Vlad24 Opublikowano 16 Września 2011 #151 Opublikowano 16 Września 2011 http://kominiarz.org.pl/4-98/05.htm
Robocik Opublikowano 18 Września 2011 #152 Opublikowano 18 Września 2011 Cześć przemysław2r. Tak patrząc się na budowę twojego kociołka zastanowiłbym się nad przerobieniem tych otworów na klapkę i poprzez trójnik sterowanie tą klapką bezpośrednio ramieniem miarkownika ;) , na naszym forum lub w sławnym temacie u Last Rico jest takie rozwiązanie pokazane , wtedy ustawione wtórne i do końca palenia chodziłby sam i było by zabezpieczenie przed przegrzaniem. Pozdrawiam.
mma Opublikowano 18 Września 2011 #153 Opublikowano 18 Września 2011 Co to znaczy nie wygrzana blacha to spana na zimno czy jak? Raczej problem w opale lub złym paleniu może tez być za dlgi wymiennik w kotle. Sterować miarkownikiem klapka powietrza wtórnego i pierwotnego , hmm ciekawe rozwiazanie. pozdr
przemyslaw2ar Opublikowano 18 Września 2011 Autor #154 Opublikowano 18 Września 2011 Więc tak. Problem wynikał raczej z konstrukcji wymiennika jak i z mojej niewiedzy, mianowicie wczoraj rozpaliłem w kotle i załączyłem ręcznie pompę (wcześniej startowała przy 45*) co zniwelowało znaczną różnicę temperatury wymiennika jaka była do zaobserwowania wcześniej, efekt = brak jakiegokolwiek wycieku. Co do montażu klapki z miarkownikiem w klapie zasypowej to raczej nie bardzo, ponieważ podawanie powietrza od popielnika (choć minimalnych ilości) jest wskazane do odpopielania rusztu (dopala resztki drewna pomiędzy rusztowinami) jak również jest wymagane do "rozbujania" kociołka Co do wygrzewania blach kotła to również nie do końca rozumiem o co chodziło, ale jeżeli chodzi o moment przejścia pomiędzy wyrównaniem temp płaszcza wodnego to Ok tu masz rację bo po wyrównaniu temp. zasilania z powrotem ( tolerowana różnica do 10*C) problem kondensacji pary nie występuje. Na razie to tylko zabawa z paleniem bo temp. na dworze nie pozwala na wyciągnięcie więcej niż 60* ale udało mi się utrzymać temp zasilania 63-65* i powrotu 60* Co pozwala sądzić że kocioł jest sterowalny czyli do okiełznania (Kociołek nadal nie ocieplony - swoją szatę dostanie dopiero po ostatecznych testach ;)) Pozdrawiam Przemo Sorry Robocik źle zrozumiałem wcześniej twojego posta z tym sterowaniem powietrzem, teraz już wiem że chodziło o pow. pierwotne i pow. wtórne sterowane jednym miarkownikiem ( gwoli ścisłości czy aby dobrze rozumuje: przymykając pierwotne otwieram wtórne)
vernal Opublikowano 18 Września 2011 #155 Opublikowano 18 Września 2011 niestety nie mam w klapie załadunkowej żadnych otworów (nie pomyślałem o tym) ale też nie jest niczym uszczelniona więc po przymknięciu powinna zaciągać powietrze. Ostatnio widziałem u kol. ramzeusa zmyślną klapkę w części załadunkowej dolniaka - dorobił ją niedawno. Tu na forum też zdjęcie dopiero co prezentował. Może się przyda. Pozdrawiam.
przemyslaw2ar Opublikowano 18 Września 2011 Autor #156 Opublikowano 18 Września 2011 @vernal dorobienie nowej klapki to dla mnie żaden problem jak i dodanie odpowiedniego mechanizmu do mojej rozetki ale nie wiem czy jest to do końca uzasadnione jeżeli paliwem podstawowym u mnie są odpady drzewne, zrębki, trociny itp. Węglem raczej nie palę bo jest dla mnie zbyt drogi i będę wsypywał go tylko na noc jeżeli zajdzie taka konieczność.
vernal Opublikowano 18 Września 2011 #157 Opublikowano 18 Września 2011 Wydaje mi się uzasadnione - drewno ulega destylacji już w komorze zasobnika i wartałoby to zaciągnąć od razu do spalenia.
SONY23 Opublikowano 19 Września 2011 #158 Opublikowano 19 Września 2011 Witam, ośmielę się wyjaśnić niedowiarkom ;) na czym polega wygrzewanie blach w nowym kotle. Otórz po kilku dniach tradycyjnego śmieciuchowania ścianki nowego kotła są oblepione warstwą takiego syfu (smoła, lepik itp.), że dużo słabiej odbieraja ciepło z przelatujących spalin a tym samym mniej je schładzają i para wodna wraz z innymi substancjami w stanie gazowym już tak łatwo się na nich nie skrapla. To chyba jedyny "pozytywny " efekt smoły w kotle. Przemysław2ar, a jak z dymem, masz czy nie masz, oto jest pytanie ?!
Vlad24 Opublikowano 19 Września 2011 #159 Opublikowano 19 Września 2011 a to co się skropli, wsiąka w te syfy, by już po kilku min gdy temp wody wzrośnie powyżej punktu rosy, odparować. Na dziewiczym kotle po prostu spływa powodując nutkę zdziwienia i paniki u niektórych palaczy.
mma Opublikowano 19 Września 2011 #160 Opublikowano 19 Września 2011 Drewno żeby oddalo gaz musi być prażone chyba w okolo 300*C , bez szamotu w komorze zasypowej raczej sie nie uda. Ale zawsze coś tam kopci i jakieś gazy sa , ja zrobiłem pionową rure ktora wystaje ponad opal a dół jest równo z palnikiem , wszystko jest zaciagane wprost do palnika szamotowego. W temacie o ekonomicznym spalaniu ta rura nazwana zostala Rurą Wezyra . Jeszcze jedno słowo na temat tego wyżażania blach jak kupiłem swój kocioł to mi ciekł tak że musiałem pod wyczystkę podstawiać bankę , woda była nawet w popielniku i też sluchałem porad że to z blachy ale litr wody dziennie ! Zmieniłem sposob palenia na górny i problem znikł.
Robocik Opublikowano 19 Września 2011 #161 Opublikowano 19 Września 2011 Witam koledzy. Większość producentów nawet w instrukcjach podaje, iż kociołek nawet prawidłowo palony od początku pocieknie i tu zgodzę się w pełni z SONY23 i Vlad24 Nowy Kociolek najczęściej pocieknie dopóki się DELIKATNIE nie oblepi. przemysław2r miej więcej , to lecz bardziej w kierunku tym, że pierwotne przez popielnik tylko do rozpalenia, a później wtórne w dyszę z tego twojego małego popielniczka i drugie wtórne powiedzmy sterowane właśnie przez miarkownik poprzez zasyp razem z gazami w dyszę, wtedy popielnikówki na cztery spusty :D. Ps Przy paliwie długopłomiennym takim jak drewno będzie , to nawet lepiej działało niż przy węglu, przy okazji kierunkując wilgoć z osadami tam gdzie trzeba. Pozdrawiam
artur Opublikowano 19 Września 2011 #162 Opublikowano 19 Września 2011 @mma Czym paliłeś w kotle że ci się tak lała woda?
mma Opublikowano 19 Września 2011 #163 Opublikowano 19 Września 2011 Paliłem węglem i drewnem konkretnie dębowym sezonowanym 1 rok. Rozpalałem i na to sypałem do pełna węgiel , dmuchawa na 8 z komina czarny dym jak z lokomotywy na kominie czarne plamy a kocioł mokry. To był pierwszy sezon jak paliłem , zaprosiłem kominiarza ale poradził tylko postawić nowy komin systemowy i trafiłem na forum muratora temat o ekonomicznym spalaniu wegla . Jak zaczołem palić cyklicznie było już dobrze ale cały czas miałem niska temperature spalin na czopuchu poniżej 100*C . Mój kocioł to robota pana Franka z bardzo długim wymiennikiem . Przerobiłem kocioł skracajac wymiennik , z dmuchawy przeszedłem na miarkownik i było super ale nie mam możliwości palić cyklicznie pracuje na zmiany. Niedawno zbudował ściankę z szamotu i ucze się palić w dolniaku, pozdr.
przemyslaw2ar Opublikowano 19 Września 2011 Autor #164 Opublikowano 19 Września 2011 Witam @vernal - toteż u mnie zaciąga te gazy wraz z powietrzem przelatującym przez rozetkę;) @SONY 23- dymi tylko przy rozpalaniu po ok 5min przy takich temperaturach jakie są teraz dymu praktycznie niema/niewidać @Vlad24 -mnie również zdziwiła ta woda (ba nawet przeraziła) @mma, @Robocik, @ artur - faktycznie potrafi ta woda polecieć u mnie było to ok pół litra do litra i leciało ciurkiem, Komorę załadowczą mam całkowicie wyklejoną szamotem bez płaszcza wodnego. Robocik takie sterowanie w moim przypadku jest bardzo proste do zrobienia bo wystarczy aby do rozetki dodać kawałek pręta i połączyć z ramieniem miarkownika
Robocik Opublikowano 20 Września 2011 #165 Opublikowano 20 Września 2011 Właśnie :D, a zapewni Ci to rozwiązanie moim zdaniem odrobinę komfortu fizycznego jak i psychicznego :P. Poza tym taki kocioł najlepiej pracuje w wysokiej temperaturze , więc dobrze było by pod mieszać powrót i wtedy dzięki miarkownikowi utrzymałbyś zbliżone ku optimum warunki pracy, a ja obstawiam je jakoś bardziej na okolice 70-75oC. Kwestia tylko wtedy czy wyciągnie stabilnie przy tej temperaturze na niskiej mocy choć zwęzić palnik wstawkami zawsze możesz ;). Przy takim paleniu dobra była by też podłogówka ja w swoją puszczam umyślny nadmiar przez 2 godziny po zagrzaniu C.W.U. , a oddaje Mi to ona przez długi czas, jest to wtedy tani i wygodny bo niewidoczny bufor cieplny, przy okazji w okresach przejściowych gdy kaloryferami łatwo przegrzać podłogówka łagodzi komfortowo amplitudę temperaturę. Wiecie jak zawsze polecam to rozwiązanie jest naprawdę wygodne, szczególnie przy paleniu cyklicznym. Pozdrawiam
przemyslaw2ar Opublikowano 20 Września 2011 Autor #166 Opublikowano 20 Września 2011 Podłogowe ogrzewanie będę miał na całym parterze prócz jednej sypialni (co prawda niewiele tego bo 35m2 :mellow:, no ale jaki dom taki metraż) lecz podepnę je dopiero wiosną ze względu na wolno postępujące prace remontowe (ograniczony budżet :P), na razie kocioł grzeje 5 grzejników 3 szt 60x60 na poddaszu i 2szt 100x60 na parterze. W układzie jaki mam teraz różnica temperatur zasilania i powrotu to od 10*C przy niższych temperaturach zasilania do 3-5*C przy temperaturach powyżej 65* więc na razie o 3D nie myślę. Gdy podłączę podłogówkę i zasobnik cwu. to pomyślę nad 3D choć wydaje mi się że tą samą role idealnie spełni sam zasobnik cwu. z odpowiednim dławieniem. Kotłowni jeszcze nie mam zrobionej na tip top ponieważ byłem zmuszony szybko wstawić kocioł, więc resztę prac wykonam w następnym sezonie letnim i przy okazji podłączania mieszacza do podłogówki. Pytanie może z innej beczki ale mam nadzieję że mi darujecie ;) Mianowicie jaki zawór mieszający do podłogówki polecacie (za namową jednego z forumowiczów kupiłem Honywell TM50 ale nie doczytałem że jest to 1/2", trafiłem tez na coś takiego mieszacz i naprawdę się nad tym zastanawiam pytanie tylko czy warto?
Robocik Opublikowano 20 Września 2011 #167 Opublikowano 20 Września 2011 Szczerze Ci powiem, uważam że nie :P. Ja mam na zaworze 3D takim jak ty tylko słabszej firmy ESBE 1" ale 0k 60 m2 podłogówki i działa Mi to po prostu świetnie, więc jeśli masz ten zawór to do 35m5 będzie uważam w sam raz, zakres regulacji w nim masz od 30-60oC co wystarczy w zupełności :D, ja na swoim mam bodajże 25-43oC i to jest chyba gorszy zakres przy zasilaniu cyklicznym kotłem zasypowym. Więc uważam, że byłby to zbędny wydatek lepiej na przykład dokupić drugi większy zawór 3D i na powrocie zrobić podmiesznie dla kociołka dzięki czemu taki 3D lub 4D termostatyczny będzie Ci automatycznie bez potrzeby drogiego siłownika pilnował temperatury powrotu wody na kocioł:D !!! . Mam zawór 4D dzielący instalację na małą kotłową i dużą C.O. do siłownika niestety siłowniki są pioruńsko drogie + sterownik do tego :( i wolałbym teraz chyba zawór 3D lub 4D ale termostatyczny/automatyczny gdzie temperatura zależy od raz zadanej nastawy na pokrętle, dzięki czemu w ogóle nie zawracałbym sobie głowy regulacją tego 4D choć zadanie swoje spełnia idealnie nie powiem.
artur Opublikowano 20 Września 2011 #168 Opublikowano 20 Września 2011 Ja problem zaworu 3d czy 4d rozwiązałem w najprostszy z możliwych sposobów.Wymieniałem latem zawory na grzejnikach ze zwykłych na termostatyczne i wlutowałem w instalację dwa trójniki między nimi wkręciłem zawór który został po wymianie.Nie jest to co prawda idealne rozwiązanie ale parę razy już przepalałem w kotle żeby zagrzać wodę w zasobniku i działa to dobrze.Zobaczmy co będzie zimą ale raczej jestem dobrej myśli. :rolleyes:
Robocik Opublikowano 23 Września 2011 #169 Opublikowano 23 Września 2011 Oczywiście ,ale musisz sterować ręcznie. Mój błąd w opisie z pośpiechu i przez nie uwagę pomieszałem pisząc zawory mieszjące mechaniczne z pokrętłem z polecanym rozwiązaniem przeze mnie na zaworach trójdrożnych termostatycznych z nastawą temperatury pod mieszania gdzie raz nastawioną temperaturę np. powrotu taki zawór później pilnuje automatycznie Sam i bez udziału prądu. Zawory potocznie zwane 3D i 4D są to zawory mieszjące mechaniczne z możliwością montażu siłowników , które musimy podpiąć z kolei do jakiegoś sterownika, więc rozwiązanie dużo bardziej kosztowne ze wszech stron. Pozdrawiam
rpx Opublikowano 27 Września 2011 #170 Opublikowano 27 Września 2011 Na dniach wrzucę jakieś fotki wnętrza palnika. Przemek, mógłbyś się pochwalić jak w końcu wygląda twój palnik? ( wymiary, miejsca podawania powietrza).
przemyslaw2ar Opublikowano 28 Września 2011 Autor #171 Opublikowano 28 Września 2011 wkrótce bo narazie brak czasu i aparat mam padnięty :P;)
przemyslaw2ar Opublikowano 13 Października 2011 Autor #172 Opublikowano 13 Października 2011 Jednak kocioł idzie do przeróbki, tzn muszę opuścić ruszt względem wlotu do palnika (tak jak doradzał heso) ponieważ zdarza się że zasyp trocin blokuje palnik i zaczyna się wszystko kisić a smród kondensatu straszny! (dodam że do kotłowni wchodzę przez kuchnię ) Kocioł idealnie pracuje na węglu sortymentu orzech i daję się sterować ręcznie jednak przy opalaniu zrębkami okazuje się przewymiarowany (stabilna praca palnika to w mojej instalacji 80*C) muszę całkowicie przymykać powietrze aby obniżyć temperaturę do 65* a wówczas zaczyna się dusić i zaczyna się kondensować:( lepiej jest z paleniem okrąglaków ale nie tego oczekiwałem ;). Wraz ze znajomym opracowuje inny/nowy kocioł i jeżeli się sprawdzi to w przyszłym sezonie będę miał nowy kociołek z wymiennikiem poziomym.
spidoman Opublikowano 13 Października 2011 #173 Opublikowano 13 Października 2011 Nie tak dawno dzwoniłem do firmy produkującej kotły i fachowiec powiedział że kotły opalane drzewem powinny chodzić na 80 st C.
Blackbird Opublikowano 13 Października 2011 #174 Opublikowano 13 Października 2011 A czemu decyzja o kotle z wymiennikiem poziomym? Są jakieś większe plusy tej konstrukcji? bo po 2 latach doświadczeń z poziomym jestem zdania, że pionowy jest lepszy ze względu na to, że sadza nie osiada na półkach i nie robi za lekki izolator.
def Opublikowano 13 Października 2011 #175 Opublikowano 13 Października 2011 Osobiście jestem wyznawcą tylko poziomych wymienników w kotłach. Potrafią one odebrać stosowną ilość ciepła. Pozwalają na codzienne czyszczenie i to przy rozgrzanym kotle, kiedy sadze a nawet smoła daje się lekko usuwać. Poziomy wymiennik "uzbrojony w zwrotnicę ciągu (klapkę krótkiego obiegu spalin), a najlepiej dwie zwrotnice, pozwala na bezdymną obsługę kotła; jak rozpalanie i zgarnianie ewentualnych sadzy bezpośrednio na palenisko. Poziomy wymiennik ( płomieniówkowy), to mniej blachy i tyle samo uzyskanych kalorii. Uważam również, że doświadczenia HESO i teraz PRZEMKA ze zrębkami wskazują potrzebę zbudowania komory załadunkowej z ceramiki i połączeniu jej z wymiennikiem. Wymiennik ten powinien zaczynać się kanałem, kanałami konwekcyjnymi i przechodzić w poziomy wymiennik..... Niezbędne są również otwarte pionowe przysłony narożników komory na "wędrówkę" gazów..... Powodzenia...
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.