Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Jaki kocioł kupić ?


Rekomendowane odpowiedzi

Tylko z dolnym spalaniem(kotły te skonstruowano przy budowie generatorów gazu z paliw stałych)

Wszystkie kotły ze sterowaniem automatycznym spalające miał,czy eko-groszek mają podstawową wadę:

podczas postoju kotła/wył.regulatorem temperatury/ odgazowują nadal paliwo,które z powodu braku tlenu/ bo wentylator też stop/ uchodzą w komin jako paliwo niespalone-czyli zmarnowane bijąc nas po kieszeni i zatruwają środowisko.Zjawisko to jest mało zauważalne-lekki dym z komina.

Jeżeli ktoś nie wierzy proponuję sprawdzić w taki sposób:spalić określoną ilość miału,węgla(np. 10-15 kg) przy pracy ciągłej i przy pracy z przerwami.Na podstawie temperatur uzyskanych w mieszkaniu i utrzymujacych się przez okres np.12 godz niech wnioski wyciagnie sam.W/g moich obliczeń jest to strata rzędu 30-40%

Dlatego automatyce sterujacej kotłami małej mocy mówię-stanowcze NIE.Producenci,instytuty,cała watacha lobby węglowego starają sie nam wmówić,że żaba ma sierść.

Chyba prawidłowe spalanie paliw stałych powinno być PUNKTEM WYJŚCIA i automatyka powinna być dla pieca,a nie piec dla automatyki,która gwałci wszelkie zasady ekonomicznego i przyjaznego dla środowiska spalania.

Kocioł powinien spalać paliwo w sposób ekonomiczny i bezpieczny dla użytkownika i środowiska.Dobrym rozwiązaniem jest palenie dowolnym opałem w kotłach dolnego spalania w układach z magazynowaniem energii w akumulatorach wodnych-tzw.buforach. W celu zapewnienia komfortu cieplnego celowe i wskazane właśnie tu jest zastosowanie automatyki z zaworem 3-4 drogowym ster. siłownikiem za pomocą sterownika z regulatorem PID

Panowie pseudo konstruktorzy,sprawdzajacy te konstrukcje i inni temu podobni,którzy ukończyli studia za społeczne pieniądze-czas najwyższy chyba oddać dług i robić coś by nie szkodzić ludziom i środowisku.Czy nie wstyd wam,że baba z zabitej wsi spod Szczebrzeszyna lepiej potrafi spalić węgiel i w sposób lepszy niż wy na tych wymyślonych konstrukcjach.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jerryk, prawda jak w ewangelii. Nie widzę lepszego rozwiązania niż automatyka zaworu czterodrożnego, jednak w powrót do kotła z tego zaworu wpiąć wężownicę znajdującą się w buforze. Wtedy dom dostaje tyle ile potrzebuje a nadmiar zawracany do pieca jest magazynowany w buforze poprzez włączony w obieg powrotny z zaworu czterodrożnego do pieca grzejnik zanurzony w wodzie bufora.

Wtedy piec nie potrzebuje wentylatora, żadnego nawiewu i spalanie następuje bezproblemowe i przede wszystkim pełne bez zdymiania opału. A automatyka PID zaworu czterodrożnego będzie dalej sterowała temperaturą już nawet wygaśniętego pieca. Piec będzie wtedy w układzie wtedy szeregowym z grzejnikiem bufora, a ten grzejnik będzie w tym układzie nie nagrzewał bufor, a pobierał z niego ciepło, a automatyka zaworu dalej będzie robiła swoje. Układ sam działa. Ale jeden warunek: zawór mieszający z automatyką. Być może jestem już nudny z tą automatyką ale inaczej to dobrze pracować nie ma szans.

 

Widzisz, Kol. Jerryk, bez bufora to w przygniatającej większości kotłów nie ma szans na spalanie nazwijmy je samoczynne, bez nawiewu. Robiłem u siebie wiele takich prób na różnym opale. I temperatura na piecu szybko mi rosła do prawie zagotowania wody. A tak w buforze nadmiar ten byłby zmagazynowany.

 

U innych też tak jest. Wiele osób myśli o ekonomii spalania a coraz więcej także o ekologii. I to cieszy.

 

Kolego Jerryk, mam taki sympatyczny plastikowy zbiornik 3600 litrów z przeznaczeniem na bufor, który zamontuję u siebie. Jaką moc ma mieć według Ciebie wężownica ( grzejnik ) zanurzona w buforze. Mam trochę roboty teraz, ale przecież od czego jest wolne w święta. Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko z dolnym spalaniem

Nie jestem zwolennikiem takiego podejścia do wyboru czegokolwiek, a na pewno do kupna kotła, tylko takiego a nie innego.

- dlaczego produkowane są kotły inne niż wymienione wyżej (może pójść dalej i wprowadzić zakaz produkcji innych kotłów)?

- czy tylko kotły dolnego spalania są ekologiczne?

- czy spalanie paliw stałych może być ekologiczne (pomijam odnawialne paliwa stałe)?

- dlaczego kocioł dolnego spalania + bufor to najlepsze rozwiązanie (a może kocioł gazowy kondensacyjny + kolektor słoneczny + bufor)?

- gdzie jest ekonomia (ceny paliw stałych będą rosły)?

itd.

 

"baba z zabitej wsi spod Szczebrzeszyna lepiej potrafi spalić węgiel " - moi sąsiedzi niestety nie.

Moim marzeniem jest zobaczyć dymek (czytaj zdymianie) unoszący się z komina niż czarny gryzący, drażniący oczy, gardło, nos ze starego (kilkunastoletniego czy kilkudzisięcioletniego kotła).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kol kand.Poruszyłem sprawę tylko i wyłacznie kotłów na paliwa stałe-a nie gazowych-w gazowych nie ma problemów-gaz jest paliwem jednorodnym i stosowanie automatyki ma sens.Gaz możemy pobierać z sieci lub zbiornika kiedy chcemy i w ilościach jakich chcemy bez żadnych strat.Natomiast spalanie paliw stałych to już zupełnie inne zagadnienie.

Pytasz dlaczego kotły tylko z dolnym spalaniem-proste-bo te kotły to prawie zgazowarki-ich atutem jest ekonomiczne, czyste,bezproblemowe,bezdymne spalanie.Są tanie jak inne zwykłe kotły-nie wymagają automatyki i palić w nich można dosypując paliwo praktycznie w sposób stały.Twoi sasiedzi dymią dlatego,że nie maja kotła dolnego spalania-poradż im wizyte na tym forum-damy wskazówkę jak przerobić w prosty sposób każdy kocioł,by nie dymił i by ogrzewanie było tańsze.

To,że baba z zabitej dechami wsi potrafi palić lepiej-bo to prawda-ale,również to aluzja do tego,że naszym inżynierom brakuje albo zwykłego chłopskiego rozumu,albo w szpony dopadł ich szmal .Jeszcze raz powtarzam NIE piec dla automatyki,tylko automatyka dla pieca.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piotrek-konfiguracji zasilenia bufora może być wiele.Bez pompy również można równolegle do kotła włączyć nagrzewnicę/jakby zwiekszyć pojemność wodną samego kotła/ bez stosowania automatyki.Automatyka ma za zadanie stworzyc komfortowy układ grzewczy ze stałą zadaną temperaturą w pomieszczeniach.Optymizmem napawa Twoje niedrogie rozwiazanie oparte na sterowniku z reg.PID.Do tego tani kocioł spalajacy ekonomicznie i ekologicznie każde paliwo-tego nam użytkownikom trzeba-a jeżeli za jednym rozpaleniem na stałych ustawieniach kotła/dopływ powietrza do spalania/ potrafimy zapewnić ciepło w mieszkaniu przez nawet kilka dni/bufor/, bez bawienia się w jakieś tam ustawy parametrów dmuchaw,podajników-bez wybuchów,marnotrawstwa paliwa i trucia powietrza-czy to nas nie będzie cieszyć ?

Jeżeli chodzi o moc wężownicy to powinna ona być przede wszystkim dostosowana do możliwości odbioru ciepła wytworzonego przez kocioł/czyli mocy kotła/ i na pewno ta wężownica wystarczy do zasilania układu z 1 pompą lub bez.Można również zastosować wymiennik.Można stosować ciśnieniowe bufory bez wężownic.Można stosować układy ładujące tylko bufor.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno się nie zgodzić ze stwierdzeniem Jerryka: "Jeszcze raz powtarzam NIE piec dla automatyki,tylko automatyka dla pieca".

 

Ja np. jestem użytkownikiem, który nie ma za bardzo ochoty na eksperymenty - dla mnie piec ma grzać a ja obsługiwać go jak najrzadziej. Dlatego wybrałem piec z podajnikiem - ale faktycznie zgodzić się muszę, że proces spalania nie jest w nim idealny (z tego co czytam to główną wadą jest to, że nie przebiega w sposób ciągły - piec po osiągnięciu temperatury wyłącza dmuchawę, co powoduje powstanie niekorzystnych warunków spalania).

 

Z zainteresowaniem śledzę temat tego bufora. Głównie dlatego, że to rozwiązanie mające utrzymać zalety mojego pieca z podajnikiem (rzadka obsługa) i pieca spalającego bezdymnie paliwo stałe. Z punktu widzenia mnie, czyli właściciela kotła na ekogroszek z podajnikiem jak rozumiem ma to wyglądać tak, że piec non stop pracuje na 100% mocy aż nagrzeje wodę w tym buforze tak, żeby starczyła ona na kilkudziesięcio godzinne ogrzewanie przy wyłączonym już piecu. Gdy energia zgromadzona w buforze się skończy cały cykl się powtórzy. Czy dobrze rozumiem? Przypuszczam, że w tym momencie idealnie byłoby tak dobrać elementy takiego układu aby piec mógł ciągle pracować na 100% i nie gotować przy tym wody.

 

Moja wątpliwość dotyczy także pojemności i sprawności takiego bufora. Ale myślę, że te wątpliwości w niedługim czasie zostaną rozwiane poprzez Wasze praktyczne doświadczenia.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Wszystkie kotły ze sterowaniem automatycznym spalające miał,czy eko-groszek mają podstawową wadę:

podczas postoju kotła/wył.regulatorem temperatury/ odgazowują nadal paliwo,które z powodu braku tlenu/ bo wentylator też stop/ uchodzą w komin jako paliwo niespalone-czyli zmarnowane bijąc nas po kieszeni i zatruwają środowisko.Zjawisko to jest mało zauważalne-lekki dym z komina.

Jeżeli ktoś nie wierzy proponuję sprawdzić w taki sposób:spalić określoną ilość miału,węgla(np. 10-15 kg) przy pracy ciągłej i przy pracy z przerwami.Na podstawie temperatur uzyskanych w mieszkaniu i utrzymujacych się przez okres np.12 godz niech wnioski wyciagnie sam.W/g moich obliczeń jest to strata rzędu 30-40%

Dlatego automatyce sterujacej kotłami małej mocy mówię-stanowcze NIE.Producenci,instytuty,cała watacha lobby węglowego starają sie nam wmówić,że żaba ma sierść.

Chyba prawidłowe spalanie paliw stałych powinno być PUNKTEM WYJŚCIA i automatyka powinna być dla pieca,a nie piec dla automatyki,która gwałci wszelkie zasady ekonomicznego i przyjaznego dla środowiska spalania.

Kocioł powinien spalać paliwo w sposób ekonomiczny i bezpieczny dla użytkownika i środowiska.Dobrym rozwiązaniem jest palenie dowolnym opałem w kotłach dolnego spalania w układach z magazynowaniem energii w akumulatorach wodnych-tzw.buforach. W celu zapewnienia komfortu cieplnego celowe i wskazane właśnie tu jest zastosowanie automatyki z zaworem 3-4 drogowym ster. siłownikiem za pomocą sterownika z regulatorem PID

Panowie pseudo konstruktorzy,sprawdzajacy te konstrukcje i inni temu podobni,którzy ukończyli studia za społeczne pieniądze-czas najwyższy chyba oddać dług i robić coś by nie szkodzić ludziom i środowisku.Czy nie wstyd wam,że baba z zabitej wsi spod Szczebrzeszyna lepiej potrafi spalić węgiel i w sposób lepszy niż wy na tych wymyślonych konstrukcjach. "

Witam

No i zrobili Sterownik z CIĄGŁYM !!!!! podawaniem powietrza n.p. http://www.elster.w.com.pl/index.php?i=perfekt .

Polecam !!

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam .

O buforach słyszałem i czytałem - są BARDZO różne opinie:

- nie musisz palić non stop - plus

-nadmiar energi gromadzony w buforze - plus

-straty ciepła na odcinku piec-bufor - minus

- straty ciepła w buforze - minus

- koniczność stosowania dużego zbiornika ( zespołu zbiorników) min 1000l !!!!!!! - minus

 

Moje spostrzeżenie jest takie-przy starszych - tradycyjnych tzn zasypowych piecach- takie rozwiązanie jest OK daje duży komfort użytkowania, przy piecach z podajnikiem mało sensowne- podwyższa koszty a efekt komfortu przeciętny- trzeba wygaszać piec z podajnikiem a potem go rozpalać, żaden komfort.

 

Pozdrawiam....

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kol emes

chyba nie zrozumiałeś moich intencji.Podajac adres http://www.elster.w.com.pl/index.php?i=perfekt . mówi sie o sterowaniu kotłem,a nie włściwym spalaniem paliw stałych.Po raz kolejny powtórzę-może dotrze-nie piec dla automatyki,tylko automatyka dla pieca.Stop kotła podczas pracy to nieodwracalna strata zdymionego paliwa podwyższająca koszt ogrzewania i trująca środowisko.Jeżeli chodzi o bufor to na zalety zgadzam się,a wady to ? jakie straty w przesyle?na 2 mb.izolowanej rury?jakie straty w buforze-co- ciepło samo odfrunie poza dom ?/dobrze zaizolować i grzeje co trzeba.Konieczność stosowania dużego zbiornika-a tak-lepsze to niż ciągła regulacja parametrów,wybuchy,niemożliwośc spalania dowolnego paliwa,zdymianie paliwa poważnie podwyższające koszty ogrzewania z truciem środowiska włącznie

Jeżeli chodzi o Twoje spostrzerzenia na temat komfortu użytkowania kotłów z podajnikiem to chyba wyraziłem się jasno-te urzadzenia nigdy nie powinny pojawić się na rynku /ich wady przedstawiłem w poprzednich postach/I zrobie wszystko z pomocą

UE lub bez, by znikły bezpowrotnie z rynku.Są jeszcze autorytety,którym ochrona środowiska leży na sercu głęboko,a nabywcy napewno nie mają ochoty podgrzewać kominów zamiast mieszkań.

 

Kol Marcin

praca takiego kotła byłaby "do przełknięcia" gdyby jego moc była tak mała w stosunku do zapotrzebowania cieplnego, by pracował w sposób ciagły.Lub w przypadku dużego kotła zrzucał nadmiar ciepła na bufor.Może to przykre dla posiadaczy kotłów z podajnikiem,ale...ta kasa na zdymiony węgiel....zatrute powietrze......Ja też zostałem"obuty" na sterownik i wetylator za 500 zł.Kocioł miał pracować na miał-ile nerwów mnie to kosztowało-powiedziałem-nie daruję.Nie lubię oszustów

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...

Witam . Jerryk czy ty paliłeś kiedyś kiedyś w kotle na paliwo stałe żeby ogrzać dom , mieszkanie czy cokolwiek? Czy może jesteś tylko ekologiem teoretykiem? Wydaje mi się że raczej to drugie. Niewyobrażam sobie, nawet w kotle z dolnym spalaniem uzyskanie stałopalnosci i pełnego - zupelnego - spalenia załadowanej porcji paliwa bez wykorzystania nadmuchu i sterownika, nawet przy wykorzystaniu bufora. Potrafisz to sobie wyobrazić?( piszę tak bo nie wierzę że paliłeś kiedyś w kotle) Wrzucasz do komory zasypowej powiedzmy 50 kg miału, oczywiście w kotle z dolnym spalaniem podłączonym do bufora. I co? Spali ci się to bezdymnie i w całości a ty wybierzesz tylko popiół? Bzdura. Żeby się to dobrze spaliło będziesz musiał kilkakrotnie odpopielać bo jak nie, to nie będziesz miał zupełnego spalania bo popiół skutecznie ograniczy dopływ powietrza. Mówisz że kotły z podajnikiem są "be" bo po wyłączeniu nadmuchu dalej zgazowują i szkodzą a złotówki za opał przepadają. A ile jest tych złotówek. W starych kotłach gazowych też paliła się na stałe świeczka i też były straty. Straty w kotłach z podajnikiem można sobie darować. Chodzi o to żeby jak najtaniej ogrzać to co się ma do ogrzania i żeby się nie narobić przy tym. Uważam że przy odpowiednich ustawieniach sterownika kotły na paliwo stałe z podajnikiem są najtańszym źródłem ogrzewania. Sam mam kociół z dolnym spalaniem i z buforem i ze sterownikiem. Gdyby nie sterownik to w kotle wygasło by już po 3 godzinach a tak pali się spokojnie nawet do 24 godz. I trochę żałuję że nie kupiłem kotła z podajnikiem. Miałbym wtedy spokój przez tydzień

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kotłów z podajnikiem to chyba wyraziłem się jasno-te urzadzenia nigdy nie powinny pojawić się na rynku /ich wady przedstawiłem w poprzednich postach/I zrobie wszystko z pomocą

UE lub bez, by znikły bezpowrotnie z rynku.Są jeszcze autorytety,którym ochrona środowiska leży na sercu głęboko,a nabywcy napewno nie mają ochoty podgrzewać kominów zamiast mieszkań.

Po przeczytaniu tego tekstu i poprzednich tego autora włos zjeżył mi się na głowie.

To właśnie dzięki piecom z podajnikami i spalanemu w nich eko groszkowi i miałowi stan powietrza wyraźnie się poprawił. Wyraźnie to widać a raczej czuć w miejscowościach gdzie wdrożono program niskiej emisji. Kotły z dolnym spalaniem są faktycznie czyste ale pod warunkiem że pracują z mocą maksymalną lub zbliżoną a więc regulacja temperatury co wiąże się z ograniczeniem dopływu powietrza generuje dużą ilość dymu niedopalonego. Zastosowanie bufora nie rozwiązuje sprawy bo prędzej czy później trzeba ograniczyć moc i znowu się kopci. Nie zawsze jest możliwość zastosowania bufora bo np. 100litrów nie rozwiązuje sprawy a na 2000litrów nie każdy ma miejsce.

A więc zamiast rozpowszechniać takie pierdoły jak w cytacie lepiej zaangażować się w masową produkcję biomasy do użytku w piecach już istniejących i gdy ceny wyrównają się z cenami węgla to każdy kupi czyściejsze paliwo. I niech nas Bog broni przed urzędasami którzy grzeją dupę na ciepłej posadzie i z braku roboty wymyślają co by tu jeszcze spieprzyć.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na temat spalania miału węglowego na forum nieraz wyrażałem się jasno-to paliwo nigdy nie powinno być spalane w kotłach domowych.Jego prawidłowe spalanie w warunkach kontrolowanych jest możliwe tylko w pyłowych kotłach przemysłowych.Na powyższe zarzuty o niemożliwości prawidłowego spalania węgla w kotłach dolnych i nawet z zastosowaniem buforów nie będę sie wypowiadał powtórnie,ponieważ tematy te dokładnie na forum zostały omówione,a mam wrażenie ,że powyższe posty pisane są przez producentów,lub niedoświadczonych,majacych małe pojęcie i praktykę w spalaniu paliw stałych użytkowników,lub posiadajacych kotły nieprawidłowo zaprojektowane,czy wykonane.Ja jak mam jakieś wątpliwości to staram się pogłębic wiedzę i włos na głowie nie jeży mi się.

Ja kolego alz twoich wypowiedzi nie będę nazywał pierdołami,ponieważ forum to służy do wymiany poglądów i doświadczeń.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 3 lata później...

Witam Jest alternatywa spalania miału. Na zachodzie to rozwiązano ustawowo. Cały miał idzie do brykietowni gdzie w połaczeniu z flotem czy mułem i różnego rodzaju lepiszczem jak odpady spożywcze, serwatki melasy itp sąprodukowane brykiety o rózych rozmiarach. Brykiety oczywiscie są dużo tańsze od normalnego węgla.Druga sprawa to z dużej ilości odpadów węglowych produkowany jest koks. Ztą różnicą że tam nieprowadzi się gospodarki rabunkowej i nielikwiduje się takich zakładów.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
Gość Szalonymax

Ja także mogę przyłączyć się do tej opinii. W zależności od danego kotła,ale tak czy inaczej o wiele lepiej spalał się u mnie węgiel oraz brykiet. W praktyce może i wychodzi na to samo,ale spalanie ma nieporównywalnie większą jakość.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam taki sympatyczny plastikowy zbiornik 3600 litrów z przeznaczeniem na bufor, który zamontuję u siebie.

Wielka szkoda, że nie jesteś moim sąsiadem. Zamiast bufora 3600 litrów mógłbyś mieć bufor 3400 l. Pozostałe 200 l to byłaby moja instalacja grzewcza. Ja nie musiałbym palić, kupować węgiel, kocioł bym sprzedał.

Gdybyś miał 18 sąsiadów z taką instalacją jak moja to w ogóle byś nie musiał mieć bufora.

  • Nie zgadzam się 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbiornik paliwa w samochodzie ma magazynować paliwo a nie je oddawać:P:P:P

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 8 miesięcy temu...

zgadzam się z kolegą istotnie na paliwa stałe drewno , węgiel kamienny, brunatny , torf piec z dolnym spalaniem najlepiej z poziomymi kanałami dymnymi ( mniejsze opory dla dymu to mniej skroplin ,mniej substancji smolistych przy zbyt wilgotnym paliwie( bo bądźmy szczerzy nikt nie ma paliwa deklarowanego przez producenta 20 % wilgoć max , najczęściej przy sezonowanym drzewie rok dwa lata jest to około 25, 40 % a kto widział węgiel który nie stoi na placach tylko jest pod wiatami ) no chyba ze ktoś ma dobrej jakości paliwo więc kanały pionowe ale potrzebny wtedy dodatkowo wkład kominowy ...piec z poziomymi kanałami i spalaniu dolnym gwarantuje dłuższe spalanie niż w kotłach z górnym spalaniem mniejsze zanieczyszczenie środowiska ,oszczędności na paliwie i w kieszeni :) dłuższą żywotność i sprawność działania w odróżnieniu od kotłów z pionowymi kanałami dobrze jest ale nie całkiem konieczny wkład kominowy Przy zakupie pieca dobrze zwrócić uwagę czy ma ceramiczne lub żeliwne kształtki pomagające dopalić gazy czy do kształtek jest doprowadzone powietrze wtórne, ruszt stały żeliwny większa temperatura spalania,, ruchomy ruszt pomagający w odpopielaniu, duża komora na paliwo powyżej 50 litrów , łatwość czyszczenia niektóre piece strasznie ciężko się czyści paliwa stałe drewno węgiel i inne przy słabym dostępie do powietrza wytwarzają od tlenku węgla do substancji smolistych które nie dość ze trują niszczą piec komin to jeszcze zwiększają nasze koszty w ogrzewaniu a więc piec z takim paliwem nie powinien nie dostawać powietrza dlatego bufor ja mam żeliwne grzejniki 300 litrów na jedno wychodzi to dobra rzecz . NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK ŻELIWNY PIEC GÓRNEGO CZY DOLNEGO SPALANIA NA DREWNO ONE SĄ TYPOWYMI KOKSOWNIKAMI wyjątek potwierdzający regułę to HEFAJSTOS VIADRUSA np. I jeszcze uwaga na kociołki niby górno-dolnego spalania one są typowymi kotłami górnego spalania . Kotły dolnego spalania dwa ma Żębiec jeden Sas Cichewicz Vespa , Taurus tur ,i wiele innych ja polecę jeszcze Cichewicz lub Buderus (Ultima 2 )nie jest dolniakiem ale łatwo przerobić .

 

i jeszcze do kolegi znajomy kupił żeliwniaka urlich fest manual jak to przerobić aby mniej drzewa żarło

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.