Betty Opublikowano 8 Września 2010 #1 Opublikowano 8 Września 2010 Mam pytanie, czy możecie mi poradzic, jaki kocioł węglowy wybrać dla malego domku nieco ponad 50 m kw.? Muszę w tym roku koniecznie zmienić kocioł na nowy, patrząc na pogodę to juz najwyższy czas:) Co sądzicie o kotlach per-eko? Dowiadywałam się, że o elektornicznym nadmuchu moge zapomnieć, przy tak małej powierzchni do ogrzania nie znajdę pieca z taką opcją. Ten jest w Leroy Merlin http://www.fuego.pl/3739_PER-EKO_KSW__9_kW.html Ten z Castoramy http://www.fuego.pl/376_ZEBIEC_KU_6_kW.html Który będzie lepszy ? A może są lepsze w rozsądnej cenie ? Pozdrawiam Betty Cytuj
HP79 Opublikowano 8 Września 2010 #2 Opublikowano 8 Września 2010 A masz możliwość grzania gazem? Domek ocieplony? Dla tak małej powierzchni różnica w kosztach grzania gazem zamiast węgla nie byłaby duża. Proste kotły małej mocy nie są przystosowane do pracy z dmuchawą. Dmuchanie szkodzi. Jaki kocioł miałaś do tej pory? Jak Ci się w nim paliło? Oba podane w linkach kotły są górnego spalania. Wymagają spalania cyklicznego - zasyp podpala się od góry. Jak się wypali to od nowa. W zasadzie oba mogłyby sie sprawdzić przy koksie. Zębiec: - firma ma dobre opinie, - z rysunku (przekroju) wynika, że kociołek ma kiepski wymiennik (będzie dużo ciepła wyrzucał w komin - ale to tylko moje domysły), - brak regulowanych otworów w górnych drzwiczkach. Per-ko: - lepszy wymiennik, - przydałoby sie dokupić miarkownik ciągu, - błędnie opisany proces rozpalania i palenia w DTR. Za to ich nie lubię. Użytkuję Per-eko o takiej samej konstrukcji. Na razie wytrzymał 5 lat. Cytuj
Betty Opublikowano 8 Września 2010 Autor #3 Opublikowano 8 Września 2010 A masz możliwość grzania gazem? Domek ocieplony? Dla tak małej powierzchni różnica w kosztach grzania gazem zamiast węgla nie byłaby duża. Proste kotły małej mocy nie są przystosowane do pracy z dmuchawą. Dmuchanie szkodzi. Jaki kocioł miałaś do tej pory? Jak Ci się w nim paliło? Niestety, nie posiadam przyłącza gazowego, dlatego koszt byłby zbyt duży. Domek jest ocieplony tradycyjnie steropian i te sprawy:) A więc izolacja jest. Nie jest podpiwniczony, więc to tez pewnie mankament w temacie izolacja. Mój stary kocioł ma 12 lat, ale już ledwo dyszy, do 10 lat sprawował sie całkiem nieźle, ale ostatnie dwa lata to warowanie przy nim co 15 minut i koszmar spalania. Palę węglem typu orzech + drewno lub brykiety drewniane, bywał tez brykiet z węgla brunatnego. Ten kocioł to chyba Wasilewski (pewnie firmy juz nie ma:) ) i ma 6 kW. Przekonujesz mnie do kotła Per-eko, widziałam go w sklepie, wydaje się sensowny. Podrawiam Betty Cytuj
Betty Opublikowano 8 Września 2010 Autor #4 Opublikowano 8 Września 2010 http://www.budkompleks.com/kotly/weglowe/k..._mocy_kociol=89 A co sądzicie o takim piecu? Czy to dobry produkt? Pozdrawiam Betty Cytuj
HP79 Opublikowano 8 Września 2010 #5 Opublikowano 8 Września 2010 Nie przekonuję do per-eko, tylko wybrałbym go z tych dwóch podanych przez Ciebie (łatwiej byłoby mi go przerobić/usprawnić). W Defro też warto palić cyklicznie i zapalać od góry. Jeszcze taka uwaga: Jeśli do tej pory paliłaś kilka-kilkanaście godzin dziennie (w zimę) i to wystarczało to mały kocioł górnego spalania będzie dobry. Jeśli jednak zachodzi potrzeba palenia ciągłego to albo trzeba rozpalać dwa razy na dobę w górniaku, albo poszukać małego dolniaka do palenia ciągłego. Z tymi drugimi niestety krucho na rynku. Nie wiem, czy mały junkers supraclass (13,5 kW) da radę pracować na mocy poniżej 5 kW (bez przeróbek). Dzisiaj przypadkiem znalazłem w markecie budowlanym piecokuchnię KVS MORAVIA (7,5 kW). Okazało się, że to dolniak - czyli do palenia ciągłego. http://www.luskar.com.pl/szczegoly.php?auk...s_id=1871458380 Cena duża, ale w Czechach poniżej 2000 zł. Wadą może być mała komora zasypowa (chyba nie więcej niż 10 litrów). Cytuj
Betty Opublikowano 8 Września 2010 Autor #6 Opublikowano 8 Września 2010 Dzięki za cenne informacje, ale jednak pójdę w kierunku pieca ze spalaniem górnym. Napisałeś, że masz Per-eko już 5 lat. Mam pytanie techniczne, jeżeli głupie to przepraszam, ale napisz proszę, jak to wygląda w praktyce. Zasypujesz piec do określonego poziomu, rozpalasz i już do samego końca spalania nie ingerujesz, to znaczy nie dosypujesz węgla? Zostawiasz piec , aż wypali się wszystko, a potem na nowo rozpalasz? Co ile do niego zaglądasz? Na ile godzin wystarcza Ci jeden zasyp? Mogę spokojnie iść spać i zostawic kocioł na noc z włączoną pompą? Pytam bo ja ten stary muszę na noc wygaszać i rano, w zimie jest "lodówka" w domu:) Pozdrawiam Betty Cytuj
HP79 Opublikowano 8 Września 2010 #7 Opublikowano 8 Września 2010 To nie jest głupie pytanie. Tak, zasypuję, zapalam, a potem temperatury pilnuje miarkownik. Mam kocioł 18kW (za duży, ale trudno, wystarczyłby 12 kW). Ogrzewam 80 m2 w starej kamienicy. Kocioł mam trochę przerobiony (drzwiczki dolne i górne). Ponadto mam zmniejszoną komorę zasypową cegłami szamotowymi (ze względu na za dużą moc kotła). Pełny zasyp to jakieś 25 litrów węgla (to mniej niż 20 kg). Przy temperaturach w okolicach 0 stopni pali się ponad 16 godzin. Przy minus 15 około 12 godzin (nie pamietam dokładnie, ale na pewno nie krócej). Bezpieczeństwo zależy również od tego jak zrobiona jest instalacja grzewcza i wentylacyjna. O paleniu w kotłah górnych: http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...9gla-kamiennego Ja wiem, że to jest na dwa tygodnie czytania, ale warto. Dla zdrowia (psychicznego też). Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.