez rozbierania - z przodu widzę tylko połączenie tych elementów uszczelnione czymś fabrycznie. Oczywiście jak narazie nie mam żadnych podstaw by się o to martwić ale czytam i się przy okazji też przyglądam - oby ta wiedza się nie przydała. Co do kotła to jak narazie mam wrażenie że jest naprawde sporej mocy - poprzedni podobnej mocy był znacznie "słabszy" - oczywiście mówię subiektywnie. Tutaj kilka kawałków drzewa i moje prawie 200 m już ogrzane. Szybko się rozgrzewa - wciąż czekam na chłodniejszy dzień by go zasypać węglem i sprawdzić czas palenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli trzyma ci temperaturę stabilnie to znaczy że "lewego powietrza nie ciągnie i nie ma się czym martwić. Ja dzisiaj zatkam dolot na dole z przodu rusztów (przykręcę blachę na tą żeliwna kratkę) i zobaczę jak się piec będzie zachowywał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@jameess:

a masz możliwość podać jakie masz temperatury na wylocie pieca i powrotu ? Jakie są różnice ?

Generalnie chodzi o temperature po ustabilizowaniu się pieca czyli po rozpaleniu o różnicę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na powrocie nie mam termometru, ale zbiornik CWU "wisi" nad piecem i jest podłączony równolegle do instalacji i tworzy niejako "krótki obieg" i podgrzewa mi powrót. Jak na zasilaniu mam np.65-70 stopni to powrót parzy rękę. Jak jakiś przylgowy termometr tam zalepię to będę wiedział dokładniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ile masz pomp 1 czy 2.

CWU na grawitacji ?

masz jakiś zawór 3d, 4d ?

 

u mnie też jest bojler który tworzy dodatkowy obieg. Ładnie się nagrzewa. Jednakże różnicę temperatur mam sporą na powrocie.

16-25 stopni

Edytowane przez rpc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam instalacje w miedzi, ale działa na grawitacji, 1 pompa tylko wspomaga i jest założona na zasilaniu, a bojler za pompą. Na zasilaniu bojlera mam zawór tzw "zasuwę" którą reguluje przepływ przez bojler.

Mieszkam na wsi i muszę być uniezależniony od prądu. W takiej instalacji jak obecnie poprzedni piec "chodził" 18 lat i zdrowy jest dalej, sprzedałem go po cenie złomu i dalej u gościa działa. Zawór czterodrogowy może i fajna rzecz, ale tylko z siłownikiem bo latanie do kotłowni i kręcenie wajchą jest bez sensu. I zawór czterodrogowy nie powoduje mniejszego spalania tylko większe ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety u mnie nigdy nie było grawitacji choć układ otwarty. Nie ma szans taki stan zastałem a że miedź to nie będę tego przerabiał. Trzeba się po prostu dostosować.

U rodziców jest grawitacja i działa pięknie i tylko pozazdrościć chodź stara nigdy bym jej nie przerabiał na nową bo działa idealnie.

 

Niestety ja się po sprowadzeniu do tego domu musiałem do istniejących warunków dostosować. Nie każdy może sobie zbudować jak bozia przykazała instalację. W kotłowni stoi ups pod pompą i sterownikiem i tyle. Wyboru nie mam i raczej nie będę póki co mieć chodź też mieszkam na wsi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykręciłem wczoraj blachę do dolnych drzwiczek, która powoduje że powietrze główne nie dostaje się od razu nad ruszt z przodu, tylko i wyłącznie pod ruszt. Bo z przodu rusztu przy tych małych żeliwnych drzwiczkach ( ażurowych) potrafi się zasyp nieźle rozpalić.

Jak ktoś chce zobaczyć jak to jest wykonane to podeśle foto.

 

pozdrawiam

Jameess

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no jeśli można by było. I jak głęboko zrobiłeś tę blaszkę. No i czy są efekty ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj rozpaliłem wieczorem i już tak nie buzuje przy drzwiach dolnych. Modyfikacja jest banalna i nie ingeruje w kocioł, wieczorem zrobię foto i podam wymiary to będzie ci łatwiej zrobić, mi to zajęło pół godzinki.

I będę testował dalej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, wstawiam foto jak wykonałem blachę która ogranicza podawanie powietrza z przodu pieca nad rusztem i zapobiega nadmiernemu rozpaleniu się wkładu. W tej chwili powietrze podawane jest tylko pod ruszt. Oczywiście jakieś minimalne szparki jeszcze są ;). Blacha jest w kształcie litery L i jest wsunięta pod element w dolnych drzwiczkach który jest przykręcony na 2 śruby i dociska dorobioną blachę.

 

 

 

 

 

 

pozdrawiam

Jameess

post-22792-0-55688800-1319784945_thumb.jpg

post-22792-0-57631200-1319784952_thumb.jpg

post-22792-0-36824400-1319784959_thumb.jpg

post-22792-0-34921600-1319784964_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ponownie. Odkryłem dlaczego pali się u mnie cały wsad. Mianowicie używam węgla gazującego typu 33 (kwk jankowice) który ma wysoką zdolność spiekania, co za tym idzie węgiel spieka się i co w miarę szybko powoduje zajęcia się całego wsadu. To zjawisko dość dobrze opisane jest w temacie o kotle viadrusa u24. W najbliższym czasie będę miał węgiel innego typu i dam znać jak poszło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

W sobotę wsadziłem do swojego komina ceglanego 14x27 rurę z "kwasówki" o symbolu 1.4404, grubość 0,6mm, wysokość 7m, średnica 150mm i jestem zszokowany "cugiem" po prostu wyrywa z pieca, gdzie wcześniej komin był o wiele większym przekroju i takiego ciągu nie było. Montaż mi zajął 1,5 godz. I teraz dobre, bo firmy instalatorskie chciały wraz z montażem 2,5 tys do 2,9 tys, a całość komina w castoramie wyniosła mnie 860 zł ;). Dopiero teraz po zwiększeniu ciągu widzę że mam piec dolnego spalania! Nieodzowna było tez zablokowanie podawania powietrza głównego poprzez ruszt pionowy ( nie rozpala się cały wkład ).

Po zasypaniu węglem brunatnym w piecu ciemno, pali się tylko od dołu i piec głośno buzuje. Po dojściu do temperatury i przymknięciu dolnej klapy słychać jak piec zaczyna zaciągać powietrze przez drzwiczki zasypowe ( po prostu to słychać ). Po zamontowaniu wkładu dym już nie snuje się po dachu i wokół komina tylko fajnie wylatuje smużką wyżej. Dymu jest o wiele mniej niż dotychczas. a po ustabilizowaniu temperatury jest praktycznie niewidoczny.

 

pozdrawiam

Jameess

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w taki komin (140 na 270 mm) z trudem wsadziłem kwasówkę o średnicy 130 mm. Chyba z trzy dni miałem zakwasy a Ty wsadziłeś tam 150-kę, ale musisz mieć pary brachu :D . Reszta się zgadza, ciąg niesamowity w co wielu nie może uwierzyć. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Parę mam, ale nie w tym rzecz, po prostu zrobiłem z rury owal, i weszła na luziku, wsadziłbym o średnicy 180, to owal by był 12x200, ale brakło rur, a nie chciało mi się czekać.

 

@ SONY

Też montowałeś rurę 1.4404 czy 1.4828? i czym palisz?

 

 

Ciekawi mnie ile wytrzyma ta rura przy moim opale. kumplowi chodzi miałowiec 35 kw też na owalu 12x160 , czyli średnica 150cm i cug jak diabli a komin ma 14m.

Największą rurę jaką widziałem do takiego komina to 12x255 i jak komin gładki to tez wchodzi bez problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ SONY

Też montowałeś rurę 1.4404 czy 1.4828? i czym palisz?

 

 

Swoją montowałem już pewnie z 10 lat temu, sam już dokładnie nie pamiętam, co do gatunku stali to dokładnie nie pamiętam. W tym roku murowałem nowe zakończenie komina więc wyciągałem dwa ostatnie segmenty wkładu, ledwie widoczny napis głosił MK Żary i chyba 1.43... jakoś tak głowy nie dam. Końcówkę około 25 cm obcinałem fleksą i nie zauważyłem absolutnie żadnych wżerów, odprysków itp. grubość jak z fabryki 0,6mm. Palę głównie drewnem ale także węglem, czasem koks ale z tym zawsze mam kłopoty. Czytałem już w kilku miejscach, że palenie węglem załatwia wkład z kwasówki już w jeden sezon, myślę że przy takim sposobie palenia jak u mnie raczej nie ma na to szans. Rura zawsze jest gorąca i sucha więc niby od czego ma korodować. Możliwe, że przy kotłach które często po kilkadziesiąt minut stoją w podtrzymaniu wkład taki może zdążyć się wychłodzić i nastąpi wykraplanie kondensatu a wtedy kto wie... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę Cię martwić Jameess, ale kupiłeś rurę o gr. 0,6 mm, która jest przeznaczona do spalin z gazu i z oleju, do węgla powinna to być co najmniej 0,8 mm.

Radzę Ci też kupić w Castoramie plastikową szczotkę do czyszczenia komina i robić to często, bo przy tej grubości ścianki nie jest ona żaroodporna w przypadku zapalenia się sadzy.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Podobna zawartość

    • Przez Piecuch19
      Tu coś dla fanatyków palenia węglem:
      https://www.muratorplus.pl/technika/ogrzewanie/kocio-2w1-ogrzewanie-i-rownoczesne-wytwarzanie-pradu-aa-Scdc-z9oX-RcXP.html 
      i tu:
      http://sark.pl/ogrzewasz-dom-nie-zatruwasz/ 
       
       
    • Przez mikkei
      Takie cos  było by dobre gdyby 1 osoba tym zarządzała i tylko ta osoba nikt wiecej dodawała kolejne pomysły i ustawnienia bez komentarzy innych.  takie FAQ  dla świeżo upieczonych użytkowników MPM;a DS.
      A tak wogóle to pojawiły sie juz 1 foty na żywo konkurencji z podkarpacia  tj. Draw-met z 5 klasą ....  Szału niema - i raczej nie mają czym konkurowac z MPM;'em patrząc na ten super tajny palnik + byle jaki wymiennik z rur.....
      Ruszt jest  zerżniety z Mpma + miarkownik w drzwiczkach zasypowych   to nie ma prawa działać bo ruszt sie raz dwa przepali bo nie bedzie chłodzenia od dołu.... to są dopiero  niezle jaja.... https://allegro.pl/oferta/drew-met-13kw-uni-ds-bw-klasa-5-piec-kociol-7660770097 
    • Przez djdanhill
      Witam
       
      Posiadam piec Zębiec KWP21 mam zamontowaną pompę Grundfos Alpha1, sterownik MTS 8 i wentylator - powierzchnia ogrzewania ok 190m2
      Piec posiadam od tej zimy czyli od 2.5 miesiąca
       
      Palę od góry i mam trochę pytań

      1. Pełen piec starcza mniej więcej na ok 10godzin palenia (przy 0 lub -3stopnie) Temp na piecu ustawiona na 55stopni
      2. Może ktoś was z zna ten sterownik i powie mi jak go dobrze ustawić
      3. Zastanawiam się jak niektórzy uzyskują na tym piecu stałopalnośc na poziomie 12-16godzin przy pełnym załadunku i takiej temp
      4. Czopuch mam ustawiony przelot zero blokady
      5. Dmuchawa w sterowniku ustawiona na 80% a przy osiągnięciu temp na 40%
      6. Mam na piecu też sterownik firmy TECH ST-81 ale niestety coś w nim padło i dlatego został założony MTS 8 (on ma dodatkowy czujnik w czopuchu - obecnie nie podłączony)
      7. Czujnik temperatury mam podłączony do rury wychodzącej z pieca (przyklejony izolacją) - czy to poprawne? Ogólnie pod steronikiem ST-81 jest specjalne miejsce do podłączenia czujnika czy jest sens go demontować i tam podłączyć czujnik ? (foto)

    • Przez joka111
      Witam, na wstępie chciałem się przywitać gdyż jestem nowym użytkownikiem forum.
      Sprawa wygląd tak mam kocioł Zębiec wenus 10 Kw, problemy zaczęły się od tamtego roku a nawet wcześniej smolenie się komina, szukałem przyczyny i wydaje mi się ze powodem jest przewymiarowany kocioł, mam zamontowany zawór 4 drogowy, temperatura na kotle 70 stopni, temperatura na dom 45/50/55 stopni zależne od pogody, zmieniłem sposób palenia na górne, było lepiej ale dalej smoła się wydziela, przeszukiwałem rożne fora czytałem ze możne by tak zmniejszyć palenisko cegłami szamotowymi i wskoczył mi temat o palniku dymu, spróbowałem takie coś zrobić u siebie postawiam ściankę na tyle zasypu z cegieł 6 cm i 2 bocznych 2 cm tak ze dolny otwór mam 18 cm szeroki wysoki na 10 cm odstęp od tylnej ściany na 6 cm, problem w tym ze gdy zasypałem na noc cały zasyp to rano już prawie zgasło, a gdy paliłem od góry przy tej samej ilości węgla trzymał po 14 godzin a tu ledwo 10, zauważyłem że klapka w pełni się domyka i kisi się wszystko w kotle, gdy próbowałem zrobić delikatny dopływ powietrza od drzwiczek zasypowych czy tez klaki miarkownika to temperatura ciągle narastała aż pod 85 stopni potem odpuściłem by niezagotowań wody , pytanie co zrobiłem nie tak proszę o podpowiedzi/ pomysły, z góry dziękuje za podpowiedzi. pozdrawiam 
      Mam mieszkanie 50 metrów kwadratowych 2 pokoje, kuchnia i łazienka z ogrzewaniem podłogowym, bojler 80 litrów, okna plastikowe, drzwi szczelne, blok stary nie ocieplony ściany 50 cm, sąsiedzi raczej słabo grzeją, kocioł w piwnicy opalany węglem i suchym drewnem, wymiary komory zasypowej szerokość 22cm, głębokość 38cm, wysoki na 22 cm do wysokości drzwiczek zasypowych a do kanału 44cm, sterowany miarkownikiem, brak wlotu powietrza w drzwiczkach zasypowych

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.