Skocz do zawartości
IGNOROWANY

piec per-eko ksx21 kw i instalacja co i cwu


zbych35
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Właśnie wymieniam stary piec co na nowo zakupiony miałowo-węglowy PER-EKO KSX 21 KW ze sterownikiem TECH ST-26 steruje on pompą co i pompą cwu i wentylatorem pieca do mojej już istniejacej instalacji co i cwu. I na wstępie mam pytanko do użytkowników podobnego pieca z podobnym sterownikiem, co się dzieje w przypadku zaniku prądu? Bo mieszkam w takiej okolicy co rusz wyłanczają prąd. Rozumiem sterownik nie działa oczywiście dmuchawa pieca też czyli dalsze palenie w piecu jest raczej nie możliwe albo utrudnione, aczkolwiek wiem że nieraz takie piece potrafią się same palić np. przy dużych podmuchach wiatru który wywołuje duży ciąg w kominie i co wtedy? jak w piecu jest np 50 kilo węgla lub miłu. Nadmienię że moja instalacja co to instalacja pompowa czyli ruch wody grawitacyjny jest utrudniony lecz jakoś tą wodę pomału pcha rurkami. I teraz pytanie co do instalacji mają być dwie pompy i dwa obiegi wody, jedna pompa do ładowania baniaka cwu podłączona bezpośrednio do pieca, a drugi obieg to po koleji piec-zawór 4 drożny-pompa-grzejniki-znów zawór 4 drożny- powrót do pieca. Oczywiście na pompie zasilającej co jest zainstalowany bajpas w postaci kulowego zaworu zwrotnego (tzw. grucha z kulką) i do tond jestem w domu ale co z powrotem z grzejników który przecież idzie do góry kotła (tj jakieś 1,5 od podstawy) do zaworu 4 drożnego i zwrotem wraca do powrotu do pieca. Gdzie tu wstawić jakiś bajpas obejście żeby w razie W woda sama krążyła? Myślałem żeby założyć na dole pieca pomiędzy tymi dwoma rurami powrotnymi do zaworu i do pieca zwykły zawór zwrotny no ale tak dumam czy jak pompa będzie pracować to czy nie będzie miała mniejszego oporu hydraulicznego popchać wodę odrazu do pieca przez zawór zwrotny niż pchać ją na wysokość 1,5 metra do zawory 4d i spowrotem. Pomocy :lol: I też tak dumam że jak założę zawór ten bajpas (grucha z kulką) na obiegu co to czy w sezonie letnim jak będę tylko podgrzewał cwu i będzie pracowała pompa tylko do ładowanie zbiornika cwu to czy tamtędy woda swobodnie nie będzie sobie krążyć po grzejnikach i na darmo podgżewać mi dom i tracić zbędne ciepło które musi piec wygenerować żeby zagrzać do odpowiedniej temp cwu. Pomocy. Jak mi się jutro uda to wkleję schemat mojej instalacji żeby było jaśniej. Acha jaki byście polecili zasilacz awaryjny do tego pieca w razie W sterownik pobiera 2 W+ pompa co 30W + pompa cwu 30W = 62W + wentylator jutro kuknę to dopiszę ile ma mocy. Bo jak ja myślę to spokojni taki z 300W by pociągnoł nawet w rozruchu obu pomp i wentylatora.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam widzę że nikt nie jest mi w stanie pomóc lub dać jakieś odpowiedzi które by mnie nakierowały na poprawny montaż i podłączenie tego kociołka z co i cwu. Szkoda będę musiał sam pokombinować zobaczymy co z tego wymodzę. A o to mój poglądowy schemat mojej instalacji co i cwu. I tak sam nie wiem w którym miejscu mam wstawić jakiś bajpas na pompie co żeby w razie zaniku prądu woda sama krążyła po instalacji, ale tylko kiedy piec jest włączony na funkcję letnią czyli dogrzewanie cwu a pompa co wtedy nie działa i z mojego prostego rozumowania to jak bym dał ten bajpas od wyjścia wody grzewczej z pieca aż za pompe co to w momencie kiedy pompa cwu działa to jest wszystko ok ale w momencie kiedy piec nagrzeje cwu w baniaku to pompa cwu też się wyłancza i piec oczekuje spadku temperatury tej wody żeby znów ją załączyć i w takim układzie to podczas oczekiwania pieca na ostygnięcie cwu woda z pieca by samoistnie goniła w instalację co. A latem gdzie jest około 30 stopni ja nie chcę mieć sałny w domu przez gorące kaloryfery. Pomocyinstalka.bmp

instalka1.bmp

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj zawiodłem się na tym forum że nikt mi nic nie podpowiedział. Jakoś zmontowałem tą istalacje co do nowego pieca okaże się po rozpaleniu jak to zdaje egzamin. Na zabezpieczenie pieca założyłem na głównych rurach czyli na zasilaniu i powrocie z grzejników do pieca zasuwy mosiężne 1 1/4' sterowane elektrycznie normalnie zamknięte chyba że zaniknie zasilanie sieci i na piecu będzie ok 85*C to wtedy są otwierane, sterowanie chodzi na akumulator z wkrętarki na 12 V. Czas otwarcia i zamknięcia zaworu to kilka sekund mam nadzieję że to wystarczy. Mam jeszcze jedno pytanko czy zwykły UPS do komputera może zasilać awaryjnie pompy co? Bo takowy posiadam 300 W tylko jest uszkodzony i właśnie go będę naprawiał żeby go wykorzystać do ww celu oczywiście po małej modernizacji. Aha dla ścisłości mam 2 pompy po 60W + wentylator 80W+ sterownik pieca 2W = 200 W, to mam nadzieję że te 300W z UPS-a wystarczy?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwykle UPS-y do komputera są przystosowane do zasilania "zasilaczy impulsowych", które są niewrażliwe na sposób działania tych UPS'ów podczas zaniku napięcia. Tak więc zasilanie nimi urządzeń typu silniki, żarówki itp. nawet jeżeli zadziała jest niewskazane. Coś takiego wyczytałem w instrukcji mojego UPS'a.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok rozumiem i też tak myślałem. Ale nurtuje mnie jedno zagadnienie u mnie w pracy pracują pompy po 50Kw sterowane przez falowniki i wyjściowy przebieg napięcia jest dokładnie taki sam jak ze zwykłego UPS-a i te pompy chulają. A jeszcze rozmawiałem z elektronikiem który właśnie serwisuje u mnie w pracy te falowniki i powiedział że generalnie nie powinno się zasilać pomp przebiegiem prostokątnym zbliżonym do sinusoidy ale z drugiej strony powiedział też że każdy przekształtnik częstotliwości czyli falownik ma przebieg prostokątny na wyjściu tak samo jak UPS i właściwie nic się nie powinno stać żadnej pompie. A nurtuje mnie ten temat bo tego UPS-a mam za darmo i mógłbym go wykorzystać.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No możliwe, że to tylko zabezpieczenie producentów UPS'ów, żeby ktoś ich nie podał do sądu o uszkodzenie urządzeń nie do końca przystosowanych do zasilania taką "symulowaną" sinusoidą.

 

Gdzieś też wyczytałem, że moc pobierana przez silnik (w Twoim przypadku silnik wentylatora) podczas rozruchu może być większa (jeżeli nie ma informacji o prądzie rozruchowym to przyjmuje się, że trzykrotnie) - to chyba także należy wziąć pod uwagę - jak również to, że przy mocy takim poborze mocy taki UPS popracuje kilka-kilkanaście minut.

 

Pozdrawiam

Marcin

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Marcin za podpowiedzi i poniekąd miałeś rację z tymi UPS-ami tzn. ten co ja posiadam to jest UPS starej generacji gdzie jest układ generujący prostokąt o napięciu 11,5V po stronie wtórnej zwykłego transformatora triodalnego a po stronie pierwotnej jest właśnie otrzymywane napięcie ok 230V i też prostokąt zbliżony do sinusoidy. A dużo nowszych UPS-ów ma przetwornicę zamieniającą 12V z akumulatora na 230V zrobioną na transformatorze ferrytowym gdzie sama częstotliwość pracy takiego trafka jest w granicach 100 - 150 KH i i o takiej częstotliwości też jest generowane napięcie i dlatego producenci nie zalecają stosowania tych UPS-ów do zasilania pomp bo taka pompa by zwariowała z obrotami od takiej częstotliwości a przetwornice impulsowe w zasilaczach do od komputerów spokojnie na tym sobie pracują. Ale mniejsza o to jak naprawię go to odpalę na jakimś innym silniku niż pompa co i zobaczymy co się będzie działo. A co do akumulatora to wiem że taki standardowy mi nie wystarczy na długo więc zakładam z góry założenie jakiegoś większego np. z 45-60Ah. A co do mocy rozruchowej to masz racje w trakcie rozruchu takie pompy i wentylatorki pobierają moc 2-3 krotną znamionowej, ale o to się nie boję bo ten UPS może w szczycie podać 650W ale krótkotrwale i mam nadzieję ż eto spokojnie wystarczy na te kilka sekund startu pompy i wentylatorka. Ale dziś mam inne pytanie powiedzcie mi czy mam uszczelnić połączenie wyjścia spalin z pieca z czopuchem? Bo jest tak do okoła szczelina po 2 milimetry z każdej strony jak na maksa docisnę czopuch do wyjścia z pieca jest on ze stożka zrobiony ze zwężką w kierunku komina. I tak dumam czy jakimś sznurem to uszczelnić czy po prostu silikonem wysokotemperaturowym zalać tą całą szczelinę. Podpowiedzcie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Witam ponownie. Piec założony i odpalony jak na razie spisuje sie bez problemowo. :D A co do tego UPS-a co opisywałem i pytałem się o opinie na temat właśnie wykorzystania go do awaryjnego zasilania pieca to UPS naprawiony i podłączony do pieca podaje prostokąt 50Hz i wszystko działa na tym ups-ie. :) A tak dla ciekawości co niektórych w sklepie z instalacjami CO znalazłem właśnie zasilacz awaryjny do CO i poczytałem pooglądałem i co też na wyjściu ma prostokąt 50Hz i jest właśnie do tego celu zalecany.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Tak na dobra sprawę sinusoida zasilania prądem przemiennym wynika z generowania takiego przebiegu będacego efektem obrotu w określonym przedziale czasu. Co to znaczy: generator ( prądnica ) obracając się 50 razy na sekundę ( może również mniej w zależności od sposobu umiejscowienia magnesów stałych lub elektromagnesów; jednak zawsze będzie to krotność w obie strony liczby 50 ) generuje przebieg 50 Hz, co jest normą w instalacjach elektrycznych i energetycznych.

 

W falownikach i wszelkiego typu innych przemiennikach częstotliwości , a także przetwornicach napięcia stałego na przemienne ( inwertorach ) generowanie przebiegu jest zawsze generowaniem przebiegu prostokątnego niezależnie od jego częstotliwości. Jednak im lepsze tego typu urządzenie tym doskonalej przebieg prostokątny jest modyfikowany na pseudosinusoidalny lub zbliżony do sinusoidalnego filtrem indukcyjnym.

 

Co to oznacza dla obciążeń indukcyjnych do jakich zaliczają się silnki np. pomp i transtormatory zasilaczy sterowników - sprowadzając temat na ziemię, czyli dla potrzeb ogrzewania: to działa; jednak nie tak sprawnie jak przebieg czysto sinusoidalny: transformatory szybciej się nagrzewają. Warto zawsze dla obciążenia indukcyjnego powiedzmy 185 W ( np. kocioł z sterownikiem 5 W i dmuchawą 120 W oraz pompa 60 W ) dobierać inwerter lub UPS o mocy zbliżonej do maksymalnego obciążenia pracy plus 70 - 80 %. Należy pamiętać, że do zasilania urządzeń sieciowych z wspomnianym obciążeniem o charakterze indukcyjnym służy napięcie 230 V AC 50 Hz sinus, natomiast prostokąt - do zasilania awaryjnego.

 

Pozdrawiam

Piotr

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Piotrek za wskazówki. To dokładnie w moim piecu będzie pracowała jedna pompa 35W i wentylator 80W i sterownik 2W to razem wychodzi 117W no w zaokrągleniu 120W i do tego mam dodać 80% tej mocy to by wychodziło 216W czy dobrze to zrozumiałem? Oczywiście wiem że pompa i wentylator nie będą wiecznie pracowały na tym prostokącie to ma być w razie zaniku prądu praca awaryjna na kilka godzin.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Witam, mój piecyk taki jak w temacie z którym mam już problemy :D . Piec jest typowo przystosowany do spalania miału ale paliwem zastępczym jest węgiel i drzewo. No i zaczęły się hcki klocki tzn przepalam na razie resztkami węgla który mi pozostał w kotłowi no i piec mi przeciąga strasznie temperaturę, tzn jak rozpalę drewnem i narzucę 3 szufelki węgla to piec mało w kosmos nie odleci piec jest ustawiony na 57 stopni i sterownik wyłącza wentylator dopiero przy tej temperaturze zadanej i nawet nie zwolni obrotów wentylatora ani go wcześniej nie wyłączy żeby piec sam dociągnął do temperatury zadanej a nie przeciągał ją. Moje ustawienia to temp zadana 57 stopni, histereza pieca 2 stopnie, obroty wentylatora 1 ( zakres od 1-10), przedmuch 5 sekund co 5 minut, temperatura cwu 55 stopni, zawór 4 drożny ustawiony na 40 stopni i obie pompy pracują czyli CO i CWU. Nie wiem co mogę zmienić w tych ustawieniach żeby palić węglem, może ktoś mi mógłby podpowiedzieć, bo sam walczę już trzeci dzień z tym sterownikiem do tego pieca a jest to TECH-28 i mnie trafia szlak. A może wina jest w tym że węgiel który posiadam ma za dużą kaloryczność? a piec jak piec na miał ma bardzo duży odzysk ciepła. Dodam że jak przepalałem drewnem to podczas rozpalania też tak było ale potem już temperatura się stabilizuje, a na tym węgły to szok bomba w kotłowni :) . I już sam nie wiem czy ja nie umiem palić czy ten sterownik do tego pieca jest do kitu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem podobne problemy z Zębcem do czasu jak wywaliłem całe to sterowanie i wentylator. Sprawdź, czy kocioł nie łapie lewego powietrza pomiędzy popielnikiem, a korpusem kotła. U mnie w Zębcu popielnik łączony jest z korpusem na specjalny kit i braki w dokładnym uszczelnieniu powodowały podobne problemy. W moim kotle drewno spalam naturalnym ciągiem, a węgiel przy pomocy miarkownika. Jeżeli chcesz spalać dobrze te paliwa i masz dobry komin zmień technikę palenia. Wentylator tylko do miału.

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ponownie, w pierwszym poście dałem gafę odnośnie sterownika do pieca KSX-21 napisałem że jest to TECH-26 a to nie prawda jest to TECH-28. I mam pytanie do użytkowników różnych piecy właśnie z tym sterownikiem TECH-28,

1) czy w waszych sterownikach wentylator zmniejsza obroty przed temperaturą zadaną? czy tez dmuch cały czas z taką samą zadaną prędkością aż piec osiągnie temperaturę zadaną?

2) czy w waszych sterownikach jest opcja załączenia/wyłączenia wentylatora zależna od temperatury programowalnej z poziomu użytkownika? czy tez wentylator jak przejdzie z rozpalania po osiągnięciu 30 stopni na piecu w tryb pracy automatu to dmucha później cały czas (tzn. w momencie kiedy temperatura spada i oczywiście przedmuchy) i nawet w tedy gdy użytkownik nie chce już palić i nie dokłada opału a on dmucha aż znów spadnie temperatura na piecu do 30 i przejdzie w tryb rozpalania i na darmo wystudza piec?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój piecyk posiada na dwóch pułkach płomieniówek zawirowywacze spalin ale mam wrażenie że za duzo mi ucieka w komin ciepła, czy coś by to dało jeśli bym na 3 półce też dołożył takie zawirowywacze spalin? Oczywiście po teście czy to by nie osłabiło ciągu kominowego, podpowiedzcie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Witam ponownie po dłuższej przerwie już doszedłem do ładu ze sterownikiem TECH-28 ( no powiedzmy że doszedłem) po konsultacji z producentem. Jak ktoś ma podobny sterownik w piecu to służę radami tymi co nie ma w oryginalnej instrukcji. Ale teraz nie o tym mam wrażenie że mój piec pochłania ogrom miału ładuję do niego ok 60 kg miału i starcza to na 24 godziny przy dzisiejszych temperaturach, jak dla mnie to za dużo łyka, moje ustawienia są takie wentylator na 30% mocy, przedmuchy ( czas pracy 8 sekund, czas postoju 5 minut) fabryczne były czas pracy 5 sekund czas postoju 15 minut, ale zmieniłem je na takie jak napisałem w nawiasie bo przy innych to dość często fuka w kominie gazami, no i przepustnica w kominie przymknięta tak na 75%, temperatura zadana pieca 57 stopni, temperatura zadana CWU 52 stopnie, zawór 4 drożny ustawiony na 40 stopni, do tego baniak CWU 220l. Może ktoś mi odpowie czy to norma czy faktycznie ten piec mi za dużo pali?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Jeśli oczywiście masz ochotę spróbuj ustawień takich:

1) Podnieś tem na piecu na 70 stopni

2) Otwórz przepustnice na czopuchu na maksimum

3) moc wentylatora do minimum

4) histereza pracy min ( np 2 stopnie)

5 ) w takiej wersji przedmuchy to zbytek

 

Idea jest ogólnie taka aby jak najwięcej spalać miału a nie tylko go tlić poddmuchujac. W zależności od jakości miału i rodzaju kotła może się sprawdzić ( moc dmuchawy na pewno na drodze doświadczeń). Ja na to mówię "symulacja" palenia naturalnego ( bez nadmuchu co nie jest możliwe przy miale). Ale moim zdaniem lepiej podawać powietrza do spalania mniej a częściej niż rzadziej a więcej. Niejednokrotnie przy tem. ujemnych i zapotrzebowaniu na ciepła dla domu może okazać się że kocioł cały czas pracuje i to by było wskazane a na pewno bardzo efektywne i ekonomiczne. Jeśli masz czas spróbuj i podziel się doświadczeniami.

 

Pozdrawiam Tomasz

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za zainteresowanie Tomku ale chyba nie dam rady skorzystać z twoich rad a to dlatego że mój piec załadowany miałem z ustawioną temperaturą 57 stopni i tak nieraz dobije do 70 a gdy bym ustawił owe 70 stopni to podejrzewam że miał bym na piecu grubo ponad 80 stopni co dla mnie o tej porze jesiennej jest stosunkowo za dużo, co do przepustnicy w kominie to ja bym ją raczej bardziej zamknoł jeszcze bo i tak mam wrażenie że za dużo ucieka w komin, wentylatora raczej na minimum nie mogę dać bo miał przygasa co innego na węglu wtedy minimum obrotów wentylatora to i tak o wiele za dużo, a co do histerezy to piszesz 2 stopnie to logicznie myśląc jak piec ostygnie i te 2 stopnie i dopiero zacznie się znów rozgrzewać to z własnego doświadczenia wiem że temperatura spadnie o dalsze 2 stopnie zanim przestanie opadać a potem będzie tyle naraz żaru że przeciągnie w górę o może jakieś 5-10 stopni, a co do przedmuchów to powiem tak raz mi się udało tak ustawić przedmuchy że piec pracował 3 godziny na samych przedmuchach i ani temperatura nie rosła anie nie spadała i to mi się wydaje najbardziej ekonomiczne spalanie a jak otworzyłem piec to nad miałem w piecu był centymetrowy niebieski płomień podobny jak z palnika gazowego. Także dziękuję za twoje rady ale raczej ich nie zastosuje. Może ktoś mi coś innego poradzi, albo choć powie czy owe 60 kg miału przy temperaturze około +10 na dworze wystarczające na 24 godziny to jest mało czy dużo?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo za dużo.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Marcin mi też się tak wydaje ale co mógłbym zmienić w ustawieniach tego pieca żeby to poprawić ?

- temperatura zadana 57 stopnie ( osiągana różnie powiem tak waha się od 52 do nieraz 65 ale w większości czasu palenia oscyluje koło 57)

- histereza pieca 1 stopnień,

- siła nadmuchu 30%,

- czas pracy przedmuchu 9 sekund,

- czas postoju wentylatora 5 minut,

- temperatura zadana CWU 52 stopnie,

- histereza CWU 1 stopnień ( było 5 ale zbyt długo piec dogrzewał CWU, jak zmieniłem na 1 jest lepiej),

- przepustnica spalin w czopuchu uchylona na 30 % otwarcia,

- zawór 4 drożny ustawiony na 42 stopnie,

- w domu temperatura 22-24 stopnie ( dla dzieciaków bo latają boso a dla mnie to piekarnik),

- jednorazowy zasyp 60 kg wilgotnego miału starcza na 24 godziny przy około + 10 na dworze,

- grzejniki w większości żeliwne z zaworami termostatycznymi u mnie ustawione na stałe i mała ewentualnie korekta, natomiast moi rodzice to tak zakręć otwórz i grzejnik albo zimny albo gorący i jak zakręcą to przez jakąś godzinę piec przeciąga temp. a jak odkręcą to hajcuje no bo nagle zwiększa się pobór cieplny i myślę że to też ma duży wpływ na stało palność. Już sam nie wiem co jest nie tak.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż widzę że nikt chyba nie użytkuje miałowca zasypowego i nikt mi nie podpowie co mógłbym zmienić w moich ustawieniach wymienionych w poprzednim poście żeby owe 60 kg miału wystarczało na dłużej niż na 24 godziny stałej pracy pieca. Czy to z tymi ustawieniami jest też w normie a ja się czepiam a jest to może specyfika miału który właśnie posiadam i nic za nic więcej z tego nie wycisnę. Podpowiedzcie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam problem palę już w piecu jak w temacie około miesiąca i coś dziwnego zauważyłem od kilku dni, przedtem tego nie widziałem bo rozpalałem piec i do pracy i nie siedziałem w kotłowni i nie kukałem na nic a że mam większość kaloryferów żeliwnych które mają swoją bezwładność cieplną dużą więc nikt tego nie zauważył dotąd. A problem jest tego typu że jak pracuje pompa CO i zawór 4 rożny jest ustawiony na jakąś temperaturę to jest wszystko stabilne, ale gdy załączy się pompa CWU to załamuje ustabilizowane przepływy i pcha powrotną wodę z zbiornika CWU poprzez zawór 4 drożny na wyjście ciepłej wody z pieca bo woda ma wtedy tak najłatwiej a nie pchać się przez piec ale to jest do momentu aż sterownik zaworu 4 drożnego znów go nie przestawi i oba przepływy się zrównają czyli CO=CWU wtedy jest znów ok i podobna sytuacja jest też jak pompa CWU się wyłączy ale to trwa jakieś może 15 minut potem znów stabilizacja. Tu jest schemacik instalka1.bmp

Dodam że jedynymi zaworami zwrotnymi są zawory montowane za oboma pompami i zawory zwrotne kulowe zabezpieczające każdą pompę w razie jej awarii i to że pomiędzy układem CO a CWU nie mam zaworów zwrotnych to mi chyba wszystko bałamuci, poradźcie coś.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Witam ponownie i mam pytanie odnośnie mojego piecyka takiego jak w temacie. Piecyk jest typowym miałowcem i jednorazowy załadunek miały to około 50-60kg pojemność wodna pieca to 60 litrów i pali się fajnie ale jest taki moment gdzieś około od 3-4 godzin od rozpalenia że piec mało nie gotuje wody tzn temperatura idzie w górę gdzieś o jakieś 15 stopni ponad ustawioną 57 a z pieca wydobywają się dźwięki nieraz bulgotanie, nieraz głośne mruczenie a nieraz syczenie te dźwięki milkną po wyłączeniu wentylatora i potem już przy następnym jego załączeniu tych dziwnych dźwięków nie słychać i wszystko jest ok pali się spokojnie. Może mi ktoś powiedzieć co się dzieje w piecu? i dlaczego akurat po takim długim okresie to zjawisko występuje od momentu rozpalenia?, bo ja już zgłupiałem wiem że na pewno woda w piecu za szybko się podgrzewa ale dlaczego właśnie akurat wtedy?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

Dla mnie wytłumaczenie jest jedno. Jeśli nic nie powoduje przesterowania pracy kotła i CO ( pokojówka, 4d czy jakiś inny układ sterująco – regulujący) to na pewno jest to moment w którym kocioł osiąga swoją moc która jest już stanowczo za duża do zapotrzebowania przez instalacje. Instalacja ( rury , mury, kaloryfery i cała reszta) przyjęły już taką dawkę energii ( mają sporą bezwładność) która jest już od tego czasu „stała.” Teraz podtrzymanie. Czyli uzyskanie takiej ilości energii którą potrzeba do podtrzymania uzyskanego ciepła krążącego w CO ( w uproszczeniu). Chwila ta stanowi o zmniejszonym zapotrzebowaniu na moc całego układu ( zazwyczaj 1/5 ) CO co powoduje chwilowe skoki tem. Kocioł od tego czasu zaczyna się męczyć.... Bo przystosowany i zaprojektowany do mocy np. 20 KW ma wyprodukować 5 kW. I tu bolączka nowoczesnych instalacji CO które na logikę trzeba było by z marszu akumulować. Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.