nightwatch Opublikowano 17 Kwietnia #1 Opublikowano 17 Kwietnia Mam pytanie: chce postawić mały domek na zgłoszenie i zrobić w nim prysznic oraz kibelek. Do okazjonalnego użycia, to nie będzie dom stale używany. Nie ma kanalizacji na działce więc myślę że można by zrobić jakieś eko-szambo/przydomowa oczyszczalnie. Czy jesteście w stanie polecić jakieś rozwiązanie które jest łatwe do zrobienia, nie kosztuje za dużo i nie wymaga przekopania hektara terenu? Nie potrzeba dużej wydajności, jedna-dwie osoby raz na parę dni skorzystają z łazienki. Nie znam tematu prawie wcale więc chce się skupić na czymś co ma sens Cytuj
marcus312 Opublikowano 19 Kwietnia #2 Opublikowano 19 Kwietnia 1. Najprostsze: małe szambo (zbiornik bezodpływowy) najłatwiejsze i najmniej kombinowania. Jak to działa: zwykły szczelny zbiornik (np. 1–3 m³) wszystko z prysznica i WC trafia do niego raz na jakiś czas wywóz Plusy: najprostsze do zrobienia, najmniej formalności (do 10 m³ – tylko zgłoszenie) możesz wkopać w 1 dzień 2. Mała przydomowa oczyszczalnia (kompaktowa) najlepszy kompromis: mało roboty + brak częstego wywozu. Jak działa: zbiornik + bakterie rozkładają ścieki oczyszczona woda trafia do gruntu (np. studnia chłonna) Dlaczego pasuje do Twojego przypadku: są modele nawet dla 1 osoby / działki rekreacyjnej praktycznie bezobsługowe i tanie w eksploatacji wywóz osadu rzadko (np. raz w roku) Minusy: koszt startowy większy (kilka–kilkanaście tys. zł standardowo) trzeba dobrać do gruntu. Najważniejsze: wybierz kompaktową biologiczną (osad czynny / biofiltr) NIE klasyczny drenaż (bo zajmuje ~40 m² 3. „Eko” DIY: toaleta kompostowa + szara woda osobno, najtańsze i najmniej kopania. Jak to zrobić: toaleta kompostowa (bez wody) prysznic → mała studnia chłonna / filtr żwirowy Plusy: prawie zero instalacji brak szamba i wywozu bardzo tanie. Minusy: mniej komfortowe trzeba ogarniać kompost/toaletę dobre jeśli domek bardziej „survival/rekreacja” niż mini-dom. Co bym wybrał na Twoim miejscu . Patrząc na to co napisałeś: OPCJA 1 lub 2 . Jeśli chcesz minimum roboty: małe szambo 2–3 m³ . Jeśli chcesz „raz zrobić i zapomnieć”: mała oczyszczalnia biologiczna (kompaktowa, bez drenażu) Cytuj
carinus Opublikowano 19 Kwietnia #3 Opublikowano 19 Kwietnia Jakikolwiek zbiornik wkopany do gruntu i dodany odpowiedni starter do bio-kompostowania. Po sezonie możesz z tego pompować klarowną wodę do podlewania trawy. Cytuj
Kordjano Opublikowano 19 Kwietnia #4 Opublikowano 19 Kwietnia To tak chyba nie działa , potrzebne napowietrzanie bo bakterie szlak trafi i zaraz capi jak z szamba . Cytuj
nightwatch Opublikowano 19 Kwietnia Autor #5 Opublikowano 19 Kwietnia dzięki. właśnie to mnie ciekawi - czy te bakterie wymagają określonej ilości 'żarcia' żeby nie zdechły, i czy np przy okazjonalnym użyciu są w stanie przetrwać. Cytuj
carinus Opublikowano 19 Kwietnia #6 Opublikowano 19 Kwietnia (edytowane) Napowietrzanie na pewno poprawi działanie. Ja natomiast, kiedy nie byłem podłączony do kanalizacji, wsypywałem ten preparat do szamba i wszystko pachniało eukaliptusem. Taki aromat wtedy kupiłem. Zamiast co miesiąc, ścieki, a raczej sam osad był wybierany dopiero przed zimą, reszta wody szła na podlanie trawy. Sąsiad nie dowierzał że to co czuł podczas mojego podlewania, to była woda z szamba. Bakterie na pewno przeżyją, jedynie mogą się ograniczać z mnożeniem, jeżeli nie będzie częstego używania. Nie wolno jednak używać chemii opartej na środkach bakteriobójczych. Edytowane 19 Kwietnia przez carinus Cytuj
Kordjano Opublikowano 20 Kwietnia #7 Opublikowano 20 Kwietnia U mnie jak pęknie membrana w pompie to zaraz wiem bo śmierdzi z oczyszczalni , mniej więcej dwa lata te membrany wytrzymują i pękają . Dwa razy do roku wywożę szlam , oczyszczalnia intensywnie używana . Cytuj
marcus312 Opublikowano 20 Kwietnia #8 Opublikowano 20 Kwietnia 13 godzin temu, nightwatch napisał(a): dzięki. właśnie to mnie ciekawi - czy te bakterie wymagają określonej ilości 'żarcia' żeby nie zdechły, i czy np przy okazjonalnym użyciu są w stanie przetrwać. Tak, bakterie potrzebują „żarcia” — i nie wszystkie systemy dobrze znoszą przerwy. Ale szczegóły są ważne: Jak to działa w praktyce. W przydomowych oczyszczalniach masz bakterie, które: rozkładają ścieki (głównie z WC i prysznica) potrzebują: materii organicznej (czyli „brudu”) wody w wielu systemach też tlenu. Problem przy Twoim scenariuszu. Czyli: domek używany raz na kilka dni / weekendowo może się dziać: bakterie „głodują” populacja spada po powrocie: chwilowo gorsze oczyszczanie możliwy zapach system potrzebuje czasu, żeby „wrócić do formy” Ale to zależy OD TYPU oczyszczalni . Oczyszczalnia biologiczna z osadem czynnym (napowietrzana) (czyli te „bardziej zaawansowane” z prądem) najbardziej wrażliwa na przerwy bakterie żyją w aktywnym układzie bez dopływu ścieków: zaczynają obumierać nawet po kilku dniach po dłuższej przerwie: trzeba czasu (a czasem „restartu”) średni wybór dla domku okazjonalnego. Oczyszczalnia biologiczna z biofiltrem / złożem (np. złoże biologiczne, tarcze, wkłady) dużo bardziej odporna bakterie siedzą na powierzchni (nie „pływają”) lepiej znoszą przerwy mogą przetrwać nawet tygodnie z małym dopływem to jest najlepszy typ dla Ciebie. Szambo brak bakterii = brak problemu działa zawsze tak samo nic nie „zdycha” Bakterie nie „umrą od razu”, ale klasyczne oczyszczalnie napowietrzane nie lubią przerw — wybierz system pasywny albo prosty zbiornik. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.